header imageheader imageheader image

DoubleBack (Joe)

Michał Durys

Sortowanie: Układ:

DoubleBack (Joe) - IMG_7885
1024 x 768
77,92 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7888
1024 x 768
94,91 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7890
1024 x 768
139,46 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7892
1024 x 768
118,26 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7895
1024 x 768
129,70 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7898
768 x 1024
103,04 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7907
1024 x 768
97,51 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7911
1024 x 768
98,85 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7922
768 x 1024
66,29 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7934
768 x 1024
96,35 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7941
1024 x 768
79,68 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7944
1024 x 768
117,47 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7959
768 x 1024
90,25 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7962
1024 x 768
78,13 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7968
1024 x 768
73,69 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7971
1024 x 768
85,43 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7972
768 x 1024
75,62 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7978
768 x 1024
85,68 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7981
1024 x 768
73,96 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7985
768 x 1024
96,28 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7986
768 x 1024
82,57 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7991
1024 x 768
136,15 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7992
1024 x 768
87,87 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7994
768 x 1024
65,12 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7998
768 x 1024
62,13 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_7999
768 x 1024
66,94 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_8002
1024 x 768
60,25 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_8004
1024 x 768
64,52 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_8005
768 x 1024
101,64 KB
DoubleBack (Joe) - IMG_8008
1024 x 768
83,76 KB
Informacje
Data dodania:20.03.2011, 22:37:19Odsłon:6902Obrazów:73Rozmiar:7,35 MB

Zdjęcia z jedynego w swoim rodzaju konwentu DoubleBack, który odbył się w Chorzowie w dniach 19-20 marca 2011. Zdjęcia mają mniej charakter przekrojowy, choć oczywiście tylko część z konwentowych atrakcji jest na nich widoczna. Warto dodać, że niektóre z prezentowanych tu zdjęć mają duży potencjał memetyczny. Zapraszamy do oglądania i komentowania.

[ 1 ][ 2 ][ 3

Dodaj do:

Zobacz także

Powiązane tematy: DoubleBack.

Ocena

12345678910
Wystawiać oceny mogą tylko zarejestrowani użytkownicy.
7,71/10 (7 głosów)

Komentarze

Sposób wyświetlania:

Ilość komentarzy: 43 dodaj

[1] Re: DoubleBack (Joe)
Cafla [*.silesiamultimedia.com.pl], 20.03.2011, 23:03:21, oceny: +0 -0
CaflaCosplay jako oficjalny zapychacz galerii konwentowych! :)
[5] Re: DoubleBack (Joe)
Joe [*.v8.waw.pl], 20.03.2011, 23:39:29, odpowiedź na #1, oceny: +0 -0
JoeUznałem, że z moich zdjęć z cosplayu nie dałoby się złożyć samodzielnej galerii, więc wrzuciłem wszystko razem.
[2] Re: DoubleBack (Joe)
Ginga Grishonen [*.satfilm.net.pl], 20.03.2011, 23:08:04, oceny: +0 -0
Ginga GrishonenA żadnych zdjęć z Wanekonu nie ma?

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[4] Re: DoubleBack (Joe)
karniak [*.home.aster.pl], 20.03.2011, 23:13:10, odpowiedź na #2, oceny: +0 -0
karniakNie ma, ale będą.
[6] Re: DoubleBack (Joe)
Mev [*.dynamic.chello.pl], 21.03.2011, 00:22:15, odpowiedź na #2, oceny: +0 -0
No właśnie, gdzie zdjęcia z Wanekonu? DB w kilka godzin po imprezie a Wanekonu brak.
[7] Re: DoubleBack (Joe)
Gumowe_Ucho_Fandomu [*.dynamic.chello.pl], 21.03.2011, 00:26:55, oceny: +7 -4
Dwa cytaty z korytarzy Double Back:
"A rankiem uczestnicy wysypią się ze sleeproomów...eee, jednego sleeprooma".
"Awangarda w Fandomie : Konwent bez uczestników"
[9] Re: DoubleBack (Joe)
Spirit of Coach [*.tys6.1000lecie.pl], 21.03.2011, 08:32:44, odpowiedź na #7, oceny: +13 -0
Spirit of CoachTo jeszcze nic, najlepsze jaja odchodziły na kasach.
Rano, około 8 rano, kiedy w zasadzie nikogo nie było (poza tymi, co przyjechali w piątek) spora część ekipy stała na kasach, patrząc na padający śnieg.
Co jakiś czas ktoś się zbliżał do budynku.
- UWAGA! Uczestnik!
- Pełna gotowość, uczestnik idzie.
- Muzykę, włączajcie muzykę
- Przynieście chlebem i sól, przywitamy go chlebem i solą.
A to wystawca przyszedł.... :)

Później na poważnie przywitaliśmy jedną uczestniczkę chlebem i cukrem (zastaw się a postaw się).

