header imageheader imageheader image

Polska mentalność a konwenty M&A

Der

„Ssie jak Mokon, ciasny jak Echicon, mokry jak KoneCON, ciemny jak Balcon…”. Za parę lat z tego się zrobi iście ogniskowa piosenka, którą mangowcy będą wyśpiewywać zaśmiewając się przy tym donośnie na wspomnienie o każdym wymienionym konwencie. Wszyscy dobrze wiemy, co się mówi o naszym narodzie — polskim, nie japońskim. Polak lubi wypić wódkę, dobrze pojeść i ponarzekać. Mówi się też o złodziejstwie, ale myślę, że to akurat mniej istotna kwestia. Nie wiem czy taki temat był już poruszany na łamach acp czy w innym miejscu. Narzekanie, wieczne, już do wyrzygania obrzydłe malkontenctwo. Kwestia jest na tyle ważna i na tyle mną po raz kolejny (choć tym razem mocniej) wstrząsnęła, że postanowiłem się z wami podzielić przemyśleniami i rozpocząć jakąś dyskusję, choć może ten tekst przejdzie bez echa. Ten wierszyk, który się tworzy ostatnio w zaskakującym tempie, nie jest dobrym przykładem „narzekalności” mangowców, aczkolwiek pokazuje, że lubimy się ponabijać z tego. I o tym będzie pierwszy akapit tekstu na temat mentalności polskiego mangowca.

„Ssie jak Mokon”. Od tego się rozpoczyna nasz słodki wiersz. Przez to też odnoszę wrażenie, że jest moda na przyczepianie takich łatek o wydźwięku negatywnym. Na Mokonie nie byłem, choć podobno faktycznie ssał jak mały Pikachu Eskimosowi na Hawajach. Ecchicon z kolei nie był dla mnie wcale bardziej ciasny od wielu innych konwentów. Cóż, zawsze uważałem, że mangowcy są raczej przyzwyczajeni do ekstremalnych warunków (sam na Porytkonie 2 spałem w szafie i było mi dobrze). No ale nic. Ecchiconowi łatka została szybko przypięta i tak powoli się zaczął z tego wytwarzać dobry żart słowny. KoneCON, jeśli dobrze zgaduję, dostał taką a nie inną łatkę z powodu pogody — na pewno to nie jego wina. Balcon zaś z powodu problemów z zasilaniem, które trochę rozłożyły konwent. Nie mnie oceniać na ile to wina orgów. To, co jest w tym ważne, to to, że mangowiec dziś wyciąga brudy konwentów. Nie doceniamy czyjejś pracy. Lepiej zauważyć potknięcia. Gdyby każdy mógł spróbować organizacji w pełnym znaczeniu tego słowa to by się przekonał co to jest ból. To nie takie proste. Należy zauważyć, że konwenty stały się dużymi imprezami. Konwent to impreza masowa, która potrzebuje ludzi jako gwarancji zwrotu kosztów. Osobiście mnie nie dziwi szeroko zakrojona kampania reklamowa jakiegoś konwentu, nawet jeśli on taki wspaniały później nie jest. Za to ci, którzy faktycznie są blisko tematu mogliby trochę pomóc — mniej narzekać. Gdyby ktoś zrobił Narzekaniecon, którego tematem przewodnim byłoby narzekanie… to jestem pewien, że zebrałby później świetne opinie. Na obronę narzekających oczywiście muszę dodać, że jest to także żart, tak jak dowcipy o murzynach1. To, że się z tego śmiejemy, nie zawsze oznacza, że naprawdę tak uważamy.

Ale jest też inna kwestia. Mianowicie to, kiedy naprawdę zaczynamy poważnie narzekać. Nie było jeszcze konwentu, na którym się nie spotkałem z dużą i wcale niekonstruktywną krytyką. Zazwyczaj to wygląda tak, że orgowie pomimo sprzeczek, starają się mniej lub bardziej koordynować swój konwent, zaś ludzie, którzy albo uważają swój panel/konkurs/cokolwiek/miejsce do spania za najważniejsze na całym konwencie, albo po prostu nic nie robią narzekają. Bo zawsze coś nie pasuje. A uważam, że to jest piękne w fandomie, że ciągle wielu ludzi się zna i jeszcze więcej poznaje. Że tworzymy jakiś rodzaj rodziny. To prawda, że trochę nas przybyło, ale ciągle tworzymy (a przynajmniej powinniśmy tworzyć) zgraną grupę. Wiem, że już teraz się rodzi coś takiego jak tęsknota za starymi konwentami, ale wspomnienia są zawsze piękne. Tylko czemu nie możemy docenić tego co mamy? Irytują mnie ludzie, którzy tylko narzekają na coś na konwencie. Cały czas oddzielam narzekanie od tzw. konstruktywnej krytyki. Bo zazwyczaj cieszy nas miła atmosfera na konwentach. Fakt, że łatwo poznać ludzi. Że się nawiązuje masę znajomości. Że przez chwilę żyje się pięknem tego wydarzenia. Ale pamiętajcie, że prawdopodobnie fandom w Polsce kiedyś osiągnie taki status, że będą organizowane imprezy przypominające zachodnie expo. Jakaś wielka hala, wystawcy, parę atrakcji i ogólnie biznes. Wtedy może całkowicie zaniknąć atmosfera, która teraz tworzy z nas jedną wielką rodzinę.

A już zaczęły się narzekania. Zaczęło się dzielenie na grupy. Przecież widać wyraźnie, że potworzyły się stronnictwa, które zaczynają ze sobą konkurować i niestety nie tylko. Zawsze znajdą się ludzie, którzy poprą to lub inne stronnictwo. To prawie jak z partiami politycznym w kraju. Część za tą, część za tamtą… ale przecież każdy jest Polakiem. I może takie prawa rynku, cholera, chyba nawet ewolucja na tym polega. Tylko że czasami zapominamy co nas łączy. Łatwo jest zgnoić czyjąś pracę. Sam organizuję małe CafeCony — są to dosłownie miniaturki konwentów, gdzie już także odczułem narzekanie nie będące konstruktywną krytyką. A załóżmy, że zastanawiam się nad organizacją konwentu? Dla kogo ja mam go robić? Dla ludzi, którzy przyjadą a później obrzucą go błotem? Pieniądze, które zaczęły krążyć w fandomie, choć są duże, to nie są zapewne astronomicznymi zarobkami. Więc skoro ciągle robimy coś dla ludzi, to ja nie wiem czy chcę, aby to zostało później zrównane z ziemią.

Orgowie ciągle popełniają masę mniejszych i większych błędów. Jak już wspomniałem wcześniej, postawienie konwentu, prowadzenie portalu dotyczącego m&a, prowadzenie jakiejkolwiek działalności związanej z m&a często wiąże ze sobą pustą krytykę. Naród polski faktycznie narzeka — czuje, że jak się wynarzeka to będzie w końcu lepiej, choć i tak już jest lepiej. Tak będzie zawsze. Czy dopadnie to nasz fandom? Już dopadło. Taka mentalność Polaka. Ale chciałbym, żeby znaleźli się ludzie gotowi do konstruktywnej krytyki i jednocześnie gotowi z uśmiechem na twarzy pomagać przy organizowaniu naszego światka m&a. Trochu takich znam, choć i oni potrafią sobie pozatruwać życie. Niech będzie, że dotyczy to starszych mangowców. Ci, co coś robią, narzekają na siebie samych, a ci, co po prostu są i coś tam od czasu do czasu pomagają, narzekają na ogół organizacji. Jaki w ogóle ostatnio konwent nie został wyśmiany? Magni VII? Sam nie wiem. Świetnie wspominam HAX-1 za ciekawy klimat — bardziej rodzinny. W moich wspomnieniach na pierwszym miejscu plasuje się Hidecon z 2004, gdzie była świetna atmosfera… i nie było gdzie spać! I pomimo tego było cudownie. Ale w zasadzie odkąd pojawiam się na konwentach, pamiętam, że tylko Teleport 2008 mi totalnie nie przypadł do gustu, ale to nie do końca był konwent tylko dla nas.

Wiadomo także, że twórcy czegokolwiek we fandomie m&a często robią to dla wielu, wielu ludzi. I ciągle zdarzają się duże błędy organizacyjne i ciągle się czegoś uczymy. Nie da się zrobić konwentu idealnego. To kwestia oczekiwań. Ale zamiast narzekać, powinniśmy nad tym wspólnie popracować. Za darmo, od fanów dla fanów.

Jeszcze jeden aspekt. Wczoraj wracałem z Balconu pociągiem z Chorzowa do Katowic. Jechała ze mną grupka młodszych mangowców — około 10 osób. Narzekali na wszystko. Przez cosplay, bal i koncert, po panele i konkursy, pogodę i prąd, wszystko… Narzekali dla pustego narzekania? Bo wiem, że wracali uradowani i dobrze wybawieni.

Ach, zapomniałbym jeszcze o tym, co się dzieje po konwentach. anime.com.pl jest najlepszym wskaźnikiem mentalności polskich mangowców. Tysiące minusów, tysiące narzekań, lecą ciężkie słowa, ludzie patrzą tylko od swojej strony. Pod tym względem komuna była dobra… „a ty co zrobiłeś dla Imperium?”. No właśnie? Jak wiele ty zrobiłeś? Czy tylko czekałeś by zobaczyć czego nie zrobili organizatorzy?

Podsumujmy. Ten tekst jest przydługawy i przynudnawy. Nigdy nie uważałem się za pisarza jakiegokolwiek. Chciałbym jedynie zwrócić uwagę na opisywany problem tym, którzy go nie widzą, a jest takich wielu. Ciągle tworzymy specyficzną małą grupkę fanowską, gdzie są bardzo silne więzi między uczestnikami. Dobrze się ze sobą czujemy. Rozwijamy się i staramy się przyjąć nowych członków. To droga ewolucji wszystkiego. Szanujmy to trochę. Bo wiecie co? Może narzekacie, bo, gdy po dwóch dniach konwentu, gdy po rozmowie z fandomowym znajomym, po wyłączeniu strony acp wracacie do „szarego, smutnego, realnego” świata i narzekacie, na to, co było piękne, by nie myśleć, że tak było, a teraz nie jest. Świat m&a jest bogaty i pełen perspektyw i nowych znajomości. Ale sam z siebie się nie utrzyma. A ja nie wiem, ile ludzie jeszcze będą mogli działać dla ogólnego niezadowolenia po co drugim konwencie. Coachowi już odstają uszy, Baloo wyłysiał, Yenowi rośnie guz na czole bo ciągle z chustą lata, Had biega w sukni ślubnej, ale jej to się już dawno poprzestawiało, a Kwaka aparat powoli sam zaczyna robić fotki. Ludzi takich jak ci, których wymieniłem i którzy od lat coś robią dla fandomu, jest wielu. Święci to oni zdecydowanie nie są, ale coś robią. I nie narzekają (no poza Had, ale ona ma to we krwi). Więc mniej narzekania, a więcej pracy.

I tym akcentem kończę te wypociny. Nie wiem czy to się do czegokolwiek nadaje. A tak szczerze, to zauważyliście, że cały ten tekst jest moim narzekaniem? xD Choć może trochę bliżej mu do konstruktywnej krytyki.

  1. Dlaczego murzyni nie przyszli na Bal na Balconie? Bo by na siebie powpadali.

Dodaj do:

Zobacz także

Z tą publikacją nie są jeszcze powiązane żadne sznurki.

Ocena

12345678910
Wystawiać oceny mogą tylko zarejestrowani użytkownicy.
8,81/10 (21 głosów)

Komentarze

Sposób wyświetlania:

Ilość komentarzy: 171 dodaj

[1] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 21.07.2009, 23:59:32, oceny: +0 -0
GrisznakJeżu kolczasty... godzinę temu wysłałem Joemu tekst w podobny deseń.
[3] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 00:02:57, odpowiedź na #1, oceny: +0 -0
JoeDer był pierwszy, ale Twój tekst też opublikuję.
[5] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 22.07.2009, 00:05:51, odpowiedź na #3, oceny: +0 -0
GrisznakOk, w sumie tematyka jest ciut inna, więc nawet jakoś tam się uzupełnią.
Miło wiedzieć, że stara tradycja publicystyki fandomowej nie umarła do reszty.
[2] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 00:02:04, oceny: +0 -0
JoeW telegraficznym skrócie:

1. Nie sądzę, że narzekania jest więcej niż kiedyś. Większość fanów idealizuje swoje pierwsze serie, konwenty, itd., więc nic dziwnego, że narzekają na obecne.

2. Masz rację, że dobrze by było, gdyby ludzie przeznaczyli choć część energii wkładanej w narzekanie w konstruktywne działania. Warto dyskutować jak to osiągnąć.

