header imageheader imageheader image

Piknikon strikes back

Guile

Na PierniCON 5 wybrałem się raczej z przypadku niż z jakiegokolwiek przymusu związanego z dobrze zapowiadającym się programem i typowym dla tej imprezy socjalem konwentowym. Tak naprawdę, to gdyby nie możliwość przyjechania na konwent samochodem, to na pewno bym się nie wybrał. W każdym razie przyjechałem, a to co zobaczyłem postanowiłem przekazać dalej. Z góry zaznaczam, że mimo że jestem znany z tego, że niepochlebnie się wyrażam na temat toruńskich imprez organizowanych przez PierniCON Team, to postaram się wszystko opisać obiektywnie. Jednocześnie chciałbym wspomnieć, że jako organizator już ładnych paru konwentów, będę raczej oceniał rzeczy z punktu widzenia organizatora, aniżeli zwykłego uczestnika, którym byłem na tej imprezie. No to zaczynamy.

DSC_0261
Kto załapał się na miejsce w sleeproomie mógł mówić o szczęściu...
IMG_3169
... dlatego miejsce do spania najlepiej było sobie przywieźć

Dzień 0

PierniCON 5 odbywał się w tym samym miejscu co ostatnio, czyli Zespole Szkół nr 14 przy ulicy Hallera. Na miejsce zajechałem w godzinach, w których grzeczne dzieci powinny już dawno spać, aczkolwiek jak się okazuje, nie na tej imprezie. To co zobaczyłem przeszło moje wszelkie oczekiwania. Byłem w swoim życiu na wielu konwentach, ale takiej libacji to już dawno na żadnym nie widziałem… Uczestnicy, organizatorzy, helperzy i nawet sami ochroniarze (oczywiście z wyjątkami) byli zalani. Wiele osób zwyczajnie słaniało się na nogach od ilości pochłoniętych procentów. Zdziwiło mnie to w sumie o tyle, że szkoła, jako placówka oświatowa, ma odgórny zakaz picia alkoholu na jej terenie1, ale, z tego co udało mi się zasłyszeć, główny organizator, Seba, dał ludziom ogólne przyzwolenie na picie, bo impreza się jeszcze oficjalnie nie zaczęła. W sumie ciekawa sprawa, ale wolę nie wnikać. W końcu poza sporadycznymi kałużami wymiocin i wspinaczkami po masztach, nic się nie stało. Grunt to zabawa i nie ma sensu w tym przypadku ograniczać picia ludziom.

Po chwili integracji z ludźmi odebrałem wejściówkę i skompresowany na jednej dwustronnie zapisanej kartce A4, informator, do tego sznureczek z wełny i… to wszystko. Jak na konwent z taką frekwencją nieco skromnie, ale tym razem nie było snopowiązałki do identów, więc jest postęp. Następnie swe kroki skierowałem na konsolówkę Inner Worldu, której postanowiłem z lekka pomóc. Po bardzo wstępnym planowaniu i niewielkim kryzysie spowodowanym brakiem paru gier, IW zrobiło sobie ostatni odpoczynek przed Godziną Zero (czyt. Dniem Pierwszym), a ja oddałem się dalszej integracji konwentowej i obserwowaniu jak wszystko wygląda jeśli chodzi o przygotowania. Jak się okazało w sumie nie było tak różowo. BENQ, jeden z ważniejszych partnerów PierniCONu 5, dostarczył złe monitory do konsolówki organizowanej przez portal Gildia.pl i niestety nie mogły one zostać wykorzystane do konsol. Wiele sal stało niedoposażonych i ogółem wyglądało to dość dziwnie. W sumie na miejscu nie było co najmniej połowy sprzętu, a uczestnicy już się bawili na całego. Grunt to socjal, a ten kwitł w najlepsze.

Nie spałem w ogóle, w głównej mierze z braku miejsca do spania na konwencie, chociaż uczestnicy teoretycznie powinni dopiero się zacząć pojawiać, ale jak widać, większość już była na miejscu.

Dzień Pierwszy

P8211259
LARP wormsowy
DSC_0858
Konsolówka była jedną z lepiej zorganizowanych atrakcji konwentowych

To, co napisałem powyżej, to jednak nie do końca prawda, gdyż ilość konwentowiczów od rana w dość zastraszającym tempie zaczęła wzrastać. W niedługim czasie zrobił się zwykły ściskon i poruszanie się po korytarzu stało się dość utrudnione, a powietrze powoli stawało się towarem deficytowym. W tej sytuacji te nie mogę zrozumieć czemu został zwiększony limit wejściówek na konwent z 800 na 1000 i były one nawet sprzedawane na miejscu, co już zupełnie pozostawiło mnie w stanie totalnej dezorientacji. Nie wiem czy organizacja nie zauważyła, że conplace nie jest przystosowany do tego, by było na nim aż tak dużo osób, ale niestety zostało na konwent wpuszczonych blisko 1200 osób, były wpuszczane nawet osoby bez rezerwacji. Zabieg jak dla mnie dziwny.

P8211618
Cosplay wygrała Ignis Ai jako Haseo z „.hack//G.U.”

Konwent ruszył. Wcześniejszy kryzys Inner Worldu został na szczęście zażegnany. Niestety pierwsze atrakcje odbywały się z obsuwą lub w ogóle. Warto tutaj jednak wspomnieć o tym, że jedną z pierwszych atrakcji, które się mimo wszystko odbyły, było Mam Talent, które raczej spotkało się z pozytywnymi opiniami uczestników. Niedługo po tym miał odbyć się jeden z trzech planowanych na tym konwencie koncertów, Nicol Christopher, ale niestety z powodu kłopotów zdrowotnych wokalistka nie dała rady wystąpić. Po koncercie odbyły się LARP-y Wormsowy i Battle Royal, które również zebrały pozytywne opinie, a ja w tym czasie byłem na swojej pierwszej atrakcji, którą był konkurs You can be my shota, prowadzony przez Usadę. Wyszedł w moim odczuciu nawet fajnie – shot jako takich co prawda nie było, ale można się było nieco pośmiać. W tak zwanym międzyczasie odbywało się Spotkanie z Anime Gate – jako ciekawostkę powiem, że gdybym nie wspomniał o nim prezesowi Anime Gate, to nie miałby o niczym pojęcia, co świadczy o raczej słabej komunikacji z organizacją konwentu. Szumnie zapowiadany Pierniconowy Festyn Pożegnalny raczej się nie odbył, gdyż jakoś specjalnie go nie widziałem – ale w sumie również zbyt energicznie go nie szukałem. Po konkursie shotowym przyszedł czas na Konkurs Fandomowy, który wyszedł jak zwykle fajnie, a ja wraz z Eltomasem go wygrałem. Skoro już przy wygranych jesteśmy, to wspomnę o nagrodach. Za wygrane w konkursach dostawało się walutę konwentową (Pierdolce2), co zaczyna się już robić raczej standardem na konwentach, niestety jednak sklepiku z nagrodami zwyczajnie nigdzie nie było. Jak mi się udało dowiedzieć miał się on pojawić dopiero następnego dnia. Nadszedł czas na cosplay, który odbiegając od tradycji konwentowej odbył się pierwszego, a nie drugiego dnia tego trzydniowego konwentu. Powiem szczerze, że postanowiłem sobie ten cosplay odpuścić, gdyż widząc ilość osób, które czekały na wejście i mając jednocześnie w pamięci rozmiary sali głównej, nieszczególnie miałem ochotę się tam kisić. Z w miarę potwierdzonych źródeł wiem, że wygrały osoby przebrane za Haseo z serii „.hack//G.U.”, Lum z „Urusei Yatsura” i Hatsune Miku z syntezatora śpiewu Vocaloid (niestety ksywek nie znam). Cosplay sam w sobie, z tego co zasłyszałem, wyszedł bardzo dobrze, ale nie obyło się bez cosplayowych dram. W sumie już do końca dnia nic nie było ciekawego w planie, więc chyba nadszedł czas na noc konwentową.

Podsumowując ten dzień muszę wspomnieć o licznych zabawach na świeżym powietrzu, które organizowali sobie znudzeni konwentem uczestnicy, między innymi znane z konwentów Stowarzyszenia Animatsuri, Ousama Game.

  1. Ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych: 1) na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich
  2. Swoją droga naprawdę inteligentnym zabiegiem było zrobić walutę konwentową bez żadnego oznaczenia zabezpieczającego przed jej fałszerstwem. Można było zwyczajnie pojść do punktu xero, a potem wykupić sklepik…
[ 1 ][ 2

Dodaj do:

Zobacz także

Powiązane tematy: PierniCON.

Ocena

12345678910
Wystawiać oceny mogą tylko zarejestrowani użytkownicy.
5,86/10 (21 głosów)

Komentarze

Sposób wyświetlania:

Ilość komentarzy: 455 dodaj

[1] Re: Piknikon strikes back
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 01:36:18, oceny: +0 -0
JoeOd siebie dodam, że to nie jest oficjalna relacja acp i prezentowane w niej opinie niekoniecznie pokrywają się ze stanowiskiem redakcji. Swoją opinię przedstawię w audycji radiowej.
[372] Re: Piknikon strikes back
michio [*.pr2-nat.espol.com.pl], 29.08.2009, 16:48:46, odpowiedź na #1, oceny: +1 -3
michioCzasem mam wrażenie, że jakby Ci przysłać tekst o treści "penis penis penis penis penis penis penis penis" to też go opublikujesz.
[2] Re: Piknikon strikes back
Guile [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 01:40:53, oceny: +2 -7
GuileCzekam na flejmfest:]
[3] Re: Piknikon strikes back
CELL767 [*.gdynia.mm.pl], 27.08.2009, 01:48:24, odpowiedź na #2, oceny: +0 -0
CELL767Myślisz ze zostanie pobity rekord z Balconu?;>
[4] Re: Piknikon strikes back
Guile [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 01:50:29, odpowiedź na #3, oceny: +1 -5
GuileWatpie, chociaz kto wie? :>
[5] Re: Piknikon strikes back
Silafein [*.adsl.inetia.pl], 27.08.2009, 01:52:08, odpowiedź na #4, oceny: +0 -0
SilafeinWypuść te dzieci Neo spod łóżka, to pobije się rekord :P
[6] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 01:55:06, odpowiedź na #3, oceny: +0 -0
-SQuall-Nie da rady xD
[109] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 13:48:40, odpowiedź na #2, oceny: +0 -0
[191] Re: Piknikon strikes back
weraxa [*.aster.pl], 27.08.2009, 17:20:30, odpowiedź na #109, oceny: +0 -0
weraxaStaaaaaaareeeeee
[203] Re: Piknikon strikes back
Dajmos [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 18:12:53, odpowiedź na #191, oceny: +0 -0
Dajmosale jakie prawdziwe :]
[125] Re: Piknikon strikes back
HENTAI [*.internetdsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 14:26:50, odpowiedź na #2, oceny: +0 -0
HENTAI"Mam nadzieję, że tym razem ekipa z Torunia wyciągnie wnioski i kolejna impreza w ich wykonaniu będzie wreszcie zrobiona na poziomie – tak jak trzecia edycja PierniCONu."

A twoje konwenty były na "poziomie"? Jak dla mnie jeden lub 2 konwnety (nie piernicon) sa na poziomie ale i tak odbiegaja od standardow swiatowych.

PS. Guile plakaty na 3 podajze piernicu wcale nie byly skierowane przeciwko Echiconowi. Był to projekt nadruku japońskiej koszulki, ktory akurat wykorzystales jako atak na swoja osobe i zaczela sie Toja nienawisc nawet nie do naszego konwentu ale co do niektorych ludzi
[289] Re: Piknikon strikes back
Guile [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 15:17:35, odpowiedź na #125, oceny: +1 -6
GuileNie na trzecim, tylko na drugim i bynajmniej nie od tego sie zaczelo:)
[7] Re: Piknikon strikes back
pierrot [*.tvk.torun.pl], 27.08.2009, 01:56:14, oceny: +3 -1
pierrotA może tak zostawić ten tekst zupełnie bez komentarza?
Po co reagować na tak tandetną prowokację.
Co się działo, to się działo. Piernicon odszedł i niech spoczywa w spokoju.
[10] Re: Piknikon strikes back
Guile [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 02:07:22, odpowiedź na #7, oceny: +1 -5
GuileOd razu prowokacja... Jesli gdzies sklamalem, to prosze wskaz, ale naprawde staralem sie to ocenic obiektywnie. Inna sprawa jest to, ze "obiektywnie", nie zawsze znaczy "pozytywnie". Co oczywiscie nie zmienia faktu, ze sie bawilem przednio ze znajomymi, ale tego pod zaslugi organizacji nigdy, ale to nigdy nie powinno sie wpisywac...
[26] Re: Piknikon strikes back
R-chan [212.2.124.*], 27.08.2009, 10:12:12, odpowiedź na #10, oceny: +0 -0
R-chantaaa obiektywnie O.o...
panel podsumuwujacy skonczyl sie wczesniej bo wszyscy wyszli po smycze od benq O.o..

to co sie dzialo przed pierniciem. coz bylo przed pierniciem?O.o. rozmawialismy o tym na panelu podsumuwujacym, ze kiedy nie ma zajec to sa organizowane wesela wiec z tym spozywaniem % to rzecz wzgledna, ale tak pamietam , ze twoja stara pracuje w oswiacie.

festyn sie odbyl, tylko byl na tylniej czesci boiska.

a panel fakty i mity. guile byles osoba, ktora najbardziej starala sie zamienic go w panel podsumuwujacy ze wszystkich zebranych tam osob!!! nawet po zwroceniu ci po raz 3 uwagi ze to nie ten panel wciaz to robiles wiec serio jestes ostatnia osoba, ktora powinna cokolwiek powiedziec.

informacja byla doinformowana, ale przypominam ze informacja to nie main org wiedza tyle ile moga.
[35] Re: Piknikon strikes back
Syriusz [89.191.147.*], 27.08.2009, 10:45:18, odpowiedź na #26, oceny: +2 -0
SyriuszJa się czuję bezpośrednio urażony tą recenzją. Obiektywna recenzja dobre sobie
[116] Re: Piknikon strikes back
Zuoś [*.chello.pl], 27.08.2009, 14:14:21, odpowiedź na #35, oceny: +1 -0
Zuośnie ma czegoś takiego jak obiektywna recenzja, nie róbcie jaj, Recenzja jest z definicji subiektywna i wyraża tylko i wyłącznie zdanie autora, jednak dobra recenzja powinna przekazywać informacje w sposób rzeczowy a zdanie być uzasadnione, pod tym względem to jest dobra recenzja :P
[276] Re: Piknikon strikes back
Ozz [*.torun.mm.pl], 28.08.2009, 11:16:35, odpowiedź na #10, oceny: +0 -0
OzzPrawda jest taka że robisz się już nudny ;) Kieeedyś to można było jeszcze coś wyłapać z tych tanich aferek i komencików w stronę Piernika, ale teraaaz. Fakt, ciekawa próba (chociaż nieco nieudolna) pseudo-neutralnego pojazdu, ale to mimo wszystko odgrzewane buły. zieeew.
[8] Re: Piknikon strikes back
Cobra [195.246.225.*], 27.08.2009, 01:59:21, oceny: +0 -0
CobraŁadne zwięzłe i dość dobrze oddające klimat konwentu podsumowanie. Od siebie dodam ze noc slodkich anime chyba sie nie odbyla z powodu problemu ze sprzetem ja w koncu zrezygnowalem z nadziej i poszedłem do boskiej ostoji AMV -room o ktorej nie bylo wspomniane w recenzji a jak mantre bede powtarzal ze to chyba byla najbardziej oblegana klasa na pierdniku -.-
[20] Re: Piknikon strikes back
R-chan [212.2.124.*], 27.08.2009, 10:02:59, odpowiedź na #8, oceny: +0 -0
R-channoc slodkich anime sie odbyla, ale z opoznieniem, niestety na fakt ze moj przenosny dysk twardy zaliczyl faila doslownie przed atrakcja nie moglam nic poradzic. pomijajac fakt ze kilkaset zlotych sie poszlo mnozyc.
[54] Re: Piknikon strikes back
Cobra [195.246.225.*], 27.08.2009, 11:34:49, odpowiedź na #20, oceny: +0 -0
Cobrahmm, no to nie wiedzialem wybacz... dltageo napisalem "chyba" ale po polgodzinnej obsuwie i pol godziny spania w oczekiwaniu wolalem isc na amv-hentai xD tam przynajmniej nie bylo obsow.
[57] Re: Piknikon strikes back
Alt_z3 [*.eltronik.net.pl], 27.08.2009, 11:38:48, odpowiedź na #8, oceny: +0 -0
Alt_z3AMV room o ile pamiętam jeszcze w żadnej recenzji pierników nie był wymieniany, już się do tego przyzwyczailiśmy.
[60] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 11:42:58, odpowiedź na #57, oceny: +0 -0
CiupuśBo AMV room zawsze dobrze działa i nie ma się do czego dopierdolić
[257] Re: Piknikon strikes back
Rozetka [*.cable-modem.tkk.net.pl], 27.08.2009, 23:30:01, odpowiedź na #60, oceny: +0 -0
RozetkaI właśnie dlatego przesiedziałam tam 3/4 konwentu...
[61] Re: Piknikon strikes back
R-chan [212.2.124.*], 27.08.2009, 11:45:10, odpowiedź na #57, oceny: +0 -0
R-channie mart sie ja tez zawsze jestem pomijana w organizacji wiec poczuj sie szara eminencja piernica:P
[111] Re: Piknikon strikes back
HENTAI [*.internetdsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 13:55:56, odpowiedź na #61, oceny: +0 -0
HENTAIchyba to omnie zapominaja ludzie ze na 4 piernicu to ja bylem drugim mainorgiem?
[145] Re: Piknikon strikes back
Rushi [*.chello.pl], 27.08.2009, 15:24:25, odpowiedź na #61, oceny: +0 -0
RushiOsobiście miałem niesamowitą ochotę tłustym druczkiem zaznaczyć twoją obecność w mojej przyszłej relacji, jako orga, który wyskoczył do mnie z pretensjami pokroju "Jak on mógł zgubić swój informator i jeszcze PROSIĆ O DRUGI?! Toż to nie do pomyślenia!"
[146] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 15:27:58, odpowiedź na #145, oceny: +0 -0
-SQuall-Ty Bucu, jak w ogóle mogłeś... NIE WSTYD CI KU*WA? xD
[147] Re: Piknikon strikes back
R-chan [212.2.124.*], 27.08.2009, 15:30:14, odpowiedź na #145, oceny: +0 -0
R-chanbo potem macie pretensji ze informatorow nie maO.o. jest wydrukowanych tyle informatorow ilu uczestnikow + kilkanascie. masz do mnie pretensje ze nie mam ci do wydania drugiego informatora? bo z tego co pamietam miales okropne pretensje, ze nie moge ci wydac drugiego informatora. to odpowiedz brzmiala, ze trzeba bylo pilnowac swojego. nie znam imprezy gdzie jest po 2 informatory na lebka na wypadek gdybys zgubil swoj.

pozdrawiam cieplo
[148] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 15:32:54, odpowiedź na #147, oceny: +0 -0
-SQuall-W zasadzie to na każdym konwencie, na którym byłem nie zaistniał problem z wydaniem drugiego informatora.
[149] Re: Piknikon strikes back
R-chan [212.2.124.*], 27.08.2009, 15:38:12, odpowiedź na #148, oceny: +0 -0
R-chandokladnie o to chodzi. tego dnia bylo u mnie ponad 200 osob po nowy informator. nie mam nadprodukcji informatorow. to samo tyczy sie identow. trzeba ich pilnowac bo na kazdego uczetsnika jest przeznaczone po sztuce.

a ze ktos poczul sie urazony ze nie wydalam dodatkowego informatora.. no coz.. nie mialam to nie wydala. swoj oddalam jeszcze pierwszego dnia.
[151] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 15:41:16, odpowiedź na #149, oceny: +0 -0
-SQuall-Tu nie chodzi o to, że ja się poczułem urażony czy coś, bo to po prostu kawałek papieru, ale fajnie by było mieć ładny i nowy informator na pamiątkę. Nie udało się trudno, nie winię nikogo, nie krzyczę, dram nie robię.

Ja swój informator miałem przy sobie ciągle, w tylnej kieszeni.

Nie wspomnę o tym, że musiałem go prasować po powrocie do domu xDDDD
[152] Re: Piknikon strikes back
R-chan [212.2.124.*], 27.08.2009, 15:44:33, odpowiedź na #151, oceny: +0 -0
R-channie ty, rushi sie poczul urazony:D patrz wyzej od czego sie dyskusja zaczela
[155] Re: Piknikon strikes back
Rushi [*.chello.pl], 27.08.2009, 15:48:48, odpowiedź na #152, oceny: +0 -0
RushiHej hej, jedna rzecz, to nie wydać, a druga rzecz, to mieć jeszcze pretensje za to, że proszę o informator.
Jakoś para przy informacji potrafiła mi kulturalnie odmówić.
[154] Re: Piknikon strikes back
Rushi [*.chello.pl], 27.08.2009, 15:47:21, odpowiedź na #147, oceny: +0 -0
RushiPo pierwsze, to o informator pytałem nie Ciebie, a siedzących za ladą. Oni mi grzecznie odpowiedzieli, że nie mają. W ogóle z tobą nie rozmawiałem.
Ale tobie CHOLERNIE zależało, żeby zapytać, JAKIM PRAWEM zgubiłem informator?
A jeśli nie pamiętasz, to ja Ci przypomnę. Pretensje do Ciebie miałem PO TYM, jak mi rzuciłaś ten tekst.

jest wydrukowanych tyle informatorow ilu uczestnikow + kilkanascie
No weź mnie nie rozśmieszaj. Od w cholerę dawna wiadomo, że ludziom się te informatory gubią. Latałem po całym pierniku i informator był towarem deficytowym.
A na WSZYSTKICH konwentach, na których byłem, potrafili mi bez problemów wydać drugi informator, który nie był nędzną kartką A4. Czemu tutaj był problem? Czy taka karteczka jest droższa od książeczki?
[156] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 15:49:12, odpowiedź na #154, oceny: +0 -0
-SQuall-Tru Tru
[160] Re: Piknikon strikes back
R-chan [212.2.124.*], 27.08.2009, 15:53:27, odpowiedź na #154, oceny: +0 -0
R-channie tak agresywnie, bo az mi sie komp zrestartowal:P

nie bede wchodzila w ta dyskusje. nie ja drukowalam informatory, ja mialam je rozdac/ przypilnowac aby byly wydane. i tak siedzialam przy kasie/informacji bo je koordynowalamO.o..

na innych konwentach potrafili. to milo. ja dostalam tyle a tyle informatorow i tyle a tyle identow. identy byly w dodruku, a informatory.. coz nie ja decydowalam o tymO.o.

informator byl do dupy podpisze sie pod tym obiema raczkami, ale nic nie poradze na to.

odebrales to co powiedzialam jako agresywne kiedy takie nie mialo byc. coz przykro mi. bylam wyjatkowo zainteresowna co sie stalo z tyloma informatorami szczegolnie ze wlasnie dlatego ze to jedna kartka tak latwo bylo go nosic przy sobie.

poza tym zdziwilbys sie ile osob stwierdzilo ze chce drugi informator bo za daleko jest dla nich ruszyc sie do sleepa gdzie on zostal, stad pewnie to moje pytanie, chociaz sytuacje pamietam jak przez mgle.
[163] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 16:00:26, odpowiedź na #160, oceny: +0 -0
-SQuall-No to gratulacje dla tych, którym się nie chciało.

