header imageheader imageheader image

Czterodniowy piknik japonistyczny

Zombik

Toruński Konwent Miłośników Kultury Japońskiej PierniCON po raz pierwszy odbył się w 2005 roku i szybko wyrobił sobie solidną markę. Trzecia edycja tej imprezy uznana została przez ogół fanów za najlepszy konwent roku 2007. Pół roku temu, kiedy zapowiedziano kolejną odsłonę toruńskiego konwentu, fandom okazał entuzjazm. Czwarty Piernik miał trwać bowiem cztery dni, co w mangowym światku było dotąd niespotykane.

PierniCon4_013
Stoiska wystawców
PierniCon4_155
Życie towarzyskie kwitło

PierniCON rozpoczął się w piątek 22 sierpnia 2008 roku. Uczestników zaczęto wpuszczać o godzinie 14, od 16 miały rozpocząć się atrakcje. Już w ciągu tych pierwszych dwóch godzin okazało się, że organizatorzy nie przygotowali się w pewnych kwestiach. Sznurki do identyfikatorów nie były pocięte, nie było informatorów z opisami i rozkładem atrakcji, a identy dla osób z rezerwacjami skończyły się dość szybko. Mimo to, oczekujący, zarówno z rezerwacjami jak i bez, zostali szybko obsłużeni – sznurki cięto na bieżąco, identyfikatory zastąpiono innymi. Wkrótce przy kasie pojawił się też plan atrakcji, ale informatory pojawiły się dopiero po kilku godzinach – bez okładek i nie zszyte. PierniCON, który przy każdej edycji przykładał się bardzo do strony wizualnej i technicznej materiałów dla uczestników, stracił sporo punktów w oczach fanów, choć niewątpliwie nadrobiono to w inny sposób.

Parter zapełniły stoiska wystawców – m.in. JPF, Waneko czy Studia JG, były też liczne stoiska fanowskie. W sumie sprzedawców było niewielu, za to byli oni dobrze zaopatrzeni. Pierwsze piętro szkoły natomiast stanowiły sleep roomy – było ich kilka i były duże. W innej części budynku znajdowała się sala gimnastyczna, także przeznaczona do spania1. Szybko jednak śpiworami zapełniły się też korytarze. Później otwarto kolejne sleep roomy w drugim budynku, jednak to niewiele pomogło. Trudno się dziwić – po dwóch nocach przespanych na schodach niewielu osobom zależy jeszcze na wygodnym spaniu, jeżeli wiąże się to z koniecznością spakowania swoich rzeczy i przeniesienia ich daleko od znajomych.

No tak, znajomi. Jeśli wierzyć informacjom podanym przez organizatorów PierniCONu, przez imprezę przewinęło się około 750 osób, nie licząc ekipy organizacyjnej, która, nota bene, była dość spora. Życie towarzyskie kwitło: w sleep roomach, na korytarzach, w palarni, przy bufecie, a także z pewnością w okolicznym pubie i pizzerii. Kolejnym elementem krajobrazu, który sprzyjał integracji, był aqua park zlokalizowany w tym samym budynku, co szkoła2. Wielka szkoda, że jego bliskość nie została ogłoszona przez organizatorów nigdzie poza stroną internetową konwentu – gdyby informacja o basenie pojawiła się w innych mediach, może zabrałbym kąpielówki i z niego skorzystał.

Konwentowy bufet, „Dziaaa Cafe”, gdzie uczestnicy mogli w każdej chwili otrzymać darmowy wrzątek lub zakupić kawę, herbatę, budyń, tosty i inne smakołyki w rozsądnych cenach, stanowił jedną z największych zalet PierniCONu. Obsługujące bufet dziewczyny były atrakcyjne, zawsze miłe i uśmiechnięte, a serwowane jedzenie naprawdę smaczne. Jedyną wadą był brak dań mięsnych, ale, biorąc pod uwagę warunki, jestem to w stanie przeboleć.