3. Wychwalana przez Ciebie formuła „od fanów dla fanów” jest po trochu winna całej sytuacji, bo utrudnia wskoczenie z imprezami na poziom profesjonalny. Ludziska oczekują konwentów dopiętych na ostatni guzik, ale organizowanych po kosztach. Tak się nie da.
[27] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Mesiaste [*.chello.pl], 22.07.2009, 10:25:16, odpowiedź na #2, oceny: +0 -0
Mesiastepunkt trzeci został zresztą poruszony na Balconie, na panelu o konwentach polskich i zagranicznych. Polacy to dusigrosze, najlepiej chcieliby fajerwerki i to za darmo. Z taką mentalnością daleko nie zajedziemy ;/
[40] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Pea [94.254.194.*], 22.07.2009, 13:07:25, odpowiedź na #27, oceny: +2 -0
PeaMysle, ze w duzej mierze wynika to z przecietnego polskiego budzetu ;)
[42] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
shuichi [*.bater.net.pl], 22.07.2009, 13:15:16, odpowiedź na #40, oceny: +0 -0
bardziej z tego że nikt nie bierz pod uwagę (i nie policzy sobie) ze 30zl to cena jednego noclegu w podrzędnym zawszonym hotelu na zadupiu.
[80] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
GREY [*.broker.com.pl], 22.07.2009, 16:46:00, odpowiedź na #40, oceny: +0 -0
GREYZ tym budzetem to nie jest az tak strasznie zle. Jak patrze po stoiskach i widze ile dzieciaki kupuja to nie jestem w stanie uwierzyc, ze jest cienko z ich budzetami. Z reszta nie oszukujmy sie. Mangowcy do biednych nie naleza i kase na swoje mangusie zawsze umieja skabinowac.
[81] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Der [*.devs.futuro.pl], 22.07.2009, 16:52:04, odpowiedź na #80, oceny: +0 -0
Derczyli co.. jak to Avik bodajze rozplanowal.. wejsciowka 3 miesiace wczesniej 25zł, wejsciowka mniej niz tydzień - 50zł xD
[83] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
GREY [*.broker.com.pl], 22.07.2009, 16:58:22, odpowiedź na #81, oceny: +0 -0
GREYAno Avik ma bardzo dobry pomysl. W zasadzie to nawet nie jego pomysl, bo ten system jest obecnych w wielu innych duzych imprezach i sie sprawdza.
[84] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 17:01:32, odpowiedź na #40, oceny: +0 -0
Jukilitości... jakbym slyszala jedna moja znajoma, ktorej na nic nie stac i musi pozyczac na bilet powrotny, ale z konwentu fanty przywozi, bo co innego kasa na powrot, a co innego na wydawanie na stoiskach ;X

jakby robic konwent z noclegiem w pobliskim schronisku/bursie, to przeciez nie bylby o wiele drozszy. zwykle noc w schronisku kosztuje 7-20 zl w zaleznosci od lokalizacji. gdyby konwent sie z jakims schroniskiem skrzyknal i zapewnil, ze kazde lozko bedzie zajete, na pewno poszliby na uklad i postanowili taniej odstapic lozka.

chce mi sie plakac, jak czytam, ze ludzi nie stac na nocleg, drozsza wejsciowke czy cokolwiek innego. chce mi sie plakac z zalu, bo to nieprawda, ze ludzi nie stac. ludzie po prostu maja inne priorytety.
[89] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Pea [94.254.194.*], 22.07.2009, 18:01:51, odpowiedź na #84, oceny: +0 -0
PeaBo Ty wiesz najlepiej, znasz budzet i priorytety fandomu, prawda? :) Podziwiam, ja taka wiedza nie dysponuje. Znam tylko swoje i do pewnego stopnia najblizszych mi osob.
Swoja droga noc w schronisku za 7zl to niezla okazja, nie spotkalam sie jeszcze ^^.
[91] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Der [*.devs.futuro.pl], 22.07.2009, 18:08:47, odpowiedź na #89, oceny: +1 -0
Dera mi sie wydaje ... choc nalezaloby chyba zapytac sklepikarzy.. ze mangowcy
a) staraja sie odlozyc troszke pieniazkow na konwent
b) ale i tak 75% ma fundusze rzedu 20 zł (bo tyle zsotaje z 50zł od mamy po zakupieniu wejsciowki) do 50zł
c) moze te 25% jak nie duzo mniej.. dysponuje zdeycodwnaie wiekszymi funduszami. .ael to i tak idzie do sklepikarzy...
[94] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Pea [94.254.194.*], 22.07.2009, 18:44:09, odpowiedź na #91, oceny: +0 -0
PeaMysle bardzo podobnie :)
[93] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 18:12:54, odpowiedź na #89, oceny: +0 -0
Jukinigdzie nie napisalam, ze priorytety, o ktorych pisze, to priorytety fandomu :3 to priorytety zwyklych ludzi. moze Cie to dziwi, ale wiekszosc osob po dostaniu jednorazowego, duzego zasilku wymienia telefon komorkowy na lepszy, zamiast przeznaczyc te pieniadze na to, na co je dostali (zwykle to kwota przeznaczana na wyprawke szkolna, zwrot podatku itd.). jest to pewna forma bezradnosci i takich ludzi sie leczy, a wlasciwie prostuje, dajac im opiekunke z pomocy spolecznej.

moze po prostu jestem niesprawiedliwa, ale nie rozumiem, jak mozna jechac na konwent jesli sie nie ma na powrot. tak samo nie rozumiem, jak mozna mowic, ze sie nie ma pieniedzy, jesli ma sie ukonczone 16 lat i mozliwosc podjecia pracy, nawet jesli jest po prostu dodatkowa badz/i sezonowa.
[96] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Pea [94.254.194.*], 22.07.2009, 19:06:18, odpowiedź na #93, oceny: +0 -0
PeaTakich ludzi, o jakich piszesz w 1szym akapicie znam i wiem, ile problemow potrafia sprawic sobie i otoczeniu.
Co do drugiego akapitu: jesli pijesz do mnie (poniewaz nie zaprzeczam, pare razy zdarzylo mi sie jechac z funduszem, ktory rozbilo kupno wody mineralnej), to racja, taka decyzja jest ryzykowna, ale zawsze jakos konwent byl dla mnie sprawa takiej wagi, ze perspektywa glodu czy ekstremalnego powrotu stawaly sie malo wazne (a zdarzalo mi sie wracac 9h bez wody latem i tylko z sucha zupka do zjedzenia/jezdzic stopem/caly konwent jesc wafle ryzowe). Widac to kwestia priorytetow.
Praca ma to do siebie, ze ma sie pieniadze, ale nagle nie mozna jechac na kowent... bo sie pracuje :). Choc i dawalo sie pogodzic, idac do pracy po dwoch nieprzespanych nocach. Najwiekszym problemem jest zazwyczaj to, ze:
a) pensje z wakacyjnej pracy dostajesz po wakacjach
b) jesli studiujesz dziennie poza miejscem zamieszkania (czyt. co 2gi weekend jezdzisz do domu, a 1 w miesiacu to jakis konwent)+masz zajecia w dziwnych godzinach i mieszkasz w miescie studenckim, to trudno znalezc prace, bo zazwyczaj poszukuja ludzi dyspozycyjnych; Do tego mieszkanie na stancji sprawia, ze jest sie wiecznie biednym;
c) jesli uczysz sie zaocznie, prace znajdziesz latwo, ale bardzo prawdopodobne, ze zjazdy pokryja Ci sie z konwentami, albo pracodawca kaze Ci pracowac w pozostale weekendy
(wszystkie opcje testowane)
[98] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Leviathan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 19:39:54, odpowiedź na #96, oceny: +0 -0
LeviathanCoz... tu sie zgodze... zwykle nastawiam sie na to, ze konwent kosztuje mnei srednio z 15 dyszek i nie moge ich wydac na nic innego poza najwazniejszymi rzeczami...
30zl - tyle srednio kosztuje wejsciowka
70zl - zwykel tyle kosztuje mnie podroz ze stolicy w dwie strony, do np. takiego Szczecina placilem ze znizka 35
15-50zl - dopiero po Koneconie zauwazylem, ze cena mi sie zmniejszyla... tj. dopalacze srednio w ilosci 5-6 litrow, bo to zalezy jak dlugi kon kosztuja srednio 3,5zl x ich ilosc, z buleczkami maslanymi dalem sobie spokoj bo za 20 sztuk musialem wywalic z 14zl, przezucilem sie na normalne polskie bulki po 25gr sztuka i wyszlo znacznie taniej, reszte z tych 50 moznaby ewentualnei wydac na badge lub inne rzeczy na stoiskach...
Sam niewiem skad mam kase na te wszystkie konwenty w te wakacje, ale jezdze po bandzie i ani sie obruce nie bede mial kasy na zycie, zwlaszcza, ze wg twojej Peowej skali mam kategorie C ;P
zycie na stancji = bieda ;P oszczedzam przynajmniej ja na roznych rzeczach, a zjazdy mi sie pokrywaly czasami, dla tego przykladu Mokon i Magnificon VII... kazdy normalny czlowiek pojechalby do szkoly, ale ja chyba nie jestem normalny i wolalem jechac na impreze masowa...
Zawsze staram sie miec wyliczona kase na powrot itede. nigdy nie znalazlem sie w sytuacji takiej, ze nie mialem na powrot... dlatego coz... podziw wzbudzaja we mnei twoje przezycia opisane wyzej ;P
[128] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Hiniuial [78.8.143.*], 24.07.2009, 22:12:37, odpowiedź na #93, oceny: +0 -0
HiniuialOczywiście że można jechać! Bo marzenia są czymś wartym znacznie więcej niż pieniądze.
Nigdy nie należałam do osób zbyt bogatych. Pamiętam chwilę kiedy jadłam chleb z margaryną (i niczym więcej), a nie byłam jeszcze wtedy studentką. Ale jeśli jest coś o czym marze, na przykład właśnie pojechanie na taki zlot - i jest to w zasięgu możliwości, to to robię. Bo mogę stracić pieniądze, rzeczy... ale marzeń i wspomnień nikt mi nie odbierze. To co przeżyłam to moje.
Pamiętam czasy kiedy jechało się w jedną stronę, np. na Woodstock, a później chowało godność do plecaka i jakoś się żyło. I tych wspomnień nic mi nie odbierze. A gdybym uznała, że nie mam pieniędzy, dziś wspominała bym jedynie rozdawanie ulotek na Basenie Górniczym w Szczecinie.
Teraz już tego problemu nie mam, ale mimo to nie zapominam tamtego czasu. I rozumiem ludzi kruży przyjeżdżają stopem, wydają całe fundusze na wejściówkę a później żyją trzy dni na konserwie turystycznej i wyżebranych czipsach. Są głodni, zmęczeni... ale przynajmniej tu są, mogą uczestniczyć w wydarzeniu jakim jest konwent, poczuć te magię, zobaczyć że nie są sami. To wartę poświęceń. Trzeba być ostatnim materialistą żeby tego nie rozumieć.
[129] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Chaos [*.acn.waw.pl], 24.07.2009, 23:08:10, odpowiedź na #128, oceny: +0 -0
ChaosWystarczy być człowiekiem pragmatycznym i ceniącym sobie funkcjonalność. Ja zawsze jak jeżdżę gdzieś to odkładam na powrót. Nie jestem ponad sępienie i pożyczki, ale wolę, żeby były ewentualnością niż potrzebą.
[136] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
lady magma [*.21.rev.vline.pl], 26.07.2009, 13:42:09, odpowiedź na #93, oceny: +0 -0
wiesz wiele osob w wieku 12-16 lat dostaje kieszonkowe 100 zl kieszonkowego dla nich to pikus
takie osobki potrafia 500 zl wydac na 1 stoisku
ale pomysl o osobie ktora na miesiac zarabia 300 zl i nnie ma kieszonkowego ale za to duzo nauki
[145] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ponczek [212.59.248.*], 28.07.2009, 16:15:47, odpowiedź na #136, oceny: +0 -0
no peszek XD
[135] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
lady magma [*.21.rev.vline.pl], 26.07.2009, 13:39:58, odpowiedź na #84, oceny: +0 -0
z tego co wiem w lodzkich schroniskach to min 45 zl podobnie jak w wielu innych miastach
[131] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
borek [*.adsl.inetia.pl], 25.07.2009, 20:45:16, odpowiedź na #2, oceny: +0 -0
borekNooooooo, trzeba trochę sprowadzić na ziemię.

Balcon kosztował 30 złotych za dwa dni, to ile miałby kosztować profesjonalnie zrobiony konwent?

Konwent na którym każdy helper jest opłacanym pracownikiem, uczestnicy mają zapewniony nocleg w hotelu (lub jakimś domu noclegowym), a prelegenci i organizatorzy atrakcji są opłaceni na profesjonalnym poziomie. A i jeszcze orgowie mają na tym coś zarobić (w końcu poziom profesjonalny).

Wyjdzie coś z 300 złotych na osobę, czyli mniej więcej tyle co profesjonalne szkolenie/impreza integracyjna.

Może jakby w Polsce był tylko jeden konwent raz na dwa lata, to znaleźliby się chętni.

A tak pozatym, "narzekamy", bo można się przy tym pośmiać. Choć w przypadku Mokonu jest to śmiech przez łzy.
[137] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
lady magma [*.21.rev.vline.pl], 26.07.2009, 13:57:25, odpowiedź na #131, oceny: +0 -0
poprawka
na zachodnich konach kazdy sam sobie nocleg zalatwia
[155] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
borek [*.adsl.inetia.pl], 29.07.2009, 12:23:26, odpowiedź na #137, oceny: +0 -0
borekPoprawka poprawki. Na zachodnich konach orgowie dogadują się z okolicznymi hotelami i załatwiają uczestnikom zniżki. Generalnie to prawda, tam każdy śpi w okolicznych hotelach.

Polsce mamy zwyczaj wliczania noclegu w cenę konwentu, więc uwzględniłem w tych 300 złotych.

Taka ciekawostka - wejściówka na zagraniczny konwent (BZ noclegu!) to zwykle 40-65€.