Dopiero chyba po 10 liczba osób w kolejce przekroczyła ilość wolnych terminali.
[10] Re: DoubleBack (Joe)
NaNiKo [*.219.51.87.static.nsti.pl], 21.03.2011, 09:42:28, odpowiedź na #9, oceny: +0 -0
NaNiKoA ceny cukru w górę idą xD
[16] Re: DoubleBack (Joe)
Anka [*.nat.tvk.wroc.pl], 21.03.2011, 23:04:05, odpowiedź na #7, oceny: +3 -0
Boze, co wy macie z tymi sleeproomami? Spalam w takowym tylko dwa razy, i to ze wzgledu na helperzenie. Zawsze zostaje mi rozkladanie sie na korytarzu, i nie narzekam - wiecej miejsca, poziom halasu ten sam, a odorki cielesne innych ludzi maja mniejsze natezenie.

A co do ilosci uczestnikow - bylo ich tyle, ile na konwentach sprzed dziesieciu lat :) Takie w koncu bylo zalozenie. Mialo to swoje zalety - brak scisku, brak syfu, brak szczegolnego halasu w nocy, raczej brak kolejek do bufetu/prysznicy/toalet/ konsolowki/DDRa/USa/whatever.
[21] Re: DoubleBack (Joe)
Kakyuu_Kaku [*.ghnet.pl], 22.03.2011, 01:26:16, odpowiedź na #7, oceny: +0 -0
Kakyuu_Kaku"Patrz Kochanie, nawet kubki idą spać a my nie mamy gdzie"

Tak a propos cytatów xD
[8] Re: DoubleBack (Joe)
HΛЯPΛGŌN [*.152.136.241.dsl.dynamic.eranet.pl], 21.03.2011, 01:51:10, oceny: +0 -1
HΛЯPΛGŌNRei... to ona jeszcze śpiewa? Całkiem nieźle się trzyma.
[12] Re: DoubleBack (Joe)
Origa [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 21.03.2011, 19:44:59, odpowiedź na #8, oceny: +1 -1
[11] Re: DoubleBack (Joe)
Leju [*.dynamic.chello.pl], 21.03.2011, 19:26:34, oceny: +0 -0
Patrząc po zdjęciach konwent wyglądał troszkę biednie, mam nadzieję że w rzeczywistości było lepiej ;]
[13] Re: DoubleBack (Joe)
MJeremy [*.multimo.pl], 21.03.2011, 20:51:24, odpowiedź na #11, oceny: +0 -0
MJeremyw jakim sensie biednie?
[14] Re: DoubleBack (Joe)
Leju [*.dynamic.chello.pl], 21.03.2011, 21:22:57, odpowiedź na #13, oceny: +0 -0
Hmm, mało ludzi, prawie puste korytarze, cosplay w sali na tle ekranu od projektora (tak, wiem, cosplay nie wyznacza jakości całego konwentu). Ogólnie odniosłem wrażenie jakby to był taki balcon na pół gwizdka tudzież spodkanie mangowe na większym obszarze.
[15] Re: DoubleBack (Joe)
MJeremy [*.multimo.pl], 21.03.2011, 21:37:09, odpowiedź na #14, oceny: +2 -0
MJeremymalo ludzi na korytarzach, bo wszyscy na atrakcjach siedzieli :D
Poza tym, konwent byl dla mniejszej ilości ludzi, więc patrząc na wielkość słowaka, można mowić, że trochę pustawo bylo.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[22] Re: DoubleBack (Joe)
Kolo_z_Wrocka [*.internetdsl.tpnet.pl], 22.03.2011, 06:34:03, odpowiedź na #18, oceny: +2 -0
Kolo_z_WrockaOdnoszę dziwne wrażenie, że piszesz to z punktu widzenia wystawców, których to głównym klientem są właśnie te masy randomowych uczestników ;>

Przyznam, że momentami męczące było, że tak duży % konwentowiczów się znało, przez co ciężko było każdemu znajomemu poświęcić chociaż chwilkę, ale jak dla mnie socjal był wystarczający, a że atrakcje były na takim poziomie, że nikt nie musiał z nudów wymyślać sobie innych form spędzania wolnego czasu - to chyba świadczy tylko dobrze o konwencie :)
[35] Re: DoubleBack (Joe)
Mev [*.dynamic.chello.pl], 26.03.2011, 22:41:55, odpowiedź na #22, oceny: +0 -0
Miałem na myśli ciszę na korytarzach. Brak śmiechu, radości która wypełniała inne konwenty. Tu było szaro, cicho i smutno. Milcząco. Sprawiało to ponure wrażenie. Szczególnie na parterze i 2 piętrze (tam gdzie sale miały cyferki z 300 w początku).