Szkoda tylko, że odbiło się na tych, którzy swoje informatory zgubili bądź uszkodzili z niewyjaśnionych przyczyn.
[170] Re: Piknikon strikes back
Rushi [*.chello.pl], 27.08.2009, 16:25:13, odpowiedź na #160, oceny: +0 -0
Rushii tak siedzialam przy kasie/informacji bo je koordynowalamO.o..
W tym momencie przy kasie siedzieli sobie Oni i Ciupuś. Ty siedziałaś sobie na boku i dlatego rozmawiałem z nimi.

identy byly w dodruku, a informatory.. coz nie ja decydowalam o tymO.o.
W takim razie nie oburzaj się, że ja chcę informator. Było ich mało, dużo za mało, a tu jeszcze wrzuty na mnie, bo śmiem o niego poprosić.

poza tym zdziwilbys sie ile [...]
Niezależnie od tego, ZAWSZE musisz zachować odpowiedni poziom kultury.
[208] Re: Piknikon strikes back
Yen [*.adsl.inetia.pl], 27.08.2009, 18:30:23, odpowiedź na #147, oceny: +0 -0
YenSzybkie ksero?
[64] Re: Piknikon strikes back
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 11:51:10, odpowiedź na #57, oceny: +0 -0
JoeJak napisał AceMan, AMV Room istnieje sobie obok konwentu. Poza tym w tym roku nawet zdjęcie z AMV Roomu zamieściłem. ;-)
[71] Re: Piknikon strikes back
Alt_z3 [*.eltronik.net.pl], 27.08.2009, 11:57:33, odpowiedź na #64, oceny: +0 -0
Alt_z3heheh nawet 2 Joe:P widać postęp:)
[74] Re: Piknikon strikes back
AceMan [*.chello.pl], 27.08.2009, 12:20:51, odpowiedź na #71, oceny: +0 -0
AceMan"Niech nas zobaczą" :)
[83] Re: Piknikon strikes back
Seba unlogged [*.torun.mm.pl], 27.08.2009, 12:49:45, odpowiedź na #74, oceny: +0 -0
Ejsik, Ciebie niektórzy już zobaczyli przed konwentem :D no offence :D
[89] Re: Piknikon strikes back
AceMan [*.chello.pl], 27.08.2009, 13:11:30, odpowiedź na #83, oceny: +0 -0
AceManHyhyh, ponoć fajna impreza była... ponoć też się dobrze bawiłem... ;D
[96] Re: Piknikon strikes back
Vulcan [*.mobile.playmobile.pl], 27.08.2009, 13:30:54, odpowiedź na #89, oceny: +0 -0
VulcanJak zwykle :] Cafeconów to Ty już nawet maskotką jesteś :]
[97] Re: Piknikon strikes back
Seba unlogged [*.torun.mm.pl], 27.08.2009, 13:30:59, odpowiedź na #89, oceny: +0 -0
Fajnie to się bawiłeś jak Cię odprowadzałem do Ozza razem z "tym niemiłym ochroniarzem". Syriusz, pozdrawiam :)
A tak już całkiem serio, takie coś jak Ty miałeś jestem w stanie zrozumieć, bo na konwencie pojawiłeś się jak trzeba i 3 dni odpieprzałeś razem z Arczim swoją robotę. Za co dzięki wielkie enty raz :D
[99] Re: Piknikon strikes back
AceMan [*.chello.pl], 27.08.2009, 13:38:29, odpowiedź na #97, oceny: +0 -0
AceManCała przyjemność po naszej stronie :)

A Syriusza poznaliśmy (sprzęt w AMV Roomie był jego) i wcale nie był niemiły ;) Również pozdrawiam! ;]
[211] Re: Piknikon strikes back
Vulcan [*.mobile.playmobile.pl], 27.08.2009, 18:37:11, odpowiedź na #99, oceny: +0 -0
VulcanSyriusza znam o R-ki i to zawsze był bardzo sympatyczny facet.
[227] Re: Piknikon strikes back
Syriusz [89.191.147.*], 27.08.2009, 20:04:40, odpowiedź na #211, oceny: +0 -0
Syriusz:P służę pomocą :P Najważniejsze Ace, że nie sprawiałeś problemów przy odprowadzaniu :P
[274] Re: Piknikon strikes back
Ozz [*.torun.mm.pl], 28.08.2009, 11:06:29, odpowiedź na #97, oceny: +0 -0
OzzNo co by o Dżejkobie nie powiedzieć, ale staminę to ma jak skurwysyn ;)
[101] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 13:38:45, odpowiedź na #89, oceny: +0 -0
Ciupuśbawiłeś się tak dobrze jak na Cafekonie
[249] Re: Piknikon strikes back
Cwistak [*.toya.net.pl], 27.08.2009, 21:37:30, odpowiedź na #89, oceny: +0 -0
Cwistakahahah, jak zawsze.
go jest jego!
[275] Re: Piknikon strikes back
Ozz [*.torun.mm.pl], 28.08.2009, 11:07:58, odpowiedź na #249, oceny: +0 -0
OzzMisteeer Dżeeedaaaajjj!!!111111
[279] Re: Piknikon strikes back
AceMan [*.chello.pl], 28.08.2009, 11:39:55, odpowiedź na #275, oceny: +0 -0
AceMan:***** Chcę do Torunia :D

TA-TA-TAKE ME TO THE HO-SPI-TAL!
[282] Re: Piknikon strikes back
Ozz [*.torun.mm.pl], 28.08.2009, 12:26:38, odpowiedź na #279, oceny: +0 -0
OzzJeszce cie tak zarzygam że ci się Toruń odwidzi ;);***
[296] Re: Piknikon strikes back
Cwistak [*.toya.net.pl], 28.08.2009, 17:05:46, odpowiedź na #282, oceny: +0 -0
CwistakJak Konradek zarzyga parapet... ;]]]
[316] Re: Piknikon strikes back
Ozz [*.torun.mm.pl], 28.08.2009, 23:05:07, odpowiedź na #296, oceny: +0 -0
Ozz... to będzie co sprzątać. always
[290] Re: Piknikon strikes back
Cwistak [*.toya.net.pl], 28.08.2009, 16:44:46, odpowiedź na #279, oceny: +0 -0
CwistakJA TEŻ JA TEŻ!

ok. przekonales mnie!

WHY DOES MY HEAAAAAAAART?!
[317] Re: Piknikon strikes back
Ozz [*.torun.mm.pl], 28.08.2009, 23:05:53, odpowiedź na #290, oceny: +0 -0
OzzFeeeeeel sooo baaad?

KKK.
[336] Re: Piknikon strikes back
AceMan [*.chello.pl], 29.08.2009, 08:11:31, odpowiedź na #317, oceny: +0 -0
AceMan16 Listopada = Święto Trzech Króli :D

K + K + K
[339] Re: Piknikon strikes back
Cwistak [*.toya.net.pl], 29.08.2009, 09:03:25, odpowiedź na #336, oceny: +0 -0
Cwistakale że zabawa? :D GDZIE? :D
[9] Re: Piknikon strikes back
Usada [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 02:01:49, oceny: +0 -0
UsadaJa tylko dodam,że u nas w artroomie Yen propagował pornografię shotową- kto nie był, niech żałuje :D.
Konkurs shotowy- czyli jak Usada powiększa swój harem...Ja chcę jeszcze raz!
[12] Re: Piknikon strikes back
Guile [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 02:10:58, odpowiedź na #9, oceny: +0 -5
GuileW sumie mialem wspomniec o artroomie, ale ze wzgledu na to, ze ani razu go nie odwiedzilem, to ciezko mi bylo notke o nim wplesc w tekst... Wybaczysz? Plasiam ;(
[25] Re: Piknikon strikes back
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 27.08.2009, 10:11:31, odpowiedź na #12, oceny: +0 -0
GrisznakByło pytać innych, na atrakcjach w tej sali było sporo osób. Wiem, bo sam bywałem.
Przy okazji, Usado, nasz collab ocalał?
[195] Re: Piknikon strikes back
Usada [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 17:44:54, odpowiedź na #25, oceny: +0 -0
UsadaA nie wiem nawet : o
[454] Re: Piknikon strikes back
Haiko [81.159.11.*], 22.09.2009, 21:46:49, odpowiedź na #195, oceny: +0 -0
Haikohmm jeśli chodzi o paintchata to ja go zabrałam a jest w posiadaniu Blackie :3
[11] Re: Piknikon strikes back
Uzu [83.1.168.*], 27.08.2009, 02:08:45, oceny: +0 -0
Uzu"Byłem w swoim życiu na wielu konwentach, ale takiej libacji to już dawno na żadnym nie widziałem… Uczestnicy, organizatorzy, helperzy i nawet sami ochroniarze (oczywiście z wyjątkami) byli zalani."

W imieniu swoim i moich helperów (których ja zwerbowałem) dementuję, jakoby którykolwiek z nich, jak i ja, był, cytuję, "zalany". Poszedłem spać o 7:30, wiedziałem cały czas co się z nimi dzieje. A ja już od 10 rano następnego dnia jeździłem po mieście samochodem, gdybym był noc wcześniej pijany to popełniłbym przestępstwo, to sugerujesz?

Uprzedzając ewentualne komentarze, nie miałem pojęcia, że będę następnego dnia załatwiał cokolwiek samochodem, a już na pewno nie spodziewałem się że od 10 rano.

To tyle z mojej strony, moja rola ograniczała się do helperów, z resztą recenzji po części się zgadzam, po części nie, ale to zostawię dla siebie.
[13] Re: Piknikon strikes back
Usada [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 02:11:26, odpowiedź na #11, oceny: +0 -0
UsadaTeż nie byłam zalana D:.
[15] Re: Piknikon strikes back
raven unlogged [*.c0.msk.pl], 27.08.2009, 09:25:28, odpowiedź na #13, oceny: +0 -0
Równiez nie piłem...
[38] Re: Piknikon strikes back
Syriusz [89.191.147.*], 27.08.2009, 10:49:58, odpowiedź na #15, oceny: +0 -0
Syriuszto jest śmieszne... ochrona piła XD Chciałbym zdementować pogłoski i zarzuty byliśmy trzeźwi przez cały czas
[85] Re: Piknikon strikes back
okiren unlogged [*.torun.mm.pl], 27.08.2009, 12:51:58, odpowiedź na #38, oceny: +0 -0
najwiekszy melanz i tak pamietam z ecchi3 ;P
[88] Re: Piknikon strikes back
Dajmos [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 13:09:04, odpowiedź na #85, oceny: +0 -0
Dajmosups przypał :]
[194] Re: Piknikon strikes back
Had [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 17:43:43, odpowiedź na #85, oceny: +0 -0
Hadno, ostro było :D
[229] Re: Piknikon strikes back
Syriusz [89.191.147.*], 27.08.2009, 20:06:32, odpowiedź na #194, oceny: +0 -0
Syriuszochrona piła normalnie do porzygu :P
[231] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 20:10:46, odpowiedź na #229, oceny: +0 -0
-SQuall-Chyba jak sobie ten porzyg narysowała.
[232] Re: Piknikon strikes back
Rushi [*.chello.pl], 27.08.2009, 20:15:25, odpowiedź na #231, oceny: +0 -0
Rushiimprezy mylisz ;*
[233] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 20:30:38, odpowiedź na #232, oceny: +0 -0
-SQuall-Dammit... Idę się zabić =(
[42] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 10:53:50, odpowiedź na #13, oceny: +0 -0
-SQuall-Me too
[16] Re: Piknikon strikes back
Future [95.108.28.*], 27.08.2009, 09:28:51, odpowiedź na #11, oceny: +0 -0
FutureRowniez w imieniu grupy helperskiej z Poznania dementuje, jakoby ktokolwiek z nas byl "zalany", co wiecej, z moim wyjatkiem (1 piwo, ktorym mnie ktos poczestowal), nikt nie mial nawet kontaktu z alkoholem.
[220] Re: Piknikon strikes back
maya-chan [*.icpnet.pl], 27.08.2009, 19:44:06, odpowiedź na #16, oceny: +0 -0
maya-chanNo właśnie D:
wszyscy byliśmy tak styrani po całym dniu pracy, że prawie każdy poszedł spać gdy tylko byliśmy wolni...
[46] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 10:58:22, odpowiedź na #11, oceny: +0 -0
Ciupuśw sumie to widziałem jedną zalana osobę która zniknęła z terenu konwentu i wróciła gdy już doszła do siebie. I co najważniejsze robiła to co do niej należało
[73] Re: Piknikon strikes back
Sasek [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 12:13:25, odpowiedź na #11, oceny: +0 -0
SasekOsobiście nie widziałem nikogo z organizacji zataczającego się i haftującego na prawo i lewo. Alkohol na konwentach to dość drażliwy temat ale wątpię by libacją nazwać to że dużo osób nie piło a Ci co pili skończyli na jednym, dwóch piwach i np. poszli spać.
[400] Re: Piknikon strikes back
PulpetMaster [*.wroclaw.mm.pl], 30.08.2009, 11:49:09, odpowiedź na #73, oceny: +0 -0
PulpetMastergibraltar :D
[80] Re: Piknikon strikes back
Mate [*.pz3-nat.espol.com.pl], 27.08.2009, 12:40:23, odpowiedź na #11, oceny: +1 -0
Mate0 dzień konwentu to nie konwent, helperzy, orgowie i okoliczne sprzątaczki mogli oddawać się sadomasochistycznej orgii w strojach kurczaków jeśli mieliby ochotę, ale nie można tego pakować do minusów imprezy.
Poza tym ja widziałem JEDNĄ poważnie nietrzeźwą osobę (notabene w stanie nieagresywnym, tylko tuląco-przyjacielskim), a całe to zamieszanie to czyste narzekanie dla narzekania. Trzeba było siedzieć w domu, konwent był od piątku, nie od czwartku. xP
[144] Re: Piknikon strikes back
Strus^^ [*.ipartner.com.pl], 27.08.2009, 15:16:11, odpowiedź na #80, oceny: +0 -0
Strus^^Fajna wizja. :P

Ja nie spałem całą noc, a nie widziałem nikogo pijanego.
[234] Re: Piknikon strikes back
Dark Serge [*.internetdsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 20:33:23, odpowiedź na #11, oceny: +0 -0
Dark SergeUzu, staary, to conajmiej przesadzone zdanie jest. libacja ? Guile Ty byłes/bedziesz kiedykolwiek studentem ? wtedy bedziesz wiedział co znaczu to słowo. Poza tym, okres czasu który opisujesz, jeszcze nie był konwentem.
[235] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 20:36:11, odpowiedź na #234, oceny: +0 -0
-SQuall-Więc nadal nie rozumiem o co ten cały cyrk. Ludzie to było przed konwentem xD
[395] Re: Piknikon strikes back
Kolo_z_Wrocka [*.internetdsl.tpnet.pl], 30.08.2009, 08:14:26, odpowiedź na #11, oceny: +0 -0
Kolo_z_WrockaSkoro wszyscy coś deklarują, to ja mogę w imieniu Wrocławskiej Ekipy Pijącej zadeklarować, iż owszem, byliśmy zalani.
Ale wszystko grzecznie, więc who cares? ;]
[401] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 30.08.2009, 12:22:04, odpowiedź na #395, oceny: +0 -0
-SQuall-To my byliśmy zalani? xD
[402] Re: Piknikon strikes back
Kolo_z_Wrocka [*.internetdsl.tpnet.pl], 30.08.2009, 12:24:21, odpowiedź na #401, oceny: +0 -0
Kolo_z_WrockaNo ja byłem :D I część osób też była :D
Ale bez żadnych przeginek :)
Ty duuużo lżej, ale w sumie nie jesteś z Wrocka ;-)
[403] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 30.08.2009, 12:49:44, odpowiedź na #402, oceny: +0 -0
-SQuall-Tylko spod Wrocka xD
(Hi Kolo^^?)
[404] Re: Piknikon strikes back
Kolo_z_Wrocka [*.internetdsl.tpnet.pl], 30.08.2009, 12:51:34, odpowiedź na #403, oceny: +0 -0
Kolo_z_WrockaCiiiicho :D
[405] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 30.08.2009, 12:59:19, odpowiedź na #404, oceny: +0 -0
-SQuall-No więc nie pierdol xD
[14] Re: Piknikon strikes back
Złoty Znicz [*.dynamic.gprs.plus.pl], 27.08.2009, 02:13:15, oceny: +0 -0
Złoty ZniczA propos chlania chcę powiedzieć, że Dajmos jest bezczelnym burakiem. Wparował do naszego sleepa w nocy z czw na pt z pustą butelką i z ryjem wyskoczył, że wyleciała ona z naszego okna, że to widział i co to ma właściwie być etc. ... Przykro sprawa, że org/helper/ktoś równie mało ważny bezpodstawnie nas oskarża, bowiem żadna butelka z naszego sleepa wylecieć nie mogła :) A na pożegnanie ni "przepraszam", ni "pocałuj mnie w dupę". Troszkę mnie zaskoczyła ta cała akcja... dosyć mało przyjemna zresztą...
[18] Re: Piknikon strikes back
Dajmos [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 09:56:50, odpowiedź na #14, oceny: +0 -0
DajmosKarina, wypraszam sobie.
Nie wyskoczyłem z ryjem to raz.
Powiedziałem że butelka była pod waszym sleepem, a trochę wcześniej tam was widziałem.

To że wasze wielkie ego odbiera takowe upomnienie za chamstwo i drobno mieszczaństwo to już wasza sprawa.

Skoro teraz jesteś taka mądra, to dlaczego teraz sie dowiaduje ze to tak odebrałyście.

Przepraszam jeśli was bezpodstawnie oskarżyłem.
[23] Re: Piknikon strikes back
Lord Raven [*.c0.msk.pl], 27.08.2009, 10:09:19, odpowiedź na #18, oceny: +0 -0
Bo stary, porywasz się z motyką na słońce... Tak wyskakiwać... :P Normalnie zero wyczucia :P
[30] Re: Piknikon strikes back
Dajmos [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 10:19:33, odpowiedź na #23, oceny: +0 -0
DajmosMasz racje Raven. Przepraszam :(
[41] Re: Piknikon strikes back
Syriusz [89.191.147.*], 27.08.2009, 10:51:50, odpowiedź na #30, oceny: +0 -0
Syriuszzachowałeś się jak gówniarz... lol
[91] Re: Piknikon strikes back
Lord Raven [*.c0.msk.pl], 27.08.2009, 13:25:02, odpowiedź na #41, oceny: +0 -0
Wyjdź! :)
[67] Re: Piknikon strikes back
nighty [*.ssp.dialog.net.pl], 27.08.2009, 11:54:21, odpowiedź na #18, oceny: +0 -0
nightynie wiem, czemu karine tak to uderzylo, to znaczy piszesz o 'nas' wiec odpowiadam, ja sie osobiscie urazona ta akcja nie czulam, przyszedles, bo faktycznie bylismy chwile wczesniej w tamtym miejscu no i jak sie okazalo zostala tam nasza butelka po piccolo (widocznie wol musiala wziac jakas inna, bo chwile wczesniej sprzatalismy tam nasze miseczki i jakas butelke wyrzucilysmy), moze na poczatku tez mialam wrazenie, ze na nas troche naskakujesz (z ta butelka, ktora rzekomo wyleciala z naszego okna), ale za chwile juz nie pamietalam o calej sprawie, wiec nie wiem, o co ta drama X_x
[69] Re: Piknikon strikes back
Wol [*.chello.pl], 27.08.2009, 11:56:07, odpowiedź na #67, oceny: +0 -0
WolNo i ja przepraszam , bo jak sie okazuje tej butelki po piccolo nie zauwazylam. I calkowicie podpisuje sie pod komentem Najti.
[103] Re: Piknikon strikes back
Lord Raven [*.c0.msk.pl], 27.08.2009, 13:40:44, odpowiedź na #69, oceny: +1 -0
Myślę, że Dajmos Wam wybaczy, ale nie wiem czy Karina też...
[122] Re: Piknikon strikes back
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 14:24:01, odpowiedź na #103, oceny: +0 -0
Jukia mi wybaczy? bo ja w sumie nei zwrocilam na niego wiekszej uwagi. teraz przypominam sobie, ze cos tam, cos tam butelka.

co smieszniejsze, to naprawde byla butelka po Piccolo O_O wiec Dajmos nas oskarzal o smiecenie ; ;
[201] Re: Piknikon strikes back
Złoty Znicz [*.dynamic.gprs.plus.pl], 27.08.2009, 18:06:05, odpowiedź na #122, oceny: +0 -0
Złoty ZniczJuki, to nie była butelka po Piccolo tylko po dużej Warce XD ale bez etykiet :P
[209] Re: Piknikon strikes back
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 18:31:08, odpowiedź na #201, oceny: +0 -0
Jukiaha XD sorry :c
[166] Re: Piknikon strikes back
Złoty Znicz [*.dynamic.gprs.plus.pl], 27.08.2009, 16:04:37, odpowiedź na #18, oceny: +0 -0
Złoty ZniczPrzecież już wtedy Ci powiedziałam, że trochę przesadzasz, ale widzę, że już tego nie pamiętasz ;]

No ok, niech będzie, że ja też trochę przesadziłam, przepraszam.
[236] Re: Piknikon strikes back
Dark Serge [*.internetdsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 20:39:14, odpowiedź na #18, oceny: +0 -0
Dark Sergedrobnomieszczanstwo, dude. nie drobno mieszczaństwo ;)
[17] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 09:45:09, oceny: +0 -0
Ciupuśsprostowanie do do ilości wejściówek: sprzedanych było 1135 do tego dochodzą osoby które przyniosły sprzęt. Ilość sprzedanych wejściówek na miejscu była minimalna (niektórym nie były one sprzedane)
[19] Re: Piknikon strikes back
R-chan [212.2.124.*], 27.08.2009, 10:01:30, odpowiedź na #17, oceny: +0 -0
R-chanCO do wejsciowek, to co organizacja miala zrobic z osobami ktore przyjechaly z krakowa np bez wejsciowki? na miejscu byla pula 20 wejsciowek, dla osob w krytycznych sytuacjach jak przyjechznie z drugiego konca polski tylko takie byly sprzedane.
[21] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 10:05:31, odpowiedź na #19, oceny: +0 -0
Ciupuświesz R-chan, są różne podejścia. na piernikonie to ty decydowałaś w takich przypadkach. Ja osobiście jednak bym odesłał takie osoby ale to już moje osobiste zdanie
[24] Re: Piknikon strikes back
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 27.08.2009, 10:10:22, odpowiedź na #21, oceny: +0 -0
GrisznakTu zawsze będzie przebiegała linia podziału. Ja także przychylam się do wpuszczania. Kurcze, ktoś wydaje niemal stówę na pociąg, przecież nie wygnam do spod drzwi.
[27] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 10:14:40, odpowiedź na #24, oceny: +0 -0
CiupuśGrisznak, rozumiem to ale weź pod uwagę że tyle osób potrafiło zrobić rezerwacje, teraz wpuszczając takie osoby jest się nieporządku wobec nich. To, że wejściówki są dostępne tylko w przedpłatach było mówione wielokrotnie od bardzo dawna
[33] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 10:33:21, odpowiedź na #27, oceny: +0 -0
YanekPo co wejściówki? Na Piernicon można było wejść spokojnie bez nich. Przez cały konwent nie zauważyłem jednej osoby, która by te wejściówki komukolwiek sprawdzała.
[36] Re: Piknikon strikes back
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 10:45:49, odpowiedź na #33, oceny: +0 -0
JoeMnie też dziwiło, że na teren szkoły jak i do budynków można było wejść nieniepokojonym przez nikogo. Zastanawiam się ile osób tę sytuację wykorzystało.
[40] Re: Piknikon strikes back
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 27.08.2009, 10:51:00, odpowiedź na #36, oceny: +0 -0
GrisznakWypraszam sobie. W sobotę przez pół dnia chodziłem po konwencie, sprawdzając ludziom identyfikatory.
[44] Re: Piknikon strikes back
Syriusz [89.191.147.*], 27.08.2009, 10:54:56, odpowiedź na #40, oceny: +0 -0
SyriuszNie no i wy przeciwko mnie... ile można chodzić za burakami i mówić, żeby identyfikator był w widocznym miejscu. Ja już myślałem, że nagram to sobie i będę puszczał przez megafon. Ludzie nawet współprowadziłem panel, na którym została poruszona ta kwestia
[49] Re: Piknikon strikes back
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 11:09:26, odpowiedź na #40, oceny: +0 -0
JoeJesteś gotów ręczyć słowem, że przez cały czas trwania konwentu identyfikatory były należycie sprawdzenie i na teren imprezy nie wszedł nikt nieuprawniony?
[58] Re: Piknikon strikes back
Syriusz [89.191.147.*], 27.08.2009, 11:40:02, odpowiedź na #49, oceny: +0 -0
SyriuszWszystkie sytuacja zostały opisane na forum. Ogólna ignorancja zasad przez uczestników doprowadziła do tego, że zdarzyły się 2 pojedyncze przypadki wejścia bez ID z czego jeden to był koleś z synem.. chciał mu kupić figurkę... wpuściłem go i umówiłem się z nim, że wyjdzie po 20min, wyszedł po 10min. Druga sytuacja podczas trwania ending party kiedy to 3 podpitych przeszło przez ogrodzenie. Zostali wyproszeni nikomu nic się nie stało.
Pracowaliśmy dzień i noc nie tylko mając na głowie tubylców ale też nie umiejących się zachowywać konwentowiczów. Wylaliśmy hektolitry piwa.
[72] Re: Piknikon strikes back
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 12:11:44, odpowiedź na #58, oceny: +0 -0
JoeMożna tylko zgadywać czy te dwa wypadki to wszystkie czy tylko wierzchołek góry lodowej. To jednak spekulacje, nie ma się w nie co zagłębiać. Faktem jest, że w porównaniu do takiego Balconu to kontrola osób wchodzących na teren imprezy wyglądała blado. Tam było jedno wejście do szkoły, przy którym non-stop siedział ochroniarz i lustrował wchodzących. Bramę dla samochodów otwierał również ochroniarz lub ktoś z orgów. Na Pierniku były chyba cztery wejścia na teren szkoły z których pilnowane było w porywach do dwóch. Samochodem wjeżdżał kto chciał. Na wejściu do głównego budynku widywałem sprawdzaczy, ale jestem pewien, że przynajmniej kilka razy w sobotę nie było tam nikogo, a w niedzielę to już w ogóle. Drugi budynek był chyba jeszcze słabiej pilnowany.

