![]() ![]() ![]() | ||
Niusy Teksty Galerie Plikownia |
{Internet} Gry, przez które Japończyk płacze Autor: Origa, Data: 16.10.2008, 23:49:24, Źródło: onet.pl ![]() Powołując się na serwis Dengeki Online, portal Onet zamieścił listę dziesięciu gier, które wywołują u Japończyków płacz. Sam fakt powstania takiego rankingu raczej nie dziwi, jest ich bowiem w internecie na pęczki, bardziej zastanawia obecność na liście aż trzech (!) gier erotycznych (m.in. AIR). Pełna lista poniżej:
Dodaj do: Zobacz takżePowiązane tematy: Final Fantasy. Poniżej znajdują się najświeższe publikacje:
KomentarzeIlość komentarzy: 190 dodaj [1] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
yunato [78.8.136.*], 17.10.2008, 15:57:24 3 Finale na 10 pozycji. Fiu Fiu ;p Choć fakt, ja płakałam przy chyba każdej części >Odpowiedz [17] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Gargu [*.60.jawnet.pl], 17.10.2008, 19:37:19, odpowiedź na #1 [19] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 17.10.2008, 19:50:19, odpowiedź na #17 [58] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
nighty [*.tktelekom.pl], 18.10.2008, 14:55:22, odpowiedź na #1 [2] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Haćko [*.2.14.tuwien.teleweb.at], 17.10.2008, 16:21:10 rodzi się pytanie: "płaczą nad fabułą, czy może nad jakością" XD? [20] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Elia [*.wroclaw.mm.pl], 17.10.2008, 19:54:40, odpowiedź na #2 [3] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Annemon [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 17.10.2008, 16:40:17 [4] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 17.10.2008, 16:47:02 DQ V można zrozumieć (tatuś, synek, itd), FF VII - wiadomo, kwiaciarka. FF VIII - można płakać na Squallem i tym, co zrobiła z nim Rinoa. Ale dycha? Nad czym tu płakać? Nad tym, że główny bohater chodzi po świecie i śpiewa "Mój tata jest wielką rybą! Mój tata jest wielką rybą!", bohaterka nic tylko w kółko powtarza "Must defeat sin" i chce się chajtnąć z gościem o głosie i aparycji bywalca Parad Równości.Dziwi brak szóstki, chyba jedynego FF z motywem samobójstwa. [5] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Vivi_IW [*.adsl.inetia.pl], 17.10.2008, 16:56:14, odpowiedź na #4 Wiesz co Grisz??? Aurona w sumie szkoda... Fajny bohater, gdzie na końcu okazuje się, być Zombie... O_oFF VII owszem, sam płakałem przy tej części. FF VIII??? WTF??? O_o Chwila konsternacji... Myślę i myślę i wymyślić nie mogę... Przez co tam płaczą??? Chyba przez to, jak Squall tańczy... >< Tales of The Abyss. W sumie ta gra też ma swoiste elementy wyciskające łzy, aczkolwiek wielu ich tam nie ma... Dodatkowo wstawił bym tytuły takie jak FF XII, gdzie płakać mi się chce na samą myśl, że "muszę" w to grać... ^_^ [12] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Rokugatsu [*.speed.planet.nl], 17.10.2008, 17:55:36, odpowiedź na #5 [23] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
CELL767 [*.gdynia.mm.pl], 17.10.2008, 20:39:40, odpowiedź na #12 [22] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
3x3cu70r [*.toya.net.pl], 17.10.2008, 20:07:23, odpowiedź na #5 [126] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Mastah_Mori [*.icpnet.pl], 19.10.2008, 22:48:04, odpowiedź na #22 [141] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
3x3cu70r [*.toya.net.pl], 20.10.2008, 13:13:37, odpowiedź na #126 [153] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Mastah_Mori [*.icpnet.pl], 20.10.2008, 17:51:27, odpowiedź na #141 [28] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Otai [81.26.8.*], 17.10.2008, 23:47:08, odpowiedź na #5 [6] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
xionacz [*.c192.msk.pl], 17.10.2008, 17:17:27, odpowiedź na #4 [8] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Sitheral IW [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 17.10.2008, 17:22:37, odpowiedź na #6 No właśnie Vivi coś Ci się rypło :P Ale podejrzewam że przy odrobinie samozaparcia przy "Eyes on me" można by uronić łezkę. Bardziej mnie dziwi Crisis Core... No, chyba że tak im żal emo Clouda, że aż płaczą. [9] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 17.10.2008, 17:27:01, odpowiedź na #8 [13] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Rokugatsu [*.speed.planet.nl], 17.10.2008, 17:56:58, odpowiedź na #9 [24] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Kwak unlogged [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 17.10.2008, 22:13:58, odpowiedź na #9 lol to on umiera? Nie wiedziałem, za szybko sobie tą grę odpuściłem. [33] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
clegane [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 18.10.2008, 00:41:40, odpowiedź na #24 są takie teorie. W zakończeniu wszyscy bohaterowie świętują, więc raczej nie... z drugiej strony kto by płakał za Squallem ;P ? [83] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Chaos [*.acn.waw.pl], 19.10.2008, 05:54:42, odpowiedź na #9 [16] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Evil Yuki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 17.10.2008, 19:25:18, odpowiedź na #8 [21] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Sitheral IW [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 17.10.2008, 19:59:57, odpowiedź na #16 No ok, Zacka było szkoda. Ale od samego początku było wiadomo co i jak (jeśli się grało w VII), może to w jakiś sposób dodawało dramatyzmu, ale o zaskoczeniu ciężko mówić. No i przy tej końcówce z j popem osobiście ciężko mi było utrzymać smutny nastrój ;f [71] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