Oczywiście nie zabrakło też sali konsolowej – profesjonalnie przygotowanej przez internetowy serwis The Inner World of Final Fantasy, sali DDR oraz UltraStara. Ten ostatni, choć sprzęt przygotowany był od początku konwentu, zaczął funkcjonować dopiero w sobotę. Wcześniej sala na niego przeznaczona została przejęta przez uczestników i urządzono tam kolejny sleep room – nocne śpiewy były więc niemożliwe.

PierniCon4_128
Konsolówka
PierniCon4_113
Gry taneczne
PierniCon4_095
Cosplay

Poza salami, które opisałem powyżej, nie brakowało rzecz jasna typowych sal z atrakcjami. Była jedna sala panelowo-konkursowa, sala japońska, sala fanartowa, sala hostclubowa (później zamieniona na salę z filmami kina azjatyckiego), a także main room, gdzie odbywały się największe atrakcje, second main i AMV room. Do tych trzech ostatnich prawie nie zaglądałem – nie jestem pewien, czy ruszyły projekcje anime, bo na początku konwentu był problem z projektorem w main roomie, a second main został chyba przemianowany na sleep room. O AMV roomie natomiast słyszałem mało, ale zawsze pochlebnie.

O sali hostclubowej wypowiadać się nie będę – kino azjatyckie mało mnie interesuje, a pozostałe atrakcje skierowane były głównie do yaoistek3. Sporym powodzeniem cieszył się konkurs „Uke vs Seme”, co zaznaczam z dziennikarskiego obowiązku, jednakże nie jestem w stanie określić przebiegu tej atrakcji. Sala fanartowa z kolei była przygotowana dużo lepiej niż miało to miejsce na poprzedniej edycji PierniCONu. Tym razem atrakcje odbywające się tam nie ograniczały się do rysunku a obejmowały równieżfotografię i inne sztuki plastyczne. W sali japońskiej, jak sama nazwa wskazuje, odbywały się panele i konkursy związane z Krajem Kwitnącej Wiśni4.

Pod względem atrakcji, niestety, PierniCON leżał. Osobiście najmilej wspominam dyskotekę ostatniej nocy i oficjalne otwarcie konwentu5. Niewiele było paneli, które zainteresowałyby przeciętnego mangowca; konkursów było mało i większość z nich było źle przygotowana lub źle opisana. Konkurs „Czyj to głos?” okazał się być konkursem rozpoznawania anime po screenshotach, żyliarderzy fandomowi byli porażką, bo prowadzący miał mało pytań i większości z nich nie mógł rozczytać, a Grisznak nie znał poprawnych odpowiedzi na część pytań w swoich własnych wiedzówkach6. W sali panelowo-konkursowej dobrze przygotowane były tylko konkursy muzyczne (aż trzy), kilka wiedzówek robionych przez ludzi spoza ekipy i niektóre panele (choć te dotyczące organizacji konwentów, cosplayu i konsol nie zapełniały sali). Warto zwrócić też szczególną uwagę na hentaiowy contest dubbingowy live (klaskanie przejdzie chyba do historii fandomu, a zespół Krwawe Drwale zyska kilku nowych fanów) czy epicki panel „Po co spać na konwentach?”, który zakończył się zdjęciem spodni przez prowadzącego. Zabawa na tych kilku interesujących atrakcjach była przednia, choć kilka atrakcji to za mało na cztery dni konwentu.

Dużo lepiej poprowadzona była sala japońska – w końcu PierniCON jest konwentem miłośników kultury japońskiej. Można było wziąć udział m.in. w konkursie na napisanie własnej japońskiej legendy, warsztatach haiku itp. Pierwszej nocy odbyła się tam atrakcja nazwana „Czytanie japońskich strasznych historii”. Opis tej atrakcji wiszący na drzwiach do sali japońskiej dziwnie przypominał opis „Hyaku Monogatari” ze strony internetowej konwentu Animatsuri, a sama atrakcja przeprowadzona była zupełnie nie tak, jak samurajski rytuał, na którym powinna zostać oparta7. Poza tym i dyskoteką ostatniej nocy, atrakcje kończyły się około trzeciej, a zaczynały następnego dnia o dziewiątej. Dzięki temu, choć konwent trwał cztery dni, zarówno uczestnicy jak i organizatorzy mieli czas na wypoczynek.

