header imageheader imageheader image

Bleach

Gassus

bleach.jpgMa 15 lat, nazywa się Kurosaki Ichigo i jedyną rzeczą, która odróżnia go od swoich rówieśników są pomarańczowe włosy… oraz fakt, że widzi duchy. Jest to jednak dla niego coś normalnego i stara się wykorzystywać swój dar przez pomaganie zagubionym duszom. Pewnego dnia spotyka na swojej drodze Kuchiki Rukię – dziewczynę, która okazuje się pochodzącym ze świata umarłych, Soul Society, bogiem śmierci (ew. żniwiarzem dusz, ale to pierwsze lepiej brzmi ;)). Wkrótce wychodzi na jaw, że Ichigo i jego rodzina zagrożeni są przez zwabione ich duchową energią zjawy. Rukia z kolei za zadanie ma pozbywanie się tych zjaw, jednak w wyniku pewnej zaistniałej sytuacji bogiem śmierci zostaje Ichigo, a Rukia jest uziemiona w świecie śmiertelników… Co z tego wyniknie? O tym już będziecie musieli przekonać się sami, gdyż ja wam tej przyjemności odbierał nie będę. Zdradzę tylko, że z czasem pojawia się coraz więcej postaci i niespodziewanych zwrotów akcji, więc na nudę miejsca nie będzie.

„Bleach” jest dość nowym anime od studia Pierrot (twórców m.in. „Naruto”), które na światło dzienne wyszło pod koniec zeszłego roku. Jest to ekranizacja mangi autorstwa Kubo Taite, która istnieje pod tym samym tytułem. Nie miałem z nią niestety styczności i będę „Bleacha” oceniał wyłącznie jako anime, bez odniesień do pierwowzoru mangowego. W chwili, kiedy piszę tę recenzję, wyszły 42 epizody + OAV i ciągle wychodzą kolejne (dla zainteresowanych – co środę).

Pod względem animacji Bleach nie odstaje od innych produkcji, ale twórcy zdają się trochę nadużywać statycznych, zapychających czas, ujęć w rodzaju „wymiana spojrzeń”. Bardzo spodobał mi się design postaci oraz fakt, że potrafią one w iście błyskawicznym tempie zmieniać swoją mimikę, co wielokrotnie zaowocowało u mnie niekontrolowanymi wybuchami śmiechu. Od strony humorystycznej „Bleach” wyróżnia się od podobnych sobie produkcji, tutaj gagów jest dosłownie pełno… i jest to dla mnie wielki plus. Autorzy dokładnie wiedzą, kiedy rozśmieszyć widza, a kiedy sprowokować u niego jakieś głębsze uczucia. Dzięki temu oglądając „Bleacha” naprawdę trudno się nudzić i na każdy epizod czeka się z niecierpliwością.

Muzyka w „Bleachu” z początku mnie odrzuciła, ale z każdym kolejnym przesłuchaniem coraz bardziej wpadała mi w ucho. Doszło wręcz do tego, że wbrew przyzwyczajeniom z innych serii, zawsze oglądałem opening i nawet przez chwile nie przychodziło mi na myśl, by go przewinąć do przodu. Endingi, za wyjątkiem 4-tego, również prezentują się bardzo dobrze. W trzeciej wersji endingu ktoś wpadł na świetny pomysł, by animacja przy muzyce za każdym razem była inna, prezentując poszczególne sylwetki postacii z Soul Society. Udało im się to całkiem nieźle i szkoda, że jest to pierwsze anime, w którym taki zabieg zauważyłem. Niestety, 4-ty ending uważam za porażkę względem poprzednich i irytuje mnie jego oglądanie… Na uwagę zasługuje utwór „Number One”, który pojawia się w ważniejszych momentach i potrafi naprawdę odmienić emocje towarzyszące temu, co dzieje się na ekranie.

bleach_ep11.jpgGłosy bohaterów zostały idealnie przydzielone poszczególnym postaciom, a aktorzy znakomicie wywiązują się ze swoich ról. Nie mam co do tego aspektu najmniejszych zastrzeżeń.