Nie wątpię, że stawałeś na rzęsach, dwoiłeś się i troiłeś. Sam jednak napisałeś, że wielu z was miało zbyt dużo zadań. Najwyraźniej zawiodła organizacja, było za mało ludzi albo ci dostępni byli źle wykorzystani.
[105] Re: Piknikon strikes back
Vulcan [*.mobile.playmobile.pl], 27.08.2009, 13:41:37, odpowiedź na #72, oceny: +0 -0
VulcanMoże to kwestia bycia "znajomą twarzą". Jak kogoś znasz to automatycznie klasyfikujesz jako OK i nawet o identa nie pytasz. Jak widzisz poniżej kolega Makos był upominany, że nie ma identa na wierzchu. Takie już zalety znajomych ochroniarzy. A na Balconie było po prostu firma, która ludzi nie znała żadnych i wszystkich traktowała tak samo.
[108] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 13:44:25, odpowiedź na #105, oceny: +0 -0
YanekZdecydowanie popieram firmy zewnętrzne i licencjonowanych ochroniarzy bo nie będą się ceregielić i kolesiować - co miało miejsce tu i uwdzie w historii fandomu.
[115] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 27.08.2009, 14:13:22, odpowiedź na #108, oceny: +0 -0
Loganpopieram, już kiedyś pisałem na ten temat, że zewnętrzne firmy to lepsze rozwiązanie, powodów jest wiele, wspomniane tutaj "kolesiostwo" to jeden z nich.
[39] Re: Piknikon strikes back
oni [*.tktelekom.pl], 27.08.2009, 10:50:37, odpowiedź na #33, oceny: +0 -0
oniJa i Ciupus sprawdzaliśmy identy, kiedy siedzieliśmy na kasie i na informacji przy wejściu, poza tym jeśli w innym miejscu widziałam kogoś bez identyfikatora zawsze prosiłam, żeby go pokazał, a najlepiej założył. Aczkolwiek faktycznie powinno to być zadaniem ochrony...
Zresztą dużo osób miało identy przy sobie, z tym że pochowane np. w kieszeniach, i bardzo się dziwili czego od nich chcemy - ot, zainteresowanie regulaminem konwentu =_="
[48] Re: Piknikon strikes back
Makos [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 11:07:32, odpowiedź na #39, oceny: +0 -0
Co do sprawdzania wejściówek dementuję informację że nie były sprawdzane. Zwracano mi bardzo często uwagę jak wchodziłem na teren pernica, że mam go wyjąć spod bluzy.
[50] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 11:10:54, odpowiedź na #48, oceny: +0 -0
-SQuall-Ja też widziałem jak Oni przez dość długi czas sprawdzała identy przy wejściu.
[113] Re: Piknikon strikes back
HENTAI [*.internetdsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 14:05:06, odpowiedź na #50, oceny: +0 -0
HENTAImnie i Bzyczka kazali jacys mlodzi zaplacic za wejsciowke... a jak powiedzialem kim jestesmy (i tak chyba mnie nie znali) no to z nie ufnoscia powiedzieli bym nosil identa :p
[222] Re: Piknikon strikes back
oni [*.tktelekom.pl], 27.08.2009, 19:51:22, odpowiedź na #50, oceny: +0 -0
oniCzuję się doceniona :3
[137] Re: Piknikon strikes back
AvantaR [*.ekspres.net.pl], 27.08.2009, 14:48:09, odpowiedź na #48, oceny: +0 -0
AvantaRTo wyjasnisz mi moze dlaczego trzeba bylo Cie upominac? Tak ciezko nosic ten glupi identyfikator na wierzchu?
[237] Re: Piknikon strikes back
RadaZ [*.tvk.torun.pl], 27.08.2009, 20:46:09, odpowiedź na #137, oceny: +0 -0
Trzeba go najpierw(ej) dostac... Kto z obslugi maina / z WWFF-u dostal ident? O_o"
[242] Re: Piknikon strikes back
R-chan [88.220.106.*], 27.08.2009, 21:02:10, odpowiedź na #237, oceny: +0 -0
R-chankto sie po ten ident zglosil? RadaZ ty dostales btw:P
[244] Re: Piknikon strikes back
RadaZ [*.tvk.torun.pl], 27.08.2009, 21:09:59, odpowiedź na #242, oceny: +0 -0
Komu powinno zalezac na tym, by miec oznakowana ekipe? :P

Nie rozsmieszaj mnie z "dostaniem" identa.
[43] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 10:54:07, odpowiedź na #33, oceny: +0 -0
CiupuśWypraszam sobie. Siedząc na informacji w sobotę dostaliśmy instrukcje sprawdzania identów i były one wtedy sprawdzane, nie wiem jak przez resztę czasu i w drugim budynku
[59] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 11:42:21, odpowiedź na #43, oceny: +0 -0
YanekWypraszajcie sobie do woli i czytajcie ze zrozumieniem: "Przez cały konwent nie zauważyłem jednej osoby, która by te wejściówki komukolwiek sprawdzała" - JA nie zauważyłem (A szwendałem się po obiekcie jak potłuczony i nie siedziałem cały czas na stoisku).
Patrząc na to jak wyglądało wejście do jednego i do drugiego budynku (lub choćby na teren szkoły) to nie zdziwił bym się jakby niezauważona w tłumie przeszła ruska armia (zresztą ponoć jakieś czołgi w sobotę nad ranem pojawiły się na podwórzu).
[66] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 11:53:05, odpowiedź na #59, oceny: +0 -0
CiupuśRacja, źle przeczytałem. Jednak mimo wszystko informuje cie teraz, że był okres czasu w którym był one sprawdzane
[93] Re: Piknikon strikes back
Lord Raven [*.c0.msk.pl], 27.08.2009, 13:25:47, odpowiedź na #33, oceny: +0 -0
Objection! Wejściówki były sprawdzane przez ochronę przed wejściem na cosplay.
[106] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 13:43:22, odpowiedź na #93, oceny: +0 -0
YanekByłem wtedy na scenie, więc nie mogłem tego widzieć. TOUSHE!
[182] Re: Piknikon strikes back
xionacz [*.c194.msk.pl], 27.08.2009, 16:59:44, odpowiedź na #106, oceny: +0 -0
xionaczwidziałeś bo sam kilka razy mnie wołałeś :D a staliśmy tam z Syriuszem w wiadomym celu :D
[184] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 17:05:29, odpowiedź na #182, oceny: +0 -0
YanekMyślałem że chodziło o dół budynku, bije się w popierś.
[118] Re: Piknikon strikes back
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 14:19:28, odpowiedź na #33, oceny: +0 -0
Jukitu sie nie zgodze, ja mialam wejsciowke sprawdzana kilkukrotnie, w roznych godzinach, raz musialam nawet po nia pobiec do sleepa ;c
[28] Re: Piknikon strikes back
R-chan [212.2.124.*], 27.08.2009, 10:16:17, odpowiedź na #21, oceny: +0 -0
R-chan20 osob nie zrobilo az tak niesamowitej roznicy szczegolnie ze 10 z tych wejsciowek bylo 1 dniowych i nie zostawaly te osoby na noc.

tak, powinny byc odsylane - przyznaje, ale bylo tez sporo osob odeslanych bo przyjechanie z grudziadza bylo zbyt bliskie. 1 osoba z gdanska tez wrocila w kwitkiem, wielu torunskich fanow.
[32] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 10:29:13, odpowiedź na #28, oceny: +0 -0
CiupuśR-chan, ja rozumiem twoje podejście do tego. Mi chodzi o to, że jak takie osoby nie wejdą raz to się nauczą, że trzeba robić rezerwacje. jak wejdą to się uczą złych nawyków. "Można olać rezerwacje bo orgowie i tam mnie wpuszczą bo ja z daleka jestem"
[37] Re: Piknikon strikes back
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 27.08.2009, 10:49:06, odpowiedź na #32, oceny: +0 -0
GrisznakNie zawsze i nie wszędzie. Po prostu organizator to człowiek, nie maszyna i czasem litość oraz zrozumienie okazać może.
[47] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 10:59:01, odpowiedź na #37, oceny: +0 -0
Ciupuśniestety przy tym okazaniu litości uczy złych nawyków
[55] Re: Piknikon strikes back
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 27.08.2009, 11:37:19, odpowiedź na #47, oceny: +0 -0
GrisznakSpokojnie, miejmy nadzieję, że inne konwenty je skutecznie wykorzenią. To był ostatni Piernik, więc sytuacja była specyficzna.
[29] Re: Piknikon strikes back
Silafein [*.adsl.inetia.pl], 27.08.2009, 10:19:21, odpowiedź na #19, oceny: +0 -0
SilafeinSorry, co to za wytłumaczenie? Sam chciałem na piernika pojechać, nie zrobiłem rezerwacji, bo do końca nie wiedziałem czy będę miał wolne w robocie. To miałem się tłuc do Torunia, bo może mnie wpuszczą na ładne oczy i to, że jestem z Warszawy i długo jechałem?
BYŁO napisane, że wejście tylko za rezerwacją, to sorry, ale tego się trzeba trzymać. Jak były wejściówki do kupienia na miejscu, to było dać o tym niusa. Jak się nie zrobiło rezerwacji i przyjeżdża, to tylko na własną odpowiedzialność, więc nie powinniście mieć oporów przed odsyłaniem takich osób z kwitkiem z powrotem na drugi koniec Polski.
[31] Re: Piknikon strikes back
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 10:25:30, odpowiedź na #19, oceny: +0 -0
JoeToruń to piękne miasto, weekend w Toruniu i bez konwentu jest fajny. Przy okazji takie osoby czegoś by się nauczyły na temat sensu robienia rezerwacji.
[34] Re: Piknikon strikes back
R-chan [212.2.124.*], 27.08.2009, 10:37:32, odpowiedź na #31, oceny: +0 -0
R-chanok joe to posadze cie przy kasie i bedziesz osoba od odsylania:D

bylo jak bylo. zostala przeznaczona pula 20 wejsciowek z czego 10 jednoniowych na specjalne wypadki.

stalo sie,. nastepnego razu nie bedzie:D
[45] Re: Piknikon strikes back
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 10:56:34, odpowiedź na #34, oceny: +0 -0
JoeOwszem, te 20 wejściówek nie robi specjalnej różnicy w zestawieniu z 200, o które zwiększyliście limit. Poza tym, jak wspomniał Yanek, w konwencie można było spokojnie uczestniczyć bez posiadania identyfikatora i ChGW ile osób skorzystało z takiej możliwości.

A co do odsyłania to bardzo chętnie, bo mam wrażenie, że moja sława aroganckiego bubka nieco przygasła.
[52] Re: Piknikon strikes back
R-chan [212.2.124.*], 27.08.2009, 11:20:51, odpowiedź na #45, oceny: +0 -0
R-chanthat's my point.

ok odpowiedzialam na to za co bylam odpowiedzialna, a tak poza tym to kieruje do mainorga. mielismy jednego to niech odpowiada:D

rzecznik prasowy over:P
[22] Re: Piknikon strikes back
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 27.08.2009, 10:06:25, oceny: +1 -0
GrisznakCo do chlania - pełna zgoda. Mangowcy coraz bardziej zaczynają pod tym względem przypominać fantastów. I dotyczy to w dużej mierze nie tzw "narutardów" ale właśnie "jelity".
[51] Re: Piknikon strikes back
Makos [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 11:15:44, odpowiedź na #22, oceny: +0 -0
biforparty owszem było ale czy coś się złego stało ? Jedna osoba nie pamiętam ksywki zalała się fakt, ale została wyproszona z konwentu i zgonowała pod drugim budynkiem. Ja przyznaję że piłem przed konwentem: polecam belzebuba ale znając swój umiar nie zgonowałem ani nawet się za bardzo upiłem. Wypiłem tylko dla rozluźnienia tak jak prawie wszyscy tego dnia. To co się dzieje przed konwentem każdy robi na własną odpowiedzialność.
[53] Re: Piknikon strikes back
Silafein [*.adsl.inetia.pl], 27.08.2009, 11:23:52, odpowiedź na #51, oceny: +0 -0
SilafeinOh rly? Przed konwentem przygotowuje się conplace, a nie pije dla rozluźnienia. I nie, przed konwentem nie każdy robi na własną odpowiedzialność. Za to, co się dzieje na dzień przed konwentem powinien już odpowiadać main-org, koordynatorzy, organizatorzy. W umowie najpewniej jest zapisane, że dzień wcześniej wchodzi się przygotowywać sprzęt i tak dalej, a nie robić "biforparty".
Poza tym, zgodnie z ustawą przedstawioną przez Guile'a na terenie placówek oświaty nie wolno pić alkoholu.
[56] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 11:38:26, odpowiedź na #53, oceny: +0 -0
Ciupuśuczestnicy którzy przyjechali dzień przed konwentem nadal są uczestnikami i nie mają obowiązku pomagać(a szkoda), a co do ustawy: czy ten zakaz obejmuje wakacje gdzie placówka jest wyłączona z użytku?
[62] Re: Piknikon strikes back
Syriusz [89.191.147.*], 27.08.2009, 11:45:57, odpowiedź na #56, oceny: +0 -0
SyriuszDlatego właśnie jestem totalnie przeciwny wpuszczaniu na konwent uczestników przed rozpoczęciem. Wielu z nas miało podwójne jak i potrójne funkcje. Przez co nie mogliśmy upilnować wszystkich. Ja np. rozkładałem sprzęt na salach i już chociażby przez to nie widziałem co kto wyprawia w czwartek przed konwentem. Robiłem wszystko z doskoku. Na konwencie to już wszystko się unormowało.
[65] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 11:51:29, odpowiedź na #62, oceny: +0 -0
CiupuśNiestety tu dzień przed konwentem byli wpuszczani wszyscy jak leci. Rozumiem jak jeszcze zgłoszą to i się dogadają z organizatorami ale nie wszystkich jak leci
[70] Re: Piknikon strikes back
nighty [*.ssp.dialog.net.pl], 27.08.2009, 11:56:37, odpowiedź na #62, oceny: +0 -0
nightyja sie osobiscie zdziwilam,ze tyle ludzi bylo na conplace, sama sie pytalam seby prawie dwa tygodnie wczesniej,czy bylaby mozliwosc zjawienia sie juz w czwartek.seba zapytal dokladnie kto i z jakiego powodu wiec wypisalam i wywnioskowalam, ze trzeba miec faktycznie jakis sensowny powod, zeby sie zjawic w czwartek. potem zobaczylam ze juz dzien wczesniej byly tam nie tylko osoby, ktore nawet nie pytaly, ale wrecz i takie, ktore pytaly i ponoc tej zgody nie dostaly, wiec widac ludzie sobie olali i skorzystali z tego, ze ich nikt nie sprawdzal.
[63] Re: Piknikon strikes back
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 11:48:26, odpowiedź na #56, oceny: +0 -0
JoeO ile wiem to tak. Mam w rodzinie dyrektorkę szkoły. Był pomysł, żeby w szkole zorganizować sylwestra, ale na przeszkodzie stanął właśnie przepis zabraniający spożywania alkoholu. Na wszelki wypadek dodam jednak, że było to parę lat temu, a nie śledzę zmian w przepisach na bieżąco.
[68] Re: Piknikon strikes back
Makos [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 11:55:34, odpowiedź na #63, oceny: +0 -0
Co do pomocy. Chodziłem pytałem się czy coś nie potrzeba pomóc. Zazwyczaj mi mówiono, nie dzięki poradzimy sobie może dlatego że nie jestem znany albo cokolwiek. Tak czy siak starałem się pomóc i robiłem to jak najlepiej (mam nadzieję) od noszenia ławek do podłączania sprzętu. Wpuszczać się faktycznie nie powinno dzień wcześniej bo pernik faktycznie zrobił się czterodniowy. Sam się nie wpraszałem dzień wcześniej ale przywoziłem sprzęt więc zostało mi wskazane przyjechać dzień wcześniej, a co tam robili uczestnicy którzy po prostu siedzieli i patrzyli w gwiazdy to nie wiem sam. Faktycznie nie powinno być libacji takiej jaką niektórzy prezentowali. Ja osobiście mam czyste sumienie bo nie byłem głośno nikogo nie obrzygałem (bo nie rzygałem) i grzecznie o 4 nad ranem poszedłem się przespać aby patrzeć jak o 5:30 ?? (WTF wejście miało być o 10) gromadzą się ludzie w kolejce.
[78] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 12:36:12, odpowiedź na #68, oceny: +0 -0
Ciupuśakredytacja to była czynna całą noc akurat
[87] Re: Piknikon strikes back
Okiren [*.torun.mm.pl], 27.08.2009, 13:01:04, odpowiedź na #63, oceny: +0 -0
Okirenraczej musialo sie zmienic, bo znajomy robil jakis czas temu wesele w szkole, trzezwi to oni na nim nie byli i nie szczegolnie kryli sie z faktem ze pija ;P
[102] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 13:39:35, odpowiedź na #87, oceny: +0 -0
YanekWystarczy żeby stołówka należała do innego podmiotu prawnego (nie do szkoły a np. do gminy) i już hulaj dusza - nie stanowi wtedy obiektu oświatowego.
[124] Re: Piknikon strikes back
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 14:26:46, odpowiedź na #102, oceny: +0 -0
Jukitak samo jest z salami gimnastycznymi? bo w mojej podstawowce bardzo czesto robili wesela, prawdopodobnie z braku podobnej sali w tej okolicy. tak wiec dziwi mnie ten zapis.
[158] Re: Piknikon strikes back
Usada [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 15:51:16, odpowiedź na #63, oceny: +0 -0
UsadaJoe- z tego właśnie powodu u nas w szkole dyrektorka nie pozwala na robienie wesel przez cały rok ( w tym wakacje). Ustawa taka obowiązuje od dawna (nawet w Dniu Nauczyciela nie możemy wypić ni kropelki szampana D:) . Wiem tylko, że inne szkoły jakoś obchodzą ten przepis i się tym nie przejmują ale to zależy od postawy dyrektora, który jest administratorem budynku.

Nie wiem co to za gadanie, że jak są wakacje to w szkole można pic- skoro w regulaminie jest zakaz picia na terenie konwentu to go się powinno przestrzegać- szczególnie że były też tam osoby nieletnie.
[175] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 16:36:39, odpowiedź na #158, oceny: +0 -0
Ciupuśskoro w regulaminie jest zakaz picia na terenie konwentu to go się powinno przestrzegać- szczególnie że były też tam osoby nieletnie.
ale to się odnosi do trwania konwentu a nie dzień przed konwentem
[180] Re: Piknikon strikes back
Usada [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 16:55:33, odpowiedź na #175, oceny: +0 -0
UsadaCiupuś Słońce- to zależy jak się interpretuje słowo "na terenie konwentu" (czyli czy teren konwentu to tez miejsce przed rozpoczęciem czy tylko w trakcie).
Faktem jest jednak ,że w czasie gdy organizacja stawiała konwent (czyli w czwartek), inni przyznają się, że sobie wtedy popijali. Jakieś nie halo tu jest imo.
[187] Re: Piknikon strikes back
Future [95.108.28.*], 27.08.2009, 17:10:53, odpowiedź na #180, oceny: +0 -0
FutureMnie kilka lykow piwa nie przeszkadzalo przy stawianiu akredytki akurat, no ale nie wazne, nie ma co drazyc tematu. :P
[188] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 17:15:03, odpowiedź na #180, oceny: +0 -0
Ciupuśteren konwentu to teren konwentu. Pytanie od kiedy zaczyna obowiązywać regulamin:P
[120] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 27.08.2009, 14:21:43, odpowiedź na #53, oceny: +0 -0
Loganwidzę, że zagorzały przeciwnik wszelkiego złego, mrocznego i sprowadzającego na manowce alkoholu... no więc po pierwsze ta ustawa obowiązuje podczas normalnych zajęć dydaktycznych, jeśli wynajmujesz obiekt, płacisz za niego i masz umowę, która nie zakazuje spożywania alkoholu na jego terenie to nie ma się o co czepiać. jeśli dyrekcji szkoły taka umowa nie odpowiada to po prostu nie podpisują umowy i tyle. po drugie - naprawdę osobiście nie widzę problemu jeśli ktoś napije się piwa (ale PIWA, a nie 0,7l wódki czy innego cięższego kalibru), nie robi przy tym zadym, nie rzuca się z łapami itd. argument, że na konwencie są młodsze osoby już do mnie nie przemawia bo jakby się przyjrzeć takim imprezom kulturowym jak np. "dni XXX" (XXX = miasto) to tam też widać stoiska z piwem, jedzeniem itd., a tam dzieci też przychodzą. więc w czym problem? tak jak ja to widzę to kto się chce napić niech się napije o ile robi to z głową. jeśli się nie umie zachować to go wywalić i po sprawie. z drugiej strony dziwi mnie to, że ci ludzie - którzy faktycznie wypili więcej - tak się z tym obnoszą. ja nawet jak wypiłem jakieś piwo na konwencie to zabunkrowany żeby nikomu nie przeszkadzać albo się po prostu zapytałem wprost czy komuś w sleepie przeszkadza to, że chcę wypić piwo, jeśli tak to nie piłem i tyle. to, że ktoś się chce napić to jedna sprawa, ale to, że ktoś się z tym obnosi to już inna bajka...
[161] Re: Piknikon strikes back
Usada [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 15:57:58, odpowiedź na #120, oceny: +0 -0
UsadaW regulaminie Pierniconu jest jasno zapisane, ze zabrania się spożywania alkoholu oraz bycia pod jego wpływem na terenie konwentu a nie tylko w czasie jego trwania D:. Zatem usprawiedliwienia, że ktoś pił w czwartek, są bez sensu.Razi mnie, ze tyle osób się otwarcie przyznaje do picia.
[168] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 27.08.2009, 16:11:23, odpowiedź na #161, oceny: +0 -0
Loganczyli technicznie rzecz biorąc jak wyjdę "z terenu" konu to mam prawo się napić? np. na beszczelna przed bramą szkoły? poza tym "bycie pod wpływem" alkoholu to pojecie względne bo na każdego alko działa inaczej. czyli co, stanąć w bramie z alkomatem i każdy kto ma chociaż 0,25 promila out z konwentu? bo to była by jedyna "sprawiedliwa" opcja w tym momencie. mnie z kolei bardziej razi, że kogoś kto wypije 1 piwo niektórzy traktują jak moczymordę, która zawsze i wszędzie robi "libacje" i żyć bez alko nie może. byłem już na wielu konwentach na przełomie ostatnich 9 lat, na jednych nie wypiłem ani kropli, na innych mi się zdarzyło wypić piwo. na żadnym jednak nie robiłem zadym, nikomu nie przeszkadzałem i nie waliło ode mnie jak z gorzelni. czego nie popieram to tolerowanie osób NIELETNICH, które piją oraz ludzi, którzy się z piciem obnoszą czyli siedzi gdzieś koleś na main roomie czy na panelówce z puszką piwa i wielce happy (a taką sytuację kiedyś miałem okazję zobaczyć). nie popieram też uwalenia się w przysłowiowego "trupa" bo nie o to chodzi w konwentach. tak jak grać na gitarze czy jeździć samochodem trzeba umieć tak też trzeba umieć pić. kto pić nie umie pić nie powinien i tyle. a jeśli uważasz czy w ogóle ktokolwiek uważa, że poprzez zakazy i restrykcje wszystko opanuje i sprawi, że to zjawisko zniknie... to się grubo myli.
[174] Re: Piknikon strikes back
Usada [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 16:36:15, odpowiedź na #168, oceny: +0 -0
Usada czyli technicznie rzecz biorąc jak wyjdę "z terenu" konu to mam prawo się napić?
Teoretycznie tak- patrz regulamin.

Nie wnikajmy już kto ile może wypić alkoholu bo to rzecz nie do zweryfikowania ale już sama dyskusja o tym w momencie w którym regulamin tego zabrania jest dla mnie niezbyt na miejscu.Owszem- tez jestem przeciwna zezwalaniu nieletnim na picie alkoholu- pytanie, w czyich kompetencjach leży dopilnowanie, by takie rzeczy nie miały miejsca.
Koniec dyskusji z mojej strony bo nie cchę w to wnikać dla świętego spokoju ....
[185] Re: Piknikon strikes back
Rushi [*.chello.pl], 27.08.2009, 17:05:36, odpowiedź na #174, oceny: +0 -0
RushiTeoretycznie tak- patrz regulamin.
Nie może raczej, bo to miejsce publiczne ;0
[186] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 17:06:46, odpowiedź na #168, oceny: +0 -0
YanekPić możesz w domu i w barze. Koniec kropka
[190] Re: Piknikon strikes back
Future [95.108.28.*], 27.08.2009, 17:18:39, odpowiedź na #186, oceny: +0 -0
FutureNie do konca ;)
Pomijajac juz podpunkty punktu 1 z artykulu 14 (placowki oswiatowe itd.) to zabronione jest tylko picie na ulicach, placach oraz w parkach. Przy czym nigdzie w tej ustawie nie ma definicji tych miejsc. I tak np w Poznaniu jest kilka miejsc, ktore sa pod chmurka, ale poniewaz nie sa one ani przy ulicy, ani przy placu, a takze nie sa zadnym parkiem (a przynajmniej na zadnym planie miasta) - to teoretycznie mozna tam spozywac alkohol ;)
[200] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 27.08.2009, 17:57:55, odpowiedź na #186, oceny: +0 -0
LoganYanek - powiedz mi jedną zasadniczą rzecz. Czy takie podejście do sprawy, próba rozwiązania problemu poprzez regulaminy, nakazy i zakazy bez jakiegokolwiek dialogu dają jakikolwiek efekt? Czy to, że się dwóch delikwentów wywali na zbity pysk za to że piwo wypili spowoduje, że taki incydent nigdy się więcej nie powtórzy? Bo z tego co ja zauważyłem - a ten problem nie raz już był poruszany - pomimo, że zakazów jest co raz więcej, a ochronę zmienia się na pr0 firmy to nadal NIC nie zmieniło. Oczywiście, można dalej iść tą metodą tylko zobaczymy jak daleko na tym zajedziemy... To przypomina po prostu walkę z wiatrakami i gratuluję optymizmu i wytrwałości jeżeli uważasz, że dobrą metodą jest 100% prohibicja.
No, ale abstrahując to mam inne pytanie w takim razie. Skoro mogę pić w domu i w barze to czy jeśli podczas konwentu pójdę ze znajomymi do baru gdzie spożyję jedno piwo, a potem wrócę na teren konwentu to nadal będę zły, niedobry i w ogóle?

A jeszcze tylko napomnę kwestię regulaminu na pewnym konwencie, kilka punktów z ów regulaminu czyniły z niego coś w s tylu - "co by się nie stało to my jako orgowie za nic nie odpowiadamy, mamy zawsze racje, a w ogóle to regulamin możemy na bieżąco zmienić".
[223] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 19:54:14, odpowiedź na #200, oceny: +0 -0
YanekRegulamin jest po to aby go przestrzegać a nie po to żeby na jego temat gadać i dyskutować.

Jeśli pójdziesz do baru, wrócisz i nie będziesz łamać ustalonych norm współżycia społecznego to nikt nie będzie miał ci nic do zarzucenia. Chyba, że w regulaminie napisane będzie "zakaz przebywania na konwencie po spożyciu alkoholu".