I nie piszę z punktu widzenia wystawcy. Piszę z puntku widzenia uczestnika, regularnego, który bywa na wielu konwentach. I to nie tylko ze stoiskiem. A mimo to tutaj czułem taki... trochę chłód? Niepokojącą Ciszę na korytarzach?
[23] Re: DoubleBack (Joe)
Spirit of Coach [*.multimo.pl], 22.03.2011, 08:57:48, odpowiedź na #18, oceny: +6 -0
Spirit of CoachWystawcy mogli się ciąć na stoiskach, przyznaję bez bicia.
Zwłaszcza w porównaniu ze Stoiskonem który odbył się tydzień wcześniej.

Nie wiem czy zauważyłeś po naszych wypowiedziach, to słynny 'socjal' nie jest dla nas dobrym zjawiskiem. 'Klimat' jest, i owszem, ale nie socjal.
W momencie gdy oferowane przez konwent atrakcje wessały 80% uczestników, a nawet słynny socjal koncentrował się tam, gdzie przewidzieli to organizatorzy - w kawiarence - to dla nas komplement.
Bo trafiliśmy z atrakcjami, bo udało nam się zrobić imprezę kulturalną, a nie sleep-spęd.

Owszem, zgadzam się, że w momencie gdy uczestnicy mają gdzieś program, i sami sobie znajdują zajęcia - jest wtedy bardziej kolorowo na korytarzach. I utarg znacznie lepszy.
Natomiast naszym celem, jako organizatorów nie jest to, by konwent zaczynał się w sleepach a kończył na korytarzach,
a grupki znajomych kisiły się we własnym sosie, zapewniając zajęcie samym sobie.
Nie jest naszym celem, by jedyne co można obejrzeć, to towar na stoiskach.

P.S.
Wbij na forum wwff, mam Twój pendrive.
[36] Re: DoubleBack (Joe)
Mev [*.dynamic.chello.pl], 26.03.2011, 22:50:46, odpowiedź na #23, oceny: +0 -0
Problem leży w tym że Mev kojarzy się konkretnie głównie z wystawcą. Ale jestem też uczestnikiem, często prowadzącym atrakcje, a poza tym odrębną osobą. I faktycznie, chyba winnem założyć konto "Mev_Prywatnie" wypowiadając się czasem.

Dobrze i cieszę się jeśli zamierzeniem było by śmiechy i radosna atmosfera mieściła się w salach z atrakcjami i kawiarence. I nie mam nic przeciwko temu. Wspomniałem wyłącznie że niestety - konsekwencją były wymarłe korytarze, straszące pustkami, fakt że przez korytarze przewijali się często dłuuuugo tylko wystawcy/orgowie/helperzy, a na uczestnika było ciężko natrafić.

Nie krytykuję samego prowadzenia imprezy. Jeśli do czegoś można by się przyczepić, to chyba jednak za słaba promocja, jak mi się wydaje. Trochę wrażenie że robiliście promocję raczej sami dla siebie, głównie na ACP, z którego i tak wiedzieliście że będzie dużo osób odwiedzających. Natomiast z promocją do uczestników, którzy na ACP nie mieszkają - wydaje mi się że nie trafiliście. Tak bym wyłącznie sformułował radę/krytykę czegoś co można było zrobić lepiej.

Impreza by zyskała znacznie - na uczestnikach. I nie, nie chodzi tu u utarg, którego się przyczepiliście jak rzep psiego ogona, Panowie, ale o całokształt imprezy. Więcej ludzi - żywiej, więcej poznanych osób, wspomnień, zapełnionego czasu.
[24] Re: DoubleBack (Joe)
Alqua [*.ver.abpl.pl], 22.03.2011, 09:00:25, odpowiedź na #18, oceny: +1 -0
AlquaPatrzysz tlyko z punktu widzenia wystawcy. Uczestnik jesli ma masę atrakcji i nie musi się nudzić na korytarzu ma chyba zapewnione właściwe warunki? Impreza miała liczbe uczestników większą niz wiele dawnych konwentów więc nie uważam by była specjalnie pusta. Korytarzem dało się spokojnie przejśc i cacy.
Co do socjalu - dla mnie było ok. Bez ścisku z możliwością pogadania czasami.
Jesli idzie o salwy smiechu - trzeba było odwiedzic niektóre atrakcje. Byłem tylko na kilku atrakcjach (w tym 2 swoich), ale na 2 z nich myslałem, że peknę ze smiechu - wielu innych uczetsników miało chyba zblizone opinie.

Natomiast zgadzam się z Tobą w kwestii nudy dla wystawców. Jakbym siedział na stoisku to bym pewnie zasnął i klął na małą ilość sprzedanych rzeczy.