Nie mógłbym pisać o atrakcjach, gdybym nie wspomniał o znakomitym pomyśle, jakim była mini olimpiada. Proste gry i zabawy na powietrzu, turnieje piłki nożnej, koszykówki czy jan-ken-pon, budowały atmosferę i zapewniały zajęcie uczestnikom konwentu. Oczywiście nie zabrakło też stałych punktów programu, takich jak cosplay, karaoke8, turnieje konsolowe (Guilty Gear, Naruto, Tekken 5, Soul Calibur 4, Final Fantasy VIII – przejście pewnej walki na czas; Katamari i spontanicznie Guitar Hero) czy turniej DDR. Pojawił się też Games Room, mały i raczej słabo zaopatrzony, który niestety zamykany był na noc, by odpowiedzialni za niego organizatorzy mogli w spokoju pić, co było widać (i słychać) z zewnątrz.

PierniCon4_004
Życie towarzyskie wciąż kwitło

Niestety, nie wszystkie atrakcje odbyły się planowo. Na porządku dziennym były obsuwy – część atrakcji zostało przełożonych z powodów niezależnych od organizatorów, takich jak pogoda czy frekwencja, inne były zwykłymi niedopatrzeniami. O ile rozwieszane po całej szkole informacje o przełożonych atrakcjach sprawiały, że łatwo było się w tym wszystkim połapać, o tyle przekładanie atrakcji wieczornych bądź nocnych na rano było raczej kiepskim pomysłem9.

Konwent zakończył się w poniedziałek wczesnym popołudniem. Jak zwykle w przypadku PierniCONów, ostatnią atrakcją był panel podsumowujący. Opinie były w większości jednoznaczne – było fajnie. Organizatorzy zadbali przede wszystkim o atmosferę, która przypominała piknik albo kolonię. Konwencja podobno była, ale nie było jej widać. Byli za to ludzie, było sporo zabawy, były spontaniczne atrakcje wymyślane przez uczestników, były boiska i aqua park. Ludziom, którzy przyjechali się bawić, podobało się. Mnie osobiście też. Ale nie był to PierniCON na miarę poprzedniej edycji. Nie było takich atrakcji, tak świetnie zorganizowanej konwencji, nie było czegoś, co pamięta się przez lata. A potencjał był.

Wystawiam czwartej edycji toruńskiego PierniCONu, patrząc z punktu widzenia fana mangi i anime, a nie japonisty, czwórkę z minusem w skali szkolnej. Były błędy, których można było łatwo uniknąć, było mało atrakcji dla przeciętnego mangowca, a te, które były, niekoniecznie były dobrze przygotowane. Ale była zabawa. Była atmosfera, pozytywna energia wisząca w powietrzu. Nikt nie chodził zbyt zmęczony, nikt nie był zdenerwowany, nie było spięć, które psułyby zabawę zwykłym uczestnikom. Dlatego na następny PierniCON pojadę z przyjemnością – nie tak, jak się jedzie na konwent, ale tak, jak się jedzie na piknik.