Jeśli będziesz rozrabiać to policja albo straż miejska i miły wieczór na konwencie "IzbaWytrzeźwieńCon".
[228] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 27.08.2009, 20:06:30, odpowiedź na #223, oceny: +0 -0
LoganNo i dobre. Jak do tej pory raczej nikt nie miał mi nic do zarzucenia i myślę, że to się nie zmieni. A jeśli ktoś jak to ująłeś "rozrabia" to cóż, każdy jest kowalem własnego przeznaczenia i powinien brać odpowiedzialność za swoje czyny. Chociaż na Asucon`ie 7 miałem niezły wałek jak ktoś ze sceny wyczytał żeby ochrona wyprowadziła z kinówki jakiegoś delikwenta... Usłyszałem swoją xywkę więc sobie myślę "WTF?!", ale po chwili zobaczyłem, że w kajdankach opuszcza salę jakiś koleś napruty jak szpak =p
[238] Re: Piknikon strikes back
Miodek 2.0 [*.tvk.torun.pl], 27.08.2009, 20:52:00, odpowiedź na #228, oceny: +0 -0
Nie mozna byc "kowalem wlasnego przeznaczenia".
[250] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 27.08.2009, 21:47:15, odpowiedź na #238, oceny: +0 -0
Logantru, tru, losu miało być ;ddd tak to jest jak się robi 10 rzeczy na raz i jeszcze posty pisze ;d
[291] Re: Piknikon strikes back
Vulcan [94.254.153.*], 28.08.2009, 16:45:28, odpowiedź na #228, oceny: +0 -0
VulcanHehe, no bo powiedzmy, że tego dnia Logan nieco przesadził, a szefostwo ŚKF-u tylko na to czekało, żeby odegrać się za to co było przedtem. A Logana znam od roku '95 i to bardzo poczciwy człowiek, który jak każdy z nas ma czasem swoje słabości :]
[295] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 28.08.2009, 17:05:38, odpowiedź na #291, oceny: +0 -0
Loganomg, po tylu latach się dla mnie ta zagadka wyjaśniła ;ddd
[363] Re: Piknikon strikes back
_Hideki_ [*.ghnet.pl], 29.08.2009, 14:18:39, odpowiedź na #200, oceny: +0 -0
_Hideki_jak Yanek napisal, regulaminy sa po to, by ich przestrzegac. nie podoba Ci sie regulamin - nikt Cie nie zmusza do przyjazdu na konwent. mozna kilka dni sie bawic na konwencie bez alkoholu (rowniez spozytego poza terenem konwentu). jesli nie potrafisz inaczej, zamiast na konwent udaj sie z kumplami do baru.
[370] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 29.08.2009, 15:50:42, odpowiedź na #363, oceny: +0 -0
LoganPod warunkiem, że regulamin jest w miarę normalny. Pozwól, że przytoczę kilka punktów z regulaminu Animatsuri 2 (tak akurat mi się jakoś zapamiętało... ;d) i mój komentarz do każdego z nich:

23. Organizatorzy zastrzegają sobie prawo do dowolnej interpretacji niniejszego Regulaminu;

Więc pytam - PO CO w ogóle robić regulamin skoro można go potem "dowolnie interpretować", coś tam dodać, coś usunąć żeby "nasze" zawsze było na wierzchu? Poza tym to też znaczy, że org może powiedzieć, że temu czy tamtemu pić, palić i ćpać można, a jak się ktoś zapyta dlaczego to w odpowiedź po prostu może usłyszeć jakże skuteczny argument "bo tak!".

25. Organizatorzy zastrzegają sobie prawo do zmiany i uzupełniania programu konwentu;

No i dobre, tylko kiedy? Przed konwentem? Czy w trakcie i po też? Bo "zmiana i uzupełnianie" programu w TRAKCIE imprezy jest według mnie trochę dziwna. Potem nagle się okaże, że połowę atrakcji nie było, ale wszystko jest ok bo przecież orgowie mogli sobie zmienić program konwentu nie? Tylko pytanie brzmi czy gdybym wiedział, że połowa rzeczy się nie odbędzie to czy w ogóle bym na ten konwent przyjechał?

26. Osoby nieprzestrzegające Regulaminu mogą zostać usunięte z terenu konwentu bez podania przyczyny;

A to już jest po prostu kpina. To sobie jako org podejdę do kogoś w towarzystwie ochrony i powiem "wyjazd", bez wytłumaczenia co i jak, ani me ani be tylko "spieprzaj". To ma być normalne zachowanie?

I tak, nikt mnie nie zmusza do przyjazdu na konwenty, ale z takim podejściem to życzę powodzenia bo to działa w dwie strony. Nikt ci nie każe organizować konwentów, prawda?
[380] Re: Piknikon strikes back
_Hideki_ [*.ghnet.pl], 29.08.2009, 21:28:25, odpowiedź na #370, oceny: +0 -0
_Hideki_ad. 23
taki punkt ma jak najbardziej prawo bycia, jesli organizacja stosuje jednolita interpretacje danego punktu w regulaminie. co innego, gdy jeden org mowi tak, a drugi inaczej. wtedy mozna cos takiego wykorzystac dla wlasnych korzysci :)

ad. 25
nikt, nawet organizatorzy nie sa w stanie przewidziec zmian programowych. jesli jakis panel z przyczyn roznych sie odbyc nie moze, to organizatorzy maja swiete prawo poinformowac uczestnikow o zmianach w programie. program konwentu nie jest w 100% zalezny od woli organizatorow i czesto sie zdarza, ze w trakcie konwentu ulega zmianie. nie trzeba byc organizatorem, by to zrozumiec.

ad. 26
jesli tak sobie zrobisz regulamin, to mozesz tak zrobic. jesli nie masz takiego punktu w regulaminie, z reguly tez tak mozesz sobie zrobic. natomiast musisz sie liczyc z konsekwencjami swoich czynow. rozsadny organizator nie wyprosi nikogo bez podania powodu, jesli niepozadany gosc nie lamie regulaminu. moim zdaniem kazdy, kto swiadomie nie przestrzega regulaminu, moze zostac usuniety z terenu konwentu nawet bez podania przyczyny. jesli organizator bez powodu kaze uczestnikowi spi***ac, to bardzo ladnie taki organizator pracuje na opinie swoja i konwentu. regulamin to takie samo narzedzie jak kazde inne. to od czlowieka zalezy, w jaki sposob zostanie wykorzystane.

nie mam nic wspolnego z organizacja Animatsuri, ale te trzy punkty sa akurat dla mnie jak najbardziej zrozumiale. jesli przyjezdzasz na konwent dobrze sie bawic, nikomu nie przeszkadzac i nie lamac regulaminu, to nie powinienes sie niczego obawiac ze strony organizatorow.
[381] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 29.08.2009, 21:38:53, odpowiedź na #380, oceny: +0 -0
LoganNo i widzisz, czyli odnośnie punktu 23 to działa na zasadzie "zesraj się, a nie daj się", a ja i tak mam rację. Bo nawet jak racji nie mam to sobie dany punkt tak "zinterpretuje", że mam rację. Klawo. Regulamin powinien być napisany w taki sposób żeby każdy rozumiał go w ten sam sposób, a nie, że potem 3 orgów będzie między sobą debatować o tym czyja interpretacja danego punktu jest dobra, czy orga 1, 2, 3 czy uczestnika.

Odnośnie punktu 25 to owszem, zgadza się. Tylko fajnie jeśli to faktycznie jest stosowane zgodnie z przeznaczeniem, a nie tylko po to żeby zamaskować pewne khem "niedociągnięcia".

Punkt 26 opisałeś sam więc nie widzę powodu żeby coś dodawać. Natomiast jak dla mnie powód wyrzucenia z konwentu powinien być podany ZAWSZE żeby nie było potem niedomówień o co, po co i dlaczego. Ja miałem ostatnio fajną sytuację na serwerze WoW`a gdzie użyłem - niespecjalnie wulgarnego określenia - "shi*** on people from above" (bo jako low level chciałem pomóc w rajdzie latając na gryfie i bombardować przeciwników =p) i nagle się dowiadują, że mogę bana zarobić pomimo, że sam to słowo ocenzurowałem. W regulaminie nic na ten temat nie było więc jak bym dostał bana "bez podania powodu" to bym wyleciał nie wiedząc nawet, że zrobiłem coś źle. I co? I potem bym bluzgał na GM`ów, że chu** są bo wywalają za darmo.
[386] Re: Piknikon strikes back
_Hideki_ [*.ghnet.pl], 29.08.2009, 23:18:02, odpowiedź na #381, oceny: +0 -0
_Hideki_zgadzam sie, ze regulamin powinien byc napisano jasno, ale niedomowienia beda zawsze. ludzie najbardziej oczywiste rzeczy potrafia interpretowac na przerozne sposoby. moim zdaniem powinien pojawic sie jeszcze jeden punkt w regulaminach konwentowych. mianowicie, ze regulamin dotyczy wszystkich uczestnikow konwentu, lacznie z helperami i organizatorami. jesli organizatorzy zabraniaja wnoszenia czy spozywania alkoholu na terenie konwentu, sami powinni dawac najlepszy przyklad. jesli juz kilka osob z organizacji decyduje sie na kilka glebszych przed konwentem, nie powinni tego robic na terenie konwentu, jesli odbywa sie on w placowce kulturalnej lub oswiatowej, nie powinna informacja o takim wydarzeniu wyplynac do uczestnikow konwentu oraz nie powinni dawac po sobie poznac, ze taka sytuacja miala miejsce.
[396] Re: Piknikon strikes back
Kolo_z_Wrocka [*.internetdsl.tpnet.pl], 30.08.2009, 08:21:53, odpowiedź na #22, oceny: +0 -0
Kolo_z_WrockaGrisz - to jest normalna potrzeba, że jak dobrzy znajomi z dwóch stron Polski spotykają się tylko kilka razy w roku, to mają ochotę napić się piwka i przy nim pogadać.
Oczywiście, trzeba to robić bez przesady, ale w tym roku IMO tragicznie nie było (2 osoby mocno przesadziły i w sumie tyle).

I trzeba nadmienić, że tylko przed konwentem odbywało się dość mocne chlanie, ja np. nie ruszałem alkoholu aż do pociągu powrotnego w niedzielę. Na konwencie nie piję, ale na wszelkich beforach na ogół większość ludzi to dobrzy znajomi, i jak jest możliwość napić się piwka, to czemu nie :)
[75] Re: Piknikon strikes back
Onion [*.acx.pl], 27.08.2009, 12:23:25, oceny: +0 -0
OnionHmm jest błąd pod podpisem Ignis-Ai. Haseo jest z .hack//GU nie Sign'a :P
[84] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 12:50:49, odpowiedź na #75, oceny: +0 -0
-SQuall-No właśnie :)
[86] Re: Piknikon strikes back
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 12:55:02, odpowiedź na #75, oceny: +0 -0
JoePoprawione, dzięki.
[76] Re: Piknikon strikes back
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 12:29:18, oceny: +0 -0
JoePrzy okazji dyskusji o kiepskim oznaczeniu organizatorów i pomocników pomyślałem o kamizelkach odblaskowych. Może nie są zbyt twarzowe, ale mają szereg zalet:
- oczojebnie widoczne
- nie trzeba ich zmieniać po całym dniu biegania w upale
- trwałe

Szybki risercz pokazuje, że kamizelkę z nadrukiem można kupić za ok 10 zł, a bez nadruku nawet za 3 zł. Oddaję ten pomysł pod rozwagę orgów.
[77] Re: Piknikon strikes back
Future [95.108.28.*], 27.08.2009, 12:35:27, odpowiedź na #76, oceny: +0 -0
FutureSam tez rozwazalem takie rozwiazanie i wg mnie jest jednym z lepszych, ale zapewne zaraz sie znajda jacys malkontenci.
[82] Re: Piknikon strikes back
R-chan [212.2.124.*], 27.08.2009, 12:44:51, odpowiedź na #77, oceny: +0 -0
R-chanjestem bardziej za kamizelkami niz za tshirtami.
[79] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 12:37:51, odpowiedź na #76, oceny: +0 -0
Ciupuśrozwiązanie lepsze niż jednakowe koszulki orgów na Funekai(co mi się bardzo podobało)
[81] Re: Piknikon strikes back
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 27.08.2009, 12:44:18, odpowiedź na #79, oceny: +0 -0
GrisznakAno zgadzam się, jednakowe koszulki są dobrym pomysłem.
[126] Re: Piknikon strikes back
Zuoś [*.chello.pl], 27.08.2009, 14:27:50, odpowiedź na #81, oceny: +0 -0
Zuośwystarczą koszulki z czerwonym napisem na czarnym tle: ORGANIZATOR takie jak na KoneConie, łatwo było ich w ten sposób znaleźć :3 Po cholerę jakieś odblaski^^'?
[129] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 14:36:07, odpowiedź na #126, oceny: +0 -0
YanekJedna z orgów nie lubi tshirtów.
[142] Re: Piknikon strikes back
R-chan [212.2.124.*], 27.08.2009, 14:56:20, odpowiedź na #129, oceny: +0 -0
R-chanto bylam ja z braindamage. bylam zmeczona i po czesci nie wiedzialam co mowie. nie o to mi chodzilo, ale powiedzialam co powiedzialm i biore za to odpowiedzialnosc. t-shirty tak jak bylo powiedziane maja wiele wad. potrzebujesz sie moc przebrac na konwencie.

chociaz znam osoby ktore chodza tylko w jednym tshircie w ciagu 3 dniO.o...

poza tym koszta zwieksza, ale to akurat najmniejszy problem. bo forsa na to sie musi znalezc i tyle. ale jest roznica miedzy orgiem tworca programu, helperem, kibel patrolem etc. dla kazdego inny rodzaj koszulki?
[240] Re: Piknikon strikes back
RadaZ [*.tvk.torun.pl], 27.08.2009, 20:53:16, odpowiedź na #142, oceny: +0 -0
"Ja nie lubie t-shirtow" to calkiem fajny mem moze byc, R. ;)
[131] Re: Piknikon strikes back
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 14:39:58, odpowiedź na #126, oceny: +0 -0
JoeByło mówione, że koszulki po jednym dniu uczciwego orgowania nadają się tylko do prania, więc albo na każdy dzień powinna być osobna koszulka albo olewamy elementarne zasady higieny. Z kamizelkami nie ma tego problemu.
[136] Re: Piknikon strikes back
Future [95.108.28.*], 27.08.2009, 14:45:49, odpowiedź na #131, oceny: +0 -0
FutureCo wiecej, mozna wyprodukowac pewna ilosc takich kamizelek z napisem ORGANIZATOR i/lub HELPER i udostepniac je na roznych konwentach, nie musza one po konwencie lezec i nigdy wiecej nie zostac uzyte.
[134] Re: Piknikon strikes back
Future [95.108.28.*], 27.08.2009, 14:44:17, odpowiedź na #126, oceny: +0 -0
FutureHm, na ostatnim KoneConie? Bo osobiscie chyba musialo mi to albo umknac, albo wypadlo mi z glowy, bo sobie nie przypominam... :P
[178] Re: Piknikon strikes back
Strus^^ [*.ipartner.com.pl], 27.08.2009, 16:48:16, odpowiedź na #134, oceny: +0 -0
Strus^^Tak, na Kone 2.Koszulki orgów by czerwone z napisami:

Posłużę się Elzeiem :)
[179] Re: Piknikon strikes back
Future [95.108.28.*], 27.08.2009, 16:54:34, odpowiedź na #178, oceny: +0 -0
FutureAh prawda, widac wypadlo mi z glowy, my bad :)
[452] Re: Piknikon strikes back
Elzei [94.254.139.*], 08.09.2009, 16:16:19, odpowiedź na #178, oceny: +0 -0
Strusiu... musiałeś dać akurat TO zdjęcie ;) ?
[135] Re: Piknikon strikes back
AvantaR [*.ekspres.net.pl], 27.08.2009, 14:44:31, odpowiedź na #126, oceny: +0 -0
AvantaRZrobienie takich koszulek to podobny lub wyzszy koszt jak takiej kamizelki. A potrzeba by przynajmniej 2 takie koszulki.
[94] Re: Piknikon strikes back
Seba unlogged [*.torun.mm.pl], 27.08.2009, 13:28:18, odpowiedź na #76, oceny: +0 -0
O koszulkach odblaskowych myśleliśmy już w okolicach SE. Ale jest jeden problem, który nas odwodził - wyobraź sobie kilka osób idących w takich koszulkach w pełnym słońcu. Oczojebność do przesady.
[95] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 13:30:36, odpowiedź na #94, oceny: +0 -0
Ciupuślepsza taka oczojebność niż brak oznakowania kto kim jest
[104] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 13:41:22, odpowiedź na #94, oceny: +0 -0
YanekWybacz, pełnia szacunku bo dobry z ciebie kolega, ale argument jest "z dupy"
[110] Re: Piknikon strikes back
Seba unlogged [*.torun.mm.pl], 27.08.2009, 13:49:17, odpowiedź na #104, oceny: +0 -0
Może i z dupy, bo nietestowany. Dla nas wtedy wystarczył, żeby się tego nie podejmować. Przy następnym razie, jeśli taki będzie, można spróbować.
[192] Re: Piknikon strikes back
Alessander [*.adsl.inetia.pl], 27.08.2009, 17:35:40, odpowiedź na #110, oceny: +0 -0
Ja natomiast z autopsji wiem, że takie rozwiązanie świetnie się sprawdza, nawet w gorącym słońcu. Od kilku lat używamy kamizelek na obozach i nie robi ona przecież za odbicie lustrzane. W dodatku w takim tłumie ludzi bardzo łatwo je wypatrzeć i człowiek ma pewność, że rozmawiam z odpowiednią osobą.

W dodatku łatwo je wyprać (schną niemalże od razu), są wytrzymałe, tanie, uniwersalne... Idealne dla wolontariatu. : )
[90] Re: Piknikon strikes back
AvantaR [*.ekspres.net.pl], 27.08.2009, 13:21:41, oceny: +0 -0
AvantaRNaprawde nie wiem co Cie interesuje impreza przedkonwentowa? Uczestnicy przed konwentem nie powinni byc na terenie szkoly, a to co robia organizatorzy to ich sprawa. I juz nie przesadzajmy, ze wszyscy byli zalani. Fakt kilka osob bylo mocno wstawionych, a czesc najzwyczajniej dobrze sie bawila (np. ja). Takze wywlekanie takiej sprawy w relacji jest niesmaczne i najzwyczajniej glupie (szczegolnie, ze w czasie konwentu takie akcje nie mialy miejsca, a na pewno nie na taka skale).

Zdecydowanie jestem za tym zeby przed konwentem sie wyszumiec ze spotkanymi znajomymi co by w czasie konwentu moc zapierdalac ku chwale fandomu i nie zalowac, ze czlowiek nie mial okazji sie pobawic.
[98] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 13:36:08, odpowiedź na #90, oceny: +0 -0
YanekGarść paragrafów na początek:
    Artykuły 9-96 oraz 18-184 ustawy regulują zasady sprzedaży napojów alkoholowych i warunki uzyskiwania zezwoleń ma ich sprzedaż:

    Miejsca objęte zakazem spożywania, podawania i sprzedaży napojów alkoholowych określa art. 14 ustawy, w którym czytamy m.in.:

    1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych:
    • na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich;
    • 2. (...)
    • 3. w miejscach i czasie masowych zgromadzeń;
    • 4. ...



    Przepisy karne związane z naruszeniem zasad określonych we wspomnianej ustawie zawarte są w art. 43-453:

    Art. 431.
    1. Kto spożywa napoje alkoholowe wbrew zakazom określonym w art. 14 ust. 1 i 2a–6 albo nabywa lub spożywa napoje alkoholowe w miejscach nielegalnej sprzedaży, albo spożywa napoje alkoholowe przyniesione przez siebie lub inną osobę w miejscach wyznaczonych do ich sprzedaży lub podawania, podlega karze grzywny.
    2. Usiłowanie wykroczenia określonego w ust. 1 jest karalne.
    3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w ust. 1 można orzec przepadek napojów alkoholowych, chociażby nie były własnością sprawcy.


Chlać można w domu lub w barze. I nie pierdzielić mi tutaj o "nie spełnianiu przez szkołę funkcji oświatowej gdy nie ma w niej lekcji" - szkoła jest szkołą przez cały czas.
To, że w niektórych obiektach stołówka szkolna jest odseparowanym podmiotem i dzięki temu można tam organizować wesele jest zupełnie inną kwestią. Nie będę już się wypowiadał na temat bzdurnej interpretacji prawa o imprezach masowych bo skręca mnie od powtarzania tego samego w kółko. Organizatorzy mieli wielkie szczęście, że nikt libacji nie zauważył bo szkoła miała by pełne prawo zerwać z nimi umowę.
[107] Re: Piknikon strikes back
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 27.08.2009, 13:44:24, odpowiedź na #98, oceny: +0 -0
GrisznakAno właśnie. Pominąwszy już to, że jeśli ktoś trzech dni nie potrafi bez alkoholu wytrzymać to chyba czas pomyśleć o terapii.
[117] Re: Piknikon strikes back
AvantaR [*.ekspres.net.pl], 27.08.2009, 14:14:24, odpowiedź na #98, oceny: +0 -0
AvantaRYanku nie pouczaj mnie prosze, bo znam akurat te przepisy. Chodzi mi tutaj o to, ze nie rozumiem jak to sie do samego konwentu ma. To, ze bylo to lamaniem prawa to ok, ale co to ma do imprezy zwanej Pierniconem?

Relacja jest wyraznie subiektywna o zabarwieniu negatywnym ze wzgledu na niesnaski autora i organizatorow Pierniconu. I nikt mi nie wmowi, ze tak nie jest.

Po prostu uwazam, ze to co bylo przed konwentem bylo przed konwentem. Konwent rozpoczynam sie w piatek rano, a nie w czwartek w nocy.
[121] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 14:22:35, odpowiedź na #117, oceny: +0 -0
YanekTo co było przed konwentem jest też istotne jako, że szkoła była wynajęta organizatorom i oni odpowiadają za to co się w niej działo. A przyzwolenie na libacje nie należy do chlubnych rzeczy.
[130] Re: Piknikon strikes back
AvantaR [*.ekspres.net.pl], 27.08.2009, 14:38:39, odpowiedź na #121, oceny: +0 -0
AvantaRNo, ale dlaczego mialoby to interesowac uczestnikow? Uczestnik nie musi wiedziec co sie dzieje na dzien przed konwentem. A juz na pewno nie powinno byc to umieszczane w relacji. Czy przy ocenie koncertu, uczestnicy pisza jaki to koncert byl chujowy bo (dla odmiany) nie udalo sie wypic z ekipa organizacyjna dzien wczesniej?

Poza tym nie przesadzajmy z tymi libacjami. Nie wiem czy byles w czwartek na terenie, bo nie pamietam. Ja bylem i naprawde pijanych osob widzialem moze z 5 (w tym slaniala sie powaznie jedna, ktora pozniej pawia puscila). A tak to kazdy troche wypil, wszyscy fajnie sie bawili i tyle. Nie podobalo mi sie jedynie przyzwolenie na picie nieletnim.

Jestem osoba dorosla, wypilem troche, ale w granicach dobrego smaku, nie robilem problemu, nie slanialem sie, nie sralem pod murem i generalnie zachowywalem sie jak normalny czlowiek z pewna ilosci procentow w krwi. Za to na konwencie nie zrobilem nawet lyka alkoholu.
[139] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 14:51:32, odpowiedź na #130, oceny: +0 -0
YanekChodzi mi o zasadę. Jeśli by się upierdzielili jak messershmity w barze u Pani Aliny dwie ulice dalej to chwała bogu. Jeśli uwali by się u Seby w domu to też luz. Ale jeśli organizatorzy chleją/przyzwalają na chlanie w miejscu do tego nie przeznaczonym (szkoła), w miejscu gdzie kręcą się już uczestnicy i potem jeszcze chwalą się tym na lewo i prawo ("zobacz jaka była impreza! Zobacz jak przelizali się K z B!") to podnosi to ich respekt i posłuch wśród uczestników? Czy może wręcz przeciwnie?
[141] Re: Piknikon strikes back
AvantaR [*.ekspres.net.pl], 27.08.2009, 14:55:48, odpowiedź na #139, oceny: +0 -0
AvantaRNo, ale co Ciebie to martwi? To zmartwienie organizatorow, nie Twoje. I przyznasz chyba, ze to recenzja nie jest miejscem na wyciaganie tego tematu.

Zreszta jakby policja miala wpasc i sprawdzic "legalnosc" imprezy jako calosci to podejrzewam, ze 3/4 ludzi wyszlo by w kajdankach z jakis powodow (i nie chodzi mi tylko o orgow).
[207] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 27.08.2009, 18:28:53, odpowiedź na #141, oceny: +0 -0
Logantylko 3/4? to w sumie i tak optymistyczna prognoza...
[215] Re: Piknikon strikes back
Froh [78.8.107.*], 27.08.2009, 19:26:59, odpowiedź na #141, oceny: +0 -0
Avik, nie denerwuj się. Ktoś zapomniał iż sam błędy popełniał, a być może nadal popełnia.
Poza tym gdzie jest w ustawie mowa iż organizator jest odpowiedzialny za to iż jakaś osoba wnosi lub pije alkohol? To jest czyn tej osoby która ten alkohol wnosi - i owszem można ją wysłać z mundurowymi na komisariat lub izbę, ale w takim razie czemu nie resztę?
No i chcąc mieć wszystko de lege artis trzeba by było dość dużo "elementów" samego konwentu wyciąć - poczynając od warunków noclegowych. Może czas na terapię?