strow [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 18.10.2008, 20:22:51, odpowiedź na #21 "No ok, Zacka było szkoda. Ale od samego początku było wiadomo co i jak (jeśli się grało w VII), może to w jakiś sposób dodawało dramatyzmu, ale o zaskoczeniu ciężko mówić. "No i wlaśnie to w tym endingu bylo najlepsze: wiekszasc wiedziala, ze Zack zginie i większość ryczala ; ). W końcu to nie ankieta dziesięciu najmniej spodziewanych zwrotów akcji a najbardziej wzruszających : 3. [82] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Chaos [*.acn.waw.pl], 19.10.2008, 05:53:37, odpowiedź na #21 [95] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Evil Yuki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 19.10.2008, 13:21:34, odpowiedź na #82 [121] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Sitheral IW [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 19.10.2008, 21:06:57, odpowiedź na #95 Przynajmniej Aeris trafiła potem w dobre ręc... stop! Wróć.. To kwestia dyskusyjna ;p No dobra, przyznaję, te listy, te uczucie że zbliża się to co nieuchronne a nade wszystko to co się działo z dmw w czasie ostatniej walki - to były jedne z bardziej ruszających mnie akcji w ostatnich grach... Ale nie płakałem ;p [139] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Chaos [*.acn.waw.pl], 20.10.2008, 10:29:01, odpowiedź na #95 [11] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
-Zombik- [*.chello.pl], 17.10.2008, 17:51:10, odpowiedź na #4 [14] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Rokugatsu [*.speed.planet.nl], 17.10.2008, 18:03:53, odpowiedź na #11 [76] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Chaos [*.acn.waw.pl], 19.10.2008, 05:31:26, odpowiedź na #14 [15] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
DropOut [*.adsl.inetia.pl], 17.10.2008, 19:01:40, odpowiedź na #11 Widać nie umieją postaci wykorzystać:PJa tam sprzedałabym Tifę do wszystkich diabłów (po prostu miejscami mnie dobijała swoim debilizmem =.= ale limity miała niezłexD), nikt jej jednak tam nie chciał...Tak jak i Yuny z X - ale nawet Diabliska mają gust... Przy IX wylałam hektolitry łez. VI była nastrojowa. Na VIII to człowiek płacze chyba tylko wtedy, gdy sobie wszystko na samym końcu poukłada. [18] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Gargu [*.60.jawnet.pl], 17.10.2008, 19:39:54, odpowiedź na #15 [26] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
DropOut [*.adsl.inetia.pl], 17.10.2008, 22:21:02, odpowiedź na #18 [47] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Gargu [*.60.jawnet.pl], 18.10.2008, 13:07:59, odpowiedź na #26 [73] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
-Zombik- [*.chello.pl], 19.10.2008, 01:20:10, odpowiedź na #15 [84] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Keii [*.ghnet.pl], 19.10.2008, 10:01:14, odpowiedź na #73 [90] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Gargu [*.60.jawnet.pl], 19.10.2008, 10:42:56, odpowiedź na #73 [69] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Kamiyu Bidan [*.internetdsl.tpnet.pl], 18.10.2008, 20:01:33, odpowiedź na #4 DQV nie znam, FFVII można zrozumieć, FFVIII tu chyba tylko mogą płakac fanki Squalla że bisiu ma dziwczynę. (Nie widzę sensu tego wymieniać. Choć z uwagi iż z założenia FFVIII miał być romansidłem dziwi to iż nie wzrusza). Powody za tym aby płakać za FFX są liczne: 1. Poruszająca fabuła i wyciskające łzy dialogi i narracje. Przykłady 2. Zaskakująco głębocy bohaterowie i bardzo dobra gra aktorska (choć Yunę i Seymoura skrzywdzono dając im okropne głosy). Główny bohater który z początku wydaje się denerwująco pogodny z czasem staje się postacią naprawdę głeboką a niepoprawny optymizm okazuje się dobrą miną do złej gry (i nie mam tu na myśli FFX!) 3. Motyw poświęcenia (Przywoływacze) i mesjanizmu (Tidus). Szczególnie ten drugi gdyż poswięcenie to jest anonimowe - to Yuna dostaje po wszystkim pomnik, wątpliwe - Tidus oddaje swoje życie tylko i wyłącznie po to aby Yuna tego nie zrobiła, a z drugiej strony wydaje się aktem desperacji spowodowanym śmiercią całego świata jaki dotychczas znał wraz z dotychczasowym trybem życia, przyjaciółmi i rodziną. Tidus ani w wersji angielskiej ani w japońskiej nie określa swego ojca ani Sin'a (którego pisze się z dużej litery gdyż to nazwa własna && Shin == Bóg) jako ryby. W dodatku fakt iż Jecht == Sin zachowuje w tajemnicy przed wszystkimi niemal do końca. No i może na koniec, Sin przypomina mi bardziej wielkiego kloca niż rybę. [70] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Kamiyu Bidan [*.internetdsl.tpnet.pl], 18.10.2008, 20:10:44, odpowiedź na #69 Jedyną rzeczą którą śpiewał był "Hymn of the Fayth" [7] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Corvus5 [*.sileman.net.pl], 17.10.2008, 17:20:34 [10] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
richie [*.gwardii.osi.pl], 17.10.2008, 17:31:11, odpowiedź na #7 [29] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Keii [*.ghnet.pl], 18.10.2008, 00:08:40, odpowiedź na #10 [25] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Deedlith-Anthy [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 17.10.2008, 22:18:16 FF X NA PIERWSZYM? Mam nadzieje, ze to nie jest od najbardziej placzliwego do najmniej. Ech, VII..Ciezko nie plakac na wiadomej scenie T_T Ale X? Co tam takiego jest.... [27] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