  1. Na drzwiach do sali gimnastycznej przez pierwszy dzień wisiała kartka z napisem: „Solidarni z Gruzją – obóz dla uchodźców-cianów”. W praktyce uczestnicy śpiący na owej sali wyglądali raczej jak powodzianie, ale skojarzenie było jak najbardziej na miejscu.
  2. Niestety, bezpośrednie przejście ze szkoły na basen było zamknięte, ale przejście naokoło nie stanowiło większego problemu.
  3. Tudzież yaoistów.
  4. Mała uwaga dla autorów informatora konwentowego — Kraj Kwitnącej Wiśni piszemy wielkimi literami. Błędów w informatorze było więcej, kilka nawet bardzo rażących, ale tylko ten zapamiętałem dokładnie.
  5. Tą pierwszą popełnił DJ MJ wraz z grupą dzielnych pomagierów, natomiast to drugie zaimprowizował Yanek, opowiadając o przygodach żółtego kabelka na pustyni niebieskiego ekranu, przerwach technicznych i innych atrakcjach, a także opisując żmudną pracę Coacha i Techna, którzy przygotowywali main room do projekcji.
  6. Redaktor serwisu o grach jRPG nie powinien mylić ze sobą Palom i Porom z Final Fantasy IV, niewłaściwie jest też zadawać pytanie o imię głównego bohatera „Shaman King”, gdy myśli się, że jest nim Manta.
  7. Jeśli ktoś wierzy w duchy lub demony, to powinien wiedzieć, że świece użyte do rytuału mają chronić przed nimi biorących w nim udział, muszą więc to być normalne długie świece i być rozstawione dookoła zebranych, nie na odwrót.
  8. Niestety, nie miałem okazji ich obejrzeć. Main room, mieszczący się w osobnym budynku, był za mały, by pomieścić wszystkich.
  9. Ze względu na przełożenie „Przygarnij kropka” na godziny poranne zaspałem i nie mogłem zostać poddany licytacji. Z tego co słyszałem, nie tylko ja miałem problemy z atrakcjami przekładanymi na rano.

Dodaj do:

Zobacz także

Powiązane tematy: PierniCON.

Ocena

12345678910
Wystawiać oceny mogą tylko zarejestrowani użytkownicy.
9,00/10 (4 głosów)

Komentarze

Sposób wyświetlania:

Ilość komentarzy: 31 dodaj

[1] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Corvus5 [*.sileman.net.pl], 29.08.2008, 11:54:30, oceny: +0 -0
Corvus5Obsów sali UltraStara był związany z brakami sprzętowymi.
[11] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
-Zombik- [*.chello.pl], 29.08.2008, 16:56:48, odpowiedź na #1, oceny: +0 -0
-Zombik-Komputer stał od czwartku.
[15] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Kwak [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2008, 22:20:29, odpowiedź na #11, oceny: +0 -0
KwakTylko że, o ile wiem, głośników nie było.
[19] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Corvus5 [*.sileman.net.pl], 30.08.2008, 11:56:36, odpowiedź na #15, oceny: +0 -0
Corvus5Stał sam monitor. Potem się komputer znalazł, ale brakowało kabla zasilającego, który udało mi się załatwić w nocy w piątek i w tym samym czasie przyszedł do mnie drugi. Zgrywanie. AFAIR w sobotę przyszły głośniki. Drugiego monitora brak.
[2] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Evil Yuki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2008, 12:06:34, oceny: +0 -0
Evil Yukico do basenu i braku kapielowek - przez dwa dni szukalismy z Zelem kostiumu dla mnie, w cenie takiej, aby nam starczylo jeszcze na basen :P

pare razy tylko korzystalam z Dziaaa Cafe i prawde mowiac, watpie, aby dziewczyny pracujace tam byly ciagle usmiechniete, przynajmniej ja trafialam na zly moment. tylko na poczatku tryskaly energia, potem byly nieco smutne i wyczerpane - ale co tu sie dziwic, tyle dni?

tez pojade za rok, hope, ze bedzie w tym samym miejscu, to nie bede wychodzila z aquaparku ~!

i pomyliles sie dziubasku, czy kon nie zaczal sie w piatek?
[3] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Kolo_z_Roboty [*.internetdsl.tpnet.pl], 29.08.2008, 12:20:34, odpowiedź na #2, oceny: +0 -0
Datę dał dobrą, dzień pomylił. Chociaż fakt faktem, Zombik był tam już w czwartek ;p
[4] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Evil Yuki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2008, 12:28:39, odpowiedź na #3, oceny: +0 -0
Evil Yukimoi też, jechałam z nim pociążkiem.
[7] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
-Zombik- [*.chello.pl], 29.08.2008, 15:35:35, odpowiedź na #2, oceny: +0 -0
-Zombik-Mój błąd, Joe, popraw, jeśli łaska ;)
[13] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2008, 20:15:44, odpowiedź na #7, oceny: +0 -0
JoeCiekawe, że ani ja ani Karina tego nie zauważyliśmy.
[5] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Kolo_z_Roboty [*.internetdsl.tpnet.pl], 29.08.2008, 12:29:24, oceny: +0 -0
"Warto zwrócić też szczególną uwagę na hentaiowy contest dubbingowy live ... czy epicki panel „Po co spać na konwentach?”, który zakończył się zdjęciem spodni przez prowadzącego."