Co do osób, dla których robimy konwenty to ten był robiony dla tych, których on interesował. Miejsc dla uczetsników było więcej, ale chętnych za wielu nie było - z mojego punktu widzenia szkoda - bo więcej osób mogłoby poczuc ten klimat.
[37] Re: DoubleBack (Joe)
Mev(_Prywatnie) [*.dynamic.chello.pl], 26.03.2011, 23:15:45, odpowiedź na #24, oceny: +0 -0
Zarzucacie mi hurtowo że na wszystko patrzę jak wystawca. Jak napisałem w komentarzu wyżej - pisałem to od siebie, z dobrą intencją, nie by zrzędzić jako wystawca. Jakbym chciał pozrzędzić jako wystawca - to by to miało inną formę i było dużo obfitsze. A nie o to tu chodzi.

Zresztą, Panowie Orgowie, kierując się chyba moim nickiem i wiążąc go nieodzownie z rolą wystawcy zarzucacie mi że oceniam tylko konwent z punktu widzenia wystawcy. Ale wybaczcie, w takim razie skoro moja opinia to opinia wystawcy i jest bezwartościowa(mało wartościowa) to w takim razie czy rzetelne są opinie samych organizatorów, współorganizatorów, pomocników i osób generalnie zaangażowanych w organizacje konwentu i czy można je wziąć za obiektywne? Organizatorzy oceniający własny konwent? To pierwsza rzecz, która troszeczkę tutaj zgrzyta.

Nie chce nikogo obrazić, nie chcę zostać transformowany w ACPowego trolla. Nie lubię konfliktów, unikam ich gdy mogę, zawsze jestem otwarty do pomocy przy konwentach, bo żyję fandomem, od bardzo dawna, choć z przerwami. Pamiętam Reanimacje i pamiętam Baki, pamiętam też konwenty na 200 osób, takie jak ...CON w Łodzi chociażby. I powiem uczciwie - już wtedy impreza na 200 osób miała więcej życia obecnego poza salami z atrakcjami niż Double Back. I możecie się z tym nie zgadzać, możecie się za to obrażać, ale po prostu na korytarzach Double Backa w drodze z atrakcji na atrakcję, z panelu, do łazienki, z łazienki do sleepa - było SMUTNO. Generalnie baaardzo cicho, atmosfera momentami trochę grobowa. Mało było radości, wesołej atmosfery, ciepła, które bucha z niektórych konwentów, a które ja osobiście bardzo cenię. Na niektórych imprezach można samą obecnością podładować sobie baterie, nabrać dobrego humoru, uśmiechnąć się. Na Double Backu tego mi bardzo brakowało.

I nie, nie dlatego że siedziałem do góry dupą na własnym stoisku. Na Wanekonie po którym się masowo jedzie jak po psie, a którego teraz przypinacie mi łatkę wielkiego fana "stoiskonu", nie byłem prawie zupełnie na swoim stoisku i cały czas widziałem i słyszałem dookoła siebie roześmiane twarze. Wszędzie była ta atmosfera ciepła, która dla mnie w dużym stopniu kształtuje dobry konwent. A wcale nie twierdzę że Wanekon był dobrym konwentem. Bo organizacyjnie kulał niesamowicie. Ale w przeciwieństwie do Double Backa uchwycił w sobie "ducha konwentowości" jak określiłby to profesor Bogdan Szlachta, gdyby jemu było to zjawisko opisać. Uchwycił atmosferę ciepła, poczucia że jest się otoczonym przez życzliwych ludzi, z którymi dzielę pasję i coś więcej. Double Back w to miejsce tworzył aurę sterylności.

Na Double Back zabrakło ciepłej atmosfery. Miałem wrażenie momentami takiej zimnej, bezdusznej machiny "idealnego konwentu", który organizacyjnie funkcjonował bez awaryjnie, wypełniał swoją konwencję i kanwę, ale gdzieś tam po drodze zatracił ducha. A jeśli nie zatracił go - to ten duch był srogi i nieprzyjazny, przynajmniej dla człowieka który nie jest "Member of the Creators Team". I to mnie osobiście się nie podobało.

Jeśli chcecie rozpatrywać z punktu sprzedawców to raczej w kategorii nie "jaki utarg" ale "jakie straty".

Konwent dla ogarniętego wystawcy to nie jest okazja tylko i wyłącznie do sprzedaży, a zdecydowanie to nie może i nie powinien być kluczowy element. Konwent to okazja do rozreklamowania się, promocji. Taką rolę pełni konwent. Tutaj, przynajmniej dla tych ogarniętych ludzi, a do takich staram się zaliczać, nie rozpatruje się konwentu w kategorii utargu.

