header imageheader imageheader image

Balcon 2010 okiem Kwad_rata

Kwad_rat

balcon_plakat.jpg

Był to na pewno najlepszy konwent na jakim byłem w tym roku. Do domu wróciłem naprawdę zadowolony i już nie mogę doczekać się następnego Balconu. Zresztą, pozytywnie nastawiony do tego konwentu byłem jeszcze przed jego rozpoczęciem. Spojrzawszy na plan atrakcji, jakie mają się na nim pojawić, z zadowoleniem stwierdziłem, że Balcon będzie pełen prelekcji i konkursów, w których chciałbym wziąć udział. Przy czym, w nie wszystkich mogłem uczestniczyć, bez zgłębienia mistycznej sztuki bilokacji. Wielki plus dla organizatorów, za ilość i różnorodność zorganizowanych na konwencie zajęć. Uzbroiwszy się w plan, na którym zaznaczyłem co ciekawsze atrakcje, w piątek wyruszyłem w stronę Chorzowa1.

Bez większych problemów dotarłem na miejsce, do szkoły, w której mieściła się kwatera główna Imperium w roku 2010 i gdzie odbyć się miał Balcon. Przed szkołą zdążyła się już utworzyć kolejka konwentowiczów spragnionych schronienia przed deszczem, który sączył się z rozpościerających się po horyzont chmur. Na szczęście, oddział uczestników nie musiał zbyt długo czekać na wpuszczenie na teren konwentu. Nie spojrzałem na zegarek, ale zapewne niewiele się pomylę twierdząc, że gdzieś po godzinie 6:30 zostaliśmy już wpuszczeni do szkoły. Kolejny wielki plus dla organizatorów. Dzięki tej decyzji przed szkołą nie tworzyły się kilometrowe kolejki, a każdy mógł wcześniej zorientować się w planie szkoły, a także zająć miejsce w sleeproomie (z czym były małe problemy, ale zawsze pozostawała możliwość rozłożenia karimaty czy materaca na korytarzu) jeszcze przed rozpoczęciem atrakcji.

Po otwarciu bram konwentowej bazy udałem się do stolika, gdzie szybko ustalono moją tożsamość. Komputerowy system identyfikacji spisał się tu o wiele lepiej niż wysłużona papierowa lista i długopis. Szybciej niż zdążyłem powiedzieć „Chwała Imperatorowi” zostałem uposażony w informator, plan atrakcji z gazetką „Imperialny Pudeleck” na odwrocie i smycz z przypiętym do niej identyfikatorem i badgem „Balcon 2010”. Byłem naprawdę mile zaskoczony tym co otrzymałem. Nie wszystkie konwenty dodają do informatora, mapki i identyfikatora gadżety dla uczestników. Warto też wspomnieć o tym, jak został zaprojektowany balconowy identyfikator, bo najwyraźniej „Imperialny Wydział Projektowania Dokumentów” dołożył wszelkich starań, by ten mały kawałek był jak najbardziej przydatny zarówno dla helperów, jak i dla uczestników konwentu. Z jednej strony znajdowało się na nim miejsce na nick i grafika przedstawiającego żołnierza Imperium, a z drugiej ważne telefony (Informacja, Medycy, Ochrona) i miejsce na numer ICE, które mogły się przydać w nagłym przypadku, a także miejsce na numer identyfikacyjny Ramiel. W dodatku smycz, na której to zawieszono, sama w sobie jest unikalnym gadgetem i miłą pamiątką, ozdobiona kamuflującym wzorem i napisem „BALCON 2010 24-25.07.2010”. W skrócie cud, miód i orzeszki już na samym wejściu na konwent.