Żadnych poważniejszych wad? Niestety nie. Mimo, iż fabuła jest naprawdę interesująca i wciągająca, to można się w niej dopatrzeć kilku dziur i bezsensownych decyzji bohaterów. Autorzy mogli by nad nią trochę dłużej popracować, by wszystko było zapięte na ostatni guzik i nie było niedomówień. Warto jeszcze wypomnieć typową wadę dla anime traktujących o sztukach walki – przeciąganie. Chyba każdy wie, co to za ból, gdy jeden pojedynek przeciąga się na 3 odcinki, z czego 2/3 to tylko i wyłącznie wymiana zdań. Na szczęścia sama walka to ratuje i da się to przetrzymać. Poza tym nie jest to zbyt ambitne anime… Ale też czego można się spodziewać po produkcjach tego typu? Jeżeli ktoś szuka czegoś z głębszym przekazem, powinnien się zainteresować innymi tytułami, bo tutaj skoncentrowano się na czymś innym.

„Bleach” jest jak dla mnie najlepszą ukazującą się na chwilę obecną serią anime. Mimo iż fabuła momentami ma dziury, niektóre sceny i ujęcia są przeciągane, to i tak każdy odcinek ogląda się bardzo miło i niejednokrotnie ma się banana na twarzy. Zdecydowanie trudno się nudzić przy Bleachu, przy czym twórcy dbają również o to, by było jak najweselej i kładą duży nacisk na warstwę humorystyczną.

Szczególnie polecam to anime fanom „Naruto”, gdyż może to być miła odskocznia (jak nie nawet „przeskocznia”) od przygód chłopca z demonem w środku.

Moja ocena: 8+/10

Dodaj do:

Zobacz także

Powiązane tematy: Bleach.

Z tą publikacją nie są jeszcze powiązane żadne sznurki.

Ocena

12345678910
Wystawiać oceny mogą tylko zarejestrowani użytkownicy.
7,06/10 (17 głosów)

Komentarze

Sposób wyświetlania:

Ilość komentarzy: 39 dodaj

[1] Re: Bleach
Expert [*.internetdsl.tpnet.pl], 30.07.2005, 10:45:14, oceny: +1 -0
ExpertTaaaak Bleach rządzi^^ hehe mnie ograneła ogromna mania. Uważam że jest to dosć dobre anime z gatunku "tasiemcow" i może przebić(albo już to zrobił) swoją popularnością Naruto. Manga też jest podobno dobra, ale pewien nie jestem bo sam nie czytałem. Muzyka jest rewelacyjna, i tak jak powiedział autor owej recenzji, utwór Number One zasługuje na uznanie:] Jednym słowem polecam Bleach:)
[2] Re: Bleach
d-s [*.internetdsl.tpnet.pl], 30.07.2005, 11:43:54, oceny: +0 -0
d-sW koncu ktos napisal tekst jakiego prawie nikt nie chce.
[3] Re: Bleach
Remiel [*.wmc.net.pl], 30.07.2005, 14:38:57, oceny: +0 -0
RemielNo tak... Mam nadzieje, ze Dżoł uporządkuje wszystkie artykuły po zakończeniu konkursu.
[4] Re: Bleach
f-word [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 01.08.2005, 13:01:32, oceny: +0 -1
rządzi? Chyba pod popołudniową herbatkę i ciasteczka.
Ah, recenzja...
Wstęp czy wprowadzenie obejdzie - można poprawić parę zwrotów (nie bać się też użyć orginalnych nazewnictw) czy błędów. Możnaby też pokrótce przedstawić różnicę między zwykłymi duszami zmarłych a tymi którymi zajmuje się bohater, lub tylko zaznaczyć że takowa istnieje. Drugi akapit - baaardzo skromny: brak choćby reżysera, nie mówiąc o seyiu czy charadesignerze - mogłoby to dać trochę informacji na temat kto to robi, co dane osoby zrobiły wcześniej, kogo można usłyszeć podkładającego głos pod daną postać, itd itp.
Ah, no i szkoda że autor recenzji nie sięgnął po "orginał" - adaptacja zawsze się różni - pytanie czy na lepsze czy na gorsze.