Czyli 160-230 złotych za samo wejście na konwent, bez wynajmowania sal na sleep roomy.
[157] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Baloo_CTW [*.wifi-networks.pl], 31.07.2009, 11:55:27, odpowiedź na #155, oceny: +0 -0
Bliżej 160 złotych jeśli hotel jest w miare tani i dodatkowo organizator zapewnia naprawdę fajne rzeczy na wejściu. W tym momecnie jeśli sam konwent nie musi mieć sal na sleepy to wyobraźcie sobie ile atrakcji mozna w tym zrobic. Niesamowite pole manewru. Tylko pytanie czy polski fan byłby w stanie dac takie pieniądze. Ta w ogóle sądze że nawet byłbym w stanie tak to pochytać że konwent z noclegiem wyszedłby koło 90 zł jak nie mniej.
[4] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ann- [*.mtm-info.pl], 22.07.2009, 00:03:06, oceny: +2 -0
Dobrze powiedziane. Wróciłam do domu i przysiadłam się do komputera i już widzę - konwent mało w klimacie, opóźnienia, a to gorąco, a to znowu brak prądu. Ja wróciłam szczęśliwa, bo byłam na kilku panelach, dobrze bawiłam się na balu, spotkałam masę znajomych i poznałam kilka nowych ludzi, brałam udział w cosplayu i dostałam ogromne brawa i wiele pozytywnych słów, byłam tak szczęśliwa że pierwszy raz miałam tak wielką ochotę, by konwent trwał jeszcze z 2-3 dni.
Następnego dnia zauważyłam jak ludzie potrafią przyczepić się do najmniejszego szczegółu i cały czas go wypominać, i chyba w sumie bardzo mnie wtedy fandom zdenerwował. O.o

Brawo Der za taki sensowny, szczery tekst, który może otworzy oczy niektórym ludziom, którzy chyba poza narzekaniem nie robią nic innego O.o

Chciałbym kiedyś udzielać się na jakimś konwencie jako helper, czy inna osoba, ale uważam, że mam jeszcze czas, chcę być w tym środowisku trochę bardziej otwarta i pewna siebie, bo wciąż zdarzają się sytuacje, że nie potrafię się odezwać/zżera mnie trema. >_>
[122] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Arle [77.236.0.*], 24.07.2009, 00:55:39, odpowiedź na #4, oceny: +0 -0
ArleZgadzam się z Tobą w zupełności. Z tym czepianiem się takżę.
[6] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 22.07.2009, 00:12:14, oceny: +0 -0
GrisznakW zasadzie awantura jaka wynikła po Balconie była po trochu dziełem wszystkich. Natomiast ostatnim czasy jest o tyle gorzej, że faktycznie młode pokolenie ma nieco inne podejście do konwentów niż nasze. Lepsze, gorsze - nie mnie to oceniać, po prostu inne.
[15] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ayu:3 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 01:36:31, odpowiedź na #6, oceny: +0 -0
Ayu:3Chyba po prostu zapomnieliśmy o haśle "od fanów dla fanów". Przyjeżdżamy na konwent i czekamy na gotowe. A jak jest do dupy, to oczywiście wina orgów.

Sama czasem tak robię - po BalCONie chociażby. Zaczęłam narzekać na wszystko, nie patrząc na to że właściwie cała ta sytuacja to nie wina orgów (no, może poza tym tragicznym cosplayem ;p), którzy naprawdę ciężko pracowali (Kwaka to co chwile gdzieś spotykałam ;o masz jakieś klony?).

Jeśli chodzi o robienie czegoś dla fandomu, to mój udział jest raczej mały. oOmagam tylko troszku w naszym Szczecinskim KoneCONie, no i scenki xDlol Squadu. Ale to wynika z tego że po prostu lubię być zwykłym uczestnikiem :)
[82] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
GREY [*.broker.com.pl], 22.07.2009, 16:54:59, odpowiedź na #15, oceny: +2 -0
GREYObecne pokolenia dostaje na komunie komputery z internetem i grami zamiast roweru i pilki do nogi. Dzieciaki zamiast bawic sie w domu z innymi, gnija w domu i nolajfia. Jak potem od takich inwalidow oczekiwac jakiejkolwiek kreatywnosci na konwentach. Teraz kaz dzieciakowi napisac referat do szkoly to ani nie mysli odwiedzic biblioteki gdzie dostalby jeszcze lepiej opracowane materialy niz z sieci. To wygodne usiasc i wklupac zapytanie do googla lub wiki. Ludzie sa teraz chowani do wygodnego i nic niewymagajacego zycia. I to wlasnie widac w nowym pokoleniu, ktore zalewa nasze kony. Nie rozumie wlasnie tego, ze konwent to murzynska robota fandomowych wolontariuszy i jesli chce sie by bylo fajnie to samemu trzeba sie przylaczyc i cos zrobic kreatywnego.

To akurat takie moje narzekania starszego brata.
[87] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Der [*.devs.futuro.pl], 22.07.2009, 17:54:40, odpowiedź na #82, oceny: +0 -0
DerGrey... ale bardzo prawdzwie narzekanie... szczerze to myśle, że poruszyłeś tutaj bardzo szeroki problem... i ten problem nawet w mniejszym stopniu dotyka Naszego fandomu, niż wielu innych grup społeczenych... ale widać to i u Nas...
[110] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Kitsune [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 23.07.2009, 17:30:28, odpowiedź na #87, oceny: +0 -0
KitsuneKurcze, to nie fer, ja na komunie dostałam telewizorek, tak mały ze trzeba przez lupe oglądac >.<
Tak na serio, to o czym mówi Grey zauwazyliśmy (to jest ludzie z mangowych krakowskich) już dawno temu. Nikomu sie ruszyc tyłka nie chce, wszyscy tylko wymagaja i narzekają a wejściówki dalej kosztują 30 zł. I tez uwazam że internet ma z tym dużo wspólnego - za lekko w życiu. W tyłkach sie im poprzewracało i tyle, wszystko im sie należy. I to nie tylko rodzi problem podejścia konsumpcyjnego, ale też (ale to tylko moje przemyślenia) troche komunikacji międzyludzkiej - nie ma co ukrywac, "młodzi mangowcy" nie mają takiej swobody w integrowaniu się co starsze pokolenia fandomu. Różnica jest minimalna, ale jednak jest. Ale to tylko moje obserwacje, byc może tylko mi się tak wydaje ^^".
Der...BŁAAAGAAAAAAAM ogranicz ilośc 3-kropków w swoich wypowiedziach bo mi się kręci w głowie @_@
[113] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
cpt. Misumaru Tenchi [*.chello.pl], 23.07.2009, 18:46:10, odpowiedź na #82, oceny: +0 -0
Jak zazwyczaj się nie zgadzamy, tak teraz po prostu muszę przyznać ci rację. Święta prawda, ujęta nader celnie i bardzo konkretnie.
[138] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
lady magma [*.21.rev.vline.pl], 26.07.2009, 14:06:57, odpowiedź na #82, oceny: +0 -0
A pomyslcie sobie jakie to łatwe robić spotkania klubu mangi dla takich osów
Pomyslcie jak ich łatwo nauczyć prowadzic prelekcje czy umozliwic inna pomoc na konwencie
Każdy szczegół trzeba omawiać , o każdą rzecz 10 razy pytać konfiskować mangi bo to sie nawet na 10 min nie umie skoncentrować jesli nie widzi nagrody.
a teraz pomyśl że trzeba byc dla nich miłym i grzecznym i jeszcze tlumaczyć wszystko rodzicom , prasie telewizji , dyrektorowi budynku w kółko to samo
[139] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
cpt. Misumaru Tenchi [*.chello.pl], 26.07.2009, 16:10:59, odpowiedź na #138, oceny: +0 -0
Dlatego prawie wycofałem się z pomocy przy organizowaniu konwentów. Moim zdaniem szkoda zdrowia i nerwów - dzisiejsza gówniażeria nie jest tego warta.
[140] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
lady magma [*.21.rev.vline.pl], 26.07.2009, 21:14:13, odpowiedź na #139, oceny: +0 -0
Skads sie muszą nauczyć jesli nie od nas to od kogo?
[141] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
cpt. Misumaru Tenchi [*.chello.pl], 26.07.2009, 21:29:33, odpowiedź na #140, oceny: +0 -0
Muszą? A gdzie jest tak napisane? Bez konwentów można żyć. Tym bardziej że ich pierwotna idea, czyli propagowanie m&a w społeczeństwie, wyjście do ludzi i pokazanie że też jesteśmy normalni, gdzieś się po drodze zatraciła i wręcz wypaczyła. Ludzie już wiedzą co to jest m&a, więc nie trzeba im niczego tłumaczyć. A i konwenty moim zdaniem w sporej części przestały być tym, czy ciągle są u fantastyków - okazją do spotkań, dyskusji, posłuchania prelekcji kogoś znanego i szanowanego. Mangowe konwenty to głupawe konkursy, odklepywane na kolanie panele często mające niewiele wspólnego z mangą, tabuny umalowanych nastolatek z miną mówiącą "bierz mnie tu i teraz, bo potem mamusia nie puści" biegających po korytarzach, czy przytuliska dla emo. Honoru prawdziwych bywalców dawnych konwentów bronią jeszcze ludzie tacy jak na przykład Vulcan czy AvantaR, ale to już niestety margines. Ogólny poziom dzisiejszych fanów sięgnął niestety dna. Popatrz na niektóre wypowiedzi tutaj, na ich składnię, ortografię, kulturę, poczytaj ankiety w stylu "czyje fotki pod prysznicem" albo "co robisz jak cię przyciśnie". Co to ma wspólnego z naszym hobby? WtF?
[142] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
lady magma [*.21.rev.vline.pl], 26.07.2009, 23:19:32, odpowiedź na #141, oceny: +0 -0
Zle mnie zrozumiałeś
One nie muszą sie tego ode mnei nauczyć ale lepiej by młodzież kształtować niz by upadła na dno.
Co do konwentow...robiłam w tym roku konwent po to by ludzie sie spotkali , poznali i nauczyli jak sie konwenty kiedyś robiło...jakoś wyszło tyle że niektorzy marudzili na tylko 4 sale z atrakcjami i tylko 150 osob ale na darmowe jedzonko już nikt.
Nie wiem co uznajesz za swoje hobby u mnie do hobby sie zalicza organizacja imprez z szeroko rozumianej kultury japońskiej z czego niewielka ale rosnaca czesc to imprezy o tematyce mangi i anime.
Moje hobby to nie siedzenie przed monitorem i ogladanie 50 godzin anime tygodniowo ale właśnie wpływanie na ludzi kształtowanie , zmiana ich upodobań i jakby to nie nazwac wszelkich uprzedzeń odnosnie Japonii i elementów jej kultury
[143] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
cpt. Misumaru Tenchi [*.chello.pl], 26.07.2009, 23:34:07, odpowiedź na #142, oceny: +0 -0
Jeden drobny prztyczek w nos: żeby móc tę młodzież kształtować, zmieniać ich upodobania i "jakby to nie nazwać" uprzedzenia, to trzeba przedtem liznąć co nieco wiedzy, znać się na swoim środowisku "pracy", obracać się w nim z łatwością i swobodą. A to niestety wymaga czasem owych 50 godzin dziennie spędzonych przed monitorem na oglądaniu anime. Bo potem mamy paradoksy typu wielki fandomowy działacz Coach, który (patrząc na jego działalność od strony technicznej) niejedną dobrą imprezę zorganizował, ale nigdy nie wyszedł poza evangelionowy fanboizm i nie potrafi wymienić nawet dwóch dobrych tytułów z bieżącego sezonu anime. Gdyby tak przyszło mu samemu poprosić ludzi o jakieś konkretne atrakcje dotyczące konkretnych tematów, to zginąłby marnie. Jak dla mnie to jest śmiech na sali - nie buduje się domu na piasku podmywanym przez fale. Dobrą rzeczą którą ostatnio zaobserwowałem w fandomie, jest specjalizowanie się poszczególnych jednostek na odpowiednim polu. Ludzie którzy przez 50 godzin dziennie oglądają anime też są nam potrzebni, zatem nie umniejszaj proszę ich roli w działaniach fandomowych. A że macki im opadają na widok owej "młodzieży" - cóż można na to poradzić? Może po prostu zbyt szybko dopadł ich konflikt pokoleń.
Konwenty i owszem, zmieniły swój profil. Kiedyś było to przede wszystkim promowanie m&a. Teraz większy nacisk kładzie się na relacje międzyludzkie, na możliwość spotkania się z innymi fanami. Ale pamiętajmy co tych ludzi zjednoczyło - przecież to wciąż są konwenty MANGI & ANIME czy szeroko pojętej (pop)kultury japońskiej. Czy tylko z nazwy? Nie należy zapominać o tym od czego wyszliśmy, to zaś moim zdaniem ostatnio dzieje się zbyt często.
I żeby potem nie było: nic do ciebie nie mam Coachu, po prostu doskonale nadałeś mi się na przykład. Rób dalej swoje.
[144] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
lady magma [*.21.rev.vline.pl], 28.07.2009, 10:30:20, odpowiedź na #143, oceny: +0 -0
Wiesz zamin mlodzierz sie nawet spotka potrzebny jest ktos pelnoletni komu pozyczą sale
Trzeba je poprowadzić za rączke i pociagnąć za język
ale wg mnie warto
Co do specjalizacji ja też moja mam , ale z przytmusu musialam ja poszezyc o nowe punkty
[132] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
borek [*.adsl.inetia.pl], 25.07.2009, 20:56:50, odpowiedź na #6, oceny: +0 -0
borekTo jako ciekawostkę:
Na DKW przez cały cosplay słyszałem małowybredne narzekania, a to że za dużo światła, a to że za mało światła, że strój bez sensu, że niezgodny z postacią, że cosplayer za gruby, że za chudy, że cycki za małe, że cycki za duże(!). I tak przez calusieńki cosplay. Jak już się odwróciłem, by zobaczyć co to za głupie 15 letnie siksy tak mędzą, okazało się że...

to była dwójka na oko 6-10 letnich chłopczyków, które przyprowadził tatuś.