Gdy tylko znalazłem się na terenie konwentu nie zwlekając przystąpiłem do inspekcji „Bazy Sił Imperialnych”. Sam budynek Balconu 2010 nie wydawał się zbyt wielki, ale z łatwością pomieścił organizatorów oraz 800 osób, które wykupiły wejściówki. Nie było pamiętnego z Baki 2008 przesadnego ścisku, ale też nie był to „pustkon”, na którym można by poczuć się samotnie jak na niesławnym Chapter III czy Chapter I. Organizatorzy świetnie zrównoważyli stosunek ilości wejściówek do ilości uczestników konwentu, za co należą się kolejne pochwały. Szkoła została dobrze oznakowana przez organizatorów. Wszechobecne strzałki wskazywały kierunki do ważniejszych miejsc. Sale były opisane, a na ich drzwiach znajdował się zwykle (o ile ktoś nie zdążył go zerwać) plan atrakcji odbywających się w danym miejscu. Podobać mogły się też elementy ułatwiające się wczuć w klimat konwentu np. kartki z cytatami na ścianach czy siatki kamuflujące na ścianach main roomu. Ogólnie konwencja była wyczuwalna, a jednocześnie nie była nachalna, co mi się bardzo spodobało. Poza tym, budynek posiadał stosunkowo prosty plan i raczej nie sposób było się w nim pogubić. Po moich ostatnich perypetiach z Chapter III i MAGNIFIconem VIII, ulżyło mi, że nie muszę się nawet w zastanawiać, gdzie jest jakaś sala, bo już pierwszy rzut oka na plan wystarczył by zorientować się w położeniu interesującej nas lokacji. Trochę szkoda, że nie było jakiegoś osobnego miejsca dla wystawców. Zostali oni rozstawieni na korytarzach, jednak nie utrudniali ruchu, a do tego, że trzeba przebiec się z piętra na piętro, by zlokalizować towar, który nas interesuje, można było się przyzwyczaić. Na terenie konwentu można było wziąć prysznic, czy zjeść coś, a w pobliżu tej „Bazy Imperium” znajdowało się też parę sklepów, w których też można było się zaopatrzyć. Poza tym, na mocy zawartego przez Imperatora porozumienia, można było liczyć na małą zniżkę w TelePizzy.

Konwent przebiegał bez większych wpadek. Wiem, że jakieś atrakcje się nie odbyły (rozmawiałem z helperami, choć akurat nie było to nic w czym miałem brać udział), jednak plan był na tyle różnorodny i wypełniony atrakcjami, że ciężko było to zauważyć. W dodatku organizatorzy stawali na głowie, by szybko wypełnić powstająca lukę (w pewnym momencie pojawił się niezapowiedziany wcześniej panel zorganizowany przez Dajmosa – atrakcja odbyła się w namiocie na placu przed szkołą). Część atrakcji, które miały odbyć się na placu przed szkołą, musiała zostać przeniesiona, ze względu na niesprzyjająca zajęciom na świeżym powietrzu pogodę (taki los spotkał LARP), z kolei „Sadzawka-kun” nie został ostatecznie w pełni uruchomiony i skorzystało z niego jedynie paru odważnych. Te małe problemy nie są jednak zepsuć niesamowicie dobrego wrażenia jakie zrobił na mnie konwent.

Można powiedzieć, że w programie znalazło się dla każdego coś miłego. Począwszy od koncertów zespołów Wogule, RaiZa czy ShiroRoom, przez panele niemal na każdy temat, różnorodne konkursy i sale umożliwiające granie (choć słyszałem narzekania, że konsolówka mogła być większa), śpiewanie i tańczenie, a skończywszy na cosplayu i Balu Imperialnym. Jednymi z ważniejszych atrakcji konwentu były losowania nagród wśród uczestników konwentu (uczestników Koneconu i Baconu), można było wygrać Xboxa 360 w wersji Arcade, a także replikę miecza Sephirotha z Final Fantasy VII.

Nie było prawie chwili w której nie było by jakichś ciekawych zajęć. Pojawia się jednak to „prawie” i drobny zgrzyt, o którym organizatorzy będą musieli pomyśleć w przyszłości. Mianowicie, około godziny 4 większość sal została zamknięta, przez co konwentowe lunatyki (takie jak ja) nie miały za bardzo co robić. Brak mi było otwartej zwykle o tej porze sali z grami „analogowymi”, które ratowały mnie zawsze na innych konwentach. W ten sposób musiałem spędzić noc na sali z AMV. Inna sprawa, to zupełny brak osobnej salki projekcyjnej z anime. Wolałbym ograniczenie ilości wyświetlanych AMV na rzecz choćby malutki salka projekcyjnej z anime, bo to właśnie na konwentach często poznawałem tytuły, które później oglądałem w zaciszu własnego domu. To w sumie jedyne czego było mi brak na konwencie, na którym bawiłem się jak nigdy i jest to taka malutka rysa na nieskończenie pięknym diamencie. Nie ma róży bez kolców, ale mam nadzieję, że Inżynierowie z Laboratoriów Genetycznych Imperium postarają się takową wyhodować na przyszły rok.