3'ci akapit traci "trochę" sensu gdy nie można porównać do poprzednich prac zespołu, a jeszcze więcej jeśli się wogóle nie poda przykładów do których "równamy" nasz obiekt recenzji. Brak znajomości orginału też dużo odbiera - gdyż nie wiemy czy danymi "środkami" które opisujemy animatorzy nie starają się oddać orginalnego ducha czy nastrój mangi. 3 ostatnie zdania tego akapitu są (moim zdaniem) naiwne: wyróżnienie Bleacha poprzez stwierdzenie że jest tam pełno gagów nie jest żadnym porównaniem tylko subiektywnym odczuciem nie popartym żadnym porównaniem - tym bardziej że nie sprecyzowano o jaki typ humoru chodzi. Tak możnaby też ocenić i "Golden Boya" i "Dragon Halfa" a obydwa są innych kalibrów. Fakt że slapstikową komedię (z chwilami dla zadumy) można łatwo zrobić udowadnia parę(naście?) innych tytułów, ale nie jest to akurat dobry wyznacznik że Bleach jest lepszy lub gorszy od innych.

4 akapit - muzyka. O niej samej jest tylko pierwsze zdanie - potem jakoś nie da się jej inaczej ocenić niż przez pryzmat animacji. Szkoda, szkoda. Dale tylko o animacji, wyróżnienie jednego utworu ale też tylko w związku z animacją - choć i tak się cieszę bo z całej ścieżki dźwiękowej w koncu dostrzeżono jakiś utwór z podkładu - nie tylko czołówkę i zakończenie.

5tka - może pominiemy ze względu na szacunek dla Nieznanych Seyiu pokój ich umęczonym głosom oraz braku wiary w ich profesję oraz umiejętność dobrania ich podczas przesłuchań. Choć w sumie ciekawym jest fakt, gdy przy braku znajomości mangii gdzie głosu nie uświadczysz, można na podstawie samego anime - poznając (wraz z pierwszymi odcinkami)zarówno głos jak i charakter postaci - oceniać czy ktoś ma pasujący czy niepasujący głos do charakteru.

6ty akapit - ocena... co tu oceniać jak nie ma z czego oceniać. Autorowi za fabułę przylać - tylko któremu? Scenarzyście czy mangakowi? Za statykę scen i przydługie walki komu - animatorom czy wydawcy co woli za mniejszą robotę więcej odcinków. A za brak ambicji to nikomu? Bo celem ma być chwilowe urechotanie się i zapomnienie? Hmm... może to jest właściwa ocena - urechotać się i zapomnieć.