Wniosek: Jak sądzisz, że fandom teraz jest zły, strach pomyśleć co będzie jak ci dwaj dorosną.
[7] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
SD [*.adsl.inetia.pl], 22.07.2009, 00:32:16, oceny: +0 -0
Ludzie i tak będą narzekać.
Jak człowiek jedzie z nastawieniem, że będzie się do dupy bawił to jego problem jak się potem nudzi.
Ja na Balcon wpadłam z myślą o spotkaniu paru osób, których długo nie widziałam i nawet jak prąd wysiadł, to mówiłam "przejebane", że tak się stało. Nie zwalałam winy na nikogo ;p
Fajną atrakcją był brak prądu. A rysunek Yena (you are not alone in the dark) to musiałam sobie wziąść XD

Zauważ Der, że najwięcej narzekają młodzi mangowcy. Ja się ino martwię co będzie jak się wszyscy zestarzejemy i odechce ludziom się robić konwenty. Może wtedy młodzi ruszą dupska i zaczną się wykazywać w inny sposób niż narzekając ;p
[12] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Uzu [83.1.168.*], 22.07.2009, 01:04:52, odpowiedź na #7, oceny: +1 -0
UzuMuszę to napisać. Nie zgadzam się z opinią, że to młodzi mangowcy narzekają najczęściej (chyba, że inaczej rozumiemy słowo "młodzi"). Zauważ, że ilekroć jest jakiś konwent, na którym cośtam poszło nie tak i sporo osób obsmarowuje tą rzecz, tylekroć osoby twierdzące, że był ich to pierwszy konwent mówią, iż bawiły się świetnie. Naprawdę jest to regułą, możesz przejrzeć komentarze z każdego konwentu i wszędzie takie wypowiedzi znajdziesz.

No i druga sprawa, tylu młodych helperów co na BalConie nie widziałem na żadnym konwencie chyba. Mało tego, że młodych, wiele z nich pracowało bardzo ciężko, nie obijali się, co trzeba było zrobić robili bez żadnego marudzenia. Stąd myślę, że młodzi dopiero teraz wkraczają w strefę organizacyjną i już za parę lat może zrobią własny konwent przy pomocy "starych wyjadaczy", a w końcu całkowicie przejmą inicjatywę.

Takie jest moje zdanie na ten temat, liczę na to, że młodzi mnie nie zawiodą, trzymam kciuki za was ;)
[13] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 22.07.2009, 01:11:00, odpowiedź na #12, oceny: +0 -0
GrisznakAleż to tak naprawdę w rękach młodych jest przyszłość fandomu. Możemy sobie na nich narzekać, ale to ci obecni "młodzi" wkrótce zdominują fandom. I życzę im jak najlepiej.
[20] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Der [*.devs.futuro.pl], 22.07.2009, 07:39:54, odpowiedź na #13, oceny: +0 -0
Derjeszcze parę lat temu ja byłem laikiem i miałem paru "tych wielkich Bogów fandomu, którzy to robili takie cudowne rzeczy i to organizowali"... dziś sam się czuje sprzęgnięty trochę z fandomem już nie mówiąc o tym, że z "nowego" pokolenia już wyrosło trochu osób, które miały znaczny wkład w całość Naszego światka...
[111] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Kitsune [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 23.07.2009, 17:36:50, odpowiedź na #20, oceny: +0 -0
KitsuneSerio? ja nigdy nie miałam zadnych "Bogów fandomu",dla mnie byli po prostu "orgowie" XD
[31] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
SD [*.adsl.inetia.pl], 22.07.2009, 11:07:29, odpowiedź na #12, oceny: +0 -0
Ja tam zauważyłam trochę niepochlebnych opinii. Dlatego liczę, że w końcu wyszkoli się młodą gwardię i starzy mogą odejść na emeryturę ;p
[35] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 22.07.2009, 12:03:30, odpowiedź na #31, oceny: +0 -0
GrisznakMoże nasze dzieci tego dożyją...
A tak serio: byłoby super pojechać na świetnie zrobiony konwent, na którym cała nasza fandomowa emerytura byłaby tylko gośćmi.
[55] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Der [*.devs.futuro.pl], 22.07.2009, 13:52:08, odpowiedź na #35, oceny: +0 -0
Dermyslę, że źle by się czuli gdyby mieli tylko siedzieć... aczkolwiek oby jak najwięcej świeżej krwi sie zajmowało organizacją.. fajnie, jak młodzi mają co robić... hufce helperów na balconie były fajne xD
[73] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Usada [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 15:06:02, odpowiedź na #35, oceny: +0 -0
UsadaGriszu- przez takie gadanie czuję się coraz bardziej stara :___;
[75] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Der [*.devs.futuro.pl], 22.07.2009, 15:14:12, odpowiedź na #73, oceny: +0 -0
Derpoczekaj jeszcze troche jak na konwetach zaczna sie klepsydry pojawiac :p
[76] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 15:46:38, odpowiedź na #75, oceny: +0 -0
JoePracujesz nad tym w pocie czoła?
[79] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Der [*.devs.futuro.pl], 22.07.2009, 16:19:38, odpowiedź na #76, oceny: +0 -0
Derto była taka dawka czarnego humoru :P... sto lat wszystkim zycze :)...

aczkolwiek własnie mi poddałes pomysł na swietna atrakcje na pewien kownent .. dziekuje ^^ :*
[8] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
MJeremy [*.multimo.pl], 22.07.2009, 00:35:38, oceny: +0 -0
MJeremyBardzo ciekawie napisane i coś w tym jest.

Czasmai mi sie wydaje, ze po co sie starac z atrkacjami, jakimiś bzdurami, konwencją, jezeli konwentowicza wystarczy budynek, miejsce do spania i dostęp do sklepu z żarciem. Orgowie nie są idealni. Pracuja na rzecz konwentów razem z helperami i innymi, w czasie wolnym od innych swoich zajeć takich jak praca, szkoła, uczelnia, dzieci, zona. Poświęcają czas, a czasem i wkładają kasę w to, nie wiedząc czy rezerwacji i kasy starczy na zwrot dla niego. Podupadają na zdrowiu na konwentach, bo zaczynają już np. w piątek i koncza póxno w niedzielę, a czasami nie ma czasu na spanie.

Tak wiem, wymówki i trzeba lepiej organizowac czas pracy... tylko czasami lepiej samemu dopilnować, bo pojdzie komentarz ze orgowie sie opieprzali, albo spali w nie wiadomo jak wygodnym sleep roomie.

Na konwencie jest sukces jak się wyjdzie na zero. A jak sie zarobi to przeznacza sie na dalsza edycje np. Dokupuje sprzet, czy co tam jeszcze. Ploteczki mowia, ze niektorzy kupuja sobie cos dla siebie... a niech kupuja. umieją byc gospodarni i zapobiegliwi to cos tam sobie skubną. Ale to jest ułamek.

Na narzekania juz troche sie uodporniłem, bo w sumie kazdy moze miec swoje zdanie. Tylko ja najbardziej wolałbym, aby ktoś dawał konstruktywna krytykę, bo napisac, że bylo do dupy to każdy potrafi... a robić czasami nie ma komu.

A co do konwentu EXPO... nie widzę tego w najbliższych latach. Mozemy iśc coś w stronę DKW i powinno byc wiecej tkaich imprez. Być może wtedy więcej sponsorów się zainteresuje światkiem mangi i anime i sypną kasa lub czyms innym. Inaczej będzie bardzo ciężko. Chyba że się ma jakiś dobrych znajomych wysoko postawionych, ktorzy gdzieś tam nam cos załatwią.
[9] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Lava [*.icpnet.pl], 22.07.2009, 00:36:55, oceny: +1 -0
LavaOd siebie dodałbym tylko, żeby ci wszyscy 'wiecznie niezadowoleni dla zasady' zastanowili się, co będzie gdyby któregoś dnia ci wszyscy 'dupni orgowie dbający tylko o dobra zabawę dla siebie' przytakneli, i przestali robić jakiekolwiek konwenty.
co będzie? NIC nie będzie. A chyba nie o to chodzi, prawda?
[60] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Leviathan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 14:18:13, odpowiedź na #9, oceny: +0 -0
LeviathanWez nie strasz prosze... to najgorszy mozliwy scenariusz... dla wielu konwenty sa niemal jedyna szansa na spotkanie swoich, ze tak powiem, gdyby nie konwenty nie pzonalbym wielu tak wspanialych ludzi... nie wiem czy kiedykolwiek bylbym wstanei odwdzieczyc sie tym ludziom za to, ze organizuja konwenty... chyba, ze zostawac helperem badz pomagac w atrakcjach itede.
[86] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Lava [*.icpnet.pl], 22.07.2009, 17:39:56, odpowiedź na #60, oceny: +0 -0
LavaNie zakładamy że to nastąpi, niemniej mam nadzieję że dzięki takim przejaskrawionym przykładom choć część ludzi zastanowi się zanim zacznie narzekać że 'kon ssał i było do dupy' Bo nawet gdyby był, to nie spotkałem się jeszcze z sytuacją by ktoś obraził się na konstruktywna krytykę lub pomysł jak tym problemom zaradzić. Niestety, narzekać łatwiej...
[10] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Kitsune [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 00:58:41, oceny: +0 -0
KitsuneJezus maria wesołowska Der ale ty lejesz wode o_o... Nie wazne. Wazna jest treśc. Generalnie potwierdziłeś to, co ja wiele razy powtarzałam w moich komentarzach w poprzedniej dyskusji.
Najgorsze w tym wszystkim jest to jak bardzo to działa na morale. Takie czepianie sie najdrobniejszych szczegółów. Nawet będąc zwykłym helperem mnie to dotkneło...
[11] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
shappi [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 00:59:39, oceny: +0 -0
shappiNie będe powtarzać przedmówców,zgadzam się w pełni. To już jest jakaś moda na wymyślenie co lepszego porównania dla konu.
Chciałam tylko zwrócić uwage na literówki i chyba Joe pozjadał niektóre słowa bo często brakuje mi "z","na","w" w zdaniach.
[16] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
karniak [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 01:53:13, odpowiedź na #11, oceny: +0 -0
karniakNiewykluczone, że są błędy.
Joe nie pozjadał. Ja chętnie wyrzygam.
Proszę wskazać konkretne błędy, a z przyjemnością je poprawię. Zapewniam, że winni zostaną ukarani.
[18] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Der [*.devs.futuro.pl], 22.07.2009, 07:25:21, odpowiedź na #16, oceny: +0 -0
Derdziekuje za wszelakie poprawki co do mojego tekstu... jestem niezlym mowca ale pisarstwo ze mnie juz troche ulecialo... chcialem jedynie poruszyc we wzglednie zgrabny sposob ten temat, a zdaje sobie sprawe ze pisarstwo idzie mi slabo, a i pisarze nie stosuja trzykropka zamiast kropki na koncu zdania... xD
[26] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
karniak [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 10:21:38, odpowiedź na #18, oceny: +0 -0
karniakChuja tam trzykropek ;p (czy raczej afair wielokropek).

Ale (toć się wszyscy podobno zgadzamy!) krytyka miała być konstruktywna, a konstruktywna to taka, która sugeruje sposoby rozwiązania problemu, więc serio czekam na propozycje poprawek.
[33] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
shappi [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 11:25:44, odpowiedź na #26, oceny: +0 -0
shappiZauważyłam tylko parę więc spokojnie.Np;
"A uważam, że to jest ciągle piękne w fandomie, że ciągle wielu ludzi się zna"
"którzy tylko narzekają na coś konwencie."
"to będzie w końcu lepiej, choć już jest lepiej."
[14] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
michio [*.pr2-nat.espol.com.pl], 22.07.2009, 01:32:49, oceny: +0 -0
michiotl;dr, ale jak widzę "polska mentalność" to w mordę bym lał.
[133] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
borek [*.adsl.inetia.pl], 25.07.2009, 21:08:48, odpowiedź na #14, oceny: +0 -0
borekJezu przenajświętszy, zgadzam się z michio - czas się powiesić:(
[17] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Chaos [*.acn.waw.pl], 22.07.2009, 01:59:55, oceny: +0 -0
ChaosA ja narzekałem na uczestników, kapelę i ogólny brak szacunku do drugiego człowieka (któremu jestem również winien, niestety, przepraszam raz jeszcze).

Der, ty mówisz jeszcze do rzeczy, a jak Hadzik narzeka, to jest czysta poezja i imprezka.

Jak patrzę na ludzi na konwentach, to mi się czasem odechciewa: żądają konwencji, ale sami się do niej nie przyczynią, pomimo faktu, że uczestnicy to zdecydowana większość konwent; wchodzą pod nogi sprzątającym; zachowują się jak świnie, żeby móc ponarzekać na gburowatość organizacji; oddajesz im swoje miejsce, a oni ci jeszcze wypominają, że ich kosztem sprawiasz sobie jakieś luksusy.