-Zombik- [*.chello.pl], 17.10.2008, 23:17:16, odpowiedź na #25 [30] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Rokugatsu [*.speed.planet.nl], 18.10.2008, 00:29:07, odpowiedź na #27 [31] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Keii [*.ghnet.pl], 18.10.2008, 00:32:50, odpowiedź na #30 [37] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Syriusz [82.146.225.*], 18.10.2008, 09:10:23, odpowiedź na #31 [40] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Keii [*.ghnet.pl], 18.10.2008, 09:44:03, odpowiedź na #37 [48] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Gargu [*.60.jawnet.pl], 18.10.2008, 13:09:43, odpowiedź na #40 [50] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Keii [*.ghnet.pl], 18.10.2008, 13:35:19, odpowiedź na #48 [52] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Gargu [*.60.jawnet.pl], 18.10.2008, 13:55:47, odpowiedź na #50 [60] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
-Zombik- [*.chello.pl], 18.10.2008, 15:21:01, odpowiedź na #30 [62] Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 18.10.2008, 15:41:09, odpowiedź na #60 [72] Re: Fanboy Slim
-Zombik- [*.chello.pl], 19.10.2008, 01:13:13, odpowiedź na #62 [74] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 19.10.2008, 04:13:41, odpowiedź na #72 7, 8, 9, 10, 10-2, 12, kilka pobocznych w tym Tactics (formula gry nie odpowiada mi zupelnie - a gry taktyczne uwielbiam, np. UFO to dla mnie gra wszechczasow, nawet rok temu przeszedlem znowu po ~10 latach od kiedy gralem w dwojke jako ostatnia czesc zdatna do spozycia).Osobiscie przezycia jako nastolatek jeszcze mialem z siodemka niepowtarzalne. Mlode dupy moze tego nie zrozumieja, tak jak nie zrozumiem starych od 6 co to jeszcze na SNESie zaczynali or whatever (w moich okolicach, to jest w Polsce, to sie wtedy gralo na Amidze). Nie, nie gram w naprawde stare gry wielogodzinne w ktore sam nie gralem wczesniej (sentyment) bo nie jestem masochista. Tak, wiem ze sa rimejki (nie, bojkotuje Nintendo). Chociaz ty moze wolisz przygody chlopca z ogonem i "wylewanie hektolitrow lez". Swoja droga, ogladajac te duze artbooki od 7 i 10 (zapomnialem nazwy), to dopiero naszlo mnie ile to kurwa roboty jest taka gre zrobic - szczegolnie ze musi byc inna od innych. Szacun. [80] Re: Fanboy Slim
Chaos [*.acn.waw.pl], 19.10.2008, 05:47:21, odpowiedź na #74 szczegolnie ze musi byc inna od innychA nie jest. No dobra, jest gorsza. Wiesz, ja lubię siódemkę, ale wychwalanie jej, tak jak widzę, że ludzie to robią, to niesamowita przesada. Tu nie chodzi o to, że remake'i są lub ich nie ma. Tu chodzi o to, że olewasz te lepsze części serii, bo najwidoczniej nabawiłeś się pikselofobii. O ile ja nie płakałem przy dziewiątce, to uważam zakończenie i podsumowanie fabuły za jedne z najbardziej wzruszających w historii gier. [85] Re: Fanboy Slim
Keii [*.ghnet.pl], 19.10.2008, 10:03:54, odpowiedź na #80 Grałem we wszystkie Finale oprócz tych na GC/PSP (no i A2, 1 mi się nie podobała) i powiem szczerze, że według mnie VII jest najlepsze. Czy to dlatego, że było pierwsze i mam sentyment - nie wiem. Wiem natomiast, że X-2 sprzedałem, żałuję zakupu Xa, a guide/artbook FFVII Ultimania Omega stoi na półce i ma się dobrze.[86] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 19.10.2008, 10:10:50, odpowiedź na #80 [92] Re: Fanboy Slim
-Zombik- [*.chello.pl], 19.10.2008, 11:28:09, odpowiedź na #86 [98] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 19.10.2008, 16:43:30, odpowiedź na #92 [99] Re: Fanboy Slim
-Zombik- [*.chello.pl], 19.10.2008, 17:07:30, odpowiedź na #98 Remake szóstki w full 3D jest jak dla mnie niewypałem z definicji, bo gra straciłaby sporo klimatu. Zagraj w szóstkę, zobaczymy, czy będziesz zawiedziony. Jak ci się spodoba, to zagraj w czwórkę i piątkę, a potem jak chcesz w pierwsze trzy. Nie mówię, że każda gra z serii ma ci się podobać, ale nie lubię, jak ktoś wypowiada się o grze, że jest najlepsza z serii, jak nie zna serii.[102] Re: Fanboy Slim
cpt. Misumaru Tenchi [*.chello.pl], 19.10.2008, 17:42:10, odpowiedź na #99 [104] Re: Fanboy Slim
cpt. Misumaru Tenchi [*.chello.pl], 19.10.2008, 18:23:00, odpowiedź na #103 Niestety, taka jest prawda. Większość ludzi, która dziś zachwyca się najnowszymi częściami, nigdy nie zagra w te pierwsze. Nawet jeśli przez przypadek spróbuje, to czym prędzej odrzuci je w diabły. Nawet originsy będą dla nich zbyt archaiczne. Ty grałeś w stare, ja grałem w stare, ale takich jak my jest niewielu.[106] Re: Fanboy Slim
-Zombik- [*.chello.pl], 19.10.2008, 19:03:16, odpowiedź na #104 Pierwszym fajnalem, w którego grałem, była ósemka. Po starsze części sięgnąłem jak byłem już dużo starszy. Jak widać, da się.Chociaż z drugiej strony wychowałem się na serii Monkey Island i innych pikselowych przygodówkach, więc, niezależnie o jaką serię chodzi, do starszych części będę bardziej optymistycznie nastawiony. [107] Re: Fanboy Slim
cpt. Misumaru Tenchi [*.chello.pl], 19.10.2008, 19:09:44, odpowiedź na #106 Ja zaczynałem od IX. A wychowywałem się na C=64. Potem długi czas miałem Amigę i szalałem na niej na emulatorach 8-bitowców (stare Segi, NES, GB, Amstrad, Spectrum). I tak mnie to "spaczyło" (jak niektórzy mówią), że teraz żadna gra 3D nie będzie dla mnie lepsza od 2D. Definitywnie wolę sobie pograć na przykład w SFAplha3 niż w Dead or Alive. Albo w Contrę niż w Unreal.[136] Re: Fanboy Slim
Chaos [*.acn.waw.pl], 20.10.2008, 10:03:29, odpowiedź na #107 [144] Re: Fanboy Slim
cpt. Misumaru Tenchi [*.chello.pl], 20.10.2008, 15:54:47, odpowiedź na #136 [145] Re: Fanboy Slim
Keii [*.ghnet.pl], 20.10.2008, 16:25:24, odpowiedź na #136 [114] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 19.10.2008, 20:31:42, odpowiedź na #104 [116] Re: Fanboy Slim
cpt. Misumaru Tenchi [*.chello.pl], 19.10.2008, 20:37:01, odpowiedź na #114 [120] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 19.10.2008, 21:02:07, odpowiedź na #116 [122] Re: Fanboy Slim
cpt. Misumaru Tenchi [*.chello.pl], 19.10.2008, 21:07:03, odpowiedź na #120 [189] Re: Fanboy Slim