A co z recenzją? Może też urechotać się i zapomnieć...
[5] Re: Bleach
Roshi [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 02.08.2005, 23:01:41, odpowiedź na #4, oceny: +0 -0
RoshiHmm.. Czy ten komentarz również kwalifikuje się na konkurs?
Ciekawe spostrzeżenia, aczkolwiek autor ma prawo do swobodnego wypowiadania się, nie zważając na czynniki zewnętrzne - chyba, że miałoby to w jakiś sposób przechodzić przez margines cenzury. Jak dla mnie tekst całkiem w porządku, człowiek przykłada się do tego, co robi. W kwestii samego Bleacha - 6/10 - Naruto nigdy nie przypadł mi w 100% do gustu. Choć wychowanym na Załodze G, a później, po przeskoku, na Dragon Ballu (więc tasiemcowe stanie Goku i Vejity na przeciw siebie przez 8 odcinków znam na pamięć), wolę jednak Aa! Megami-sama!
[6] Re: Bleach
f-word [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 03.08.2005, 19:09:45, odpowiedź na #5, oceny: +0 -0
Przykłada czy nie - kwestia punktu widzenia. Z mojego - jest to raczej luźna refleksja po oglądnięciu parunastu odcinków bez zbytniego zagłębiania się w temat. Wnioskuje to z wymienionych powyżej braków informacyjnych, oraz ogólnej formy wypowiedzi autora. To czym nas skromnie informuje, czyli: Studio Pierrot - można pewnie zauważyć w "openingu" lub "endingu"; plus za pamięć o "Naruto" - choć można wnoskować z wypowiedzi że nie musiała być długa (czytaj - Naruto "niedawno" skończył), mały plus za przybliżoną datę premiery, plus za wiedzę o orginale i jej autorze (choć czasem subberzy umieszczają taką informację - lub po prostu tłumaczą część "based on x" plus gdzie się to ukazywało np: shonen jump czy coś) i na koniec ilość epizodów - choć to już raczej może wynikać z tego co widział autor np: na stronie z torrentami. Reszta to (moim skromnym zdaniem) wysiłek wyartykułowania własnej opinii czy odczucia po zakonczeniu oglądania 'entego odcinka. I szczerze mówiąc nie musiałbym oglądać ni Narurto, ni DB by dojść do tego wniosku. teraz pytanie - czy powyższe uważasz za jakiś wysiłek czy jest to po prostu kwestia przytomności (np - wypicie tego 6ciopaka po seansie).
[7] Re: Bleach
Ataru [*.chello.pl], 03.08.2005, 21:37:06, oceny: +0 -0
AtaruBleach u mnie konkuruje jedynie z Naruto wsrod najgorszych anime z tego rodzaju. Wsrod najgorszych ever, bezapelacyjnie fushigi yuugi...
[10] Re: Bleach
tom-- [80.51.4.*], 23.08.2005, 09:42:38, odpowiedź na #7, oceny: +0 -0
fushigi yuugi jest super chociaż oglądałem tylko ostatni odcinek.
[20] Re: Bleach
JulQa [*.chello.pl], 10.12.2005, 21:37:01, odpowiedź na #10, oceny: +0 -0
Fushugi yuugi to tylko fajna manga ,a anime jest strasznie kiepskiej jakości, nie ma sie co równać z Bleachem!
[8] Re: Bleach
adam6pl [*.stny.res.rr.com], 07.08.2005, 03:06:05, oceny: +0 -0
adam6pldla mnie poprostu bomba. uwielbiam ten tytul. Czekam na polskie wydanie mangi, bo anime jest super:-)
[9] Re: Bleach
szymusiek22 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 19.08.2005, 21:28:00, odpowiedź na #8, oceny: +0 -0