Czasami serio robić się odechciewa. Ja na Balconie się rozpłakałem. Dosłownie.
[44] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Wilczy Narutard [*.finemedia.pl], 22.07.2009, 13:26:50, odpowiedź na #17, oceny: +0 -0
Wilczy NarutardHeh, popieram Cię Chaos. Ja na BalCon przyjechałem bez możliwości zrobienia konwencji (fundusze nie pozwoliły), ale nie przeszkodziło mi to zrobić durną koszulkę, która coś w sobie miała i już czułem się lepiej, bo choć trochę oddawałem klimat konwentu. Ale prawda jest taka, że patrząc po korytarzach na ludzi, to dzielą się oni na wiecznie niezadowolonych (pięknie to widać po ich minach), Orgów/Helperów/etc. którzy stają na głowach by było gyt i tych starych wyjadaczy, którzy potrafią docenić to co się dzieje, mimo jakichś niedociągnięć czy przypadku. Szkoda tylko, że z konwentu na konwent to tych pierwszych przybywa.
[19] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Der [*.devs.futuro.pl], 22.07.2009, 07:35:36, oceny: +0 -0
Derjeszcze po części na temat dodam anegdotkę z Balconu, która mnie urzekła...

niedziela, poranek, siedzę na kanapie koło damskiego prysznica, nagle pojawia się Kwak, wchodzi z impetem do damskiej łazienki...
krzyczę za Nim "Kwaku, nie ładnie, to damska toaleta."
5 sekund później wychodzi Kwaku z workiem w dłoni i z lekkim bulwersem mówi "Śmieci są wspólne." po czym znika za horyzontem...

to tak w ramach "fandom dla klientów" xD
[22] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Chaos [*.acn.waw.pl], 22.07.2009, 09:39:23, odpowiedź na #19, oceny: +0 -0
ChaosTo jest materiał na koszulkę.
[77] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Mixik [193.37.139.*], 22.07.2009, 15:55:30, odpowiedź na #19, oceny: +0 -0
Heh, nigdy nie zapomnę min facetów z Funekaiowego i Mokonowego kibelka, gdzie wparowałam bez ostrzeżenia w tym samym celu, co Kwak. ;)
A tak nawiasem, wielce irytujący jest fakt, kiedy helperzy starają się jako-tako ogarnąć conplace ze śmieci, a reszta konwentowiczów gapi się na nas, jak na jakieś UFO. ;/

A sam tekst całkiem do rzeczy, pomijając niepotrzebne czasami lanie wody. XD
[21] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
AceMan [*.chello.pl], 22.07.2009, 08:53:43, oceny: +0 -0
AceMan"ssał jak mały Pikachu Eskimosowi na Hawajach"

Bardzo chujowy żart. ;)
[24] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
AvantaR [*.ekspres.net.pl], 22.07.2009, 10:15:47, odpowiedź na #21, oceny: +0 -0
AvantaRPrzyznaj jednak, ze sie usmiales :P
[38] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Baloo_CTW [*.wifi-networks.pl], 22.07.2009, 12:50:51, odpowiedź na #24, oceny: +0 -0
Ja się uśmiałem dość zdrowo :P
[23] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ramroyd Deloro [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 10:15:28, oceny: +0 -0
Ramroyd DeloroU mnie mentalność pokonwentowa wygląda często tak:

Tuż po opuszczeniu konwentu: "Eee nie podobało się buuu "

Dzień później zaczynam wspominać i okazuje się, że było zajebiście.

Trochę mentalność i wieczne zrzędzenie przeraża nowych do robienia konwentów, ale czasem trzeba tworzyć na pochybel skur*** i w imię 4fan
[25] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
AvantaR [*.ekspres.net.pl], 22.07.2009, 10:16:43, odpowiedź na #23, oceny: +0 -0
AvantaRDziwne mi wciagu 10 lat moze ze 3-4 razy zdarzylo sie, ze wrocilem z konwentu i naprawde czulem, ze mi sie nie podobalo. Tak nie podobalo, ze nawet znajomi tego uczucia nie zatarli ;)
[29] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ramroyd Deloro [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 10:55:30, odpowiedź na #25, oceny: +0 -0
Ramroyd DeloroWiesz - każdy jest inny, mnie się skrajność trzyma.
[56] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Leviathan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 14:09:16, odpowiedź na #25, oceny: +0 -0
LeviathanZgadzam sie z kolega... ja na konwenty jezdze od Funekai w gore... po drodze byl ssacy Mokon, ciasny Ecchicon, wykanczajacy Magni, czy tez mokry Konecon lub tez ostatni ciemny Balcon... ale kazdy byl dla mnie rewelacyjny... no moze przesadzam, ale dostrzegalem wiele bledow mimo ktorych sie nie zrazalem i bylem wdzieczny, ze za 30zeta na wesjcie ewentualnie koszty zarcia i droge Orgowie dali mi mozliwosci takie jakie sa na konach, panele konsolowki i co wazniejsze ludzie... za 30zl to naprawde sie oplaca, ale nie wszyscy potrafia docenic taki skarb, a szkoda...
[62] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ryoko Yuki [*.insat.net.pl], 22.07.2009, 14:27:22, odpowiedź na #25, oceny: +0 -0
Ryoko YukiIdąc tym torem rozumowania - czuję się inny... Mi jeszcze nie zdażył się konwent po którym wracałem do domu nie zadowolony, a "nieco" takich imprez się zaliczyło (a i kilka organizowało). Poprostu wychodze z założenia - siadły atrakcje - zrobimy je sobie sami.
Bo konwent jest jak jedna wielka piaskownica - sam fakt, ze mamy w niej piasek nie wystarczy - to od NAS zależy co z tego piasku stworzymy, a i odkopanie podczas zabawy kociej kupki może być zabawne XD!
[64] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Leviathan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 14:30:04, odpowiedź na #62, oceny: +0 -0
LeviathanAz sie Mokon klania ;P atrakcji zabraklo, ale mimo to bawilem sie przednio ;P nigdy wczesniej ani pozniej nie poznalem tylu ludzi na konwencie ;P Mokon mial swoje plusy, ale wtedy doszli do glosu narzekajacy... i zgnoili go tak, ze leb maly...
[112] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Kitsune [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 23.07.2009, 17:45:44, odpowiedź na #62, oceny: +0 -0
Kitsunejaka ładna metafora, z tą piaskownicą T-T
[97] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Vulcan [188.33.71.*], 22.07.2009, 19:23:56, odpowiedź na #25, oceny: +0 -0
VulcanDla mnie takimi konwentami na szybko na których mi się nie podobało to mogę wymienić 18-stkon oraz Funekał.
[66] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Anka [*.nat.tvk.wroc.pl], 22.07.2009, 14:32:33, odpowiedź na #23, oceny: +0 -0
Zmeczenie sprawia, ze wszystko jest do dupy i ssie pale. Tez tak mam czasami :P
[69] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Der [*.devs.futuro.pl], 22.07.2009, 14:37:05, odpowiedź na #66, oceny: +0 -0
Dertak.. my wracalismy razem tramwajem z Balconu ^^ narzekająca, radosna gromadko.. ^^
[70] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Anka [*.nat.tvk.wroc.pl], 22.07.2009, 14:49:52, odpowiedź na #69, oceny: +0 -0
a tam, ja tylko narzekalam na koncert. :P
[74] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Der [*.devs.futuro.pl], 22.07.2009, 15:09:31, odpowiedź na #70, oceny: +0 -0
Derowszem owszem.. a czy ja mowie ze sama narzekalas :P Was tam trochu było.. za to patrz jakies Wasze narzekania efekty przyniosły :P cały ten felieton xD Der pisze pierwszy raz od 4 lat xD
[101] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Noxi [*.infolan.net.pl], 22.07.2009, 20:17:36, odpowiedź na #74, oceny: +0 -0
NoxiPrzyznaje się, też byłam w tej narzekającej, radosnej gromadce z tramwaju, ale narzekałam tylko na koncert i poziom ludzi, którzy na bal przyślij się najeść i napić bo dla mnie to akurat było żałosne (koncert ze względu na to ze niestety, ale sprawiał ból moim uszom, a ludzie z balu... ich zachowanie świadczy wyłącznie o ich poziomie kultury osobistej). Bo ogółem Balcon mi się naprawdę podobał, właśnie dzięki temu, o czym pisałeś w tym artykule- dzięki atmosferze i wspaniałym ludziom. I można mównic, „że konwent to nie tylko ludzie, i nie jeździ się na konwenty żeby spotkać znajomych”, ale szczerze... Czym byłby konwent bez ludzi i atmosfery, którą oni tworzą? :)
[103] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 21:01:42, odpowiedź na #23, oceny: +0 -0
CiupuśPo prostu musisz odespać konwent i humor ci wraca
[107] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Anka [*.nat.tvk.wroc.pl], 23.07.2009, 14:12:04, odpowiedź na #103, oceny: +0 -0
wlasnie ^_^

PS. Przepraszam osoby, ktore obudzilam w sleepie helperowskim o 5.30 rano kurwiac na Elzeia. ._.
[109] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
meaglin [213.25.45.*], 23.07.2009, 17:29:31, odpowiedź na #107, oceny: +0 -0
meaglinNa całe szczęście mnie Ci się obudzić nie udało ;)
[28] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Mesiaste [*.chello.pl], 22.07.2009, 10:46:55, oceny: +0 -0
MesiasteNarzekasz, Der :P
A tak całkiem serio- po częsci masz rację, ale z częścią nie mogę się zgodzić. Z tego narzekania (bardziej konstruktywnego) często i gęsto organizatorzy powinni wyciągnąć jakieś wnioski (wiem co mówie, bo nie raz brałam udział w organizacji konów), a nie zasłaniać się, że 'plebs' sie nie zna. A dla kogo jak nie dla takiego 'plebsu' organizuje się konwenty?
Z drugiej strony polska mentalność nie pozwala nam na wspomnianą ewolucję i poprawę warunków na imprezach, albo zapinania wszystkiego na ostatni, najmniejszy nawet guziczek. Pięć lat temu też się mówiło, że 'jeszcze kilka lat i bedziemy mieć expo'. Gdzie to expo ja się pytam? nie ma, a czemu? Bo jeszcze przed konwentem zaczęłoby się narzekanie na cenę wejściówki, nieadekwatną do ilości atrakcji. I mamy zamknięte kółko.
Jeszcze jedną kwestią jest to czy my w ogóle chcemy ewoluować. Nie umiemy uczyć się na własnych błędach, a regułka od 'fanów dla fanów', czy 'jak w rodzinie' klepana jest jak różaniec w radiu co ma ryja :) Polski ryneczek mangowy jest tak maluczki (i nie mówię tu o liczbie osób interesujących się tematem) i tak zamknięty na wszystko co nowe od razu jest tłamszone.
[34] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Spirit of Coach [*.multimo.pl], 22.07.2009, 11:55:42, odpowiedź na #28, oceny: +0 -0
Spirit of CoachNie zapominaj, że mieliśmy DKW. Jeden krok w kierunku expo. I rynek odrzucił inicjatywę.
[39] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Mesiaste [*.chello.pl], 22.07.2009, 12:59:32, odpowiedź na #34, oceny: +0 -0
MesiasteCoach...szczerze? Bo organizacja była z dupy i nie mów, ze nie :/
[92] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Der [*.devs.futuro.pl], 22.07.2009, 18:10:33, odpowiedź na #39, oceny: +0 -0
Derpodobała mi sie ta riposta... :P
[102] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Mesiaste [*.chello.pl], 22.07.2009, 20:44:59, odpowiedź na #92, oceny: +0 -0
Mesiastedobitnie przykre, ale prawdziwe
[47] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Pea [94.254.194.*], 22.07.2009, 13:38:47, odpowiedź na #28, oceny: +1 -0
PeaWlasnie: czy fandom chce expo? Ja osobiscie wole polska formule konwentow. Atmosfera, cieplo, integracja, "nieokielznana dzicz", atrakcje, ktore na expo by nie przeszly, pewna doza spontanicznosci i masa innych rzeczy sprawiaja, ze konwenty sa dla mnie tym, czym sa. Inna sprawa, ze ja juz mam taka lekko anarchizujaca osobowosc i wszelka formalizacja, biurokracja i tym podobne budza we mnie wewnetrzny sprzeciw. Inna sprawa, ze dla zachodniego modelu expo przydalaby sie zachodnia zasobnosc portfela przecietnego obywatela. A przecietny konwentowicz uczy sie, ma ledwo na dojazd, wejsciowke, jakies jedzenie i przy dobrych wiatrach jakis gadget/mange. Sytuacja poprawia sie, co widac po rosnacej ilosci stoisk (bo przeciez wszystkie musza miec zysk), ale dalej mamy w tej kwestii sporo do nadgonienia ^^;.
Oczywiscie nie mam nic przeciw expo, jesli jednoczesnie utrzymaja sie nasze swojskie konwenty. Roznorodnosc to bogactwo samo w sobie ^^.
Inna sprawa, ze moje osobiste chcenie czy bunt nie zmieni biegu rzeczy i wszystko pojdzie w kierunku ustalonym przez milion roznych, przewidywalnych i zupelnie zaskakujacych, czynnikow. Moge jednak miec nadzieje, ze formula konwentow zostanie taka sama i dalej (bo ten procres trwa) bedziemy ja powoli udoskanalac, uczac sie na wlasnych i cudzych bledach.

Co do tekstu, sama przyznam, ze troche w noc balowa narzekalam, zawiedziona padem pradu, ktory spowodowal zupelny upadek dyscypliny na balu, ale nazajutrz sie pozbieralam i uwazam, ze konwent byl na plus. Rozne usterki i niedociagniecia maja te pozytywna ceche, ze pokazuja nam, co jeszcze musimy dopracowac. Jesli sie z tych wskazowek korzysta, efekty naszej pracy sa coraz lepsze. Balcon tez byl tego przykladem. Wiele rzeczy, ktore kulaly na wczesniejszych eventach, tutaj zostaly wziete pod uwage. Chocby sprawnie dzialajace fotostudio, ogolnie duza szkola, w znakomitej wiekszosci mila organizacja, sadzawka do kojenia goraca, znizka na pizze, czyste kibelki czy przyzwoita ilosc prysznicow.
Mnie najbardziej bolal plan, a mianowicie pokrycie sie 50tki, HCD, Kalamburow i paru innych swietnych atrakcji z balem. Rozumiem jedna, dwie, ale takie kombo? Slyszalam, ze plan byl ukladany w oparciu o wybory zarejestrowanych wczesniej uczestnikow. Tu mea culpa, ze wczesniej sie nie zarejestrowalam, ale i tak bolalo XD. W sumie moze mam nietypowe gusta na tle innych uzytkownikow, well :). Na szczescie sa to atrakcje flagowe, w ktorych pewnie nie raz i nie dwa bedzie mi dane uczestniczyc, badz takowe organizowac :3.
[50] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
MJeremy [*.multimo.pl], 22.07.2009, 13:43:28, odpowiedź na #47, oceny: +0 -0
MJeremyCo do atrakcji podczas balu... jakby nie obsuwa, to nie byłoby takiego nakładania się. kalambury były chyba po HCD. %0 była o 22, bo nikt nie chciał za bardzo robic mi atrkacji w trakcie balu, a nie zostawię dziury dla tych co nie ida na bal.