To w kwestii czystego wyjaśnienia, bo wydaje mi się, że mimo wszystko niektórzy mylą pojęcia, albo mają jakieś dziwne wyobrażenie tych niesamowitych pieniędzy i zysków jakie wywożą w pancernych sejfach wystawcy.

JP2 powiedział w którymś kazaniu "nie do wszystkich z tą samą miarką". I warto to sobie wziąć do serca.
[41] Re: DoubleBack (Joe)
shuichi [*.dynamic.chello.pl], 27.03.2011, 21:04:33, odpowiedź na #37, oceny: +1 -0
shuichiCiężko mi ocenić imprezę obiektywnie, bo jestem jednym z tych złych orgów ;)
Mi impreza odpowiadała, bo nie jestem typem osoby biegającej z piskiem po korytarzu (po za tym pierwszy raz mogłam normalnie pogadać z ludźmi...i nawet ich słyszeć xP)- pewnie takim osobą impreza będzie się podobać.
Nie sądzę że orgowie się strasznie oburzyli:) każdy po prostu ma inne zdanie i chce go bronić...

(a tak prywatnie, to ja cię jeszcze dopadnę z tą herbatą xP )
[25] Re: DoubleBack (Joe)
MJeremy [*.multimo.pl], 22.03.2011, 10:31:08, odpowiedź na #18, oceny: +0 -0
MJeremyjakbym miał taką moc, aby ludzie przyjechali, to bym to zrobił. Nie mam jednak takiej mocy, przyjechało i opłaciło wejściówki tyle osób ile było na konwencie, a myslę, że ci co przyjechali nie żałują [oprócz wystawców]

P.S. Dzięki za dobrze i ciekawie poprowadzone atrakcje.
[28] Re: DoubleBack (Joe)
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 22.03.2011, 19:41:58, odpowiedź na #25, oceny: +0 -0
...bo nie było mleka.

Ale serio - mając epizod w życiu jako wystawca, też pamiętam lepsze i gorsze imprezy (pod względem sprzedaży)
Z drugiej strony zastanowiłbym się też nad bardziej aktywną formą promocji - gdybyśmy nadal ciągnęli biznes to z naszym asortymentem byłoby sensowne robić panele np.: o figurkach.
[38] Re: DoubleBack (Joe)
Mev [*.dynamic.chello.pl], 26.03.2011, 23:31:21, odpowiedź na #25, oceny: +0 -0
Zawsze do usług. Chętnie pomogę, poprowadzę inne atrakcje. MJeremy - Ty byłeś dla mnie jedną z tych nielicznych osób, nie licząc ś.p. Quakera, które posiadały i roztaczały wokół siebie aurę otwartości, ciepła i "konwentowości" o której powyżej wspomniałem.

To na co chciałem zwrócić uwagę w powyższym komentarzu, (który jak widzę spotkał się, pomimo że jest grzeczny i nikogo nie obraża, został odebrany chyba jako ostry atak na organizację DB) to fakt, że impreza wydaje mi się była źle rozreklamowana. Albo może raczej za słabo. Odnoszę wrażenie, że pomijając iż część atrakcji była skierowana jak zauważyłem wybitnie tylko do ludzi związanych z ACP czy w organizacji konwentów od kiedyś do dziś, konwent trzymając swoją konwencję powrotu do przeszłości się zmarnował.

Co rozumiem przez zmarnował? Powiedzmy sobie szczerze, z mojego punktu widzenia, ludzie odpowiedzialni za promocję imprezy nawalili. O Double Backu było stosunkowo Cicho. I umówmy się, Anime.com.pl to nie jest jedyne miejsce w sieci, które skupia "odbiorców" tego typu imprez. A ja odniosłem wrażenie, wraz z kilkunastoma innymi osobami z którymi rozmawiałem, a w których imieniu piszę i zbieram teraz cięgi, że konwent był reklamowany jako "od acp dla acp" albo tylko i wyłącznie za pomocą tego medium. Reklama na innych konwentach była albo marginalna, albo naprawdę niewielka, bo trudno zauważalna. Były chyba jakieś plakaty na Love2. Chyba, bo powiem szczerze, nie utkwiły mi w pamięci. A plakaty Beznazwyconu, któremu się troszkę "zdechło" były, były zauważalne i zapamiętałem je. To chyba świadczy o tym, że ktoś nie wykorzystał sytuacji. Moim zdaniem, to już błąd.

Dlaczego konwent się moim zdaniem zmarnował? Nie tylko dlatego że smażył się w swoim własnym acepowym sosie, ale dlatego że to była naprawdę dobra impreza, której zabrakło dobrej promocji. Ja osobiście nie wątpię że Double Back miałby doskonałą atmosferę wypełniającą cały budynek i oceniany byłby jednym z najlepszych konwentów roku bez żadnych ale, gdyby udało się ściągnąć więcej osób.