szymusiek22Ma wyjść czy też jesteśmy ogulnie optymistami? Dla wiadomości manga jest sporo do przodu względem anime.
[11] Re: Bleach
tom-- [80.51.4.*], 23.08.2005, 09:44:54, oceny: +0 -0
najlepiej jak ktos by napisał jakis tekst o anime Tekkaman Blade.Chociaz kto to moze zrobic skoro prawie nikt tego nie oglądał.
[12] Re: Bleach
Drake [*.18.akron.wroc.pl], 26.08.2005, 11:57:58, oceny: +0 -0
DrakePowiem wam coś ciekawego... Jestem wielkim fanem Naruto, One Piece i pewnie jeszcze kilku tasiemcy, ale Bleach mi się nie podoba :/ Nigdy nie podobały mi się walki z jakimiś stworami, gdzie ciacha się je mieczem, (no właśnie - ten miecz też taki nijaki. ni to mały, normalny miecz, ni to ten, który miał Cloud w FFVII...) odrąbuje po kawałku... nie dla mnie... nudy...
[13] Re: Bleach
Gassus [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2005, 13:24:23, odpowiedź na #12, oceny: +0 -0
GassusNiech cię nie zmyli pierwsze kilka odcinków, później walka z hollowami schodzi na dalszy plan.
[14] Re: Bleach
Hisuke [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 04.09.2005, 08:40:46, oceny: +0 -0
Moim zdaniem "Number One" to najgorszy kawałek z całego soundtracku, nie mam pojęcia jak to niemiłosierne darcie się i udawany murzyński głos ala Blue Cafe może się komuś podobać? Jeśli chodzi o cały ost to nie jest najwyższych lotów jedyne co zasługuje na uwage poza endingami i openingami to utwór "Nothing can be explained".
[15] Re: Bleach
JaMES [*.244.159.46.mielec159.tnp.pl], 07.09.2005, 21:13:52, oceny: +0 -0
Recenzja IMO beznadziejna, zero konkretow i samo lanie wody, autor nie wspomnial o niczym konkretnym mowi m.in. o dopracowaniu fabuly przez autorow, bo chyba nie ma pojecia ze Bleach jest na podstawie mangi (ktora jest IMO lepsza od anime)
co do glowsow - czytalem mange i zgadzam sie ze pasuja do postaci, mzoe poza Yourichi, ale reszta ok, szkoda tylko, ze zaczynaja sie pojawiac fillery i seria niebezpiecznie (jak i One Piece) zbliza sie do mangowego pierwowzoru, mam andzieje, ze nie stanie sie z nią to co z naruto...
co do muzyki "Nothing can be explained" rox! "Number one" IMO jeden z gorszych...
nie pamietam jeszcze do czego chcialem sie przyczepic, ale recenzja powinna miec v2 :P (czyt. napisana powinna od nowa być - jak mistrz Yoda by powiedział :p)
[16] Re: Bleach
Gassus [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 17.09.2005, 10:09:40, odpowiedź na #15, oceny: +0 -0
Gassus"Recenzja IMO beznadziejna, zero konkretow i samo lanie wody, autor nie wspomnial o niczym konkretnym mowi m.in. o dopracowaniu fabuly przez autorow, bo chyba nie ma pojecia ze Bleach jest na podstawie mangi (ktora jest IMO lepsza od anime)
co do glowsow - czytalem mange i zgadzam sie ze pasuja do postaci, mzoe poza Yourichi, ale reszta ok, szkoda tylko, ze zaczynaja sie pojawiac fillery i seria niebezpiecznie (jak i One Piece) zbliza sie do mangowego pierwowzoru, mam andzieje, ze nie stanie sie z nią to co z naruto..."