ayka [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 31.10.2008, 23:16:32, odpowiedź na #104 [110] Re: Fanboy Slim
Chaos [*.acn.waw.pl], 19.10.2008, 19:33:47, odpowiedź na #86 Ja rozumiem, że uprzedzasz się, jak widzisz jakikolwiek motyw zwierzęcy w kimkolwiek z bohaterów pierwszoplanowych i masz manię na ich punkcie, bo ja SŁOWA o Zidanie (ani Fran z XII) nie powiedziałem. Ocenianie gry według tego, że JEDNA postać ma ogon/uszy jakiegoś zwierzaczka to co najmniej głupota.System walki w 12 jest nader płynny i ludzie grający w 11 bluzgają, że chcą taki system online. ATB urozmaicone o możliwość przemieszczania się wedle woli i gambity jest bardzo sympatyczne. Stare fajnale banalne do stworzenia? No i? Dobry scenariusz na sesję RPG też się łatwo tworzy: wystarczy napisać na papierze, ale to nie poziom techniczny rozstrzyga o tym, jak się gra. [117] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 19.10.2008, 20:39:15, odpowiedź na #110 Ja? Nanaki jest zajebisty. (Bo to zwierz, tylko gada.) Do wilkolakow/catgirli tez nic nie mam. France (viera) natomiast to bym zeksterminowal, ale ta gra to ne Fallout i se ne da.No wlasnie - kiedys wytarczylo, napisac sobie na papierze, dorobic prosta grafike na podst. typowych bazgrolow Amano stopami (bez wymyslania zadnych fajerwerkow, bo i tak nie bedzie widac), dorobic muzyke (praca jednego czlowieka), proste efekty dzwiekowa i troche jeszcze, i juz byla gra gotowa. Teraz kazdego statyste i tlo w kazdej lokacji trzeba z osobna projektowac, o takich przeciwnikach (a ilu ich jest w kazdej!) czy tez wlasnych atakach/czarach juz nie wspominajac. No totalnie przejabane. I toi nie tylko Fajnale, ogolnie gry tego typu. A nawet ogolnie gry - kiedys na jakim konie byla np taka dyskusja, ze to niby fabuly kiedys byly lepsze - za moich czasow, to wiele gier w ogole nie mialo, albo taka jednym zdaniem opisana i z zakonczeniem "CONGRATULATIONS! GAME OVER" (cos co dzisiaj sie bardzo rzadko zdarza, wszedzie musisz miec filmiki i takie tam), a reszta byla wielkokrotnie mniej rozbudowana. Ludzie pierdola jak potluczeni strasznie. [127] Re: Fanboy Slim
-Zombik- [*.chello.pl], 19.10.2008, 23:39:54, odpowiedź na #117 [148] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 20.10.2008, 16:48:32, odpowiedź na #127 [137] Re: Fanboy Slim
Chaos [*.acn.waw.pl], 20.10.2008, 10:15:06, odpowiedź na #117 Nanaki jest zajebisty.Zgadzam się w całej rozciągłości, ale on jest w pełni zwierzęciem, więc trochę się mija z tym, o co mi chodziło. Sprawiłeś po prostu wrażenie, że masz coś do hybryd, bo ile razy ktoś chwali IX, wyskakujesz do Zidane'a (lol Son Goku), a jak XII, to do Fran i jej siostrzyczek. Co ty do nich masz? Tak merytorycznie? (Poza tym, że Zidane jest ociężały umysłowo? To chyba nie ma związku z ogonem.) Za co byś wytępił Viera? A co do twojego późniejszego argumentu, stare przygodówki i RPGi stanowczo biją (w moich oczach przynajmniej; wszystko jest subiektywne) większość współczesnych gier pod kątem fabuły i narracji. Pierwsza gra którą przeszedłem miała fabułę tak prostą, że szkoda gadać. Grą tą był pierwszy Prince of Persia. Fabuła przedstawiona była w postaci jednej planszy tekstu i jednej wstawki z komnaty księżniczki przed rozpoczęciem gry, kilku wstawek przedstawiających wyczekującą księżniczkę między poziomami oraz jednej wstawki i jednej planszy na koniec gry. Wciągało? Wciągało. O co mi chodzi: fabuła nie musi być zawiła ani przesadnie emocjonalna sama w sobie. Ważne, żeby dało się do niej (w całości lub fragmencie) odnieść osobiście i, żeby była dobrze przedstawiona. W tym punkcie właśnie FF8 i FF10 przegrywają (X-2 to już w ogóle). [147] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 20.10.2008, 16:46:11, odpowiedź na #137 "A co do twojego późniejszego argumentu, stare przygodówki i RPGi stanowczo biją (w moich oczach przynajmniej; wszystko jest subiektywne) większość współczesnych gier pod kątem fabuły i narracji."Lol, kurwa nie. Chociaz zalezy co masz na mysli przez stare, bo moze Fallouta, to sie nawet zgodze (chociaz trzeba bylo sobie wyobraznia dopowiadac, nie tak jak teraz) - ale ja raczej jakies Eye of Beholder (zeby juz w ogole dalej nie siegac, bo tak szczerze to az tak stary nie jestem i tylko czytalem, najpierw w gazetach jeszcze). [159] Re: Fanboy Slim
Chaos [*.acn.waw.pl], 20.10.2008, 22:20:43, odpowiedź na #147 [161] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 20.10.2008, 22:38:21, odpowiedź na #159 [91] Re: Fanboy Slim
-Zombik- [*.chello.pl], 19.10.2008, 11:25:46, odpowiedź na #74 Znaczy jakbyś nie grał w UFO jako dzieciak, to byś go teraz palcem nie tknął, bo to "stara gra wielogodzinna"? Come on, otwórz się trochę na szerszy świat, bo sporo przegapisz. Jak ci się nie spodoba, to odłożysz.Co do IX... Zidane był, jest i będzie pierdołą, ale kogo obchodzi Zidane? Poza tym, że jest najmniej wkurzającym głównym bohaterem w fajnalach od czasów szóstki... Pomijam to, że fabuła IX jest mocno dragonballowa miejscami, ale postaci (Steiner i jego dylemat, komu ma być wiernym, Vivi i jego potrzeba znalezienia swojego miejsca w świecie, Garnet, która musi walczyć z własną matką, Freya, której ojczyzna została zrównana z ziemią, nawet Amarant i Quina mają drugie dno) wymiatają pod względem tego, jak oddziałują na gracza. Poza tym mechanika walki jest świetna (i mówię to pomimo tego, że wiem, że jest tylko rozwinięciem tego, co zaczęło się od siódemki), sposób rozwijania postaci fajny i przyjemny, a sidequesty genialne. I w Tetra Mastera, w przeciwieństwie do tego karcianego gówna z ósemki, da się grać. [94] Re: Fanboy Slim