W założeniu układaliśmy tak plan, aby podczas tych dużych atrakcji też były ciekawe rzeczy do robienia. Nie wiem jak się udało. Moze trochę średnio, ale pewnych wypadków nie dało się przewidziec.
[90] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Pea [94.254.194.*], 22.07.2009, 18:04:41, odpowiedź na #50, oceny: +0 -0
PeaKalambury jedna godzina nakladaly sie na hcd ;). Ale to moje osobiste bole, ktore jak piszesz dla innych mogly byc wybawieniem wlasnie z racji, ze na bal sie nie wybierali XD.
[99] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Leviathan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 19:41:14, odpowiedź na #90, oceny: +0 -0
LeviathanCoz... HCD nie byl taki jak siespodziewalem, ale popatrzec jak grupka ludzi piszczy kwiczy i jeczy to nie usmiecha mi sie zwykle i siedze tam troszke, chyba, ze dobrze sobie radza i sa smieszni ;P na Balconie tak chyba nie bylo i szybko wyszedlem... Bal... nie zamierzalem na to isc ;P wiec na Kalambury sie zglosilem... 2 godzinki smiechu i radochy... oplacalo sie bardzo :D
[104] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
mihoshi [*.89-161.tel.tkb.net.pl], 22.07.2009, 23:22:05, odpowiedź na #47, oceny: +0 -0
mihoshiCiesz się, że cię nie było na 50tce... Bo byś zapłakała nad rozrywkowością polskich fanów XD Albo rzucała kurwami jak Dzwiedz :P
[156] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Filik [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 30.07.2009, 14:10:23, odpowiedź na #104, oceny: +0 -0
FilikCo prawda nie mam porównania z edycjami z innych konów i byłem tylko na drugiej połowie, ale mi się podobało. ;) Akcje z wydłubywaniem orzeszków ze snikersa, tańce do postaci z WoWa czy finałowe zadania były naprawdę niezłe! ^^
[130] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
knyp logged out [*.98.19.197.meganet.net.pl], 25.07.2009, 15:00:16, odpowiedź na #47, oceny: +0 -0
Atmosfera, cieplo, integracja, "nieokielznana dzicz", atrakcje, ktore na expo by nie przeszly,

zdziwiłabyś się jak dzicy potrafią być ludzie na expo. Żałuję, że na Japan Expo nie miałam aparatu przez ostatnie dwa dni. Tego, co się wtedy działo, nie opisze słowo "epickie",a "dzikość" z polskich konów przy tym była maleńka.
[30] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
meaglin [213.25.45.*], 22.07.2009, 11:06:16, oceny: +0 -0
meaglinLudzi jest coraz więcej, więc coraz częściej pojawiają się osoby które w zasadzie nie wiedzą czego chcą, które uważają, że wszystko im się należy, które krytykują na potęgę. Jednak, jak zauważyłem, taka bezsensowna krytyka czesto (zazwyczaj?) spotyka się z silnym oporem. Dobrym przykładem może być jedna z recenzji po Magni VII i komentarze do niej. Zawsze trafią się malkontenci, ważne byśmy nie szli za ich głosem.
Trzeba też odróżnić narzekania w stylu "Dlaczego nie wpuszczono prądu na bal?...", bo podszyte sporą dawką humoru obracają wpadki w żart. A to jest moim zdaniem dobry kierunek. Skoro już przydażyła się wpadka to miejmy z niej trochę radochy zamiast wołać, że konwent ssie i mieszać z błotem organizatorów.

A tak w ogóle, to IMO polacy nie tyle narzekają, co narzekają, że narzekają. :]
[32] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Joan-ka [212.59.248.*], 22.07.2009, 11:25:30, odpowiedź na #30, oceny: +0 -0
Joan-kaTu nie tylko można się odnieść do M&A, ale do samego życia. A to w szkole dostaniemy jedynkę, a kolega z ławki piątkę mimo, że obaj pisaliśmy dokładnie to samo, a to mama kazała nam wyrzucić śmieci, a to pada deszcz, a to tramwaj się spóźnił...

Polacy mają tendencję do narzekania. Nie są jednak tak marudni i flegmatyczni jak Anglicy i chwała im za to. Młodzi mangowcy to w dużej mierze, ale niekoniecznie - dzieciaki obeznane z luksusem. Kiedy braknie im miejsca do spania, nie będą mieli ciepłej wody, będą brudni, spoceni i głodni - nieobeznani z takimi warunkami będą automatycznie narzekać na wszystko, żeby sobie ulżyć i odnaleźć. Bo wydaje mi się, że rozczarowują się trochę realiami i czują się zagubieni.
[36] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ayu:3 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 12:46:06, odpowiedź na #32, oceny: +0 -0
Ayu:3"będą brudni, spoceni i głodni"

przy takiej kumulacji to wszyscy by narzekali ;p
[41] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ramroyd Deloro [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 13:13:35, odpowiedź na #36, oceny: +0 -0
Ramroyd DeloroAle jak można być głodnym? Samemu się papu nie potrafi znaleźć czy co??
[46] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ayu:3 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 13:35:54, odpowiedź na #41, oceny: +0 -0
Ayu:3Ja tam nie wiem, ja na to nie narzekam. Raczej chodziło mi po prostu o to, że są sytuacje w których nie da się nie narzekać. Nie przesadzajmy już też że każde narzekanie jest nie na miejscu.
[49] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Wilczy Narutard [*.finemedia.pl], 22.07.2009, 13:42:21, odpowiedź na #41, oceny: +0 -0
Wilczy NarutardGłodny? Ja jak wyjechałem w piątek na kona, tak w niedziele dopiero sobie uświadomiłem, że coś zjeść wypada. :D To tylko weekend, człowiek jeść nie musi. :D
[53] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Der [*.devs.futuro.pl], 22.07.2009, 13:48:01, odpowiedź na #49, oceny: +0 -0
Derw sumie w tym coś akurat jest... trochę mniej wygodnictwa, więcej hardcore-u... mamy na to certyfikaty ^^
[54] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Wilczy Narutard [*.finemedia.pl], 22.07.2009, 13:52:06, odpowiedź na #53, oceny: +0 -0
Wilczy NarutardBa, żeby tylko certyfikaty. Przypinki, koszulki, medale. :D
[58] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Leviathan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 14:13:37, odpowiedź na #53, oceny: +0 -0
LeviathanTaa... Hardkor ma 4 certyfikaty, a nam wystarczy jeden ;P bo my nie musimy urywac od internetu kabla ;P
Wiadomo, ze jak w szkole sie pojawi 1 000 osob to wygodnie nie zawsze bedzie, czy to tak ciezko wykombinowac gdzie sie spac... dla wielu najwyrazniej nie... ja zawsze podziwialem Gargu za to, ze potrafil zasnac wszedzie, co prawda sadze, ze tez moglbym dac rade, ale zawsze dobrze jest miec chociaz jak nogi rozproistowac w czasie snu ;P jzu zdawalo mi sie spac na grzejniku czy tez parapecie w czasie Yuri Night ;P zawsze sie znajdzie jakies miejsce...
[114] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 23.07.2009, 19:12:46, odpowiedź na #58, oceny: +0 -0
Ciupuśpolecam yoai night... zawsze jakaś poduszka się znajdzie:P
[118] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ramroyd Deloro [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 23.07.2009, 20:09:14, odpowiedź na #114, oceny: +0 -0
Ramroyd DeloroNa Hentai Night Balconowym nie potrzeba poduszek - własna torba wystarczy - kurde więcej sal z takim dywanikiem!!
[126] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 24.07.2009, 18:48:06, odpowiedź na #118, oceny: +0 -0
Ciupuśmi chodziło o trochę inne poduszki
[127] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ramroyd Deloro [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 24.07.2009, 21:20:53, odpowiedź na #126, oceny: +0 -0
Ramroyd DeloroAha...
[57] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Leviathan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 14:10:18, odpowiedź na #41, oceny: +0 -0
LeviathanWiesz.... jak jest sie idiota to sie gloduje ;P ja jadac na konwent mam swiadomosc, ze to beda dwa dni hardkoru, nei zewzgledu na dupny kon tylko to, ze bede jechal na dopalaczach przez 40-70 godzin na nieduzych racjach zywnosciowych ;P ah niema to jak oszczedzanie kasy ;P ale 3 dych na wejscie sie nie wacham dac ;P
[67] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Anka [*.nat.tvk.wroc.pl], 22.07.2009, 14:35:11, odpowiedź na #41, oceny: +0 -0
Na poczatku zapomina sie o jedzeniu, a pozniej jest sie tak glodym, ze nie mozna nic wcisnac T_T
[115] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 23.07.2009, 19:15:37, odpowiedź na #67, oceny: +0 -0
Ciupuśalbo tak głodnym, że żołądek boli i nie jest się wstanie funkcjonować dopóki czegoś nie zjesz
[134] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
borek [*.adsl.inetia.pl], 25.07.2009, 21:21:31, odpowiedź na #41, oceny: +0 -0
borekNooo, sklepy + weekend = fail. Albo człowiek przewiduje, albo łazi głodny.

Choć akurat na Balconie była Telepizza i bufecik, którego chyba nigdy nie zamknęli:)
[37] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
meaglin [213.25.45.*], 22.07.2009, 12:47:56, odpowiedź na #32, oceny: +0 -0
meaglinJa na Balconie myłem się także w zimnej. Ludzie są zabyt wybredni ;)
[45] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ayu:3 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 13:33:33, odpowiedź na #37, oceny: +0 -0
Ayu:3No wiadomo, że lepiej umyć się w zimnej niż nie myć się wcale ;o
Powinniśmy być wdzięczni, że w ogóle woda była! ;]
[48] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Pea [94.254.194.*], 22.07.2009, 13:42:15, odpowiedź na #45, oceny: +0 -0
PeaBa, a brak cieplej wody latem tak nie razi, w sumie juz sie na konach przyzwyczailam xD. Gorzej, jak zabraknie jej zima. Ale wtedy szybko spod prysznica do czajniczka, no i po drodze zawsze ktos wyhuga, w koncu to fandom :3.
[65] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Uzu [83.1.168.*], 22.07.2009, 14:31:30, odpowiedź na #48, oceny: +0 -0
UzuOj Pea, uwierz mi że najgorzej jest kiedy zabraknie zimnej wody latem i musisz się kąpać prawie we wrzątku XD
[88] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Pea [94.254.194.*], 22.07.2009, 17:58:24, odpowiedź na #65, oceny: +0 -0
PeaO, to mi sie nie utrafilo jeszcze XD'
[106] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
meaglin [213.25.45.*], 23.07.2009, 13:12:43, odpowiedź na #65, oceny: +0 -0
meaglinMój kumpel wynajął mieszkanie gdzie natknął się na ten właśnie problem. Tu już nie chodzi nawet o prysznic. Spróbuj umyć ręce we wrzątku ;)
[43] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Kaczygrod [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 13:23:51, oceny: +0 -0
KaczygrodMyślę że jesteś osobą o troszkę za bardzo skrajnych poglądach. Takie wierszyki albo nieszkodliwe żarty nie są narzekaniem. Nawet Baloo śmiał się tych dowcipów o BalCONie. Oczywiście narzekanie, w narzekaniu jest przykre, zwłaszcza dla organizatorów i innych ludzi którzy starali się by konwent wypadł najlepiej ale cóż poradzić? Wymordować tych ludzi? Powiem od siebie tak. Łatwiej zwrócić uwagę na błędy niż na to co było zrobione dobrze. Bo kto np. napisał "krzesła były ładnie poznoszone" albo "pomieszczenia umyte" ? Takie szczególiki liczą się tylko dla nas, biednych helperów : ) Mnie nikt nie musi mówić tego że coś tam było dobre, po prostu to widzę. Więc darujmy sobie już narzekanie na narzekanie (??) i kupmy im te damn latarki! (to taki żarcik, nie bierzcie tego na serio z tymi latarkami). Pozdrawiam.
[51] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Der [*.devs.futuro.pl], 22.07.2009, 13:44:44, odpowiedź na #43, oceny: +0 -0
Dermoże, ale ja to widzę trochę inaczej.. wiele rzeczy wyśmiać można bo się należy. Żarty o Balconie mówione przez Baloo. No spoko. Są żartami. :)
Zgadzam się, że musi być i śmiesznie, bo byśmy daleko nie zajechali na tym wózku, a wręcz moglibyśmy popaść w bezsensowne wychwalanie.

Ale... nie zawsze jest tak pięknie, bo jest bardzo dużo podejścia typu "klient" do konwentu. I wtedy się okazuje, jak to ktoś poruszył powyżej, że oczekujemy za 30zł cudów. A później wieczne malkontenctwo.