P.S. Jestem cholernie ciekaw skąd Grisznak ma takie informacje że osoby które tam na konwencie piły, piją alkohol w minimalnie 3 dniowych odstępach..?
[224] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 19:55:50, odpowiedź na #215, oceny: +0 -0
YanekOrganizator jest odpowiedzialny za ogólny ład i porządek na imprezie. Jeśli ktoś po pijaku rozbije ci butelkę na głowie to odpowiada za to nie tylko on ale także organizator który dopuścił do możliwości wystąpienia takiej sytuacji.
[264] Re: Piknikon strikes back
Froh [78.8.107.*], 28.08.2009, 00:52:02, odpowiedź na #224, oceny: +0 -0
Odpowiada za bezpieczeństwo, nie za zawartość plecaków. Mylisz pojęcia spożycia lub posiadania alkoholu z naruszeniem nietykalności osobistej, dodatkowo jakoś zbyt fatalistycznie łączysz jedno z drugim. Organizator zaś nie ma zapobiegać wszystkiemu co się może wydażyć inaczej musiałby pakować wszystkich w pokoje obite gąbką. Co do odpowiedzialności za wypadki i ubezpieczenia od tego - o odszkodowanie jasno chodzi.
Bądzmy łaskawi i pozwólmy dorosłym osobom odpowiadać za siebię.
Jak ci zajumią portfel na konwencie to też organizator nie będzie mógł wiele zrobić.
[278] Re: Piknikon strikes back
Fearwing [*.atgsatel.pl], 28.08.2009, 11:26:13, odpowiedź na #130, oceny: +0 -0
FearwingUczestnik NIE MUSI wiedzieć? Wiesz, przy takiej ilości normalnych uczestników, która to oglądała, sądzę, że nie ma znaczenia czy zobaczą to w relacji czy nie... bo reszta i tak już o tym wie. Jak byś chciał to zataić...
[133] Re: Piknikon strikes back
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 14:42:55, odpowiedź na #121, oceny: +0 -0
JoeAvantar ma o tyle rację, że uczestnika guano obchodzi czy osoba, która w piątek sprzedaje mu identa w czwartek chlała czy też była na czarnej mszy.
[140] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 14:53:13, odpowiedź na #133, oceny: +0 -0
YanekJak napisałem wyżej - uczestnik musi czuć posłuch wobec organizatora. Jeśli jednego dnia na coś jest przyzwolenie a drugiego już nie to chyba mówimy o sprzecznym sygnale. Super Niania zapewne wyjaśniła by to lepiej.
[143] Re: Piknikon strikes back
AvantaR [*.ekspres.net.pl], 27.08.2009, 14:56:24, odpowiedź na #140, oceny: +0 -0
AvantaRSuper Niania pewnie powiedzialaby tez, ze "siusiak Cie obchodzi, co tata i mama robili zeszlej nocy" ;)
[164] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 27.08.2009, 16:01:38, odpowiedź na #140, oceny: +0 -0
Loganwell, może to dlatego, że jak ktoś wspomniał dzień 0 nie był jeszcze dniem konwentu? ;d poza tym skoro uczestnik ma mieć posłuch u orga to sprawa jest prosta - jak org mówi, że można pić to można, jak mówi, że nie można to nie można. bez względu na to czy to będzie dzień 0, 2 czy 15 i czy o godzinie 9 rano czy o 2 w nocy.
[123] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 27.08.2009, 14:26:25, odpowiedź na #98, oceny: +0 -0
Loganw takim razie każda szkoła łamie ten przepis organizując studniówki na własnym terenie ;d to po pierwsze. po drugie o czym już wspomniałem - jeśli dyrekcja szkoły ma jakieś zastrzeżenia to po prostu umowy nie podpisuje i tyle.
[169] Re: Piknikon strikes back
Zuoś [*.chello.pl], 27.08.2009, 16:22:21, odpowiedź na #123, oceny: +0 -0
ZuośWidzisz sęk w tym, że jeśli rzeczona szkoła robi Studniówkę na swoim terenie to łamie prawo i może ktoś ich za tyłek za to wziąć XD Tylko ja się jeszcze nie spotkałem z czymś takim, bo studniówki to się robi w jakiś kozackich miejscach: zamkach i lokalach, a nie na auli w szkole ^^''
[183] Re: Piknikon strikes back
RaV [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 17:02:18, odpowiedź na #169, oceny: +0 -0
RaV>eśli rzeczona szkoła robi Studniówkę na swoim terenie to łamie prawo

No tak nie do końca, sama organizacja studniówki prawa nie łamie, a dopiero alkohol na niej.
[326] Re: Piknikon strikes back
naró [89.72.21.*], 29.08.2009, 00:03:08, odpowiedź na #169, oceny: +0 -0
naróW liceum, które skończyłam jest zwyczaj urządzania studniówki w szkole i nigdy owa nie odbyła się poza aulą szkolną :P
[365] Re: Piknikon strikes back
_Hideki_ [*.ghnet.pl], 29.08.2009, 14:27:52, odpowiedź na #326, oceny: +0 -0
_Hideki_w moim liceum z reguly studniowka odbywala sie na terenie szkoly i zawsze uczestnicy byli sprawdzani, czy nei wnosza alkoholu. a to, ze ten alkohol pomimo ochrony sie znalazl, to juz inna kwestia.
[277] Re: Piknikon strikes back
Ozz [*.torun.mm.pl], 28.08.2009, 11:20:16, odpowiedź na #98, oceny: +0 -0
OzzDlaczego już teraz każdy musi świecić artykułami? myślę że ludzie pijący przed konwentem, mieli pełną świadomość nielegalności czynu ;)
[397] Re: Piknikon strikes back
Kolo_z_Wrocka [*.internetdsl.tpnet.pl], 30.08.2009, 08:26:07, odpowiedź na #98, oceny: +0 -0
Kolo_z_WrockaYaneczku, nie będę szukał w tej chwili przepisów, bo jest weekend i mam wolne od prawniczych rozrywek, ale na bank musi być jakiś przepis, który umożliwia w pewnych warunkach spożywanie alkoholu na terenie szkoły, bo w wielu szkołach organizuje się wesela itp ;]
[92] Re: Piknikon strikes back
Okiren [*.torun.mm.pl], 27.08.2009, 13:25:46, oceny: +0 -0
Okirenja powiem tyle: autor recenzji jest raczej ostatnia osoba, ktora moze mowic cokolwiek o ciasnokonie ;) Kwestia nr 2: Dzien zero nie wchodzi w sklad konwentu, wiec nie wiem czemu znalazl sie w recenzji i to MOOOOCNO podkolorowany: autor chyba nie mial jeszcze okazji widziec libacji ;) Ja osobiscie nie widzialam slaniajacych sie i przewracajacych sie osob, a nie bede kryla, ze znajdowalam sie w centrum akcji ;PP Co do poalkoholowych ptaków to z tego co wiem byl jeden, a to na konwentach nie nowosc. Wejscie na maszt odbylo sie na wysokosc pol metra nad ziemią, by wykonać pocieszne zdjęcie "ala" koala ;) Jak tak analizuje ciag dalszy recenzji to dochodze do wniosku, ze na sprostowanie wszystkich niejasnosci, niedopowiedzen i kwestii wyrwanych z kontekstu, musialabym walnac tekst dlugosci calej recenzji, a mi sie nie chce ;P Kolo "obiektywnosci" komentowana recenzja nigdy nie lezala. Zlosliwa z ciebie bestia Roger ;P
[100] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 13:38:41, odpowiedź na #92, oceny: +0 -0
YanekIMHO Roger nie specjalnie nadaje się do tego żeby obiektywnie wypowiadać się na temat organizacji czegokolwiek innego niż Animatsuri lub Ecchicon. Natomiast fakt jest taki, że konwent zamiast "stać sztywno w gorsecie organizacji" rozlał się niczym "tłuste fałdy grubej gothic lolity"...
[112] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 14:01:36, odpowiedź na #100, oceny: +0 -0
-SQuall-Ogólnie to lekko przegięta jest ta część:

"takiej libacji to już dawno na żadnym nie widziałem… Uczestnicy, organizatorzy, helperzy i nawet sami ochroniarze (oczywiście z wyjątkami) byli zalani. Wiele osób zwyczajnie słaniało się na nogach od ilości pochłoniętych procentów."

Nie przesadzajmy, ludzi słaniających się na nogach nie widziałem w ogóle. To, że ktoś wypił 1-2 piwa i położył się spać nie znaczy, że urżnął się do trupa.
[127] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 27.08.2009, 14:30:01, odpowiedź na #112, oceny: +0 -0
Loganjeśli dla kogoś wypicie 2 piw jest libacją to współczuję, to mi nawet przypomina taki dowcip, że spotyka się 2 studenciaków - geeków - i rozmawiają o organizacji imprezy. jeden mówi do drugiego "stary, kupiłem puszkę lecha, rozlejemy na 5 osób i będzie mega libacja!!".
[153] Re: Piknikon strikes back
Zuoś [*.chello.pl], 27.08.2009, 15:44:54, odpowiedź na #127, oceny: +0 -0
ZuośZważywszy na fakt, że alkoholu nie powinno być wcale, można nazwać to libacją d: Wszystko zależy od punktu odniesienia.
[162] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 27.08.2009, 15:58:32, odpowiedź na #153, oceny: +0 -0
Loganoh come on, alko był, jest i będzie na koncertach, imprezach, konwentach i wszelkich innych. i walka metodą "zesraj się, a nie daj się" też dobrym rozwiązaniem w tym przypadku nie jest. tu już nie chodzi o to czy alko będzie czy nie, a o to czy będzie nad nim kontrola czy też nie.
[171] Re: Piknikon strikes back
Zuoś [*.chello.pl], 27.08.2009, 16:27:51, odpowiedź na #162, oceny: +0 -0
ZuośTylko że na koncertach jest na to przyzwolenie a na typowych imprezach jest to główny punkt programu (na tym właściciel lokalu najwięcej zarabia) a alkohol na terenie szkoły to przestępstwo, a przypadki w których pojawiała się policja na konwencie się zdarzają. Szczególnie ze na terenie szkoły mają prawo przebywać dzieci.
Jasne, że uczestnicy nie zawsze się tym aż tak bardzo przejmują, nieraz idzie się do barku nieopodal szkoły albo coś, jednak przyzwolenie ze strony ORGANIZATORÓW na jakikolwiek alkohol na terenie konwentu to PRZYPAŁ ^^'

myk w tym aby nikt z zewnątrz nie miał przesłanek do stwierdzenia, że na konwencie odbywa się jakaś libacja alkoholowa
[196] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 27.08.2009, 17:50:41, odpowiedź na #171, oceny: +0 -0
LoganOmg, omg, ten argument, że na terenie mają prawo przebywać dzieci mnie po prostu niszczy ;d Idź sobie na wesele, imprezę rodzinną, imieniny, urodziny, jakąś większą imprezę plenerową zorganizowaną przez urząd miasta gdzie dzieci TEŻ są, a jakoś nikomu nie przeszkadza sprzedawanie czy spożywanie alkoholu ;d No sorry, ale to dla mnie trochę dziwne jest, że w jednym miejscu się zabrania "bo dzieci są", a w innym gdzie dzieci również są wszystko jest jak najbardziej okej ;d
[256] Re: Piknikon strikes back
SD [*.adsl.inetia.pl], 27.08.2009, 23:29:38, odpowiedź na #100, oceny: +0 -0
Nieprawda, bo rozlał się jak tłuste fałdy Sivego :D
[114] Re: Piknikon strikes back
Zuoś [*.chello.pl], 27.08.2009, 14:09:53, oceny: +0 -0
ZuośCóż jak zwykle Piknik był bardzo udany, tylko za duży ścisk go trochę psuł^^'' Fajność pierniconu to w dużej mierze zasługa grupy WWFF za co wielkie im Bóg zapłać, bez nich ten konwent byłby kompletnie failowy >.>'' Trudno się nie zgodzić, że Seba i spółka zdrowo nawalili ^^'' No ale pożegnajmy piernik ciepło, mam dobre wspomnienia :3
[138] Re: Piknikon strikes back
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 14:50:23, odpowiedź na #114, oceny: +0 -0
JoeKonwent był bardzo udany, bo gdyby nie WWFF to byłby kompletnie failowy?
[157] Re: Piknikon strikes back
Zuoś [*.chello.pl], 27.08.2009, 15:50:53, odpowiedź na #138, oceny: +0 -0
Zuośa w którym miejscu jedno wynika z drugiego xD
moja po prostu dziękować WWFF, bo gdyby nie szczodra pomoc z ich strony to konwent by się nie udał, moja ponadto krytykować w ten sposób właściwą ekipę organizacyjną która stanowi Seba, Grisznak i spółka :P
Konwent był udany generalnie a nie dlatego że bez czegoś byłby failowy. Bawiłem się dobrze xD A twoja logika mnie przerasta xD
[255] Re: Piknikon strikes back
Feanor [*.as.kn.pl], 27.08.2009, 22:57:54, odpowiedź na #157, oceny: +0 -0
Feanor>> "Konwent był udany generalnie a nie dlatego że bez czegoś byłby failowy."

>> "Fajność pierniconu to w dużej mierze zasługa grupy WWFF za co wielkie im Bóg zapłać, bez nich ten konwent byłby kompletnie failowy >.>''"

>> "A twoja logika mnie przerasta xD"

No comments needed.
[198] Re: Piknikon strikes back
Had [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 17:54:55, odpowiedź na #114, oceny: +0 -0
HadLol nawalony ostro Seba. Chyba na innych imprezach byliśmy. Widziałam owszem spożywającego piwo Sebę, ale w ilościach takich, że choćby chciał, to by się tym nie wstawił nawet, więc heloł.
[202] Re: Piknikon strikes back
saku [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 18:11:48, odpowiedź na #198, oceny: +0 -0
saku"Trudno się nie zgodzić, że Seba i spółka zdrowo nawalili"
chyba źle to zrozumiałaś ^^'
raczej chodziło mu o to, że nawalili jeśli chodzi o organizację, a nie nawalili, w sensie, że za dużo wypili. ;P
[119] Re: Piknikon strikes back
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 14:20:58, oceny: +0 -0
Jukicoz, ciezko mi to mowic, ale...

niewazne, JAK bylo. wazne, ze bylo, bo ludzie i tak bawili sie swietnie, w wiekszym badzm mniejszym stopniu. Dla mnie jedyna wada pierniconu, ktora mnie jakos ubodla byl fakt, ze w sobote nie bylo juz wielu nagrod XD

nie wiem, czym to idzie. czy ja za bardzo lubie torun? czy ja za bardzo lubie Sebe?
[128] Re: Piknikon strikes back
Zuoś [*.chello.pl], 27.08.2009, 14:36:01, odpowiedź na #119, oceny: +0 -0
ZuośZdecydowanie Toruń, to piękne miasto *__*
[292] Re: Piknikon strikes back
Cwistak [*.toya.net.pl], 28.08.2009, 16:46:46, odpowiedź na #128, oceny: +0 -0
CwistakTo nie było czasem jedno z pytań retorycznych? :|
[303] Re: Piknikon strikes back
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 19:21:01, odpowiedź na #292, oceny: +0 -0
Jukioch, widze, studiujesz polonistyke i szpanujesz takimi "trudnymi" okresleniami, lol ;>
[408] Re: Piknikon strikes back
Cwistak [*.toya.net.pl], 30.08.2009, 20:05:07, odpowiedź na #303, oceny: +0 -0
Cwistakahahahaha, powiedzmy.
...
czasem czuje sie wybitnie... chyba powinienem, skoro ogarnalem ten termin w szkole podstawowej, nie? ;D
[132] Re: Piknikon strikes back
Szpon [*.compower.pl], 27.08.2009, 14:40:20, oceny: +1 -0
Zapomniałeś o dniu 4 i 5 ^_^ Ci co byli to wiedza o co chodzi :P
A teraz mały apel do palaczy... nie rzucajcie niedopałków gdzie popadnie bo potem się to naprawdę długo sprząta...
I w ogóle taki pomysł żeby wydzielić odpowiednie miejsce dla osób palących i żeby tylko w nim można było palić bo przed wejściem do szkoły jest to trochę uciążliwe...

Dla mnie PierniCon był moim drugim konwentem i będę go jak najbardziej miło wspominał, dzięki Seba za noclegi mam nadzieje ze kiedyś będzie u Was czyściej :P i że kotka szybko się wyliże :(
W sumie więcej nie ma co pisać bo wszystko co mógłbym dobrego bądź złego napisać zostało już napisane więc na tym kończę moja krótka wypowiedz :)
Pozdrawiam ;)
[327] Re: Piknikon strikes back
Okiren [*.219.11.136.wlantech.pl], 29.08.2009, 00:21:14, odpowiedź na #132, oceny: +0 -0
Okirenw zwiazku z dniem 4 i 5 warto byloby wspomniec o pani Hitlerowej ;P o tym chyba jeszcze nikt nie mowil xD
[329] Re: Piknikon strikes back
Szpon [*.compower.pl], 29.08.2009, 00:47:57, odpowiedź na #327, oceny: +0 -0
mhm niektóre osoby miały jeszcze "okazje" poznać panią Hitlerowa w dzień 3 :] i tez jakoś nikt się na Jej temat nie wypowiedział ciekawe :P
[150] Re: Piknikon strikes back
ayka [*.cable-modem.tkk.net.pl], 27.08.2009, 15:38:56, oceny: +0 -0
aykaGdyby nie ten ścisk oraz DEBIL/KA, który/a nie rozumie, że 'ZEPSUTE' znaczy 'nie działa' (napisane na drzwiach do wc, przy naszym "legowisku")-gdziekolwiek jesteś dziękujemy Ci za naszą osobistą powódź ;/- to konwent oceniałabym wyżej.

Pewnie znalazłabym więcej minusów, ale daruję sobie, bo większośc z nich to nie wina orgów, a ludzi którzy nie potrafią się zachować.
[159] Re: Piknikon strikes back
Zuoś [*.chello.pl], 27.08.2009, 15:52:32, odpowiedź na #150, oceny: +0 -0
ZuośO ile dobrze pamiętam to mówiłem mu ze ten kibel go zaatakuje, przebywając w kabinie obok, ale on stwierdził, że jak dupą przytrzyma to będzie dobrze xD'' Niestety twarzy delikwenta nie miałem przyjemności ujrzeć.
[172] Re: Piknikon strikes back
ayka [*.cable-modem.tkk.net.pl], 27.08.2009, 16:29:01, odpowiedź na #159, oceny: +0 -0
aykaO to w takim razie dwa kibelki były zepsute.

I generalnie pozdrawiam tajfun zwany cosplayerami.
[173] Re: Piknikon strikes back
Zuoś [*.chello.pl], 27.08.2009, 16:35:12, odpowiedź na #172, oceny: +0 -0
ZuośNawzajem xD
[193] Re: Piknikon strikes back
ayka [*.cable-modem.tkk.net.pl], 27.08.2009, 17:36:38, odpowiedź na #173, oceny: +0 -0
aykaX)
[165] Re: Piknikon strikes back
Fearwing [*.atgsatel.pl], 27.08.2009, 16:03:52, oceny: +0 -0
FearwingMi się konwent średnio podobał... Uważam, że relacja Guile'a jest trafiona (chociaż nie podzielam jego negatywnej opinni na temat dnia 0 )

Zdecydowanie okropne było spanie... Miejsce już się wyczerpywało zanim konwent oficjalnie się zaczął ^^

Zdecydowanym plusem konwentu był czas trwania... nieważne czy było przez ten czas co robić według planu.

Przy okazji mojego posta zamieszczę po raz drugi mój apel o Mokonę... dziewczyno, która przytulałaś się do niej dnia ostatniego w okolicy Dziaa Cafe - proszę odezwij się i powiedz co z moją Mokoną ^^ - ktokolwiek inny ją widział, również niech da znać.
[167] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 16:09:16, odpowiedź na #165, oceny: +0 -0
-SQuall-Ja tam spałem po 5h każdej nocy i nie narzekam.
Było szybciej zajmować miejsca ;)
[176] Re: Piknikon strikes back
SD [*.adsl.inetia.pl], 27.08.2009, 16:37:30, oceny: +0 -0
Roger, weź ty się już nie odzywaj, ok?
Opisałeś czwartek jako jedną wielką menelnię, a to gówno prawda. Raptem parę osób sobie łyknęło alko. Szkoła została dosyć szybko postawiona to co sobie będziemy żałować.
Sama piłam, nie przeczę.
Ale ty stanowczo przesadzasz w tym co napisałeś.
[177] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 16:47:16, odpowiedź na #176, oceny: +0 -0
-SQuall-Ja nie widziałem ani 1 osoby pijanej, to jest najlepsze xD
[181] Re: Piknikon strikes back
Vranz [213.155.191.*], 27.08.2009, 16:55:50, odpowiedź na #177, oceny: +0 -0
Ja również... Nie spałem z czwartku na piątek i nic.
[206] Re: Piknikon strikes back
ano777 [*.devs.futuro.pl], 27.08.2009, 18:28:41, odpowiedź na #181, oceny: +0 -0
ja widziałam ale on na wielu imprezach już udowodnił, że najwidoczniej pić nie umie ;)
[189] Re: Piknikon strikes back
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 17:15:36, odpowiedź na #177, oceny: +0 -0
Jukibyla jedna osoba w stanie umm... no coz X'D
ze trzy osoby byly w stanie mniej "no coz", ale ciagle radosnym - pomylili Kairi z Wol :>
(jesli ich nie znasz, moge doneisc ich foty)

ale, Jezusie, nie bylo az tak masakrycznie O_o
[199] Re: Piknikon strikes back
Olazu [*.ssp.dialog.net.pl], 27.08.2009, 17:56:07, odpowiedź na #189, oceny: +0 -0
Było parę zgonów, ale po kiego się nad tym dłużej rozczulać?
Jak ktoś chleje do oporu to tak to się zwykle kończy.
[210] Re: Piknikon strikes back
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 18:32:12, odpowiedź na #199, oceny: +0 -0
Jukino coz, niech sprawiedliwosci stanie sie zadosc ;>
[216] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 19:40:10, odpowiedź na #199, oceny: +0 -0
-SQuall-Święte słowa.
[197] Re: Piknikon strikes back
VEGON [*.merinet.pl], 27.08.2009, 17:54:37, oceny: +3 -0
nie chce mi sie tego wszyskiego czytac wiec wyciagne wlasne wnioski

Guil nie powinienes absolutnie sie wypowiadac na temat ciasnoty bo w przeciwienstwie to Ecchiconu przechodzac obok stoiska nie stalem 15 minut w kolejce... fakt budynek moze i byl za maly ale nie ydaje mi sie bys ty byl osoba ktora moze jak kolwiek skrytykowac cos takiego.
Zwiekszony limit identy bla bla bla Ecchicon 2.... hej juz nie ma ID ale spoko masz tutaj kartke papieru.. napiszmy uczestnik.... masz tu szpilke tylko nie wbij se jej w sua ooo i prosze a teraz 30 zl poprosze .... litosci Roger a ty na sznurek narzekasz ja rozumiem informatowy swietne nie byly ale tez nie jezdzij tak po tym bo my na E1 tez nie mielismy boskich .... tak tak wiem dawne czasy malo kasy i grubasy bla bla bla nvm...
Obsowy ahhh Ecchicon 2 ponownie tak nie nie mielismy obsow.. nasi orgowie sie poprostu nie zjawiali bo sie dowiadywali o swietach rodzinnych 5 minut przed konem czekaj co to bylo ... a tak dziuken turnament taaaak pieknie pierwsza nie moja atrakcja ktora prowadzilem ale spoko... scisk na sali gimnastycznej ja rozumiem powinnismy przsunac te wnerwiajace sciany .. w ogole kto je tutaj postawil... pewnie seba by zrobic ci na zlosc bys nie mogl sie wpakowac na cosplay... wredna gnida z niego prawda ?
Wiesz zazwyczaj na salach gimnastycznych sa WF dla klas po 30 osob ewentualnie uroczystosci ale zaraz no tak ... ach te glupie szkoly powinienes im powiedziec jak to sie robi bierzesz uczniow koparka ze sterty i pakujesz ile tylko wlezie tylko niech nie zapomna zabic okien by przypadkiem sie nie otworzyly jak juz sie nie mieszcza to tylko biale rekawiczki i ugniatasz nieposluszne faldki ludzkich konczyn i domykasz drzwi... a nie sory znowu mi sie kony porabaly to byl .. hmmm czekaj ..... a tak Ecchicon.... Roger nie kazdy ma szkole gdzie moze zrobic cos na dworze zrozum to nie zrobilismy na dworze cosplay-u z takich powodow
1. Uczestnicy wiedzieli z poprzedniej edycji czego moga sie spodziewac
2. musielibysmy zrobic scene
3. trzeba doprowadzic prad, wyniesc sprzet i ciagle go nosic spowrotem by go nikt nie zniszczyl
4. a w razie deszczu latac jak debile i chowac nasz dobytek
5. musielibysmy nonstop bic sie z okolicznym elementem

ale i tak nawet jak by Piernicon zrobil cosplay na dworze to wiesz co.... mialby plan awaryjny bo mialby sale gimnastyczna...

Wiec po krotce mogles sobie juz darowac skoro to ostatnia edycja i przemilczec te kwestie...
[212] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 18:52:18, odpowiedź na #197, oceny: +0 -0
CiupuśWybacz Vegon ale tekst podtytułem "a u was coś tam coś tam" nie jest argumentem w rozmowie bo teraz można się zacząć przekrzykiwać u kogo było gorzej
-wy nie mieliście...
- a u was nie było
- wy nie załatwiliście...