Nie masz skilla "czytania ze zrozumieniem", czy jak? No chyba az tak trudne to nie jest... moze na jakis kurs idz?

"co do muzyki "Nothing can be explained" rox! "Number one" IMO jeden z gorszych..."

De gustibus. Mi sie "nothing can be explained" nie podoba (moze nie az tak bardzo jak "happy people" ;]), ale za to "Now you feel like number one, shining bright for everyone!" mnie za kazdym razem gdy to slucham rozwala.

"nie pamietam jeszcze do czego chcialem sie przyczepic, ale recenzja powinna miec v2 :P (czyt. napisana powinna od nowa być - jak mistrz Yoda by powiedział :p)"

Sam bym kilka rzeczy poprawil, ale piszac to musialem sie spieszyc by zdazyc przed terminem oddawania prac (ktory pozniej przesunieto...). Ale z ta v2 to imo przesadzasz.

Btw. wie ktos kiedy bedzie ogloszenie wynikow? Bo "troche" sie to przedluza.
[17] Re: Bleach
piczasso [172.17.3.*], 08.10.2005, 18:10:45, oceny: +0 -0
Przykro mi ale tak już jest nikt nie potrafi rozpoznać prawdziwego tradycyjnego anime po czasach yattamana maski czarodziejki z księżyca itp. ludzie się teraz z tego śmieją a kiedyś siedzieli i płakali jak bobry przed telewizorami bo "coś" mogło stać się nasym ulubieńcom. Jeżeli macie pojęcie skąd ściągne za free bleach'a to bardzo prosze o link na mój e-mail mam 50 odcinków a BLEACH to jest to vczego szuka każdy aNiMe MaNiaK
[18] Re: Bleach
arlecia [*.adsl.inetia.pl], 09.10.2005, 23:21:33, oceny: +0 -0
nie jestem wymagającą osobą... dla mnie bleach - rewelacja :P choć może to kogoś zaskoczy (a raczej napewno). nie widziałam zbyt wielu anime, ale bleach mnie od razu wciągnął :) co tydzień oczekuję na nawe odcinki... wręcz nie mogę się doczekać... buhahahahaaaa!!!
[19] Re: Bleach
Torin [*.internetdsl.tpnet.pl], 21.11.2005, 02:03:47, oceny: +1 -0
TorinNie chce mi się czytać wszystkich postów a już tym bardziej polemizować więc tylko moje zdanie na temat anime i recki:
Recenzja: średnia, spore braki
Anime: świetne, trzyma w napięciu, ma bardzo dobrą muzykę, więcej niż dobrą animację i nawet przyzwoitą fabułę (jak na tą kategorię anime). Lubię Naruto ale dobijały mnie w nim 20 odcinkowe walki. Bleach choć w tym samym stylu jest jednak ciekawszy, większa liczba bohaterów, choć w rzeczywistości dodatkowo spowolniła akcję, przyczyniła się do większego urozmaicenia, serial po prostu nie męczy :)
[21] Re: Bleach
pyyo [*.icpnet.pl], 28.12.2005, 12:46:09, odpowiedź na #19, oceny: +0 -0
ile to ma odcinków (tv)?
[22] Re: Bleach
Delight [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 25.02.2006, 13:11:28, odpowiedź na #21, oceny: +0 -0
Na razie 70. 'Na razie', bo wciąż ukazują się nowe i nie wiadomo, ile ich będzie. Myślę jednak, że jeszcze sporo.. :)
[23] Re: Bleach
Rev [*.chello.pl], 06.04.2006, 21:56:10, oceny: +0 -0
Hej..
Wzięliśmy się ostatnio za tłumaczenie mangi Bleacha na język polski. Jakość naszych wydań na pewno nie dorównuje profesjonalnym, ale pod tym względem dopiero raczkujemy ;).
Ruszyliśmy wczoraj, przetłumaczyliśmy na chwilę obecną dwa ostatnie rozdziały. Do pobrania na:
naszej tymczasowej stronie ;-).
Pzdr.
[24] Re: Bleach
Nina [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 19.05.2006, 15:20:20, oceny: +1 -0
Bleach rządzi!!! uwielbiam go :) jak narazie to moje ulubione anime. Naruto nawed mu do kostek nie sięga ;p
[25] Re: Bleach
AreS [*.internetdsl.tpnet.pl], 03.06.2006, 19:14:10, oceny: +0 -0
Siema wiecie może z jakiej stronki moge ściągnąć wszystkie odcinki Bleach? Napiszczie pliss
[26] Re: Bleach
ja [*.internetdsl.tpnet.pl], 10.06.2006, 14:57:02, odpowiedź na #25, oceny: +0 -0
mozna sciagnac heheh i zeby tylko z 1 :D:D
[27] Re: Bleach
Gatsu_2005 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 01.09.2006, 05:21:09, odpowiedź na #25, oceny: +0 -0
Prosze bardzo z tad można sciagnać wszystkie epki BLECH'a oraz OVA'łki. Epki są doskonałej jakosci średnio po 180mb odcinek transfer też jest bardzo dobry.