Podsumowując, już dzisiaj mogę powiedzieć, że na pewno wybiorę się na następny Balcon. Tegoroczna edycja posiadała wszystko, czego można wymagać od dobrego konwentu i jeszcze dodatkowo tę nutkę szaleństwa, która cechuje wszystko co jest prawdziwie genialne. Mam nadzieję, że będzie mi dane odwiedzić więcej takich konwentów. Gdybym miał wystawiać ocenę Balconowi 2010 byłaby to 6 w szkolnej skali (byłoby 6+ gdyby nie pewne drobne problemy). Oby tak dalej.

  1. Niestety dojazd jak zwykle miałem fatalny, ponieważ PKP zawsze dołączy do pociągu zbyt małą ilość wagonów, przez co pasażerowie cisną się w nich jak sardynki; sytuacji nie poprawiła jadąca z nami w pociągu kolonia.

Dodaj do:

Zobacz także

Z tą publikacją nie są jeszcze powiązane żadne sznurki.

Ocena

12345678910
Wystawiać oceny mogą tylko zarejestrowani użytkownicy.
5,10/10 (10 głosów)

Komentarze

Sposób wyświetlania:

Ilość komentarzy: 18 dodaj

[1] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
Yoiko [*.dynamic.gprs.plus.pl], 07.08.2010, 21:12:55, oceny: +0 -0
YoikoPodpisuję się pod tą recenzją ;)
[2] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
EnSa [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 08.08.2010, 10:38:16, odpowiedź na #1, oceny: +1 -1
Wreszcie konwent bez większych wpadek i na który nikt poważnie nie narzeka. Chwała Imperatorowi!!!
[3] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
Isami [217.153.108.*], 08.08.2010, 12:45:58, odpowiedź na #2, oceny: +0 -0
IsamiJasne, bo tylko by ktoś spróbował ;p.
Ale konwent naprawdę był udany. Oby więcej takich.
[4] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
Zuoś [*.chello.pl], 08.08.2010, 16:41:03, odpowiedź na #2, oceny: +2 -0
ZuośEee nie przesadzaj, taki kone3 też nie zaliczył żadnych wpadek przecież :) Ale też mało kto o nim mówił, bo wielu ludziom sie nie chciało przyjechać do Szczecina :P
[9] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
Tuminure [*.rudaslaska.vectranet.pl], 09.08.2010, 16:11:27, odpowiedź na #2, oceny: +0 -4
TuminureByś się zdziwił.
[12] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
AvantaR [*.ekspres.net.pl], 10.08.2010, 17:21:56, odpowiedź na #9, oceny: +5 -2
AvantaRMoze podzielisz sie z nami swoimi buraczanymi uwagami?
[13] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
Tuminure [*.rudaslaska.vectranet.pl], 11.08.2010, 23:07:05, odpowiedź na #12, oceny: +0 -2
TuminureOd siebie dodam tylko, że konsolówka wypadła tak kiepsko jak myślałem (a nawet troche gorzej).

Poza tym, na konwencie co najmniej od 5 różnych, nieznanych mi osób usłyszałem, że nic się nie dzieje.