Mi tez się nie podoba parę kwestii w recenzji ale twoja argumentacja jest z dupy wzięta. Co do Cosplayu na polu to tu się zgodzę, technicznie dość trudne i ryzyko z pogodą
[213] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 27.08.2009, 18:56:12, odpowiedź na #212, oceny: +0 -0
Loganzawsze szamana można wynająć co by pogodę przewidział =p albo wytańczył =p
[214] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 19:00:16, odpowiedź na #213, oceny: +0 -0
Ciupuśi może frytki do tego:P
[217] Re: Piknikon strikes back
VEGON [*.merinet.pl], 27.08.2009, 19:40:27, odpowiedź na #214, oceny: +2 -0
Ciupus moj post mial na celu wytknac to o co sie Roger przyczepil ma on forme przesmiewcza nie mozna traktowac go zupelnie serio chce po prostu poazac ze wysmiewanie sie i wytykanie innym bledow ktore sie samemu popelnilo jest bezsensowne... po za tym wiem i jestem przekonany o tym ze w gruncie rzeczy ta recenzja to tak naprawde prywatna obelga w strone Seby ja tego po prostu nie rozumiem

Organizatorzy roznych konwentow sa po jdnej stronie barykady wszyscy chca tego amego chcemy robic dobr konwenty powinnismy sie wspierac a nie obrzucac blotm i podstawiac sobie nogi jesli rywalizujemy kto zrobi lepszy konwent to zachowajmy ZDROWA rywalizacje czerpmy przyjemnosc, satysfakcje i wyciagajmy wnioski z tego co robimy dazmy do celu ale nie po trupach tylko checiami... recenzja Guila a w szczegolnosci opis dnia 0 poprostu wyprowadzila mnie z rownowagi bo jest to infantylne glupie i zawistne podejscie do sprawy jak macie miedzy soba jakies zgrzyty to wyjasnijcie sobie to miedzy soba w 4 oczy a nie na forum publicznym dajcie sobie po pysku w ciemnym zaulku a nie pierzecie brudy przed wszystkimi...
[219] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 19:44:01, odpowiedź na #217, oceny: +0 -0
-SQuall-"Organizatorzy roznych konwentow sa po jdnej stronie barykady wszyscy chca tego amego chcemy robic dobr konwenty powinnismy sie wspierac a nie obrzucac blotm i podstawiac sobie nogi jesli rywalizujemy kto zrobi lepszy konwent to zachowajmy ZDROWA rywalizacje czerpmy przyjemnosc, satysfakcje i wyciagajmy wnioski z tego co robimy dazmy do celu ale nie po trupach tylko checiami..."

Boże! 1 normalny.
[226] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 20:03:14, odpowiedź na #217, oceny: +0 -0
Ciupuśakurat ktoś musiał je wytknąć, a to że zrobił to Roger to już inna sprawa. Przypominam ci że tu jest dyskusja o recenzji Rogera i o pierniconie a nie o konwentach warszawskich, o nich już było mówione w swoim czasie i w odpowiednim temacie. Czy jeśli zwierzenie limitu czy też ścisk na konwencie, brak miejsca, brak informatorów wytknąłby kto inny byłoby wszystko dobrze???
[221] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 19:47:19, odpowiedź na #197, oceny: +0 -0
-SQuall-Dobra no, obsowy obsowami, ale w końcu się odbyło.

Cosplay się troszkę przedłużył i co? Większości to pasowało z tego co słyszę.

Przez to jRock Party się spóźniło i co? Też nikt nie narzekał.

Ten film w Host Roomie o Wampirzych Lesbach też się odbył bodajże godzinkę później i co? Umarł ktoś?
NIE.
[286] Re: Piknikon strikes back
Guile [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 14:05:37, odpowiedź na #197, oceny: +1 -4
GuilePocieszny jestes. Pomijam fakt, ze porownujesz tutaj dwie pierwsze edycje Ecchiconu (ktore zostaly zrobione w odstepie polrocznym), do szostego konwentu tej ekipy (PGC tez kon). Pomine to, ze sam uczestniczyles w robieniu tych konwentow i dobrze wiesz jak wygladal budzet i ile osob na nie przyszlo w porownaniu z tegorocznym PierniCONem. Powiedz mi tylko gdzie cos zlego napisalem o Cosplayu? Juz od jakiegos czasu nie chodze na cosplay na zadnym konwencie, bo nie chce mi sie kisic w tych salach. Zdaje sobie sprawe z tego, ze umieszczenie w takim miejscu sceny na zewnatrz, to zwyczajne samobojstwo, w szczeogolnosci, ze pogoda sie srednio zapowiadala. O cosplayu napisalem tyle, ze sie odbyl, ludziom sie spodobal i kto wygral. Tyle nic wiecej. To o cosplayowych dramach, to bardziej dodatek humorystyczny, bo te sa wszedzie, a jak to sam Seba napisal na forum, na "PierniCONie dram nie zabraknie" i jak sie patrzylo na tych podkurwionych nieraz ludzi, to faktycznie mozna bylo sie z tym zgodzic, pomijajac fakt, ze Seba na forum odniosl sie do j-dram... W kazdym razie twoj komentarz jest juz zupelnie z dupy.
[204] Re: Piknikon strikes back
Mozart [*.echostar.pl], 27.08.2009, 18:19:14, oceny: +0 -0
MozartKhem, odnoszenie się do całości artykułu jest bez sensu bo większośc wątków została już poruszona i to tak dogłębnie że aż się odechciewa. Dziwi mnie tylko jedna rzecz: jeśli ktoś widzi, że dzień przed konwentem ludzie są aż tak "omg - srsly - nigdy - nie - widziałem - kogoś - tak - pijanego" pijani (bullshit swoją drogą, ja będąc tam w charakterze helpa zauważyłem jedną, może dwie osoby wyraźnie poddpite. A satanfestów, rzygania i wspinaczek a'la King Kong ani nie widziałem ani nie słyszałem) to niech nie czeka na zakończenie konwentu. Bo niby po co? Żeby się wyłzawic się na acepie? Żeby dogłębnie to przedyskutowac na panelu kończącym?
Jeśli łamanie prawa razi Cię w oczy to dzwonisz na policję i tyle. Pretensje możecie miec tylko do siebie bo każdy kto pił przed konwentem w "Dniu 0" robił to na własną odpowiedzialnośc. A kontrola policji na pewno ma większą wartośc edukacyjną niż acepowy war komentowy. Tyle.

PS. "Twoja stara pracuje w oświacie" to całkiem ładny kandydat na fandomowe meme. Już go widzę na kalamburach...
[218] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 27.08.2009, 19:42:25, odpowiedź na #204, oceny: +0 -0
-SQuall-Twoja Stara Szyje Dla Fandomu xD
[225] Re: Piknikon strikes back
Yanek [*.acn.waw.pl], 27.08.2009, 19:59:16, odpowiedź na #204, oceny: +0 -0
YanekLOL Jeszcze chwila i będziemy konwenty kontrolować policją jak autokary przed wyjazdem na kolonie...
[260] Re: Piknikon strikes back
Mozart [*.chello.pl], 28.08.2009, 00:22:14, odpowiedź na #225, oceny: +0 -0
MozartNo to bez bulwersów że "Dnia 0" działo się to i to zwłaszcza, jeśli działo się w dużo łagodniejszej formie.
[259] Re: Piknikon strikes back
Zuoś [*.chello.pl], 28.08.2009, 00:19:57, odpowiedź na #204, oceny: +0 -0
ZuośKiedy moja właśnie pracuje w oświacie D:
[265] Re: Piknikon strikes back
Usada [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 00:54:08, odpowiedź na #259, oceny: +0 -0
UsadaMoja mama tez pracuje w oświacie, i moja ciotka, i moja siostra, i kuzynka a co najlepsze- nawet ja! : D.
[266] Re: Piknikon strikes back
saku [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 01:25:05, odpowiedź na #265, oceny: +0 -0
sakua w niedalekiej przyszłości także i ja XD
[267] Re: Piknikon strikes back
Olazu [*.ssp.dialog.net.pl], 28.08.2009, 01:29:31, odpowiedź na #265, oceny: +0 -0
Moja też. W kupie siła!
[268] Re: Piknikon strikes back
Usada [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 01:31:37, odpowiedź na #267, oceny: +0 -0
UsadaJest nas coraz więcej!!! A Roger myślał, że tylko on jest taki cool ;p
[283] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 28.08.2009, 13:09:23, odpowiedź na #268, oceny: +0 -0
-SQuall-A moja robi w szpitalu ;<
Za to kuzyn robi w oświacie xD
[445] Re: Piknikon strikes back
Rozetka [*.cable-modem.tkk.net.pl], 05.09.2009, 20:45:02, odpowiedź na #283, oceny: +0 -0
RozetkaMoja też w oświacie. XD
[447] Re: Piknikon strikes back
SD [*.adsl.inetia.pl], 06.09.2009, 12:24:14, odpowiedź na #445, oceny: +0 -0
Damn, a moja jest główną księgową ;/ Pobiliście mnie >.
[205] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 27.08.2009, 18:25:52, oceny: +0 -0
Logan"Podsumowując ten dzień muszę wspomnieć o licznych zabawach na świeżym powietrzu, które organizowali sobie znudzeni konwentem uczestnicy, między innymi znane z konwentów Stowarzyszenia Animatsuri, Ousama Game."

#1 dobra kryptoreklama stowarzyszenia i konwentu zarazem. Muszę to przyznać skoro nikt jeszcze jej nie zauważył.
#2 całkiem dobry sposób na dokopanie jakby nie było "konkurencji". Tylko na tej zasadzie da się każdemu konwentowi sęków nabić.
[239] Re: Piknikon strikes back
Had [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 20:52:07, odpowiedź na #205, oceny: +0 -0
Had#2 całkiem dobry sposób na dokopanie jakby nie było "konkurencji". Tylko na tej zasadzie da się każdemu konwentowi sęków nabić.

Tylko odpowiedz sobie teraz? PO CHUJ?

Tak jak Vegon napisał, a ja mówiłam już dawno. Co konwent to konkurencja, traktują siebie jak przeciwników, zamiast sobie wszyscy pomagać. Jeden Magnificon chyba jeszcze z nikim na pieńku nie ma... A takto każdy w swoim mieście po swojej stronie barykady, do tego Toruń podzielił się na obóz Piernika i Obóz Yumeconu... Kurwa, przecież to do NICZEGO nie prowadzi... Szczerze, to aż mi przykro, jak na to wszystko patrzę...
[241] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 20:55:22, odpowiedź na #239, oceny: +0 -0
Ciupuśbo ludzie to złośliwe bestie i zaprawdę powiadam ci, gorszego zwierzęcia jak człowiek w całym wszechświecie nie znajdziesz
[245] Re: Piknikon strikes back
Stand_Alone_RadaZ [*.tvk.torun.pl], 27.08.2009, 21:12:09, odpowiedź na #239, oceny: +0 -0
Sa tez Inni. ;)
[251] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 27.08.2009, 21:51:38, odpowiedź na #239, oceny: +0 -0
LoganNo ja tego właśnie pojąć nie mogę. Chociaż z drugiej strony nie takie rzeczy już widziałem więc mnie to już za bardzo nie dziwi. Szkoda tylko, że nawet fandomu to nie ominęło. Niby każdy by chciał żeby było fajnie, ale są tacy, którzy chcą żeby tylko u nich było fajnie. I to jest poważny problem :/
[252] Re: Piknikon strikes back
MJeremy [*.multimo.pl], 27.08.2009, 22:07:52, odpowiedź na #239, oceny: +0 -0
MJeremyJa sie tylko zastanawiam, bo wwff mial swoj konwent [stowarzyszenie hikari] i w sumie dalej jeździmy na inne konwenty, pomagamy, wytykamy błędy, przyjmujemy krytykę. A w sumie aż tak nam nie obrabiają dupy [albo nieoficjalnie]. Oczywiście nie licze IW, która nas zjechała za balcon za to, że prądu nie było i im go ukradliśmy [uogólniam, nie bić].

Więc może nie warto się zabijać tylko sobie pomagać programowo. A jak nie, no cóż, wwff potrzebuje sprzetu do obsługi, a i roboty mamy coraz więcej, więc niedługo niewiaodmo czy bedziemy wszystkie imprezy obskakiwać, po prostu z braku czasu i zmęczenia.
[311] Re: Piknikon strikes back
Alqua [*.ver.abpl.pl], 28.08.2009, 21:55:08, odpowiedź na #252, oceny: +0 -0
AlquaEkipa DOJIconu też często pomagała. Ja i Mózg zwykle oficjalnie (albo z łapanki) coś robimy i to jest w pełni normalne dla mnie.
A konkurencja? Konkurencję sobie robię w głowie - i starałem się by DOJIcony były dobre. Jednak to była praca nad konwentem a nie gnojenie innych. No i ta cała konkurencja to było po prostu analizowanie co było lepiej a co gorzej i radośc lub smutek ;).
Jednak zwrócić należy uwagę na inną kwestię -łatwiej skrytykować czy podłożyć świnie innemu konwentowi niż samemu zrobić coś lepiej.
[253] Re: Piknikon strikes back
Yen [*.adsl.inetia.pl], 27.08.2009, 22:19:16, odpowiedź na #239, oceny: +0 -0
YenNajwidoczniej są jeszcze ludzie, którym myli się codzienność z konwentem.
[230] Re: Piknikon strikes back
akakai [*.cable-modem.tkk.net.pl], 27.08.2009, 20:10:06, oceny: +0 -0
najciekawsze jest to, że przyjechałam pierwszego dnia w okolicach 16, i miejsce do spania w budynku znalazłam. co prawda nie w sleepie, ale to chyba normalne, w każdym razie-obie noce przespałam i nie narzekam. oO'
[248] Re: Piknikon strikes back
Siris [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 21:27:31, odpowiedź na #230, oceny: +0 -0
SirisJa czuję po prostu niedosyt... NIEDOSYT NIEDOSYT NIEDOSYT!!! Byłam na czwartej edycji i tegorocznej... I po lekturze powyższego tekstu żałuję, że nie było mnie na wcześniejszych, czy choćby na Pierniconie3, który autor określił jako "imprezę na poziomie".

Japońskie straszydła zostały przeniesione na inną godzinę? O.o Byłam na miejscu na pierwszą godzinę, która została podana... A potem, po 20minutowym oczekiwaniu, wyszło na to, że panel wcale się nie odbędzie, a nie że został przeniesiony...

Moja pretensja do orgów... DYSCYPLINA!!! A raczej jej brak. Helperzy powinni byli być w, przykładowo, 3 miejscach na każdym poziomie budynku głównego i w 2 małego. Plus kilku na terenie wokół szkoły. Coś się w danym miejscu nie odbyło? Wywiesić o tym ŁATWO zauważalną informację na drzwiach. Zwiększyliście limit miejsc do 1000? Więc NIE WPUSZCZAĆ następnych osób. Konsolówki etc. i to, co wymaga sprzętu elektrycznego i elektronicznego? Załatwić przynajmniej 1 dodatkowy zestaw awaryjny na każdą salę, gdyby ten "główny" nie działał. Stoiska... ym... miałam wrażenie, że wybór towaru był uboższy niż w zeszłym roku. Sami orgowie, informacja etc., oznaczenia... "YYY, a gdzie on jest? Ty, widziałeś może jakiegoś helpera albo orga???!" LEPIEJ OZNACZENI. Orgowie - np. żółte koszulki z napisem ORG, helperzy - zielone z napisem HELPER etc. Jeśli będziecie organizować następną edycję albo inną imprezę a'la kownwent, podpytajcie choćby na forum pierniconowym jakie atrakcje byśmy sobie, uczestnicy, życzyli, i "zatwierdźcie" jak najwięcej. Nie starcza łapek do roboty i spraw organizacyjnych etc....? Rozpytać wśród uczestników poprzednich edycji, kto mógłby pomóc i ma doświadczenie w orgowaniu/helpowaniu jakichkolwiek większych imprez (niekoniecznie konwentów, ale i to byłoby mile widziane).

Poza tym... Gdyby nie ludzie i zmienienie przeze mnie ekipy, z którą przybyłam, byłoby niefajnie... W skali od -10 do +10 dam +6,5. Bo było nieco gorzej niż w zeszłym roku... (Wg mnie; i nie mam zbyt wielu konwentów na koncie.)
[261] Re: Piknikon strikes back
Kisiel [*.e-wro.net.pl], 28.08.2009, 00:29:34, odpowiedź na #248, oceny: +0 -0
Kisielz tego co wiem MJ wszedłi wykrzyczał coś w stylu: "Panel sie nie odbędzie. Zabijcie Kisiela"
Panel się odbył po moim konkursie - czyli dość późno bo o 2 w nocy i w konkursówce ale był. Może nie taki jaki sobie wybrażałem ja i wy ale zawsze.
A czemu nei odbył się o wyznaczonej godzinie? Gdyby kolejka na basenm nie była taka długa i gdybym po tym nie relaksował się aż tyle w jacuzzi to pewnie bym zdążył :P
Cała prawa, jak chcecie zabijcie mnie. Będę straszył MJ'a za to po śmierci.
[263] Re: Piknikon strikes back
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 00:47:50, odpowiedź na #261, oceny: +0 -0
JukiGdyby kolejka na basenm nie była taka długa i gdybym po tym nie relaksował się aż tyle w jacuzzi to pewnie bym zdążył :P

sorry, ale - lol :P dlatego nie chodze na panele :> mysle, ze jak ktos, zamiast przyjsc na panel, woli siedziec w jacuzzi, to nie zrobi nic merytorycznie wartosciowego i chyba mam racje. bo, gdyby mial zrobic, pilnowalby godziny i przyszedlby.
[384] Re: Piknikon strikes back
Kisiel [*.e-wro.net.pl], 29.08.2009, 22:16:34, odpowiedź na #263, oceny: +0 -0
KisielWiem, sam jestem jeden wielki lol ;P
Masz po części rację bo gdybym był przygotowany na panel jak bym tego chciał a wczesniej siedział i opracowywał go przez dłuuugie godziny to na pewno bym go "odbebnił" o wyznaczonej porze. Ale i tak to często zdarza się najlepszym. Mogłem przyjść na panel bo w szokle był o wpółdo ale wtedy trwałby 30 minut albo wlazłby na następną atrakce a tak to był w nocy. Jak wypadł? Gdybym, sam sie miał ocenić to dość miernie bo niestety tekstu bylo tak dużo, że bardzo wiele razy wprost czytałem z kartki. No ale zawsze jeśli słuchacze - bo prócz Guile'a i jeszce jednej osoby nikt nei odważył sie odezwać - coś wynieśli w głowach z tego panelu to sie cieszę.

PS: Jacuzi aaaahh XD
[272] Re: Piknikon strikes back
MJeremy [*.multimo.pl], 28.08.2009, 10:09:35, odpowiedź na #261, oceny: +0 -0
MJeremySzukałem Cie z 20 minut. Jako, że nie miałem pojęcia co miało byc na panelu, to po prostu powieidzałem, że mają Cię znaleźć i zabic. Dopiero póxniej ustalałeś zmianę panelu. Sala miała po prostu dłuższą przerwę techniczną.

A straszyć to mnie możesz. Zawołam ghostbusters :P
[383] Re: Piknikon strikes back
Kisiel [*.e-wro.net.pl], 29.08.2009, 22:12:26, odpowiedź na #272, oceny: +0 -0
Kisielheaven or hell? Choose ;)
A coach busters na mnie nie działają bo nie mam uszek XD
[243] Re: Piknikon strikes back
RadaZ [*.tvk.torun.pl], 27.08.2009, 21:07:12, oceny: +0 -0
Konwent byl organizacyjna klapa na dlugo zanim sie rozpoczal. O klopotach z aktualizowaniem strony, zatwierdzaniem rezerwacji i obietnicach bez pokrycia czy innych wymowkach organizatorow juz sie dosc sporo w roznych miejscach rozpisalem, wiec powtarzac sie nie mam zamiaru. ;)

Fakt, moze ludzie byli zadowoleni. Fakt, moze im sie podobalo. Fakt, moze i by "chcieli jeszcze raz". Ale to w zadnym znaczacym punkcie nie jest zasluga glownej ekipy organizacyjnej.
W wiekszosci przypadkow to pojedyncze punkty programowe, czesto prowadzone przez osoby niezwiazane bezposrednio z Ekipa, saved the day. I chwala im za to.
[246] Re: Piknikon strikes back
Duo niechce mi sie logowac [*.torun.mm.pl], 27.08.2009, 21:13:45, oceny: +0 -0
Duo niechce mi sie logowacsrsly true ....nie mogę oceniać dnia zero ale reszta soooo trueeee..: <

Pozdro dla orgniazatorów ending party(wszystkich ) za zajebistą atrakcję ; ) Ricky Roll own ;d
[247] Re: Piknikon strikes back
korsarz [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.08.2009, 21:27:17, oceny: +0 -0
Przyjazd w piątek rano - teoretycznie powinno być miejsce, w końcu konwent miał się zacząć w piątek o 10-tej rano (istniało więc nawet ryzyko, że będę czekał, aż mnie wpuszczą). Przyszedłem na konwent koło 9:00 i się okazuje, że nie ma miejsca w sleepach, bo paru spryciarzy pozajmowało wszystko już w czwartek wieczór.

Mam wrażenie, że na ten konwent przyjechało nawet więcej ludzi, niż na PierniCon4... Tam ostatnie piętro było zamknięte, dodatkowe pokoje na sleepy też, i jakoś się udało znaleźć miejsce takie, by nikomu nie blokować przejścia. A tu - otwarte wszystkie piętra, sleepy w drugim budynku, i co? Dobrze, że chociaż część konwentowiczów była na tyle rozsądna, by przyjechać z namiotami, sam będę musiał na przyszły raz tak zrobić. Moja tolerancja dla ludzi łażących mi po karimacie z racji braku przejścia jest, niestety, ograniczona...
A na dowcipy z podkładaniem damskich majtek śpiącemu człowiekowi jeszcze mniejsza.

Jak ktoś dobiegł do toalety na czas, mógł mówić o szczęściu, a o możliwości umycia się można było tylko pomarzyć.

Cosplay w mainroomie - przed samym wejściem do budynku taki tłok, że sam widok odrzuca. Wolałem nie wiedzieć, jak wygląda w środku. Pozostało mieć nadzieję, że co ciekawsze sceny pokażą się na ACPie, lub na YouTube...

Większa część konwentu przebiegała na pilnowaniu, by moje rzeczy pozostały tam, gdzie zostawiłem, oraz... na próbach stłumienia coraz silniejszego bólu głowy (nic nie piłem, niedobór snu i stres (tyle luda x_X) zrobiły swoje).

W miarę fajny był panel o FMA...

Próbowałem się uczyć hiragany. Chyba nie muszę mówić o wpływie niedoboru snu na zdolność koncentracji? Nie mówiąc o tym, że nie lubię odpowiadać na pytania, jeśli nie jestem w 100% pewien odpowiedzi... Poza tym, co zdołałem przeczytać już wcześniej w "Kanie na wesoło" zapamiętałem tylko, że "u" czyta się inaczej, niż do tej pory myślałem...

Potem jeszcze lekcja anatomii w art-roomie... Największym zainteresowaniem cieszyły się tradycyjnie cycki. Było jeszcze coś o penisach, ale w końcówce panelu byłem już myślami w innym świecie i nie kontaktowałem za dobrze...

No, co więcej... projekcje w AMV-roomie... granie w kolejną ewolucję Mortal Combat... Krążenie po targowiskach... I szukanie spokojniejszego kąta.

W niedzielę wyjechałem nawet nie czekając na oficjalne zakończenie, już mając tego wszystkiego dosyć.

ŁAZIENKO! TY JESTEŚ JAK ZDROWIE! ILE CIĘ TRZEBA CENIĆ, TEN TYLKO SIĘ DOWIE, KTO SIĘ NIE DOSTAŁ...
[254] Re: Piknikon strikes back
Alessander [*.adsl.inetia.pl], 27.08.2009, 22:20:21, odpowiedź na #247, oceny: +0 -0
Ja do łazienki chodziłem o 5-6 rano, chwilę poczekałem i już mogłem się umyć.

Już mniejsza o to, że byłem w stanie obudzić się o tej porze jedynie dzięki temu, że spałem na podłodze. ;C
[258] Re: Piknikon strikes back
Kamikaze [78.30.86.*], 28.08.2009, 00:08:56, odpowiedź na #247, oceny: +0 -0
KamikazeOdnośnie kolejki przed cosplayem, to była ona tylko na zewnątrz, w środku było pusto, wpuszczano ludzi w grupkach po ~15 osób i po pewnym czasie następną grupkę. Ale nie powiem, widok był zniechęcający.
[262] Re: Piknikon strikes back
Zuoś [*.chello.pl], 28.08.2009, 00:34:26, odpowiedź na #247, oceny: +0 -1
ZuośŁazienka i zdrowie faktycznie mają sporo wspólnego :P
[269] Re: Piknikon strikes back
korsarz [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 08:57:44, odpowiedź na #262, oceny: +0 -0
To może napiszę bardziej dosłownie... Chodzenie przez parę dni ciurkiem w tym samym ubraniu (łącznie ze spaniem) nie jest zbyt komfortowe. Człowiek po jednej dobie zaczyna marzyć o możliwości umycia się, by ubranie wreszcie przestało się kleić. A nie może, bo przed łazienką taka kolejka, że może czekać do usranej śmierci. Po powrocie do domu zaczyna doceniać fakt, że może się umyć w czasie, gdy jest jeszcze przytomnym...
[270] Re: Piknikon strikes back
Joan_niezalogowana [212.59.248.*], 28.08.2009, 09:07:28, odpowiedź na #269, oceny: +0 -0
Taki urok konwentów, jeszcze się nie nauczyłeś? Łazienka jest istotna, ważne, że w ogóle BYŁA, pf. Są szkoły gdzie takiej przyjemności nie ma, trzeba się w umywalkach, po studencku i też daje radę. Przyzwyczajenie do luksusu robi swoje co nie? ;]
[271] Re: Piknikon strikes back
AceMan [*.chello.pl], 28.08.2009, 09:50:12, odpowiedź na #270, oceny: +2 -0
AceManMycie jest przereklamowane. ;)
[285] Re: Piknikon strikes back
korsarz [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 13:56:45, odpowiedź na #270, oceny: +0 -0
Nie wiedziałem, że mycie się to luksus :O Do tej pory myślałem, że to podstawowa potrzeba, zaraz po jedzeniu, śnie i załatwianiu potrzeb fizjologicznych.
A, że nie we wszystkich szkołach jest prysznic i trzeba się myć przy umywalkach, wiem - sam tak się myłem na PierniCon3. Tylko nie wszyscy lubią się rozbierać przy gromadce dziewcząt (uroki łazienek koedukacyjnych)...
[298] Re: Piknikon strikes back
Strus^^ [*.ipartner.com.pl], 28.08.2009, 17:53:31, odpowiedź na #285, oceny: +0 -1
Strus^^Za przeproszeniem, ale pie*rzysz głupotki, wiesz? Na prysznic czekałem max. 15 minut, a i w umywalce się umyłem (i to w jakże doborowym towarzystwie ;P). Zaś, jeżeli chodzi o prysznice koedukacyjne i rozbieranie się przy dziewczynach, to jak ktoś ma z tym problem, to... szczerze współczuję, i życzę większej dojrzałości.
[300] Re: Piknikon strikes back
korsarz [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 18:17:08, odpowiedź na #298, oceny: +0 -1
"Za przeproszeniem, ale pie*rzysz głupotki, wiesz?"
Tak, moje wypowiedzi są śmiertelnie poważne i trzeba je traktować serio. Najlepiej odpowiadając flamem. Co napisałem, to napisałem, nikt nie kazał ci tego czytać.