Epki BLEACH'a
[28] Re: Bleach
Ryba [*.pools.arcor-ip.net], 10.10.2006, 16:10:50, oceny: +1 -0
Nie wiem jak wam, ale od 1 odcinka Bleach mi sie spodobal. Naprawde :)
[29] Re: Bleach
Gall Anonim [*.sileman.net.pl], 02.04.2007, 21:03:24, odpowiedź na #28, oceny: +0 -0
Mi do gustu przypadł Naruto i Bleach obecnie jestem po obejrzeniu wszystkich ep Bleach'a i pomyslalem ze warto zaczac Naruto ogladac ;] mimo wszystko to sa jedne z lepszych anime jakie widzialem do muzyki nie mozna sie raczej doczepic =) co do animacji co prawda widzialem lepsze ale co za duzo to nie zdrowo :D ogolnie fabula w kazdym anime jest dosyc ciekawa ;] (no w Naruto sa strasznie wkurzajace walki ktore sie ciagna przez kilka epkow) w Bleach'u coz tez maja miejsce takie walki ale tam raczej skupiaja sie na walce a nie gadaniu przez prawie caly odcinek jak to jest w Naruto ;]
[30] Re: Bleach
cygul [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 30.07.2007, 16:12:01, oceny: +0 -0
bleach jest świetny 1 odcinek jest już super a co dopiero kolejne
[31] Re: Bleach
cygul [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 30.07.2007, 16:15:24, odpowiedź na #30, oceny: +0 -0
ja bleacha zciągam z dattebayo
[32] Re: Bleach
cygul [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 30.07.2007, 16:19:51, odpowiedź na #31, oceny: +0 -0
ja bleacha oglondam z napisami i skoncylem oglondac jak narazie na 125
[33] Re: Bleach
bleach [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 30.07.2007, 17:16:32, odpowiedź na #32, oceny: +0 -0
bleacha skond można ściągnąć muzyke z bleacha?
[34] Re: Bleach
Ryuhoshi [195.150.64.*], 17.11.2007, 00:46:01, odpowiedź na #33, oceny: +0 -0
Wszystkie soundtracki i w ogóle wszystkie kawałki Bleacha można ściągnąc ze stronki Bleach Exile. Wpisz sobie w googlach.
[35] Re: Bleach
dreamwalker [156.17.4.*], 26.11.2007, 15:06:53, oceny: +0 -0
dreamwalkerWidziałem chyba z 20 odcinków Bleacha.
Całkiem fajne, chociaż liczba odcinków zniechęca.
[36] Re: Bleach
tmasterson [*.internetdsl.tpnet.pl], 29.11.2007, 23:09:37, odpowiedź na #35, oceny: +1 -0
A ja uwielbiam wieloodcinkowe anime. Bleach jest moim ulubionym anime, właśnie ściągam 150 odcinek. w 2004 nie zapowiadał się najlepiej, ale teraz jest NIEZWYKLE popularny.
[37] Re: Bleach
głupi_nick [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 23.02.2008, 15:12:35, oceny: +0 -0
głupi_nickJa uważam, że Bleach jest bardzo dobrym anime i oglądam go z wielką przyjemnością. Co do recenzji- nie jest taka zła, mogła by być lepsza, ale rownież gorsza też mogłaby się pojawić.
[38] Re: Bleach
azarell92 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 20.05.2008, 20:29:06, oceny: +0 -0
Bleach to było pierwsze anime jakie ogląałam, i do tej pory je uwielbiam. Czasem dobijają mnie bardzo szablonowe walki, ale za to są bardzo widowiskowe :) W ostatnich odcinkach niepoedobami sie to, że bochaterowie czasem nie umieją ruszyć tyłków, albo podejmują głupie, bezsensowne decyzje. Cóż. Co do mangi: czytam po angielsku, i bardzo mi się podoba. Wydaje mi się że jest lepsza niż anime. Bleach podobny do Naruto? W sumie bzdura. I nie tylko bod względem fabuły, ale Naruto jest najwyżej na poziomie fillerów Bleacha ( których niestety w pewnym momencie jest pełno). Jak dotąd oglądałam wiele anime, ale niewiele tytułów przebiło ten serial. ^^
[39] Re: Bleach
StayTrashy [*.adsl.inetia.pl], 30.10.2009, 11:57:55, oceny: +0 -0
StayTrashy"If you wanna see some action
Gotta be the center of attraction"
Uwielbiam Bleacha. Efektownie, śmiesznie, wzruszająco.
Ten tytuł z całą pewnością uzależnia.
Powered by WashuOS