Swoją drogą, nie lubię buraków (za to lubię ludzi, którzy się fochają - zapewniłeś mi najlepszą atrakcję na konie :DDDDDDDDDDDDD).
[14] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
Ifrexalis [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 12.08.2010, 16:10:29, odpowiedź na #13, oceny: +0 -0
Więc wiesz, że świat się kręci, ale nie wiesz, że to za mało. Trzeba się kręcić razem z nim i nie będziesz narzekał na "nic się nie dzieje".
Konwent to taka zabawa, w której samemu także trzeba wychodzić z inicjatywą, stojąc w kącie gówno się zdziała.
Albo było ruszyć dupę i pomóc przy jego organizacji, utrzymaniu - do tego wcale nie trzeba było mieć rangi i koszulki, tylko chęci. Praca ma to do siebie, że eliminuje "nic się nie dzieje".
[15] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
Tuminure [*.rudaslaska.vectranet.pl], 12.08.2010, 18:18:27, odpowiedź na #14, oceny: +0 -1
Tuminure"Praca ma to do siebie, że eliminuje "nic się nie dzieje"." - nie mi to mów, gdyż ja cały konwent bawiłem się/"pracowałem"... ale w sumie (w miarę) słuszna uwaga. Być może przyda się tym osobom, które narzekały.
[5] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
Spirit of Coach [*.tys6.1000lecie.pl], 08.08.2010, 18:39:42, oceny: +0 -0
Spirit of CoachWszedłeś o 06:40:56 wpuszczony przez Sirroco :)
[6] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
Sirroco [*.multi-play.net.pl], 08.08.2010, 19:55:59, odpowiedź na #5, oceny: +1 -0
SirrocoDobrze wiedzieć, że to ja go wpuszczałam xD
Fakt recenzja bardzo dobra. Tak jak i cały konwent :)
[7] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
Mixik [193.37.139.*], 08.08.2010, 21:27:51, oceny: +1 -0
"(...) plan atrakcji z gazetką „Imperialny Pudelek” na odwrocie"
Powiedziałabym raczej, że "Imperialny Pudelek" z planem atrakcji jako dodatkiem, bo to gazetka przykuwała większą uwagę. XD

Konwent sam w sobie mi się podobał, a cosplay był zarąbiście zorganizowany (gratsy dla wszystkich!), ale jeśli chodzi o identa to mógłby być laminowany albo chociaż twardszy, bo łatwo się zginał. Aha, i mała uwaga dla obsługi AMV Roomu - bardziej niż te smęty, które leciały w tzw. martwych godzinach nocnych na seans nadawałyby się AMVki akcji, bo przynajmniej można by było mieć pewność, że się nie uśnie. :P I zgadzam się z autorem recki - mi też brakowało salki z anime, no i jakichś innych nocnych atrakcji.
A cytaty Imperatora rlz. :D
[10] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
Tuminure [*.rudaslaska.vectranet.pl], 09.08.2010, 16:13:11, odpowiedź na #7, oceny: +0 -1
TuminureU mnie największą uwagę przykuła niekonsekwencja w owym pudle (pudelku?).
[16] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
leniwa kojot [*.chello.pl], 16.08.2010, 23:09:59, odpowiedź na #10, oceny: +0 -0
jeśli chodzi ci o zmienny wiek, to podejrzewam, iż umknęła twej bystrej uwadze celowość tego faktu.
[17] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
Tuminure [*.rudaslaska.vectranet.pl], 17.08.2010, 16:55:04, odpowiedź na #16, oceny: +0 -1
TuminureUmknęła, bo jej tam nie było.
[11] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
Sojita [*.kobiornet.pl], 09.08.2010, 20:04:18, odpowiedź na #7, oceny: +0 -0
SojitaJako żołnierz wojsk imperialnych, chciałbym sprostować iż nie były to cytaty miłościwie panującego nam Imperatora, a cytaty generała Leonida Rabena (które tylko czasem mówiły o Imperatorze).
Dziękuję za uwagę :)
[8] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
Yui Tohma [*.jeleniagora.vectranet.pl], 09.08.2010, 08:14:42, oceny: +1 -0
Yui TohmaŁol, ale skąd te ciągłe porównania do czapterów? XD Zresztą, III nie było aż takim pustkonem o jakim powiadasz (rozłożenie ludzi było inne i było więcej przestrzeni, co nie zmienia faktu, że nie spotkałam się z sytuacją bym nikogo nie uraczyła na korytarzach)
[18] Re: Balcon 2010 okiem Kwad_rata
Hakuro [*.chello.pl], 18.10.2010, 09:31:31, oceny: +0 -0
HakuroTak ten konwent był super, jeden z najbardziej udanych na jakim byłem. Zgadzam się z z Kawdratem, kolejnego balconu nie wolno opuścić!:)
Powered by WashuOS