CELL767 [*.gdynia.mm.pl], 19.10.2008, 12:47:35, odpowiedź na #91 Karcianka w IX to total niewypał. Jakiś kretyn tworzył do niej zasady, bo jak nazwać kogoś kto wymyślił sobie ze nie ważne że masz kartę znacznie mocniejszą, to musisz przegrać bo jest element losowy :|Triple Triad to chyba najlepsza karciana mini gierka w jRPG ever. Jedynie ta z Xenogears może ewentualnie się z nią równać [97] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 19.10.2008, 16:37:47, odpowiedź na #91 [100] Re: Fanboy Slim
-Zombik- [*.chello.pl], 19.10.2008, 17:09:39, odpowiedź na #97 [101] Re: Fanboy Slim
-Zombik- [*.chello.pl], 19.10.2008, 17:10:51, odpowiedź na #100 Chłopcy z ogonami mnie nie interesują. Ale nie interesują mnie też wkurwiające kwiaciarki bez charakteru i laski z przerostem cycków nad wszystkim innym.Ja gram w UFO nadal, ale nie z sentymentu, ale dlatego, że do tej pory nie znalazłem lepszej gry, w której chodziłoby o zabijanie kosmitów. Dobre to Silent Storm? Może bym rzucił okiem. A Dizzy kopie dupę, no objections here. [105] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 19.10.2008, 18:25:26, odpowiedź na #101 Bo ty wolisz Barreta do pary. Grabisz sobie dalej, ale przynajmniej lubisz Yuffie ;)UFO wyszlo Mythos Games dobrze przez przypadek (ludzie z MicroProse zrobili im oprawe graficzna, w tym samym stylu jak wiele innych gier wydanych przez firme wtedy - Mythos nie maja gustu ani rozeznania, co widac tez po pozniejszych grach). Apokalipsa byla kiczowata (ich wlasny design), a po nie-wydaniu normalnie wygladajacej i zaawansowanej graficznie Freedom Ridge na PS2 produkuja jakies smieszne popierdolki/parodie XCOM. Zenada. [108] Re: Fanboy Slim
-Zombik- [*.chello.pl], 19.10.2008, 19:09:51, odpowiedź na #105 W siódemce do Yuffie nie doszedłem. Jak przez pierwsze ~10 godzin gry nie dzieje się nic ciekawego to generalnie się nudzę i porzucam grę. Więc Yuffie znam tylko z Kingdom Hearts i tam faktycznie była fajna. Ale może to dlatego, że jestem loliconem :P A Barret przynajmniej momentami był zabawny, czego o reszcie drużyny (poza Redem XIII i z tego co słyszałem Cidem) powiedzieć nie można.[109] Re: Fanboy Slim
cpt. Misumaru Tenchi [*.chello.pl], 19.10.2008, 19:21:56, odpowiedź na #108 [112] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 19.10.2008, 20:05:54, odpowiedź na #109 [113] Re: Fanboy Slim
cpt. Misumaru Tenchi [*.chello.pl], 19.10.2008, 20:22:37, odpowiedź na #112 [123] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 19.10.2008, 21:09:07, odpowiedź na #113 [146] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 20.10.2008, 16:37:06, odpowiedź na #132 [160] Re: Fanboy Slim
Chaos [*.acn.waw.pl], 20.10.2008, 22:24:31, odpowiedź na #146 [162] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 20.10.2008, 22:41:34, odpowiedź na #160 [164] Re: Fanboy Slim
Chaos [*.acn.waw.pl], 21.10.2008, 06:52:21, odpowiedź na #162 [149] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 20.10.2008, 16:56:54, odpowiedź na #97 SS wyszedl z rok temu nawet w jakiejs gazecie, niestety po polsku chyba ale z expansion packiem od razu (SSS).[150] Re: Fanboy Slim
-Zombik- [*.chello.pl], 20.10.2008, 17:17:02, odpowiedź na #149 [152] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 20.10.2008, 17:51:10, odpowiedź na #150 Cos oryginalnego, bo rozpierdalasz wszystko co widzisz (mozna np. przestrzelic sufit z karabinu maszynowego i zabic kogos uslyszanego u gory, po czym wspiac sie po dziure). Jeden strzal rozwali okno, seria z peema pusci je z framuga, przywal z kaemu i cegly tez poleca. Sa przestrzeliny i rykoszety (zalezy w co czym), ciala lataja ragdollem. Ta gra nie jest nowa, ale mnie wsytarczylby i taki silnik (usprawniony). Ci goscie pracuja teraz nad JA3 zreszta.[158] Re: Fanboy Slim
-Zombik- [*.chello.pl], 20.10.2008, 22:10:55, odpowiedź na #152 [163] Re: Fanboy Slim
Gargu [*.60.jawnet.pl], 20.10.2008, 22:43:50, odpowiedź na #158 No widzisz, a tu sie strzela do ludzi przez sciany (jak masz fajerpauer). Cos oryginalnego? Nie pomne juz czy mozna budenk zawalic jak sie spruje parter, czy to jakas inna gra byla. Ale wiem ze to fajne uczucie jest jak komus zaczepny granat przez okno wrzucic i on z tego okna na bruk wyleci a pokoj caly sie rozjebie. Cos jak wypierdolic stacje benzynowa z krowa i floaterem w UFO, tylko lepiej.Ze nie ma multiplajera to zjebali strasznie. Tak samo jak mogliby w riltajmie opcjonalnie (tak jak sugerowaly screeny i tak jak w Fallout Tactics bylo), bo przydaloby sie do pykania do siebie z karabinow na odleglosc (kilkanascie sekund zamiast minut), a juz szczegolnie to do pelzania gdzies pod ostrzalem. FT byl fajny, ale tam dla odmiany chyba wszystko bylo niezniszczalne. [128] Re: Fanboy Slim
Kwak [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 20.10.2008, 00:07:13, odpowiedź na #74 [133] Re: Fanboy Slim
Chaos [*.acn.waw.pl], 20.10.2008, 09:51:44, odpowiedź na #128 [81] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Chaos [*.acn.waw.pl], 19.10.2008, 05:50:21, odpowiedź na #30 [77] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Chaos [*.acn.waw.pl], 19.10.2008, 05:34:17, odpowiedź na #25 [118] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Deedlith__Anthy [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 19.10.2008, 20:52:31, odpowiedź na #77 Wiadomo, gusta sa rozne, wiec...Wybaczac nie mam czego ;) Dosc, ze tworcy w zalozeniu chcieli, aby przy jej smierci gracz/Cloud odczul utrate ukochanej osoby.Wiadomo, do jednych Aeris trafi, do innych nie. [138] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Chaos [*.acn.waw.pl], 20.10.2008, 10:20:23, odpowiedź na #118 "Przypominasz mi mojego pierwszego chłopaka...też był w SOLDIER."Gdyby mi dziewczyna, która mi się podoba z czymś takim wyjechała, to skreśliłbym ją na miejscu z listy zainteresowań. Aeris zachowuje się jak dziecko, które szuka zagubionej