Osobiście na większości konwentów się bawiłem wyśmienicie. I chwaliłem to imprezom ale zawsze umiałem zwrócić uwagę na minusy, które były faktyczne i pośmiać się z głupich dżołków (bo jak powiedziałem, wszyscy się śmiejemy z dowcipów o murzynach :P). xD
[52] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Wilczy Narutard [*.finemedia.pl], 22.07.2009, 13:47:29, odpowiedź na #51, oceny: +0 -0
Wilczy NarutardJak to mawiają, prawdziwa miłość nie jest ślepa, ale potrafi kochać mimo błędów i wad. ;D

Śpieszmy się kochać konwenty, tak szybko się kończą.
[59] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Leviathan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 14:15:01, odpowiedź na #51, oceny: +0 -0
LeviathanPopieram... na konwenty jedziemy sie bawic, a nei narzekac... kazdy konwent bedzie mial jakies minusy, a to brudne kible a to brak cieplej wody badz tez miejsca do spania, ale trzeba byc gotowym na wszystko... w zyciu tez niema latwo i jakos ludzie sobie radza, a na konach nie potrafia? parodia...
[61] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Kaczygrod [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 14:20:26, odpowiedź na #59, oceny: +0 -0
KaczygrodNo niby tak, ale czasem lepiej powiedzieć org że np kosze są wypchane albo w kiblu nie ma srajtaśmy. To pomaga usunąć taki problem. Ale nie wiem czy to podchodzi pod narzekanie.
[63] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Leviathan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 14:28:06, odpowiedź na #61, oceny: +0 -0
LeviathanZgadzam sie... jhak cos sie nie podoba to trzeba dac znac, ze jest nie tak... we mnei sie cos po Balconie zmienilo... gdy Koda namowila mnei na pomoc w rozwieszaniu smietnikow, cos we mnei zaskoczylo... zobaczymy czy na nastepnym konie bede mial taka ochote do pomocy jaka czuje ;P
Podstawowy problem taki, ze moglbym byc helperem, ale wydaje mi sie, ze wtedy stracilbym te wszystkei atrakcje i kontakt ze znajomymi, poza tym tyle sie slyszalo na pomiataniu helperami czy cos w tym stylu...
[95] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Mixik [193.37.139.*], 22.07.2009, 18:46:16, odpowiedź na #63, oceny: +0 -0
Byłam helpem już (dopiero? ;D) dwa razy na Fune i Mokonie, a jakoś nie czułam się pomiatana. Przynajmniej nie przez organizatorów, a bardziej przez uczestników. Szlag mnie trafiał, kiedy widziałam rozlany sok z niedokręconej butelki w kiblu, podpaski porozrzucane, gdzie popadnie, czy napisy na szybach typu "Mokon ssie", ale oczywiście nikt nie raczył o tym powiadomić. Niestety, czasami konwentowicze sami sobie utrudniają życie. ;/
A jeśli istnieje konwentowy grafik, że tak to nazwę, z uczciwym podziałem obowiązków, to nie traci się całej przyjemności z konwentu, nawet kilka atrakcji da się zaliczyć, czy też zrobić zakupy... ;D
[100] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Leviathan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 19:45:32, odpowiedź na #95, oceny: +0 -0
LeviathanUuu tu sie zgodze, sam bylem swiadkiem roznych takich wybrykow i brala, ze tak brzydko powiem kurwica... z calym szacunkiem, ale zawuazylem, ze to chyba kosplejowiczki robia najwiekszy burdel... po kospleju i przejsciu przez nie owej grupy lazienka nie wyglada juz tak samo... do tej pory sie zastanawiam czy klopa meskiego... przepraszam, koedukacyjnego doprowadzili do ladu, ciekawe czy te gacie dalej leza na kaloryferze...
Naprawde ludzie, kurwa czy to tak ciezko po sobie posprzatac? w domu tez rozpieprzacie smieci na podlodze badz rozlewacie? Coz... helperowanie helperowaniem ;P juz mnie kumpel namawial do prowadzenia paneli, ale stremowany ze mnie czlowiek ;P wiec pojecia niemam czy bym sie nadawal ;P a jako rocznik 89 i konwentowicz majacy poczatki w lipcu 2008 moge chyba zostac zaliczony do mlodego pokolenia ;P
[105] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Mixik [193.37.139.*], 23.07.2009, 10:50:20, odpowiedź na #100, oceny: +0 -0
Niestety tak jest, w końcu kto inny, niż kozplejowiczki zostawia tyle włosów w umywalce, by przygotować fryzurkę do występu, a potem 'zapomina' posprzątać... ;x I żeby nie było, mówię ogólnie, nie mając na myśli konkretnych osób. ;D A potem, o ironio, wszystko zwalane jest na organizację, bo 'nie posprzątali tego syfu'. ;/
Osobiście uważam się za osobę nieśmiałą, choć w fandomie jestem jakoś śmielsza i udało mi się bez większego stresu poprowadzić jeden konkurs i szykuję się do panelu, także - wystarczy się przełamać, to nic takiego. XD
[68] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Der [*.devs.futuro.pl], 22.07.2009, 14:35:36, oceny: +0 -0
Derto jak sobie błogo dyskutujemy... to ..

PROSZĘ o wypowiedź ludzi, którzy WIEDZĄ coś na ten temat lub poprostu zajmowali się ORGANIZACJĄ...

wiadomo, że na kazdym konwencie jest tworzona masa atrakcji, i ktoś je jednak prowadzi... jak wygląda liczba chetnych, ktorzy zgłaszają się do pomocy przy tworzeniu programu i helpowaniu?
[85] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 22.07.2009, 17:27:23, odpowiedź na #68, oceny: +0 -0
GrisznakZależy. Pamiętam na drugim PierniConie masę ludzi (w większość młodszych), którzy zgłaszali się do pomocy, a potem znikali. Sporo było osób, które deklarowały, że chciałyby coś zrobić, ale nie miały kompletnie pomysłu co.

Nie ma stałej liczby. Każdy konwent ma swoje prawa a liczba chętnych do pomocy często zależy od miejsca. W dużym mieście lub aglomeracji łatwiej znaleźć ludzi do pomocy, w małym - trudniej.
[71] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Rena [*.acn.waw.pl], 22.07.2009, 14:57:54, oceny: +0 -0
RenaMnie na Balconie nie bylo ale bylam na Mokonie i na Ecchi i slyszalam jak ludzie marudzili... Nie jestem swieta, bo sama troche marudzilam XD Ale tak naprawde swietnie sie bawilam i poznalam sporo super ludzi (oraz zostalam kompletnie splukana XDD)
Hym... ale z mojego narzekania wynika tylko jedna rzecz: "Ja chce wiecej takich konwentow!" ^^
[72] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Zuoś [*.chello.pl], 22.07.2009, 15:01:13, oceny: +0 -0
ZuośEhh ten tekst podsumował bardzo dobrze wszystko ... Mam takich kumpli, znajomych, dzięki którym pojawilem się na swoim pierwszym konwencie... potem był PierniCOn, Ecchicon, Niucon... Poznałem wspaniałych ludzi i na każdym konwencie bawiłem się świetnie, nawet jak trochę pomarudziłem, a słynna kolejkę na Ecchi wspominam... DOBRZE! może i czekałem 5 godzin ale te wszystkie jaja które się robiło będąc ściśniętymi w kupkę i wspólne marudzenie na kolejkę jakoś tak łączyły ludzi xD Dobijają mnie znajomi którym proponowałem BalCon i słyszę: że "a o to, bo tamto, bo daleko,.. bo nie znam ich, bo coś tam... bo na Ecchi było do dupyyyyy" >.>''
Podobnie mnie wkurza ekipa z Animarsuri i ich nastawienie do tego ^^'' (Ro ssie, tamto ssie, siamto ssie... itd... no ludzie!)
[78] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Sojita [*.internetdsl.tpnet.pl], 22.07.2009, 16:03:18, oceny: +0 -0
SojitaJa albo jestem dziwny albo jestem fanatykiem, albo dziwnym fanatykiem? Tak lubię M&A i sporo z tym związane że dla mnie konwenty są ważne jak święta (kiedyś)! Dlatego we wszystkim staram się widzieć plusy, każdy konwent na jakim byłem uważam za zaje*fajny. Doceniam i szanuję ludzi którzy organizują to wszystko mimo problemów. Staram się zrozumieć faile i błędy, znaleźć samemu wyjaśnienie dlaczego tak. A jak faktycznie orgowie coś zwalili że ja nie mam, cóż, nie płaczę, trzeba sobie znaleźć/zrobić coś w zamian! (jak było powiedziane).
Na balconie przychodzę na bitwę o Kursk - lol, kartony. I co? Po chwili widzę że to nie karton tylko T-72! :) Ludzie życzę wam podejścia, chęci i zrozumienia! I sami też się starajmy! (choćby trzymajmy się konwencji jak jest).
No a z błędów sobie żartujmy. Z żartów balconowych było pełno śmiechu, "szczególnie na whose line its anyway (czy jakoś xD)", gdyby nie awaria nie było by kilku genialnych tekstów xD
[108] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Dziwna [213.199.193.*], 23.07.2009, 16:43:20, odpowiedź na #78, oceny: +0 -0
DziwnaNo na wielu konwentach nie byłam bo jak na razie tylko na jednym ale powiem, że narzekanie było jest i będzie częścią każdej ludzkiej osobowości i tego się nie da pokonać. Nie każdemu się wszystko podoba i jak se ponarzeka to mu np. lżej... Jak narzeka niech narzeka, póki nie obraża tym innych, więc nie widzę problemu w narzekaniu.
Tekst był piany po konwencie Balcon (no to był mój pierwszy kon XD) i jakoś wcale tak dużo nie narzekali w moim mniemaniu. Są rzeczy na które się narzeka i to normalne(nie powtarzam się? O.o)
Z tekstów typu "prądu na bal nie wpuścili bo nie miał stroju wieczorowego" czy temu podobnych można się było nieźle ponabijać i nie widzę w tym nic złego.
Ludzie są jacy są :P
Pozdrowienia!
[116] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 23.07.2009, 19:28:44, odpowiedź na #78, oceny: +0 -0
Ciupuśw bitwie o kurs brały udział T-34 jeśli dobrze pamiętam. T-72 to konstrukcja dużo bardziej współczesna(lata zimnej wojny)
[117] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Sojita [*.internetdsl.tpnet.pl], 23.07.2009, 20:06:45, odpowiedź na #116, oceny: +0 -0
SojitaWiem :) T-72 powstał jakoś z początku lat 70. Ale chciałem podkreślić wyobraźnię. Jeśli ktoś się wkurzył za taki "błąd historyczny" to gomene.
[121] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Wilczy Narutard [*.finemedia.pl], 23.07.2009, 23:23:37, odpowiedź na #116, oceny: +0 -0
Wilczy NarutardSądząc po celności niektórych, to to były T-72, albo przynajmniej przemalowane na czerwono Tygrysy. :D

Pozdro z tego miejsca dla wszystkich uczestników tej bitwy. :D
[124] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Sojita [*.internetdsl.tpnet.pl], 24.07.2009, 14:33:07, odpowiedź na #121, oceny: +0 -0
SojitaNa podstawie celności jak i tym że po pewnym czasie "maszyny" zaczęły się same rozpadać, doszliśmy do wniosku iż są to jakieś bliżej nieokreślone, rumuńskie czołgi konstruowane w pośpiechu xD
[125] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Wilczy Narutard [*.finemedia.pl], 24.07.2009, 17:32:37, odpowiedź na #124, oceny: +0 -0
Wilczy NarutardTo musiała być Dacia. ;P
[159] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Kaczygrod [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 31.07.2009, 14:02:40, odpowiedź na #125, oceny: +0 -0
KaczygrodNie marudzić tylko zwiedzać ;p ja wam kleiłam te czołgi. Mam odcisk po nożyku do dziś! To jest przemyślana konstrukcja!
[119] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ramroyd Deloro [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 23.07.2009, 20:11:50, odpowiedź na #78, oceny: +0 -0
Ramroyd DeloroTy widzisz T-72, mnie na Niuconie chciał rozjechać Siege Tank ze Starcrafta. Nawet robiłem za SPV i pomagałem odrobinę go budować.

Jak się spotkamy na jakimś konie to musimy się razem powłóczyć i porozkminiać coś.
[120] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Baloo_CTW [*.wifi-networks.pl], 23.07.2009, 22:24:16, odpowiedź na #119, oceny: +0 -0
SCV Ramroyd , SCV
[123] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ramroyd Deloro [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 24.07.2009, 09:11:21, odpowiedź na #120, oceny: +0 -0
Ramroyd Deloro-You Pig!
-Whoa, I didn't said anything yet.
-But you were thinking.