"Na prysznic czekałem max. 15 minut"
O piątej rano, czy dopiero, kiedy ściany zaczęły falować?

"Zaś, jeżeli chodzi o prysznice koedukacyjne i rozbieranie się przy dziewczynach, to jak ktoś ma z tym problem, to..."
Tak, nieśmiałość (tudzież poczucie przyzwoitości) dobitnie świadczy o niedojrzałości, w przeciwieństwie do jakże dojrzałego ekshibicjonizmu.

Nie chce mi się dalej o tym mówić...
[302] Re: Piknikon strikes back
Strus^^ [*.ipartner.com.pl], 28.08.2009, 18:53:26, odpowiedź na #300, oceny: +0 -0
Strus^^Damn, jeżeli odebrałeś to jako flejm/atak/cokolwiek, to przepraszam, nie taki był mój zamiar. (gdybym chciał rozpętać ogień, to zwyczajnie użyłbym mocniejszych słów, a nie żartobliwych "głupotek" :))

Nie, tak między 9:00, a 10:00, może miałem szczęscie, albo budzę respekt swoją posturą i wszyscy pouciekali... nie wiem.

Ekshibicjonizm? Czyli, na plażę też nie chodźmy, bo przeca jak można wylądować w samych majtkach obok dziewczyny. I jeszcze one będą się gapić! xD
[305] Re: Piknikon strikes back
korsarz [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 19:49:05, odpowiedź na #302, oceny: +0 -1
"Damn, jeżeli odebrałeś to jako flejm/atak/cokolwiek, to przepraszam, nie taki był mój zamiar. (gdybym chciał rozpętać ogień, to zwyczajnie użyłbym mocniejszych słów, a nie żartobliwych "głupotek" :))"
Rozpętanie ognia to kwestia czasu. Wystarczy dalej drążyć ten temat, mimo, iż nie ma takiej potrzeby. Bo to się już zaczyna robić nudne.

"Nie, tak między 9:00, a 10:00, może miałem szczęscie, albo budzę respekt swoją posturą i wszyscy pouciekali... nie wiem."
Cholera wie. Pewnie dlatego, że o tej porze już większość paneli działała, więc ludzie zaczęli szukać ciekawszego zajęcia... Ale mogę się mylić.

"Ekshibicjonizm? Czyli, na plażę też nie chodźmy, bo przeca jak można wylądować w samych majtkach obok dziewczyny. I jeszcze one będą się gapić! xD"
Myślałem, że prysznic się bierze całkiem nago, ale jak ktoś lubi chodzić w mokrej bieliźnie... Poza tym trochę mnie wkurzyło uznanie, że jak ktoś się najzwyczajniej wstydzi, to od razu jest niedojrzały. Tak jakby wszyscy musieli być tacy sami, bo jak nie, to są dziecinni.

Czy jest sens to kontynuować?
[318] Re: Piknikon strikes back
Had [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 23:11:01, odpowiedź na #305, oceny: +2 -0
HadChodzi o to, że nikt Ci nie każe brać prysznica nago, tylko można sobie założyć kąpielówki, skoro się już tak straszliwie wstydzisz. Dla mnie osobiście jest to oczywiste aż do bólu. Zwłaszcza, że nie jestem u siebie w domu, gdzie mam poza mną dwie osoby, więc mogę wpełznąć do wanny i moczyć tyłek dwie godziny (co uwielbiam), tylko na konwencie, gdzie jest poza mną circa 1000 osób, które przecież od tak dawna się goni do używania prysznica (vide "Konwntowicze myjcie się!" - plakaty hand made na BAKA 2k7), więc chyba właśnie chcę to ludziom ułatwić, a nie utrudnić, więc WSPÓŁPRACUJĘ... Dlatego bezobciachowo wlazłam pod prysznic z Sivym, którego dobrze znam i tym drugim chłopakiem... A. Nie mam nic, czego pewnie obaj nie widzieli B. Oni nie mają nic czego ja bym nie widziała. C. Kabiny były trzy, na chuj marnować czas. No i D. Żaden z nich się nie podniecał jakoś niezdrowo, że "o boże, goła baba z nami pod prysznicem", bo prysznice były oddzielne, SZCZELNIE zamykane, a nie prowizoryczne zasłonki... Come on. Już nie bądźcie wszyscy tacy świętojebliwi, bo pornosy większość z was, czy hentai ogląda i jakoś fajnie, to jak się naturalne widzi na żywo, to już drama?
[320] Re: Piknikon strikes back
Strus^^ [*.ipartner.com.pl], 28.08.2009, 23:36:36, odpowiedź na #318, oceny: +0 -0
Strus^^Punkt za doskonałe podsumowanie ;) Dzięki!
[328] Re: Piknikon strikes back
korsarz [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2009, 00:40:38, odpowiedź na #318, oceny: +0 -0
1. przyjeżdżam na konwent, a nie na basen, więc z reguły nie zabieram kąpielówek. Liczyłem, że jak rok temu się dało wziąć prysznic bez większego problemu (tylko woda była zimna), to w tym roku też się da. Widać, się przeliczyłem...
2. taa... piszczenie za każdym razem, gdy facet idzie do męskiej łazienki to współpraca... To już nawet nie tyle wstyd, co dezorientacja (gdzie ja, do cholery, wlazłem?). Rozumiem, że jakbym wlazł do żeńskiej, wszystko byłoby w porządku?
3. Szczelnie zamknięte prysznice. Okej. Niestety, nie potrafię oddychać parą wodną, potrzebuję choć trochę powietrza, by móc funkcjonować.
4. Hentaiów nie oglądam, są dla mnie zbyt obleśne. Wolę ecchi, a i to nie wszystkie (tak jak spodobało mi się "Abenobashi..", takiego "Golden Boy'a" nie zdzierżyłem, a za "Green Green" w ogóle się nie zabierałem).
5. Drama jak drama... Skąd mam wiedzieć, że dziewczynie nie przeszkadza, że widzę ją półnago? Rysunek nie ma czegoś takiego, jak wola, w przeciwieńswie do żywego człowieka. Rysunek nie myśli. Ani niczego nie czuje. Nie wiem więc, czy porównywanie żywej osoby do tego, co widać w mandze/anime, ma sens.

Generalnie wszystko rozbija się o nieprzewidzianą liczbę konwentowiczów - początkowo miało być ograniczenie do ilu... 800 osób? Potem zwiększono liczbę wejściówek do 1000 z racji dużej liczby przedpłat. Na samym konwencie pojawiło się dużo więcej osób. Jakby w budynku były, no nie wiem, 4 łazienki zamiast 2, problem byłby dużo mniejszy. O jakieś 50%.
Jeśli czyta to jakiś matematyk, niech mnie poprawi, jeśli się mylę.
[335] Re: Piknikon strikes back
Had [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2009, 04:51:04, odpowiedź na #328, oceny: +0 -0
HadDobra, argumenty masz ciut z dupy, no offence, ale nie mają sensu... bo:

1. przyjeżdżam na konwent, a nie na basen, więc z reguły nie zabieram kąpielówek. Liczyłem, że jak rok temu się dało wziąć prysznic bez większego problemu (tylko woda była zimna), to w tym roku też się da. Widać, się przeliczyłem...
Jedziesz gdzieś, gdzie z kilku dostępnych pryszniców chce skorzystać spora ilość ludzi i gdzie siłą rzeczy sam nie wleziesz (zajmując wszystkie kabiny), a nie zawsze uda się wykąpać z kolegami. Więc zabiera się jakieś gacie "kąpielowe" właśnie na takie wypadki, skoro boisz się, że ktoś zobaczy Twojego siusiaka...
A na Pierniku był basen i każdy wiedział o tym, że będzie możliwość człapnąć dosłownie 30 metrów do aquaparku.

3. Szczelnie zamknięte prysznice. Okej. Niestety, nie potrafię oddychać parą wodną, potrzebuję choć trochę powietrza, by móc funkcjonować.
Prysznice na Pierniku miały nad drzwiami wolną przestrzeń niczym nie zabudowaną, przez którą owa para wodna ulatywała sprawnie. A swoją drogą... W takie upały ty się bawisz w saunę? O_o Znaczy nie wiem, czy opanowałeś tajemną sztukę REGULACJI temperatury wody, żeby nie leciał parujący wrzątek, ale najwyraźniej nie...

4. Hentaiów nie oglądam, są dla mnie zbyt obleśne. Wolę ecchi, a i to nie wszystkie (tak jak spodobało mi się "Abenobashi..", takiego "Golden Boy'a" nie zdzierżyłem, a za "Green Green" w ogóle się nie zabierałem).
Już się nie tłumacz, to był przytyk ogólny, a nie personalny.

5. Drama jak drama... Skąd mam wiedzieć, że dziewczynie nie przeszkadza, że widzę ją półnago?
TO SIĘ ZAPYTAJ.

Tu już nie o matmę chodzi, tylko o współżycie międzyludzkie i zdolność kooperacji dla wspólnego dobra. No przecież Ci przed samym konwentem nie wybudują nagle dodatkowych pryszniców. Poza tym - prysznic był też w aquaparku, gdzie jak rozumiem nie wstydzisz się kąpać z kimś półnagim bez żadnych przegród prysznicowych... Godzinka basenu + prysznic = ~10 złotych.

Come. On.
[343] Re: Piknikon strikes back
korsarz [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2009, 09:41:12, odpowiedź na #335, oceny: +0 -0
1. Myślałem, że skoro są dwa prysznice, podział na damskie i męskie będzie i będzie respektowany. Ja do damskiej nie wchodziłem, więc nie rozumiem, dlaczego dziewczyny miałyby wchodzić do męskiej, skoro mają swoją.

3. Nie bawię się w saunę, ustawiam sobie wodę tak, by nie była za gorąca, ani za zimna. Jeśli wtedy boli mnie głowa przy każdym pochyleniu, ustępując jak uchylę drzwiczki i wykonam parę wdechów chłodniejszego powietrza, to co może być tego przyczyną, jak nie niedobór tlenu?

4. I tak ta dyskusja robi się coraz bardziej flejmiasta, przestałem już rozróżniać przytyki personalne od ogólnych.

5. I nie skończę na podłodze z czerwonym odciskiem dłoni na twarzy (jeśli nie gdzie indziej)?

Myślałem, że właśnie dlatego wyskoczyli na początku z pomysłem ograniczenia wejściówek, by nie było takich problemów. Jeśli wpraszają kogo tylko się da, pod pretekstem współżycia międzyludzkiego i zdolności kooperacji (taa... tłoczenie się jak sardynki w puszce bez wątpienia świadczy o umiejętności współżycia z ludźmi i kooperacji dla wspólnego dobra), co co się dziwić, że nie dla wszystkich starczy miejsca?

Taa... Wydawać codziennie ~10 złotych... Pieniądze niestety nie potrafią się rozmnażać. Poza tym fajnie, że dowiaduję się o cenie dopiero teraz, bo na miejscu się zastanawiałem, czy wejście nie kosztuje czasem 30-tu złotych... Jak nie więcej.

Po raz kolejny się pytam - jest sens dalej to drążyć? Bo nie sądzę, by ta dyskusja do czegokolwiek prowadziła. Szczerze mówiąc, zaczyna mnie to już nawet nie tyle nudzić, co irytować...
[348] Re: Piknikon strikes back
AceMan [*.chello.pl], 29.08.2009, 11:35:32, odpowiedź na #343, oceny: +1 -2
AceManNie no, nie przestawajcie, chciałbym jeszcze sobie poczytać w jakiej wodzie lubisz się kąpać :))))
[349] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 29.08.2009, 11:38:29, odpowiedź na #348, oceny: +0 -1
-SQuall-I jakiego mydełka używasz.
[351] Re: Piknikon strikes back
Cwistak [*.toya.net.pl], 29.08.2009, 11:58:03, odpowiedź na #349, oceny: +0 -1
Cwistakchyba logiczne ze tego, ktore leży najniżej?
[352] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 29.08.2009, 12:04:50, odpowiedź na #351, oceny: +0 -1
-SQuall-Ach tak mój błąd... wybaczcie xD
[353] Re: Piknikon strikes back
korsarz [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2009, 12:09:24, odpowiedź na #348, oceny: +0 -0
Głupota ludzka jest nieograniczona... -_-' Już naprawdę nie wiem, jak z wami mam rozmawiać, optymistycznie zakładając, że da się z wami rozmawiać. Dla mnie temat się już skończył dawno temu. ILE RAZY, DO KURWY NĘDZY MAM TO POWTARZAĆ???
[359] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2009, 12:46:09, odpowiedź na #353, oceny: +0 -0
Ciupuśskoro temat skończony to się nie odzywaj
[455] Re: Piknikon strikes back
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 20.10.2009, 11:17:32, odpowiedź na #348, oceny: +0 -0
[368] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 29.08.2009, 15:44:37, odpowiedź na #343, oceny: +0 -0
LoganJa tylko od siebie dodam, że jeśli na którymś konwencie będzie znowu prysznic "koedukacyjny" to chętnie przygarnę do kabiny wszystkie fajne dziewczyny ;]]]] I tak jak ja to widzę to inni faceci też mogą takich nie lubić, ja osobiście wolę mieć pod prysznicem towarzystwo fajnej dzierlatki aniżeli "kiełbaskowe party" ;ddd
[373] Re: Piknikon strikes back
Zuoś [*.chello.pl], 29.08.2009, 19:14:32, odpowiedź na #343, oceny: +0 -0
Zuośhmm cóż ja sobie radziłem w zlewie na dole zmieniając tylko gatki, bo nawet włosy można skutecznie w zlewie umyć :3
[382] Re: Piknikon strikes back
Ifrexalis [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2009, 21:49:51, odpowiedź na #373, oceny: +0 -0
ooooooooooooooooooooooooo! przyznał się! - a futro po sesji w syfonie zostaje! x)
[426] Re: Piknikon strikes back
komciak [*.gdynia.mm.pl], 01.09.2009, 01:32:12, odpowiedź na #343, oceny: +0 -0
komciakej, jesteś dziwny trochę ;ccc
[430] Re: Piknikon strikes back
zwłoki_korsarza [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 02.09.2009, 10:59:23, odpowiedź na #426, oceny: +0 -0
Myślisz, że słyszę to po raz pierwszy?
[355] Re: Piknikon strikes back
ayka [*.cable-modem.tkk.net.pl], 29.08.2009, 12:20:20, odpowiedź na #335, oceny: +0 -0
aykaNo nic dodać, nic ująć =D
[338] Re: Piknikon strikes back
AceMan [*.chello.pl], 29.08.2009, 08:20:14, odpowiedź na #328, oceny: +0 -0
AceManŁżesz! Rysunki mają uczucia! I duszę! ;(
Idę przytulić poduszkę z Mikuru bo przez ciebie płacze...
[341] Re: Piknikon strikes back
Cwistak [*.toya.net.pl], 29.08.2009, 09:08:54, odpowiedź na #338, oceny: +0 -0
Cwistaksniff, sniff!!1111oneoneleven
[337] Re: Piknikon strikes back
AceMan [*.chello.pl], 29.08.2009, 08:17:47, odpowiedź na #318, oceny: +0 -0
AceManJa mam coś czego jeszcze nie widziałaś... ;D
[340] Re: Piknikon strikes back
Cwistak [*.toya.net.pl], 29.08.2009, 09:08:37, odpowiedź na #337, oceny: +0 -0
CwistakK! :D
[366] Re: Piknikon strikes back
Had [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2009, 14:37:50, odpowiedź na #340, oceny: +0 -0
HadKocham was :D

/me cmoka Ćwistusia i Ejsika
[375] Re: Piknikon strikes back
Cwistak [*.toya.net.pl], 29.08.2009, 20:53:18, odpowiedź na #366, oceny: +0 -0
Cwistak/Ćwistuś cmoka Hadziorka : ***
[331] Re: Piknikon strikes back
Uzu [83.1.168.*], 29.08.2009, 00:55:46, odpowiedź na #300, oceny: +1 -2
UzuEkshibicjonizm
Ekshibicjonizm

Na początek zapoznaj się ze znaczeniem słowa, którego nieroztropnie używasz.

Wybacz, ale chyba pod prysznic idziemy się wykąpać, a nie myśleć o tym, czy drugą osobę podnieca widok ciebie nago. Prawdę mówiąc, niewiele się różni sytuacja, w której pod prysznic poszli kobieta i facet i sytuacja, w której pod prysznic poszli homoseksualista facet i drugi facet. Przed drugim facetem się też nie rozbierzesz?
[333] Re: Piknikon strikes back
korsarz [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2009, 01:23:15, odpowiedź na #331, oceny: +0 -0
Sarkazm
Ironia
- z tymi pojęciami też powinieneś się zapoznać. I chyba nie tylko ty.
Umiejętność czytania ze zrozumieniem to również bardzo przydatna rzecz.
[334] Re: Piknikon strikes back
Uzu [83.1.168.*], 29.08.2009, 03:07:30, odpowiedź na #333, oceny: +0 -0
UzuNie wiem czy jest w ogóle o czym dyskutować z osobą, która nawet nie spojrzy co wkleja. 2 identyczne linki, z sarkazmu przekierowało cię na ironię, jeśli jeszcze nie zauważyłeś.

Twoje kolejne wypowiedzi świadczą o tym, iż wcale nie użyłeś tego sformułowania w formie ironii, ale oczywiście tonący brzytwy się chwyta.

Czytanie ze zrozumieniem - zanim napisałem ten post, przeczytałem wszystkie twoje wypowiedzi, gwarantuję ci, że doskonale zrozumiałem co chcesz powiedzieć. Ja tylko przytoczyłem dodatkowo skrajny przykład. A twoja ostatnia wypowiedź nie miała żadnej wartości merytorycznej, tylko "a odczep się ode mnie, bo już nie wiem co napisać".

I ostatecznie przekonałeś mnie, że dyskusja nie ma sensu, ja urywam w tym momencie ten temat, a ty dalej unikaj koedukacyjnych pryszniców i wszyscy będą zadowoleni.
[354] Re: Piknikon strikes back
korsarz [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2009, 12:10:50, odpowiedź na #334, oceny: +0 -0
"I ostatecznie przekonałeś mnie, że dyskusja nie ma sensu"
No wreszcie, chociaż jedna osoba myśli.
[421] Re: Piknikon strikes back
Aries incognito [*.1 ML350], 31.08.2009, 15:03:30, odpowiedź na #285, oceny: +0 -0
Wolisz rozbierać się przy panach ??? ja zdecydowanie wybieram Damskie towarzystwo ;P
[431] Re: Piknikon strikes back
zwłoki_korsarza [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 02.09.2009, 11:06:40, odpowiedź na #421, oceny: +0 -0
Wolę rozbierać się sam
[433] Re: Piknikon strikes back
Aries [*.1 ML350], 02.09.2009, 15:02:12, odpowiedź na #431, oceny: +0 -0
Arieseeeetam ... kiedyś musisz się przełamać bo żona nie będzie miała z Ciebie pożytku ;3
[432] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 02.09.2009, 11:14:13, odpowiedź na #421, oceny: +0 -0
-SQuall-Też wolę kobiety :)
[299] Re: Piknikon strikes back
Cwistak [*.toya.net.pl], 28.08.2009, 18:09:28, odpowiedź na #270, oceny: +0 -0
Cwistakpo studencku
Przepraszam, jesteś z polibudy? :|
Nie wiem skad jestes i co studiujesz, ale u nas studiujac na uniwerku mam dostep do prysznica :|
[304] Re: Piknikon strikes back
saku [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 19:29:35, odpowiedź na #299, oceny: +0 -0
sakumam nadzieję, że jak na polonistę przystało, czytasz książki pod prysznicem, no bo jakżeby inaczej.
Nie można marnować ani sekundy na czytanie! XD
[342] Re: Piknikon strikes back
Cwistak [*.toya.net.pl], 29.08.2009, 09:09:22, odpowiedź na #304, oceny: +0 -0
Cwistakpewuśki. michałowską zawsze i wszędzie ♥
[412] Re: Piknikon strikes back
saku [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 31.08.2009, 00:08:06, odpowiedź na #342, oceny: +0 -0
sakuwolę Witczaka. to mój wykładowca XD
[416] Re: Piknikon strikes back
Cwistak [*.toya.net.pl], 31.08.2009, 10:43:41, odpowiedź na #412, oceny: +0 -0
Cwistakno spoko. ja mam świętą trójcę: michalowska, ziomka i hernasa. zyc nie umierac z takimi ziomkami ;]]]]]
[418] Re: Piknikon strikes back
saku [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 31.08.2009, 12:52:48, odpowiedź na #416, oceny: +0 -0
sakuHernas to zUo D: przez jego Barok nie mogłam się przedrzeć XD
[424] Re: Piknikon strikes back
Cwistak [*.toya.net.pl], 31.08.2009, 19:40:09, odpowiedź na #418, oceny: +0 -0
CwistakA kto mogl oprocz mych dwoch kolezaneczek z grupy? ♥
Ale wyglada fajnie na regale. Tak... ambitnie. I kiedys moze sie przydac, jak nie bedzie sie chcialo kserowek przerzucac :)
[273] Re: Piknikon strikes back
Ozz [*.torun.mm.pl], 28.08.2009, 11:05:11, oceny: +0 -0
OzzJedna z tych recenzji których czytać nie trzeba. Wystarczy napisać kto pisał ;) Tak jakby PiS oceniał rządu PO
[280] Re: Piknikon strikes back
Lord Raven [*.c0.msk.pl], 28.08.2009, 11:59:14, odpowiedź na #273, oceny: +0 -0
Vince McMahon kiss my ass club? :)
[281] Re: Piknikon strikes back
Ozz [*.torun.mm.pl], 28.08.2009, 12:23:25, odpowiedź na #280, oceny: +0 -0
OzzNo pewnie ;) It's all about the Moooo-neeey
[284] Re: Piknikon strikes back
Guile [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 13:51:56, oceny: +1 -6
GuileHm... Spodziewalem sie wiekszego odzewu, no ale mniejsza. Nie bede odpisywal na poszczegolne komentarze, ale z checia odpowiem na najczesciej pojawiajace sie zarzuty.

"Dzien 0 to jeszcze nie poczatek imprezy, wiec co robi w relacji?"

Dni zerowe nieraz pojawialy sie w relacjach z konwentu, wiec nie widze powodu, dla ktorego nie powinien byc on opisany tutaj. Poza tym sam fakt, ze na terenie konwentu juz o tej godzinie bylo tyle osob nie zwiazanych z organizacja w zaden sposob, sprawia, ze opis powinien sie znalezc. Jest to takze wyznacznik podejscia organizatora, bo jedna kwestia jest dac przyzwolenie na picie w szkole, a druga jest nieprzypilnowanie, zeby pili nieletni (i niechno mi tylko ktos probuje wmowic, ze nieletni nie pili, bo sam widzialem dwie osoby, a moge sie zalozyc, ze bylo ich wiecej). Jedno wynika z drugiego. Gdy sie pozwolilo na ogolne picie, to sila rzeczy nie da sie przypilnowac, kto jest moze pic, a kto tego robic niepowinien. Innymi slowy czegos takiego byc nie powinno. Nie wspominajac juz o tym, ze regulamin nie precyzowal o ktorej i kiedy zaczyna sie impreza. Poza tym mam pytanie, czy gdybym opisal dzien zero nie wspominajac o piciu, to byloby dobrze, czy nie? Bo jak tak sobie czytam te wasze komenty, to mam wrazenie, ze wypowiadaja sie na ten temat glownie osoby, ktore czuja sie urazone faktem, ze okreslilem je mianem "zalane", gdy wypily ledwo pare piw, a to przeciez nie przestepstwo... Rece opadaja...

"Jestes ostatnia osoba, ktora powinna pisac ta relacje!"

Czy gdybym napisal relacje, rozplywajac sie nad tym, jaki to pierniczek byl zajebisty, to byloby w porzadku? Pewnie tak, bo nie wypowiadalbym sie negatywnie na temat "konkurencji" (lol). Tylko pytanie teraz brzmi, czy nie wymieniajac pewnych bledow, zostalyby wyciagniete odpowiednie wnioski. Gdy Grisznak pisal negatywna recenzje Mokonu, to wiekszosc mu przyklasnela, bo wiekszosc miala podobne odczucia. Tutaj natomiast odczucia wiekszosci negatywne nie sa, bo przeciez sie swietnie bawili ze znajomymi, wiec konwent byl super. Tez sie sie swietnie bawilem ze znajomymi, co wielokrotnie podkreslalem, ale to nie znaczy, ze nie widze bledow jak sa. To, ze sam popelniam bledy, tez wiem, ale czy to powod dla ktorego mam tych bledow nie wymieniac? Odpowiedzcie sobie na to sami.