Bo umówmy się,te wszystkie atrakcje, retrospekcje i "ikony fandomu" - to doskonała historia. Taką kanwę retrospekcji, historii rozwoju konwentów doskonale można było przekazać ludziom, którzy na Double Back-u nie byli bo z różnych przyczyn informacja o nim do nich nie dotarła. Prawdopodobnie przez to że tej informacji poza ACP było zdecydowanie za mało! Myślę że dla wielu młodych stażem konwentowiczy bardzo atrakcyjna byłaby odpowiedni rozgłoszona impreza na której poznaliby historię i przeszłość fandomu, jego początki, drogę i ewolucję którą przebył. Pomysł był doskonały. Panele które przygotowaliście i które były na naprawdę wysokim poziomie również.
Ale zmarnowały się Bo ich odbiorcy, słuchacze do których miały trafić, siedzieli w domach, prawdopodobnie nawet nie wiedząc że taka impreza ma miejsce.

Tutaj bym wskazywał błąd, rzecz którą trzeba naprawić. Nie magiczną moc przyzywania konwentowiczy, ale odpowiednio zakrojoną i przeprowadzoną promocję. Której Double Backowi brakowało.

Jesteście doświadczonymi organizatorami, nie mnie Was uczyć jak się imprezy robi, ale trochę razi mnie to, że słowa, które są radą, sugestią, a nie chamską krytyką odebraliście w większości (może nie licząc MJeremy'ego) za atak, napaść na Wasze dziecko. Powiem szczerze, liczyłem że wyniesiecie z tego radę, sugestię i następny konwent w podobnej konwencji będzie miał dużo więcej roześmianych buź które wypełnią świecącą na Double Backami pustkami szkołę i będą z zaangażowaniem słuchać ciekawych i dobrych prelekcji.
[27] Re: DoubleBack (Joe)
ezzi [*.akademiki.uni.torun.pl], 22.03.2011, 19:31:32, odpowiedź na #18, oceny: +0 -0
Nie każdy przyjeżdża na konwent się obkupywać u wystawców. Mi się bardzo podobało a mała liczba uczestników to dla mnie plus bo mniej syfu, darcia mordy i innych takich. Dużo ludzi chodziło na panele i konkursy - to jest chyba największą atrakcją konwentu a nie snucie się po kortytarzu :O
[29] Re: DoubleBack (Joe)
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 22.03.2011, 19:43:07, odpowiedź na #27, oceny: +0 -0
Ale na auli było słychać górników z ddra :)
[30] Re: DoubleBack (Joe)
ezzi [*.akademiki.uni.torun.pl], 22.03.2011, 21:37:24, odpowiedź na #29, oceny: +0 -0
DDR nie był pod samą aulą tylko jeszcze piętro niżej i naprawdę było słychać?: O W sumie można było jakąś salkę dla niego zrobić gdzieś na dole jak US hurr
[32] Re: DoubleBack (Joe)
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 23.03.2011, 19:44:07, odpowiedź na #30, oceny: +0 -0
DDR albo coś innego co wydaje rytmiczne "łup, łup, łup"
Jak już było cicho na auli to dało się usłyszeć ale w spaniu nie przeszkadzało.
No chyba że to faktycznie byli górnicy. ;)
[33] Re: DoubleBack (Joe)
ezzi [*.akademiki.uni.torun.pl], 24.03.2011, 00:17:35, odpowiedź na #32, oceny: +0 -0
Raz słyszałem jakby ktoś stukał młotkiem w grzejnik albo kilofem kamienie kuł ale to tylko raz tak koło 20 w sobotę.
[31] Re: DoubleBack (Joe)
Vulcan [*.mielec133.tnp.pl], 23.03.2011, 09:19:06, odpowiedź na #18, oceny: +2 -0
VulcanMoim zdaniem piszesz z żalu, że nie zarobiłeś. Uczestnicy byli, ale na atrakcjach. Sam nie pamiętam kiedy bylem na tylu atrakcjach ciurkiem, a licząc sumarycznie to w sumie nie byłem na tyle naraz w ciągu całego roku. Jako, że sam kiedyś sprzedawałem to wiem co rozumiesz przez nudę --> nic nie dzieje się na stoisku. Jak jest masa randomów i ruch jak w ulu to nie ma się czasu jak obrócić, bo ciągle ktoś coś kupuje. Wybacz, że zrobiliśmy konwent dla ludzi, a nie dla sprzedawców. Konwent był z założenia małą imprezą, a odkujesz się pewnie na Magnificionie :)
[39] Re: DoubleBack (Joe)
Mev [*.dynamic.chello.pl], 26.03.2011, 23:38:44, odpowiedź na #31, oceny: +0 -0
I tu się Vulcan mijasz z prawdą. Już ja bardziej odbieram Twoje reakcje emocjonalnie i żalowo, na zasadzie "cholera, trzeba się jakoś obronić, to przyłożymy że siedział z dupą na stoisku i się nudził, mało sprzedał, to jojczy" niż jako sensowną odpowiedź na mój komentarz. Poczytaj co napisałem o Waszej promocji - która niestety kulała przed konwentem. Przeczytaj uważnie, bo nie chcę tu ani powtarzać się, ani parafrazować, aby nic nie uprościć za bardzo.