zabawki, jest różowa, zarówno na poziomie estetycznym (co jeszcze uchodzi), jak i emocjonalnym (co już nie uchodzi). Utrata ukochanej osoby? Raczej "ale zabieram Materię, którą miała wyekwipowaną, prawda?" [165] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Deedlith-Anthy [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.10.2008, 19:09:17, odpowiedź na #138 Co do zarzutu "Aeris widzi w Cloudzie Zacka", przeczytaj Maiden of The Planet :) Ok, wiem ze nie przeczytasz, bo nie lubisz tej postaci. Niemniej jest tam wyraznie pokazane, ze Zack jej juz nie obchodzi....I rozroznia Zacka i Clouda. Zacytuje Ci fragmenty: " Aerith was in even greater pain when she thought about Cloud. She also had good feelings towards him. At first, she thought he somehow had some similarities to her first love. Even so, his looks, voice and personality weren't similar and he also made her think of him as a mysterious person... But it soon didn't matter. She loved him much more than her first love. Cloud was her hero and he couldnft get away from danger. She saw him as someone full of confidence, cool and had the impression that he would disappear in an instant if she took her eyes off him. She wanted to stay by his side forever if she could. She really wanted to." "Man, you know Aerith. Out of all the girls I've gotten along with, you truly are the best. After that mission, we could have stayed the way we were and might have been able to continue to go out with each other after I returned home. I hate Sephiroth. And I hate Shinra who's been hiding all the stuff they've been doing." "Someone who's gotten along with so many girls can never become a lover." "How mean. I'm kind to everyone." "And that's your bad point. You're not simplistic and awkward like Cloud." "Is that what you liked, Aerith?" "Who knows. Things might have changed after five years." "Heh." Zacks put on sad face as if he was sulking but then smiled carefree. It was the unchanged smile that Aerith knew from when they were young. When she was seventeen, it was what attracted her to him. "It's not over yet but, I'm going to sleep for a while. It seems there's nothing I can do just now. But whenever you feel lonely, call me Aerith." "Only if I get really lonely. Goodnight, Zacks." Giving a wave, the First Rank Soldier sank into the Mako. Believing that his role was not yet over, Zacks settled down to sleep to save up his energy. Aerith wasn't going to sleep. Because she was Cetra, she didn't seem tired at all. She was happy. She was happy that she now knew the real Cloud and was able to watch over him, even though it was just for a short while." Odnioslam kompletnie inne wrazenie co do tej postaci niz Ty. Jak juz mowilam-nie do kazdego Aeris trafi. Nie przeszkadzaja mi anty, cieszy mnie postawa tworcow :) I to, ze na MASIE ludzi wiadoma scena zrobila odpowiednie wrazenie. Nic dziwnego, ze jest ikoniczna i pamietana. Nie bylaby w taki sposob, gdyby wszyscy cieszyli sie, ze po dziewczynie. Jakos kompletnie nie widze Aeris jako "rozowej na poziomie emocjonalnym". Kurcze, jesli to jest roz...Chcialabym wiecej takich rozowych dziewczyn zamiast naszych polskich plastikow :) [166] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Chaos [*.acn.waw.pl], 22.10.2008, 23:33:36, odpowiedź na #165 [167] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Keii [*.ghnet.pl], 23.10.2008, 09:22:52, odpowiedź na #166 [173] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Chaos [*.acn.waw.pl], 23.10.2008, 21:56:54, odpowiedź na #167 [185] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Deedlith__Anthy [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 31.10.2008, 18:15:55, odpowiedź na #167 Dokladnie. Chaos, naprawde.... moze naleze do przeciwnej Ci frakcji Aeriso-maniakow, ale oszukiwac nie mam zamiaru :) Jakby to byl Fanfick, to zaden dowod- w takim to i z Tify mozna zrobic optymistyczna i radosna dziewoje. A MOTP jest zaliczane do Kompilacji i jest kanoniczne. [186] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Deedlith__Anthy [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 31.10.2008, 18:16:57, odpowiedź na #185 ups, fanfic ;) [168] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Gargu [*.60.jawnet.pl], 23.10.2008, 11:14:29, odpowiedź na #166 [172] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Chaos [*.acn.waw.pl], 23.10.2008, 21:55:38, odpowiedź na #168 [174] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Gargu [*.60.jawnet.pl], 23.10.2008, 22:36:37, odpowiedź na #172 [32] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Gilv [*.magma-net.pl], 18.10.2008, 00:40:47 Czasami odnosze wrazenie, ze jestem jedyna osoba na swiecie, ktorej podobala sie dziesiata czesc FF - to jest, pod wzgledem fabularnym, gameplay uczcijmy minuta ciszy (MGS4, anyone?). Szostka, dziewiatka - ok, niezle i porzadnie skonstruowane, ale ze ktos sie FF7 zachwycal? Do tej pory do mnie nie przemawia i lekko traci myszka, do bolu oklepana, schematyczna, a do tego nudna gierka... IMHO oczywiscie. Wole "obejrzec" FFX, podczas gdy wy bedziecie przez trzy miesiace hodowac zlote chocobo czy co tam sobie chcecie! :> Z drugiej strony do tej pory uwazam, ze np. Chrono Cross byl ciekawszy od Chrono Triggera, a Skies of Arcadia to jedna z najlepszych gier jRPG ostatnich lat (kto nie gral - niech sie wstydzi), wiec moze i zabierac glosu nie powinienem. Zapomnialbym - nie ma Finala nad Tacticsa, dosypie do pieca, co mi tam... ;) Co do gier erotycznych - wzruszyc mozna sie na Kana Little Sister, ale to tak jak w tym dowcipie - "i on plakal jak ja gwalcil". [34] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Kwak [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 18.10.2008, 01:24:15, odpowiedź na #32 [45] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 18.10.2008, 12:06:34, odpowiedź na #34 [57] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