Starość nie radość pamięć się psuje troszke ^^
[146] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ponczek [212.59.248.*], 28.07.2009, 16:20:03, odpowiedź na #123, oceny: +0 -0
ludzie ale niektórzy z Was pier*olą od rzeczy :/ na konwenty się jeździ generalnie po to (według mnie oczywiście) żeby się DOBRZE BAWIĆ. I naprawdę drugorzędne znaczenie mają konwencja, atrakcje stracje, stoiska itp. Odpowiednio dobrana grupa ludzi będzie zajedwabiście bawić nawet na konie gdzie nie ma nic (nawet światła może nie być o czym przekonałem się na BalConie :P) XD Ja tam nie narzekam na warunki, orgów itp. zgodni z zasadą MTv = Mnie To Vali ;D Fandom w końcu tworzą ludzie nie ? ;)
[147] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ramroyd Deloro [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.07.2009, 17:37:17, odpowiedź na #146, oceny: +0 -0
Ramroyd DeloroPowiem krótko - You Failed w pisaniu tego komentarza - jaki ma on związek z moją wypowiedzią??
[149] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ponczek [212.59.248.*], 28.07.2009, 17:47:01, odpowiedź na #147, oceny: +0 -0
nijak ;p miał być możliwie przy końcu
[150] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
cpt. Misumaru Tenchi [*.chello.pl], 28.07.2009, 17:55:04, odpowiedź na #149, oceny: +0 -0
To trzeba było kliknąć po prostu "dodaj" na samej górze strony. Nie dołączyłbyś się do żądnego wątku, a wylądowałbyś na samym dole.
[153] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ponczek [212.59.248.*], 28.07.2009, 18:03:33, odpowiedź na #150, oceny: +0 -0
my bad ;p shit happens.
[148] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.07.2009, 17:37:34, odpowiedź na #146, oceny: +0 -0
Ciupuśa na mokonie byłeś??
[151] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
mihoshi [*.89-161.tel.tkb.net.pl], 28.07.2009, 17:56:04, odpowiedź na #146, oceny: +0 -0
mihoshiTo po cholerę za przeproszeniem pierdolić się ze wszystkimi rzeczami i zawracać ludziom dupę? Wynajmij salę w szkole, zwołaj swoich kumpli i baw się we własnym zakresie, jeśli nic innego nie jest ci potrzebne O_O'
[152] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ramroyd Deloro [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.07.2009, 18:00:42, odpowiedź na #151, oceny: +0 -0
Ramroyd DeloroPo cholerę mu szkoła? Zwołuje ludzi i bawi się.
[154] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ponczek [212.59.248.*], 28.07.2009, 18:04:37, odpowiedź na #152, oceny: +0 -0
a co ;) nie można narzekać na wszystko, to niezdrowo.
[158] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Baloo_CTW [*.wifi-networks.pl], 31.07.2009, 12:08:44, odpowiedź na #123, oceny: +0 -0
Trzeba odświerzać - ja mam antalogie na półce a dwójka ponoć we wrzesniu - ale to nie na temat zasadniczo dość mocno ;)
[160] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Ramroyd Deloro [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 03.08.2009, 14:22:23, odpowiedź na #158, oceny: +0 -0
Ramroyd DeloroBędę odświeżał!!
[161] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
^Ayumi^ [*.206.244.1.jpk.pl], 10.08.2009, 20:06:20, oceny: +1 -0
^Ayumi^hmmm hmm postaram się konstruktywnei skrytykować ten tekst ;D
właściwie to nie. Chodzi o to, że na przykład odnośnie tego białego wiersza konwentowego ja traktuje to nei jako narzkanie czy wyszydzanie czy wypluwanie najdrobniejszych albo i tych głównych wad konwentu/organizacji jak dla mnei to raczej cos w stylu gwóźdź programu konwentu który wszyscy sobie zapamiętali no i z tym jest kojarzony konwent łaśnie żeby sobie posiedziec za lat 2-3 i powspominac wcale nie z negatywnym wydźwiękiem. W moim odczuciu jest to nawet trochę pozytywne.

Co do bitew typu orgowie-uczestnicy to akurat nada mi się sytuacja z NatCONu czyli podsumowanie konwentu. Podsumowanie konwentu jest po to tak mi sie wydaje by uczestnicy podzielili sie z orgami swoja opinią co im sie nie podobalo co im sie podobalo i tego typu rzeczy, orgowie odbierają to jako rzecz ktora nie wypaliła okej jest doświadczenie na przysłość co można zrobić lepiej, a na podsumowaniu NatCONu malo brakowalo a jedni na drugich by sie rzucili. Jesli ja mowie ze byl przypal bo wyszlo tak a nie inaczej z tymi sleepami to nei po to zeby zmieszac z blotem czy cos osobiscie o zmianie szkoly dowiedzialam sie dopiero wlasnie na podsumowaniu ale gdybym miala same zastrzezenia to pewnie nie wysiadła bym po 12 godzinnej podrozy pociagiem cala rozentuzjazmowana z bananem na gębie wstawiając na gadu opis "NatCON- było zajebiście w pyte" czy cos. A na podsumowaniu wyglądało to tak: jakis uczestnik coś mówił nastepnie org starał się wytłumaczyć jednak uczestnik przekrzykiwał go lub tez nie starajac sie wmowic ze to z pewnoscia byl fail a org na to zaczyna podniesionym głosem nie wiem wlasciwie jak to nazwac besztac czy udowadniac uczestnikowi ze to bylo nie do zrealizowania. Powiem tak zarzuty typu "bo identy były za ciemne a miejsce na nick za mały" były już conajmneij wyssane z palca a argumenty typu "bo nei wiedzielismy jaka będzie pogoda" tez praktycznie argumentami nie były. Szkoda tylko że wyszło jak wyszło bo wlasnie moim zdaniem to miala byc dyskusja ktora miala pokazac co mozna w przyszlosci zmienic a wyszła z tego jakas wojna ripost.

Co do podgrup to ona będą i będą rosły w miare zwiększania się liczby ludzi jeżdżących na konwenty ;D jak Der pięknie zauważył. Już teraz fandom dzieli sie na stary i młody i przyznam że jakoś trudno mi sobei wyobrazić jakieś piękne współżycie między nimi bo znam ludzi i tych i tych i z tymi i z tymi przebywam nooo iii widze ze sie eni da to jak dwa rozne swiaty ^^'

A co do pracy orgow to ja jak dotad jakeigos konkretnego sfailowanego konwentu procz mokonu ktory po prostu mis ie nei podobal nie widziałam. Nie mam pojęcia jaką robotę muszą odwalić orgowie tak naprawdę wiem tylko tak teoretycznie i jak najbardziej ich doceniam i moim zdaniem każdy konwent to jest kawał dobrze odwalonej roboty ;D

No i oczywiście chciałabym zauważyć, że atmosfera na konwentach to dla mnie rzecz najważniejsza bo jeżdze na nie dla ludzi tak naprawdę i gdyby nie ludzie atmosfera i inne takie sprawy to było by... to było by źle. nie wyobrażam sobie konwentów wyglądajacych jak te zachodnie expo... po prostu nie. nie widze sensu żeby przejechać calą polskę w celu zakupienia sobie breloczka i wysłuchania dwóch paneli. Konwenty to ludzie i bez atmosfery i fandomu by umarly i mam andzieje ze jak kolejne młodsze grupy przejmą organizacje będą równie zajebiste ;D

Ayu ma problemy z wysławianiem się i zwięzłym sklecaniem swoich wypowiedzi dlatego produkuje wypracowania pewnie niekoniecznie stylistycznie dobre ;D dziękuję
[162] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Enquax [*.adsl.inetia.pl], 13.08.2009, 00:53:42, odpowiedź na #161, oceny: +0 -0
EnquaxNie przekopując się przez drugą połowę komentarzy wreszcie trafiłem na jakąś bardziej sensowną opinię :)

„Ssie jak Mokon, ciasny jak Echicon, mokry jak KoneCON, ciemny jak Balcon…” To nie jest jakaś nagonka na te konwenty - to jest właśnie to, co czyni je wyjątkowymi. Nawet jesli cos nie wypaliło, to mysle ze mimo wszystko zdecydowana wiekszosc uczestnikow dobrze sie bawila.
Jak dla mnie to takie okreslenia sa jak najbardziej pozytywne (no moze poza mokonem... xD)
[164] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
^Ayumi^ [*.206.244.1.jpk.pl], 25.08.2009, 14:57:32, odpowiedź na #162, oceny: +0 -0
^Ayumi^no tak... poza mokonem xD
[163] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
Rinoa [82.132.136.*], 15.08.2009, 00:17:12, oceny: +0 -0
Rinoato jeden z najlepszych tekstow, jaki mialam okazje przeczytac.

chyle czola i mam nadzieje ze dasz nam, czytelnikow, duzo do myslenia ;)
[165] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
TsukiYasha [*.chello.pl], 26.08.2009, 14:22:47, oceny: +0 -0
Mnie na przykład irytuje jedna rzecz. Być może będzie to narzekanie, ale myślę, że w dobrej sprawie. Zawsze cieszyliśmy się na konwentach rodzinną atmosferą i ceniliśmy sobie tolerancję, o której chcę teraz coś powiedzieć, bo ona ewidentnie zanika. Nie jestem fanką Naruto, Bleacha i tym podobnych anime z wielkim rozmachem wśród fanów. Miłość fanów do danego tytułu szybko zostaje przetworzona na biznes i wszelkie możliwe przejawy istnienia anime w świecie materialnym. Ale co wtedy, gdy opcje się już wyczerpią? Wierni fani zostają nazwani z negatywnym wydźwiękiem nazywani "narutardami". Niby nie jest to moja sprawa, ani nie czuję się osobiście urażona, gdyż mnie się problem nie tyczy, ale potrafię sobie wyobrazić co musi czuć taka osoba, która nie może jawnie zaszaleć jako swoja ulubiona postać. Bo na cosplayu zapadnie cisza, bo będą buczenia, rozbrzmią się gwizdy. Skoro uważamy się za tolerancyjnych to postarajmy się być wobec siebie na wzajem w porządku i docenić każdy cosplay, każdy występ. Stworzenie stroju i choreografia wymagają pracy, pieniędzy oraz czasu. I na co to wszystko, gdy wykonujemy strój dla własnej przyjemności, ale inni potrafią ją nawet niebezpośrednio zniszczyć w skrajnym momencie, gdy i tak z tremą wychodzimy na scenę? Są osoby bardzo krytyczne, ale nie musimy naprawdę mówić w bardziej srogi sposób, jak kiepską perukę wybrał cosplayer, jak odrzuca nas jego strój. Dajmy mu się cieszyć, zwłaszcza najmłodszym, którzy się dopiero tego uczą.
Wnoszę o apel do was z tym wszystkim, dlatego, że boję się, iż świat, który tak pokochałam zaczyna być pewnymi cechami pochłaniany przez ten, który tak dobrze znamy z dnia codziennego. Działajmy, aby nie miało to miejsca ani szansy się rozwinąć. Konwent naprawdę straci rodzinną atmosferę.
[166] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
cpt. Misumaru Tenchi [*.chello.pl], 26.08.2009, 14:56:52, odpowiedź na #165, oceny: +0 -0
Zawsze była jakaś seria, którą fani uważali za animowe disco polo. Początkowo była to Sailor Moon, potem Dragon Ball. A w sytuacjach o których piszesz ludzie wyśmiewają infantylizm pewnych zachowań, w tym przypadku syndromu jednej serii najlepszej na świecie.
Co do doceniania strojów - nie pamiętam jaki to był konwent, ale wyjątkowo zdarzyło mi się pójść na cosplay. Jeden cosplayer z Naruto, drugi, trzeci, czwarty... Ileż można? Zwłaszcza jeśli się za tym nie przepada?
[167] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
TsukiYasha [*.chello.pl], 26.08.2009, 20:59:59, odpowiedź na #166, oceny: +0 -0
Nikt nie jest w stanie przewidzieć, kto oprócz danej osoby szykuje tą samą postać lub serię, bo nie wszyscy dają o tym znać na różnych forach cosplayowych. Ale nikt nikomu nie jest tego winien i nie powinien przez to cierpieć na opinii. Może zostać lekko przez to pokrzywdzony, ale powinno się podkreślać, że dla tej osoby jest to coś wyjątkowego, wielkiego, pierwszego. Rodzaj spełnienia, bez tego mógłby czuć, że czegoś żałuje, a chyba nie o to chodzi w tej całej zabawie, prawda? My tak samo nie jesteśmy jakimiś wybitnymi krytykami i znawcami, choć poczucie estetyki ma każdy i coś go może zirytować, odrzucić, to rozumiem. Natomiast cosplayer naprawdę może mieć tremę. Może się czegoś nauczyć, ale i zrazić. Nie jestem w stanie sprawić, aby wszyscy zaprzestali krytyki, bo jest to niemożliwe. Ale chciałabym tylko, aby zastanowili się nad pracą i wkładem fana, tym jak on to odbierze, bo chyba nikt nie czuje się dobrze, gdy może komuś sprawić przykrość.
A co do infantylności, to przecież jest ona nieodzownym elementem atmosfery konwentowej. W końcu dla większości społeczeństwa nasza mania to "bajki" ;P Ale wiem o czym mówisz. Rzecz w tym, że tam niezależnie od wieku możemy uwolnić dziecięcą wolność, zapomnieć o dojrzałości, rzecz jasna z granicami rozsądku. No ale - co kto lubi.

Znów się rozpisuję, natura humanistki ^^''
[168] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
cpt. Misumaru Tenchi [*.chello.pl], 26.08.2009, 21:10:58, odpowiedź na #167, oceny: +0 -0
A czy zastanowisz się nad wkładem kucharza w danie, które ci nie smakuje i którego nie lubisz? Czy będzie cię obchodził wkład grafika, muzyka i programisty w grę, w którą nigdy nie zagrasz, albo skasujesz po kilku minutach testów?
A co do uwalniania dziecięcej wolności - niektórzy trochę z tym czasami przesadzają i owe granice zostają przekroczone.
[169] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
TsukiYasha [*.chello.pl], 27.08.2009, 12:10:29, odpowiedź na #168, oceny: +0 -0
Na danie decydujemy się dobrowolnie i wybieramy to, co przypada nam do smaku. Nie ma żadnych niespodzianek odnośnie wyboru. No chyba, że jesteśmy u kogoś w gościach, ale nie o tym rzecz.
A co do grafików - owszem, interesuje mnie to. W ten sposób podziwia się elementy gry, nawet takiej, w którą bym nigdy nie grała. Ale grę również wybieramy dobrowolnie, odnośnie swojego gustu, a cosplay to cudzy wybór i należałoby go uszanować. Najwyraźniej się nie zrozumiałyśmy.
[170] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
cpt. Misumaru Tenchi [*.chello.pl], 27.08.2009, 15:01:38, odpowiedź na #169, oceny: +0 -0
...zrozumieliśmy. Jestem facetem. :)
[171] Re: Polska mentalność a konwenty M&A
TsukiYasha [*.chello.pl], 27.08.2009, 17:15:57, odpowiedź na #170, oceny: +0 -0
Aha, wybacz xD' Avek mnie zmylił xD
Powered by WashuOS