OMG, jedyne co było w tym panelu epickiego, to fail ;p
Na następny panel porządnie się przygotuję, bo aż mi głupio było ;p
[6] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Vranz [213.155.191.*], 29.08.2008, 13:49:00, oceny: +0 -0
"Pod względem atrakcji, niestety, PierniCON leżał."
Nie mogę się z tym zgodzić, uczestniczyłem w kilku atrakcjach, podobnie jak inni z mojej grupy i każdy wychodził zadowolony ;)
[9] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
-Zombik- [*.chello.pl], 29.08.2008, 16:10:12, odpowiedź na #6, oceny: +0 -0
-Zombik-Oczywiście wszystko jest względne i każdy ma prawo do własnego zdania. Ja osobiście byłem zawiedziony.
[8] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
RadaZ [*.tvk.torun.pl], 29.08.2008, 16:06:25, oceny: +0 -0
PierniCON rozpoczął się w czwartek 22 sierpnia 2008 roku.

>>> W czwartek? Dla kogo tego dla tego kogo już w czwartek. :)
[10] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Lisek [*.limes.com.pl], 29.08.2008, 16:52:44, oceny: +0 -0
LisekTurnieju DDRa nie było na tym konwencie.
[12] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
-Zombik- [*.chello.pl], 29.08.2008, 19:36:22, odpowiedź na #10, oceny: +0 -0
-Zombik-Wydawało mi się, że miał być...
[17] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Guile [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2008, 23:32:43, odpowiedź na #12, oceny: +0 -0
GuileChyba nawet trzy...
[14] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2008, 21:08:43, oceny: +0 -0
SStefanUczestników zaczęto wpuszczać o godzinie 14
Piętnastej bez mała, byłam tam od za siedem druga i oglądałam z boku całe wchodzenie :)
informatory pojawiły się dopiero po kilku godzinach – bez okładek i nie zszyte.
Były dwa rodzaje, okładkowych mieliśmy około tyle samo. Jeśli chodzi o opóźnienie i brak zszycia... Toruń to piękne miasto, ale za cholerę nie da się tam zdobyć zszywaczy ze zszywkami odpowiedniego rozmiaru :)
second main został chyba przemianowany na sleep room
W sobotę wieczorem oglądałam tam powtórkę Yattermana, bo to, co miało być akurat wyświetlane, zaginęło, więc wtedy na pewno funkcjonował, choć nie wiem, jak było później :)
Błędów w informatorze było więcej, kilka nawet bardzo rażących
Zauważyłam je już przy składaniu infomatorów, no ale lepsze już takie, niż żadne, co nie?
epicki panel „Po co spać na konwentach?”, który zakończył się zdjęciem spodni przez prowadzącego
I koszulki, i koszulki :D
Ze względu na przełożenie „Przygarnij kropka” na godziny poranne zaspałem
Ja też, mimo, że nie biorę udziału, b. lubię obserwować licytacje, a tu dupa :/
było fajnie
Bo było^^
były spontaniczne atrakcje wymyślane przez uczestników
Czyżby miał Pan na myśli także Penisy, proszę Pana? ;)
Pod względem atrakcji, niestety, PierniCON leżał.
Zależy, gdzie się było. Choć na niewielu byłam, więc kłócić się nie będę :D
[16] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Ryuji [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2008, 23:03:32, oceny: +0 -0
Ryuji"Uke vs Seme" był bardzo zabawny, trzeba przyznać ;) Nie wiem tylko, dlaczego wygrały go dziewczyny -.-

Co do Dziaaa Cafe, pomysł rewelacyjny, można poznać tylu fajnych ludzi xD Chciałbym jeszcze dodać, iż obok dziewczyn, przez spory okres czasu na stanowisku dzielnie poczynał sobie jeden chłopak- tak trzymaj stary!