nighty [*.tktelekom.pl], 18.10.2008, 14:53:48, odpowiedź na #34 [78] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Chaos [*.acn.waw.pl], 19.10.2008, 05:36:24, odpowiedź na #34 [154] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Mastah_Mori [*.icpnet.pl], 20.10.2008, 17:55:45, odpowiedź na #34 [157] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Keii [*.ghnet.pl], 20.10.2008, 21:51:50, odpowiedź na #154 [169] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
prinny [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 23.10.2008, 20:50:35, odpowiedź na #157 dood. [36] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
cpt. Misumaru Tenchi [*.chello.pl], 18.10.2008, 04:43:55, odpowiedź na #32 [38] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Syriusz [82.146.225.*], 18.10.2008, 09:12:33, odpowiedź na #36 [43] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Rokugatsu [*.speed.planet.nl], 18.10.2008, 11:27:47, odpowiedź na #36 [49] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Gargu [*.60.jawnet.pl], 18.10.2008, 13:12:24, odpowiedź na #32 [65] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Nayru [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 18.10.2008, 16:18:44, odpowiedź na #32 [35] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Mariko [*.pools.arcor-ip.net], 18.10.2008, 01:53:50 [42] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Rokugatsu [*.speed.planet.nl], 18.10.2008, 11:27:12, odpowiedź na #35 [44] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 18.10.2008, 12:05:33, odpowiedź na #42 [46] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Keii [*.ghnet.pl], 18.10.2008, 12:56:43, odpowiedź na #44 [39] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Syriusz [82.146.225.*], 18.10.2008, 09:16:46 Oczywiście nie byłbym sobą jakbym nie wspomniał o genialności serii Metal Gear Solid... dziwię się, że akurat ta część została umieszczona na tej liście. Nie mówię, że gra była zła w końcu ostatnia walka z "The Boss" miodzio, ale niewątpliwie większym wyciskaczem łez była część pierwsza. Tam prawie każda walka z bossem kończyła się dramatycznie, a fabuła była najbardziej dopracowana z całej sagi.[56] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
nighty [*.tktelekom.pl], 18.10.2008, 14:53:18, odpowiedź na #39 [41] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
M3n747 [*.chello.pl], 18.10.2008, 10:43:55 [79] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Chaos [*.acn.waw.pl], 19.10.2008, 05:39:18, odpowiedź na #41 [93] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
M3n747 [*.chello.pl], 19.10.2008, 12:08:57, odpowiedź na #79 [96] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Gargu [*.60.jawnet.pl], 19.10.2008, 16:35:28, odpowiedź na #93 [111] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Chaos [*.acn.waw.pl], 19.10.2008, 19:49:06, odpowiedź na #93 [125] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
M3n747 [*.chello.pl], 19.10.2008, 22:40:35, odpowiedź na #111 [135] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Chaos [*.acn.waw.pl], 20.10.2008, 09:59:29, odpowiedź na #125 Rozumiem, że ze mną jest coś nie tak, bo wolę, żeby postać którą gram nie była zimnym mordercą bez uczuć i przemyśleń?Też gram, żeby się skradać (dlatego wolę Snake Eater od MGS - więcej skradania, mniej zabijania), ale mam takie dziwne zamiłowanie do fabuły prowadzonej razem z akcją. (Moje zamiłowanie do Painkillera jest tu absolutnie nieważne ;P ) [155] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Elia [*.wroclaw.mm.pl], 20.10.2008, 18:25:10, odpowiedź na #135 [156] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
M3n747 [*.chello.pl], 20.10.2008, 19:50:06, odpowiedź na #135 A niech sobie fabuła będzie - ale jak się opowiadana historia wije w półgodzinnych filmikach i jeszcze dłuższych rozmowach radiowych/codecowych (podczas których reszta świata się pauzuje, a co), zaś gra odsłania dziesiąte dno i nie zapowiada się, aby na tym poprzestała - no to sory, mam ochotę położyć cegłę na trójkącie i iść sobie zrobić kanapkę. I gdyby nie naprawdę ładne wykonanie i znakomity głos Davida Haytera, to pewnie bym tak zrobił.No nic, czas się zabrać za MGS Special Missions i może w końcu za MG1. [51] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Gargu [*.60.jawnet.pl], 18.10.2008, 13:53:21 [53] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Mimizu [*.jarsat.pl], 18.10.2008, 14:03:57 [75] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Gargu [*.60.jawnet.pl], 19.10.2008, 04:35:27, odpowiedź na #53 [115] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Mimizu [*.159.31.78.cable.morena.jarsat.pl], 19.10.2008, 20:34:58, odpowiedź na #75 [119] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Gargu [*.60.jawnet.pl], 19.10.2008, 20:59:46, odpowiedź na #115 [130] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Mimizu [*.159.31.78.cable.morena.jarsat.pl], 20.10.2008, 01:39:46, odpowiedź na #119 Tak bardzo zainteresowała Cię tematyka gier przyprawiających o łzy? Proszę więc bardzo, sądzę, że i lektura tekstu zdoła ze dwie kropelki spod powiek wydusić.siurek Miało się to ukazać w CD-Action, ale ku mojej rozpaczy wydrukowali pracę redaktora. [54] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