Akurat nawet w pierwotnym komentarzu wskazałem że nie brakowało mi randomów, ale stałych bywalców, którzy nie są organizatorami imprez, a którzy zwiedzają konwenty w całej Polsce. Część z nich nawet nie wiedziała o Waszej imprezie. A to nie świadczy źle o nich, bo przecież nie każdy ma nakaz siedzieć na ACPie czy mieć tu konto, ale świadczy o słabym nagłośnieniu Double Backa. Brakowało mu przedkonwentowego szumu, dzięki któremu można by się dowiedzieć że taki a taki konwent ma miejsce. Szczerze mówiąc więcej osób wiedziało chyba o Beznazwyconie niż o Double Backu przed odwołaniem Bnc.

A zwracam uwagę wyłącznie na fakt, że brak różnych uczestników wynikał z faktu być może za słabej reklamy. Może były i inne czynniki, ale Vulcan, nie mierz wszystkich jedną miarką. Bo zachowujesz się jak wielce obrażony organizator, który czuje się urażony tym że ktoś szturchnął jego dziecko, zbierające idealne recenzje od stałych bywalców acepa.
[40] Re: DoubleBack (Joe)
Lord Raven [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.03.2011, 20:13:58, odpowiedź na #39, oceny: +5 -0
Strasznie długa ta dyskusja, przeczytałem odpowiem w punktach.

1. Nie czuję się zaatakowany
2. DoubleBack od początku był celowany w przybliżeniu w taką ilość uczestników, ale gdy powstawał koncept pod uwagę był brany inny, mniejszy obiekt. Rozmiar Chorzowskiego budynku, rzeczywiście bezproblemowo wchłonął cały stan osobowy DB, tak jak wcześniej Balconu. Wybierając Słowaka jako miejscówkę miałem świadomość i to bardzo jasną, że taki efekt będzie. Zaznaczam jednakże, że Słowak był wyborem rozsądku nie woli.
3. Promocja - spóźniła się i nie do końca rozwinęła tak jak planowałem, ale z drugiej strony wszystkie, podkreślam wszystkie założenia zostały zrealizowane (uczestnicy, goście itp).
4. Zmniejszenie skali imprezy pozytywnie wpłynęło na bilans strat. Strat nie było, bałaganu również nie.
5. Brak śmiechów i socjalu -różne są opinie, ja wolę konwent na którym ludzie chodzą na atrakcje, a nie włóczą się bez celu po obiekcie. Powiem szczerze bardziej odpowiadał mi 'sterylny smutek' DB, niż tradycyjny obóz dla uchodźców jak to zwykle wypada. Nie walę w socjal jako taki, ale karimatowe królestwo to nie to o co chodzi w konwencie, to nowy i IMO nienajlepszy trend ostatnich lat, wynikający z wzrostu ilości imprez i spadającego poziomu tychże.
6. Sprzedawcy - wiele tu nie powiem, Śląsk jest miejscem tradycyjnie złym do handlu. Nie ma tu i nigdy nie było wielkiego szału. Niestety DB wyszedł dla sprzedających jak wyszedł, ale jak pisałem w innym miejscu jako organizator nie mogę zmusić ludzi do kupowania, chyba,że zamknąłbym cały konwent pozostawiając jedynie Market. Zdaję sobie sprawę, że doświadczenia DB mogą zniechęcić niektórych do powortu na Śląsk i choć byłoby to dalece niefortunne to jest to coś, na co również jesteśmy przygotowani.
7. Przykro mi, że odbierasz atmosferę DB czy też atmosferę organizacji jako nieprzyjazną i wrogą. Nie wiem jak przejawiała się owa wrogość organizacji wobec uczestnika, ale jeśli takowa był rzeczywiście to przepraszam.

Podsumowując:

Czy można było lepiej? Zapewne.

Czy będzie lepiej? Nie, bo to był konwent jednorazowy.

Czy należało zrobić wielką akcję promocyjną? Być może, ale założenia imprezy tak czy tak zakładały max 400 osób. To, że obiekt DB może pomieścić i 1000 nie miał tu żadnego znaczenia.