Ah, no i gratuluję -Zombikowi- pokazu jedynego w swoim rodzaju i niepowtarzalnego "Fusion Dance" podczas wiedzówki z DB ;D
[18] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
-Zombik- [*.chello.pl], 30.08.2008, 00:41:51, odpowiedź na #16, oceny: +0 -0
-Zombik-Muszę sobie ten taniec powtórzyć ;)
[20] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Wiedzma [*.finemedia.pl], 30.08.2008, 13:21:09, odpowiedź na #18, oceny: +0 -0
WiedzmaNie zgodzę się z brakiem atrakcji ^^. Poza tym faktycznie można było poznać wielu fajnych ludzi itd ;3 A co do Dziaa Cafe - BAKA continuation? :>
[25] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Noriko [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 31.08.2008, 21:51:38, odpowiedź na #20, oceny: +0 -0
Norikojak najbardziej jeśli dogadamy się z organizatorami baki to Dziaaa Cafe zagości we Wrocławiu ^^"
[21] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
RadaZ [*.tvk.torun.pl], 30.08.2008, 14:40:39, oceny: +0 -0
na następny PierniCON pojadę z przyjemnością – (...) tak, jak się jedzie na piknik.

>>> Może to jest to całe "next generation"? ;D
Dziwne, że nikt nie pamięta o tym "podtytule" i nie komentuje go...
[22] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Qudaci [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 30.08.2008, 15:06:48, odpowiedź na #21, oceny: +0 -0
jak dla mnie to bylo previous generation ^^
prawda że atmosfera była przednia... ale jak dla mnie to ta edycja nie umywa się do żadnej poprzedniej :/
[29] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Natcian [*.adsl.inetia.pl], 02.09.2008, 02:03:15, odpowiedź na #22, oceny: +0 -0
NatcianHa, czyli jednak się ze mną zgadzasz :P
[30] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Qudaci [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 03.09.2008, 07:13:10, odpowiedź na #29, oceny: +0 -0
ja sie z Tobą zgadzam w wielu miejscach ^^ ale w wielu też nie ;P
[23] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Odyn [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 30.08.2008, 16:01:29, oceny: +0 -0
Odyn"a zespół Krwawe Drwale zyska kilku nowych fanów"

XDDD myspace krwawych drwali :D
[24] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Sansana [*.chello.pl], 30.08.2008, 16:28:03, oceny: +0 -0
Sansanamajowka czy nie, ja sie bawilam swietnie ^^ Zadne opoznienia w planie mnie bezposrednio nie dotknely, a Dziaaa Cafe uwazam za zbawienie, bo nie na kazdym konwencie idzie zjesc cieply posilek, ktory nie powstal z proszku zalanego woda :D
[26] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Duo~ [*.torun.mm.pl], 01.09.2008, 00:04:45, odpowiedź na #24, oceny: +0 -0
Duo~uczestnicy dali radę xD pod każdym względem : ) szkoda że sala panelowo-wiedzowa miała tyle obsuw :<
a Dziaa Cafe musi wejść jako stała atrakcja każdego conu xD < kto jest za >D ? >
[27] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
CELL767 [*.gdynia.mm.pl], 01.09.2008, 00:27:52, odpowiedź na #26, oceny: +0 -0
CELL767Ja! Dziaaa Cafe musi być :)
[28] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
-Zombik- [*.chello.pl], 01.09.2008, 00:30:17, odpowiedź na #26, oceny: +0 -0
-Zombik-Na pewno będzie na Ecchiconie i pewnie stanie się stałym punktem konwentów warszawskich.
[31] Re: Czterodniowy piknik japonistyczny
Gargu [*.60.jawnet.pl], 04.09.2008, 02:30:27, oceny: +0 -0
Gargu"Soulcalibur." (btw, fail)
Powered by WashuOS