uQuad [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 18.10.2008, 14:11:16 Clannad, Kanon i Air jesli maja wersje nie-erotyczne jak ktos pisal to zasluzenie, Anime na ich podstawie sa tak samo dobre do ryku. :) (nie sa erotykami)Crisis Core zasluzenie wysoko, koncowy filmik ma sporo chłytow zeby wydobyc łzy - np. z poczatku Aeris przeczuwajaca ze cos sie stalo, muzyka milknie i mamy kadr na zakrwawionym oku Zacka. Noz cud i miod. ;D Konkretny ryk powinien nastapic w momencie jak wchodzi muzyka, kogo obchodzi z jakiego gatunku, jest poprostu dobra. Słowa sa ładne, sam tytul dosc pasujacy do ogolu (Why). Kamera w tym momencie znowu rzadzi i taki powolny najazd na oczy Clouda przypominajacego sobie scenki z Zackiem i chyba w tym momencie staje sie wlasnie nim. :) A w finalu X to tez respekt za zbudowanie paru orginalnych scen - rece tidusa zaczynaja byc przezroczyste, Yuna wtedy na niego patrzy w szoku. Potem 'przelatuje' przez niego i upada, w koncu objecie. ;] Calosc rzadzi. Nawet ci ktorych to nei rusza bo sie parka nie podoba musza docenic sytuacje. :) Nie rozumiem tylko jednej pozycji - Abyss. Koniec byl tak latwy do przewidzenia ze nie wzruszal, pojawila sie gra za pozno, taki scenario juz byl zbyt ograny. [55] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
nighty [*.tktelekom.pl], 18.10.2008, 14:52:03 kilku tytulow brakuje, z wiekszoscia sie nie zgodze, ale coz to, gusta i gusciki. w ffx wzrusza mnie osobiscie tylko 'to zanarkand' - jedyny plus tej gry. ff7:cc - o ile 'why' mi sie calkiem podoba, to imho zupelnie zepsulo klimat tej sceny. no i jako osoba, ktora wczesniej grala w ff7 nie bylam zaskoczona smiercia zacka i w sumie jak teraz o tym mysle to dochodze do wniosku, ze to tez moglo byc czesciowo powodem braku wiekszego wzruszenia. mgs3 - tu sie zgodze. smierc the boss byla epicka scena. chociaz po glebszym zastanowieniu chyba tez sklanialabym sie ku jedynce (gdzie wzruszenia dostarczala mi praktycznie kazda scena po walce z bossem) lub mgs4, ktorego jeszcze nie skonczylam (XD) a zdazylam sie wzruszyc przy samym czytaniu recenzji _^_zgodze sie takze z tym, ze jesli o fajnale chodzi, to zamiast 10, cc i 7 na miejsca w rankingu zdecydowanie bardziej zasluguja 6, 9 i tactics :x no i ja ryczalam tez na vagrancie XD" [89] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Glani [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 19.10.2008, 10:34:04, odpowiedź na #55 [59] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
zergadis0 [78.152.28.*], 18.10.2008, 15:05:11 A mnie nie zaskakuje - nie od dziś wiadomo, że wiele eroge ma naprawdę świetną fabułę, a scenki hentai są dorzucane przy okazji. A co do samej listy - IMO jest jak najbardziej w porządku, choć osobiście uważam, że brakuje FF VIII, a FF VII jest zdecydowanie za nisko (no, i jeszcze MGS3 - fakt, że jest to gra wybitna i wzruszająca, ale przynajmniej ja miałem wrażenie, jakby cały klimat gry, jak i osoba głównego bohatera mówiły do gracza - "nie rycz! Przyjmij to z honorem!"). [61] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Manni [*.chello.pl], 18.10.2008, 15:35:43 [63] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Gargu [*.60.jawnet.pl], 18.10.2008, 15:44:01, odpowiedź na #61 [64] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Manni [*.chello.pl], 18.10.2008, 15:49:35, odpowiedź na #63 [66] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Deedlith__Anthy [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 18.10.2008, 16:28:35, odpowiedź na #64 Popieram. I co z Shadow of the Colossus? Rowniez ciezkie przezycia byly, ryczec nie ryczalam...ale cos mnie w gardle sciskalo, chocby po pierwszym kolosie czy przy calej koncowce ;( [67] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Nayru [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 18.10.2008, 16:30:24 [68] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Gargu [*.60.jawnet.pl], 18.10.2008, 17:20:35, odpowiedź na #67 [87] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
awangarda_jelit [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 19.10.2008, 10:18:07 [88] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Keii [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 19.10.2008, 10:27:14, odpowiedź na #87 [170] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Anonymous [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 23.10.2008, 20:52:06, odpowiedź na #88 ba. mi się zdarzyło przy dwójce i trójce. [124] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Ozzy [*.adsl.inetia.pl], 19.10.2008, 22:05:52 [129] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Aldar [*.dag.pl], 20.10.2008, 01:36:13, odpowiedź na #124 [131] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Mastah_Mori [*.icpnet.pl], 20.10.2008, 04:15:28 [134] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Chaos [*.acn.waw.pl], 20.10.2008, 09:54:06, odpowiedź na #131 [140] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Mastah_Mori [*.icpnet.pl], 20.10.2008, 12:35:07, odpowiedź na #134 [142] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
AceMan [*.chello.pl], 20.10.2008, 13:17:32 [143] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
-Zombik- [*.chello.pl], 20.10.2008, 15:41:01, odpowiedź na #142 [151] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Mastah_Mori [*.icpnet.pl], 20.10.2008, 17:39:32, odpowiedź na #142 [171] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
ajde [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 23.10.2008, 20:53:42, odpowiedź na #142 a ja jak Han strzela drugi. [175] Re: Gry, przez które Japończyk płacze
Dyrcie [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.10.2008, 14:27:37 Ludzie jak można płakać przez jakąś grę? o_0 To trzeba chyba mieć coś nie tak z głową. Grałem w setki różnych gier i żadna nie spowodowała u mnie nawet smutku. Przecież to fikcja do cholery. | |