DB konwentem idealnym nie był, nie w takim sensie jak rozumiem to ja, ale cieszę się z tego powodu, bo w sytuacji, gdy uznam, że stworzyłem dzieło idealne, nie pozostanie mi już nic tylko fandomowa emerytura i handel zabawkami w mojej firmie. Dzięki temu, że konwent ten miał kilka ułomności mam znów motywację do udoskonalania owej "idealnej maszyny" tak, aby wszystkie wychwycone błędy wyeliminować. Nie wiem czy dążenie do perfekcji w swojej dziedzinie jest czymś złym, ale jeśli tak to oficjalnie stwierdzam, że jestem złym, do szpiku kości, człowiekiem :)

Jak napisałem na początku nie czuje się zaatakowany. Być może ciężko Ci zrozumieć, że przyjęliśmy takie założenia a nie inne, ale to moja wina. Lubię eksperymentować z formą i treścią i DB był właśnie takim eksperymentem. Nadchodzące wydarzenie Projekt 2011 będzie znów miało całą tą otoczkę reklamową, akcję promocyjną itp. DB miał być mały cichy i spokojny i takim był. Ufam, że ta niewielka, grupa uczestników, która jednak jakoś nas znalazła, bawiła się dobrze, a przynajmniej bawiła się na tyle, aby nie uznać czasu spędzonego w Chorzowie za zmarnowany.

Pozdrawiam i życzę wielu sukcesów
[42] Re: DoubleBack (Joe)
Mev [*.dynamic.chello.pl], 28.03.2011, 16:10:34, odpowiedź na #40, oceny: +0 -0
Odpowiedź Ravena bardzo mi się podoba i widać że moje wypowiedzi nie trafiły totalnie kulą w płot.

Napisze coś więcej gdy będę miał więcej czasu niż te 5 minut które mi zostało, ale generalnie ja już w "między czasie" i w trakcie imprezy rozumiałem że ma być to konwent bardziej kameralny. ;)
[17] Re: DoubleBack (Joe)
Anka [*.nat.tvk.wroc.pl], 21.03.2011, 23:17:57, odpowiedź na #11, oceny: +9 -0
Tak! Bylo w chuj biednie. Bylo malo stoisk, malo ludzi, malo konsol w konsolowce, maly wybor w bufecie, malo cosplayerow na malej scenie z malo smiesznymi prezenterami, malo sleeproomow, malo mat do DDRa. I chuj! Chyba najzajebistszy konwent, na jakim bylam. Swietny, "przeszlosciowy" klimat, wysoki poziom atrakcji, brak dram, niezly socjal, brak syfu, brak szczegolnego halasu w nocy, brak wtop.

Czasami mam wrazenie, ze przypierdalacie sie dla samego przypierdalania. Wy w ogole jeszcze potraficie sie bawic? Jesli nie atrakcje - to chociaz socjal? Chociaz troszke?
[19] Re: DoubleBack (Joe)
Mayaku [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.03.2011, 00:21:13, odpowiedź na #17, oceny: +0 -0
MayakuCo racja, to racja.
A ja dawno nie widziałam tak świetnych atrakcji, które byłyby tak dobrze prowadzone. Większość paneli, na których byłam, się przeciągało, bo ludzie chcieli jeszcze dopytać/dowiedzieć się/dokończyć jakiś wątek.
A socjal też był niezły. I szło się cudownie dogadać ze wszystkimi, nieważne czy to był czyjś pierwszy konwent, czy trzydziesty pierwszy.
[20] Re: DoubleBack (Joe)
Leju [*.dynamic.chello.pl], 22.03.2011, 00:42:15, odpowiedź na #17, oceny: +0 -0
A może tak przeczytaj dokładnie czyjś komentarz zanim sama się przypierdolisz, jak to ładnie nazwałaś. Stwierdziłem, że na zdjęciach wyglądało to biednie i wyraziłem nadzieję, że konwent był mimo wszystko dobry, więc po co te nerwy? Na pokaz?
[26] Re: DoubleBack (Joe)
Anka [*.nat.tvk.wroc.pl], 22.03.2011, 12:08:38, odpowiedź na #20, oceny: +0 -0
W takim razie prosze o wybaczenie. Przeczytane tu komentarze lekko mi sie zlaly, faktycznie niepotrzebnie naskoczylam.
[34] Re: DoubleBack (Joe)
Isami [*.play-internet.pl], 24.03.2011, 17:40:22, odpowiedź na #11, oceny: +0 -0
IsamiOczywiście, że było. I to jakość się liczy, nie ilość;)
[43] Re: DoubleBack (Joe)
satsu [*.icpnet.pl], 18.04.2011, 22:00:47, oceny: +0 -0
satsuO fuj, gruby Mana.
Powered by WashuOS