"Nie wiesz co to libacja! To to nawet pod melanzyk nie da sie podciagnac! Co ty wiesz o piciu?!"

Wiem wystarczajaco duzo by wiedziec, ze gdyby wtedy przyszla policja, to byloby po PierniCONie szybciej, niz po Konbajnie:) Nie mam zamiaru sie rozwodzic nad tym, czy cos bylo drinkingfestem, czy nie, fakty sa takie, ze picie bylo, ktorego byc nie powinno.

"U was bylo wieksze picie!"

No normalnie zlolowalem:D Nie dlatego, ze nie wierze, ze na E3 byla mocniejsza balanga, w koncu (o ile dobrze pamietam) to byly swietowane urodziny Had, a jak mozna takowe oblewac bez alkoholu. Inna sprawa jest to, czy ja dawalem na to przyzwolenie? Moze Vegon, ale za to dostal opierdziel z gory na dol, ze nie potrafil sie tym zajac jako vice main. Co do samej wypowiedzi Vegona, to ja po prostu skomentuje oddzielnie, bo inaczej sie nie da... W kazdym razie, czy to, ze na E3 zrobiliscie sobie wieksza libacje (zeby przypomniec, w jednym sleepie) zmienia jakkolwiek fakt, ze tutaj bylo picie na calym terenie konwentu. Nie zebym twierdzil, ze wszysscy pili, ale przyzwolenie dotyczylo wszystkich, a nie grupki wskazanej przez kogos tam.

"Ja tam minalem tylko x osob pijacych, nie wiem gdzie ty widziales tych innych."

No widzisz, a ja po tym jak wysiadlem z samochodu, a zanim wlazlem do budynku, to minalem mniej lub bardziej podchmielonych z kolo 15, w samym budynku duzo mniej (z dwie osoby), bo lepiej sie "integrowac" na zewnatrz. Zaraz sie pewnie pojawia komentarze, ze czym jest te 15 osob na tle calej imprezy? Ano te 15 osob, to zdecydowana wiekszosc minietych przeze mnie osob i patrzac na plac, gdzie pily ze znajomymi wieksze lub mniejsze grupki osob, moglem sobie nakreslic jak sie przedstawia sytuacja ogolna. Oczywiscie nie bede sprawdzal wszystkich sleepow, kibli, czy korytarzy, czy aby ktos na pewno nie pije, ale to nie zmienia faktu, ze widzialem pijacych sporo, a dajac przyzwolenie na picie, mozna tylko sie spodziewac, ze jest ich duzo wiecej. Natomiast prawda jest taka, ze gdyby nie to nieszczesne przyzwolenie, to nawet jakbym widzial kogos pijacego, to bym w zadnym razie o tym nie wspomnial, ale mnie po prostu wlasnie to zgorszylo i dlatego postanowilem umiescic opis tego zajscia w relacji.

Z najczestszych zarzutow wobec recki, to chyba wsio... W kazdym razie zabawne mi sie wydaje, ze czytajac wiekszosc tutaj zamieszczonych negatywnych komentarzy, mam wrazenie, ze te osoby zatrzymaly sie na dniu zerowym i dalej nie czytaly. Gdyby powyzsza relacja byla po prostu negatywna, nie wspomnialbym w ogole o plusach imprezy, nie przyznawalbym sie do tego, ze dobrze sie bawilem ze znajomymi, tylko po prostu zrobilbym jedna wielka zjebe, ze impreza byla do niczego i nie ma co na nia zwracac uwagi. Wrecz przeciwnie, a chcialbym, zeby znow zostal zrobiony PierniCON na miare trzeciej edycji, ktorej niestety nie odwiedzilem, a teraz nie moge sobie tego za bardzo wybaczyc. To, ze z niechecia podchodze do Seby i tego potworka nazywanego konwentem nie znaczy, ze nie potrafilbym ocenic dobrej imprezy jesli bym na niej byl. Z mojej strony to wszystko na ten temat.

EDIT:
Tak btw, komentarze pojawiajace sie w cudzyslowach, oczywiscie nie byly tutaj w ten sposob napisane, nie chcialo mi sie przekopywac tych wszystkich komentarzy i przeklejac dokladne kopie, a mysle, ze sens zostal zachowany.
[287] Re: Piknikon strikes back
SD [*.adsl.inetia.pl], 28.08.2009, 14:53:19, odpowiedź na #284, oceny: +0 -0
Lol, ty se chyba ego próbujesz podnieść nakręcając flejma. Ludzie się wypowiedzieli, nie zgadzają się w większości z Tobą więc zamilcz. I tak nie Twoja recka nie będzie miała tylu komentów co Balconowa xD
:*
[288] Re: Piknikon strikes back
Uzu [83.1.168.*], 28.08.2009, 15:05:50, odpowiedź na #287, oceny: +0 -0
UzuSłaba prowokacja, słaby odzew, ludzie nie są jeszcze tak głupi :D
[293] Re: Piknikon strikes back
Vulcan [94.254.153.*], 28.08.2009, 16:49:01, odpowiedź na #288, oceny: +0 -0
VulcanFAIL - nie będziesz już helperem na Animatsuri :];];];]
[297] Re: Piknikon strikes back
Uzu [83.1.168.*], 28.08.2009, 17:05:51, odpowiedź na #293, oceny: +0 -0
UzuI nie będę mógł sobie kupić opaski za 13 zł, żeby móc helperować na Animatsuri?! Oh noes :(
[319] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 28.08.2009, 23:34:07, odpowiedź na #297, oceny: +0 -0
-SQuall-What A Shame...
[323] Re: Piknikon strikes back
SD [*.adsl.inetia.pl], 28.08.2009, 23:42:53, odpowiedź na #297, oceny: +0 -0
Ja też kciałam taką pojebaną chustkę T______T
Co ja teraz zrobię ;(
[324] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 28.08.2009, 23:56:14, odpowiedź na #323, oceny: +0 -0
-SQuall-Chodźmy się rzucić z krawężnika :(
[332] Re: Piknikon strikes back
SD [*.adsl.inetia.pl], 29.08.2009, 01:00:41, odpowiedź na #324, oceny: +0 -0
Ale wcześniej się najebiemy żeby Roger miał o czym pisać XD :D
[344] Re: Piknikon strikes back
Szpon [*.compower.pl], 29.08.2009, 10:13:26, odpowiedź na #332, oceny: +0 -0
Ale tym razem Ty przynieś piwo i kieliszki!!
[345] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 29.08.2009, 11:00:57, odpowiedź na #332, oceny: +0 -0
-SQuall-Ale zróbmy taką mega przejebaną libację, żebyśmy się na nogach słaniali.
[346] Re: Piknikon strikes back
rep [*.hokkaido.ocn.ne.jp], 29.08.2009, 11:18:39, odpowiedź na #345, oceny: +0 -0
rep...czyli taka jak na piernikonie, zeby daleko nie szukac.
Osobiscie proponuje megaimpreze ze zbiorowym rzygankiem.
[347] Re: Piknikon strikes back
SD [*.adsl.inetia.pl], 29.08.2009, 11:35:22, odpowiedź na #346, oceny: +0 -0
Jestem "za" ;] Ale może zróbmy to pod domem Rogera :P
[350] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 29.08.2009, 11:39:30, odpowiedź na #347, oceny: +0 -0
-SQuall-I zezgonujmy w ogrodzie lub pod domem przykryci własnymi materacami.
[394] Re: Piknikon strikes back
rep [*.hokkaido.ocn.ne.jp], 30.08.2009, 07:58:41, odpowiedź na #350, oceny: +0 -0
rep"...podczas libacji alkoholowej w domu Rogera G. i jego konkubiny..."
[444] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 05.09.2009, 11:36:58, odpowiedź na #394, oceny: +0 -0
[446] Re: Piknikon strikes back
SD [*.adsl.inetia.pl], 06.09.2009, 12:06:09, odpowiedź na #394, oceny: +0 -0
W.! Rogera W. :*
[358] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2009, 12:42:04, odpowiedź na #297, oceny: +0 -0
CiupuśTo jaszcze helper musiał sobie kupować taką opaskę żeby móc pomagać???
[360] Re: Piknikon strikes back
Future [95.108.28.*], 29.08.2009, 12:47:42, odpowiedź na #358, oceny: +0 -0
FutureAno, tak przynajmniej wynikalo z tego co powiedzial Roger na panelu podsumowujacym na Pierniku :P
[364] Re: Piknikon strikes back
Silafein [*.adsl.inetia.pl], 29.08.2009, 14:23:48, odpowiedź na #360, oceny: +0 -0
SilafeinChyba coś Was grzeje. Nie, helper nie musiał kupować takiej chusty. Było powiedziane, że jeśli chce, to może kupić. TO NIE BYŁ OBOWIĄZEK.
[362] Re: Piknikon strikes back
-Zombik- [*.chello.pl], 29.08.2009, 14:02:12, odpowiedź na #358, oceny: +0 -0
-Zombik-Nie musiał, tylko mógł. Chusty w naszej ekipie nie były i nigdy nie będą obowiązkowe (chyba że nagle okaże się, że mamy jakieś pieniądze, które by można na nie przeznaczyć z budżetu konwentu), każdy, kto je nosił robił to dobrowolnie i zapłacił za nie dobrowolnie - dlatego np. ja takiej chusty nie mam, wielu innych członków naszej ekipy też nie.

Zresztą sam byłeś helperem na E4 i chyba nikt cię do zakupu chusty nie zmuszał, co?
[369] Re: Piknikon strikes back
Uzu [83.1.168.*], 29.08.2009, 15:47:02, odpowiedź na #362, oceny: +0 -0
UzuTo wybaczcie, Roger stwierdził co innego na panelu podsumowującym Piernicon:

"U nas helperzy mieli chusty, które kupili za 13 zł z własnej kieszeni" , może nie dosłowny cytat, ale sens ten sam.
[371] Re: Piknikon strikes back
Silafein [*.adsl.inetia.pl], 29.08.2009, 16:09:05, odpowiedź na #369, oceny: +0 -0
SilafeinOwszem, kupili z własnej kieszeni - ale nie pod przymusem. Ba, nawet organizatorzy płacili z własnej kieszeni za chusty.
[387] Re: Piknikon strikes back
SD [*.adsl.inetia.pl], 29.08.2009, 23:36:01, odpowiedź na #371, oceny: +0 -0
"U nas helperzy mieli chusty, które kupili za 13 zł z własnej kieszeni" , może nie dosłowny cytat, ale sens ten sam.

Tak, a gdy R-chan zaczęła się nabijać z jego pomysłu to nawet nie raczył go sprostować :P Więc pretensje do Rogera, że gubi się w zeznaniach. A może zwyczajnie nowy DS go odmóżdża?
[388] Re: Piknikon strikes back
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2009, 23:56:43, odpowiedź na #387, oceny: +0 -0
JukiA może zwyczajnie nowy DS go odmóżdża?

jesli zazdroscisz, tez sobie kup nowego ndsa.
[390] Re: Piknikon strikes back
SD [*.adsl.inetia.pl], 30.08.2009, 00:05:50, odpowiedź na #388, oceny: +0 -0
Jak ty coś pierdolniesz, to nawet Ketanol nie pomoże na ból głowy.
[392] Re: Piknikon strikes back
Had [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 30.08.2009, 01:57:48, odpowiedź na #390, oceny: +0 -0
HadKetonal, SD, Ketonal...
[398] Re: Piknikon strikes back
SD [*.adsl.inetia.pl], 30.08.2009, 10:52:53, odpowiedź na #392, oceny: +0 -0
My bad. Późna pora wracania z pracy tak na mnie działa ^^"
Dzięki za poprawkę :)
[406] Re: Piknikon strikes back
VEGON [*.merinet.pl], 30.08.2009, 13:09:21, odpowiedź na #398, oceny: +0 -0
Co do chust to wyjasnie zajscie na tym panelu... Roger zarzucal ze na Piernicu Helperzy nie byli widoczni aaaaale juz na Animatsuri tak bo mieli chusty.... tak wiec jego argumentacja byla gowno warta bo wychodzi na to ze nie MIELI chusty tylko MOGLI MIEC .. jak zaplaca.... tym zabawniejsze jest to wszystko dla mnie
[410] Re: Piknikon strikes back
-Zombik- [*.chello.pl], 30.08.2009, 22:38:32, odpowiedź na #406, oceny: +0 -0
-Zombik-Nie był to obowiązek, ale zdecydowana większość helperów skorzystała z tej możliwości, więc chusty mieli, ergo byli widoczni. Poza tym byli widoczni też z innego powodu - pracowali.
[422] Re: Piknikon strikes back
R-chan [88.220.106.*], 31.08.2009, 18:32:38, odpowiedź na #387, oceny: +0 -0
R-chanzaraz tam nabijala O.o.. stwierdzilam , ze helperzy nie powinni ponosic ZADNYCH dodatkowych kosztow, dobrowolnych czy nie. sama mialam braindamage o tamtej porze.

oznaczenie powinno byc jednakowe dla wszystkich. i powinno isc z kasy konwentowej.

a czy to beda t-shirty, kamizelki czy husty -> zalezy jaki con na co stac.
[425] Re: Piknikon strikes back
SD [*.adsl.inetia.pl], 31.08.2009, 23:16:24, odpowiedź na #422, oceny: +0 -0
Racja, miałam to słówko dać w cudzysłów. Ale w sumie ja to tak odebrałam. Oczywiście pozytywnie ;]
[407] Re: Piknikon strikes back
Ciupuś [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 30.08.2009, 13:43:18, odpowiedź na #362, oceny: +0 -0
CiupuśNie przypominam sobie na E4 jakichkolwiek chust, nie wiem czy ich jeszcze nie było czy to moja słaba pamięć. A animatsuri nie mogłem się pojawić. A stwierdzenie "mógł" zamiast "musiał" dużo zmienia w tej sprawie
[409] Re: Piknikon strikes back
-Zombik- [*.chello.pl], 30.08.2009, 22:36:29, odpowiedź na #407, oceny: +0 -0
-Zombik-Chust używamy od pierwszego Animatsuri.
[411] Re: Piknikon strikes back
Silafein [*.adsl.inetia.pl], 30.08.2009, 23:03:27, odpowiedź na #409, oceny: +0 -0
SilafeinPoprawka - chusty zostały użyte po raz pierwszy na Ecchiconie 4. Na Animatsuri do nas nie dotarły.
[294] Re: Piknikon strikes back
Cwistak [*.toya.net.pl], 28.08.2009, 17:04:44, odpowiedź na #284, oceny: +0 -0
CwistakUff, całe szczęście że nie byłem konwentowiczem - a mniej lub bardziej przypadkowym przechodniem - bo pomyslalbym że to ja byłem jednym z pijanych konwentowiczów dnia zerowego.
[301] Re: Piknikon strikes back
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 28.08.2009, 18:33:34, odpowiedź na #294, oceny: +0 -0
A na dodatek byłbyś jeszcze złodziejem - bo każdy pijak to złodziej.
:)
[306] Re: Piknikon strikes back
EnSa [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 20:52:49, odpowiedź na #301, oceny: +0 -0
Kurcze... czytając całą dyskusję stwierdzam jak to dobrze, że mam daleko do Torunia... tak daleko, że nie mogłam zajrzeć na Piernik... Ale za to czekam na Balcon 2010 - z zapasem świeczek i zapałek, za to bez piwa :P
[307] Re: Piknikon strikes back
Cwistak [*.toya.net.pl], 28.08.2009, 21:11:03, odpowiedź na #301, oceny: +0 -0
CwistakNie byłem pijakiem, tylko ulegającym presji otoczenia biednym chłopcem :D
[308] Re: Piknikon strikes back
ayka [*.cable-modem.tkk.net.pl], 28.08.2009, 21:21:24, odpowiedź na #301, oceny: +0 -0
aykaA każdy pijak rzuca krzesłami!
[309] Re: Piknikon strikes back
Szynszyl [*.icpnet.pl], 28.08.2009, 21:32:15, oceny: +7 -0
Jezusiczku najsłodszy... Ciężka sprawa przebrnąć przez te komentarze xD W trakcie czytania nasuwa się wiele refleksji, ale ostatecznie wypluje tylko 2 ^^

1. Jako rdzenny mieszkaniec wsi (upraszczając - wieśniak) chciałbym zauważyć, iż snopowiązałka to maszyna do wiązania snopków. Ciężko by było na tym identa nosić. Jest też opcja, że Roger rzuca słowami których definicji po prostu nie zna... ale co mi tam do tego, prostym człowiekiem jestem.

2. Już na początku swojego dzienniczka Roger zaznaczył, iż na konwent przyjechał jako zwykły uczestnik. A w komentarzach bulwersował się, że w przeddzień konwentu (codename - dzień 0) na terenie szkoły pojawili się zwykli uczestnicy... Albo ktoś tu sieje hipokryzję, albo mój prosty, wiejski tok rozumowania tego nie ogarnia...

Tyle, wracam na pole tępić stonki.
[310] Re: Piknikon strikes back
Mozart [*.chello.pl], 28.08.2009, 21:39:30, odpowiedź na #309, oceny: +0 -0
MozartSpałem z tym gościem! Spałem z nim!
[312] Re: Piknikon strikes back
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 22:22:43, odpowiedź na #310, oceny: +0 -0
Jukigratulujemy wiec rozpoczecia zycia erotycznego, mlody czlowieku : )
[314] Re: Piknikon strikes back
Mozart [*.chello.pl], 28.08.2009, 22:44:42, odpowiedź na #312, oceny: +0 -0
Mozart"Młody człowieku" to się do swojego kochanka zwracać możesz, ja jestem dorosły i jurny. O! XD
Nie no, gay-flame-war to o wiele lepszy pomysł niż użeranie się z tekstem Guile'a, jestem za.
[321] Re: Piknikon strikes back
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 23:39:13, odpowiedź na #314, oceny: +0 -0
Jukioch, wyszlo na jaw, ze marze o mlodym chlopcu :C
[313] Re: Piknikon strikes back
Zuoś [*.chello.pl], 28.08.2009, 22:40:44, odpowiedź na #309, oceny: +0 -0
Zuośchciałbym zauważyć, iż snopowiązałka to maszyna do wiązania snopków. Ciężko by było na tym identa nosić.]

WIN XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
[315] Re: Piknikon strikes back
EnSa [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.08.2009, 22:47:31, odpowiedź na #313, oceny: +0 -0
Snopo-co? Snopo-co? :)

W sumie do zaobrączkowania konwentowiczów wystarczy(łby) chyba najtańszy rzemyk i kawałek kartki z xywka/imieniem i tyle.... no i może jeszcze zniżka na piwo w lokalnym monopolowym by się przydała na wejściu (bo żniżki na pizze już były, a jak czytam w Toruniu rządziły raczej napoje niż jedzenie :P)
[356] Re: Piknikon strikes back
Sasek [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2009, 12:36:50, odpowiedź na #313, oceny: +0 -0
SasekxD
[322] Re: Piknikon strikes back
Strus^^ [*.ipartner.com.pl], 28.08.2009, 23:40:12, odpowiedź na #309, oceny: +0 -0
Strus^^EPIC! Po prostu nic dodać, nic ująć, rispekt!
[325] Re: Piknikon strikes back
SD [*.adsl.inetia.pl], 29.08.2009, 00:00:58, odpowiedź na #309, oceny: +0 -0
Ad 2.
SCORED, KURWA - SCORED JAK CHUJ :D:D
Dojebałeś zacny człowieku i stałeś się moim idolem xD
[330] Re: Piknikon strikes back
Fuyu [95.108.4.*], 29.08.2009, 00:55:18, odpowiedź na #309, oceny: +0 -0
Fuyuale co mi tam do tego, prostym człowiekiem jestem.

No właśnie. Co Ty wiesz o snopowiązałkach? W Waffce pewno wynaleźli inne, PRAKTYCZNIEJSZE wykorzystanie potencjału snopowiązałki...

Ad. 2 - Oh, bo wiesz, autor tego wpisu na blogass... sry, recenzji przyjechał na konwent w czwartek, choć tego nie planował. Nadarzyła się okazja. To go oczywiście (bo jakżeby inaczej) usprawiedliwia. Ale w końcu jesteś wsiokiem, nie zrozumiesz. Idź zbierać pyrki. :D

A teraz tak odnośnie samego tekstu. Noteczki na blogaska. Dzień 0 jest totalnie zbędny w relacji, szczególnie, że z tego co wyczytałam do tej pory w komentarzach, jest 'nieco' podkolorowany. Libacja? Nie chce mi sie wierzyć...
Czytając tą noteczkę, czuć niesamowitą zawiść autora do Pierniconu. Doczytałam to do końca, tylko po to, żeby móc napisać komentarz czy dwa. Serio - natłok osobistych przemyśleń oraz kryptoreklama wyjątkowo odpycha od tekstu.
Zdecydowanie słowa Z góry zaznaczam, że mimo że jestem znany z tego, że niepochlebnie się wyrażam na temat toruńskich imprez organizowanych przez PierniCON Team zachęcają do przeczytania względnie obiektywnej (przynajmiej w Twoim mniemaniu - coś jednak nie wyszło) relacji. Może ktoś napisze kolejną? Serio bym chciała wiedzieć, co się działo :/
[357] Re: Piknikon strikes back
project 2501 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2009, 12:37:56, oceny: +0 -0
[bash]$: rm ~/.* -a

format C

Taka mała sugestia...
[361] Re: Piknikon strikes back
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2009, 13:29:46, oceny: +0 -0
Pharaoh_90Aqua Park przy szkole
No, bardzo przydatna rzecz :)
Dobry dojazd do szkoły
No, to trzeba przyznać.
Spory teren
Chyba nie za bardzo...
Niektóre atrakcje
AMV-room 4 ever! :D
Ludzie
No, tego bynajmniej nie brakowało ;]

Szkoła nieprzystosowana do takiej ilości osób
Co niektórym osobom w ogóle nie przeszkadzało (co jest dla mnie dziwne)
Obsuwy
Myślałem, że to norma na konwentach ;] Wiadomo, problemy ze sprzętem i takie tam...
Odwoływanie atrakcji
No, to już może zdenerwować, ale cóż... choroba nie wybiera.
Libacja alkoholowa w noc przedkonwentową
No, to już było ostre przegięcie.
Brak atrakcji nocą (projekcje się nie liczą!)
Zgadzam się. Fajnie by było, gdyby było co wieczorami robić.
Niedoinformowana informacja
Sformułowanie dość ciekawe :D
Dresy na terenie konwentu
Dres to się wszędzie wciśnie. Zwłaszcza tam, gdzie nie proszony.
Pełno otwartych i zarazem niepilnowanych wejść, którymi wchodziły osoby niezbyt związane z konwentem
Jakoś trzeba było dostarczyć tę pizzę ;]
[367] Re: Piknikon strikes back
Had [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2009, 14:41:02, odpowiedź na #361, oceny: +0 -0
HadŚcisk-kony zaczynają się robić, bo ludzie kupują dwuosobowe materace, które wrzucają do sleepa, a potem rozkładają się na nich sami. Sama posiadam taki dwuosobowy materac i WIEM, że zmieszczą się na nim luźno 3 średniej budowy osoby. Niestety, coraz więcej userów przyzwyczaja się do tego, że rozwalą sobie kołchoz 2m x 1,75m i jest to ich autonomiczny teren. Innym userom jeśli coś takiego zauważą, proponuję spuszczenie delikwentowi powietrza z materaca i wyniesienie rzeczy na korytarz, a na jego miejscu zmieści się na pewno jakieś 3 osoby. Może to ich nauczy.
[374] Re: Piknikon strikes back
Zuoś [*.chello.pl], 29.08.2009, 19:16:50, odpowiedź na #367, oceny: +0 -0
ZuośNoo ludziom nie raz gadam że się pomieścimy, a ci nie chcą się zleźć w jednym miejscu i wszyscy przytulić w nocy xD' Zamiast spuszczać powietrze proponuje się bardziej nielegalnie rozkładać na tym terenie, obudzi się rano i się zdziwi xDDD "Kto leży na moim tyłku?!?!"
[376] Re: Piknikon strikes back
PinkEuzebiusz [*.as.kn.pl], 29.08.2009, 21:11:09, odpowiedź na #367, oceny: +0 -0
PinkEuzebiuszHadziku, kupmy sobie 10 sztuk materacy 2 osobowych zajmijmy nimi cały sleep i sprzedawajmy miejscówki- zaprawdę powiadam wam- zabraknie miejsca jakiegokolwiek indziej to i po cztery spokojnie wejdą- ba! szczęśliwi będą że takie luksusy XDDD
[377] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 29.08.2009, 21:12:37, odpowiedź na #376, oceny: +0 -0
Loganto jak wy tak wszystkie bierzecie te materace to ja nic nie biorę, się do jakiejś dzierlatki po prostu przyssam i będzie good =p
[378] Re: Piknikon strikes back
PinkEuzebiusz [*.as.kn.pl], 29.08.2009, 21:18:22, odpowiedź na #377, oceny: +0 -0
PinkEuzebiuszNo ja właśnie stosuje tę technike od jakiegoś czasu. >3
Zresztą jak sie jedzie z jednego miacha, razem, z kumpelą/kumplem to można sie zgadać zeby wziąć jeden, chociażby dlatego ze lżej w podróży :)
[379] Re: Piknikon strikes back
Logan [*.chello.pl], 29.08.2009, 21:20:20, odpowiedź na #378, oceny: +0 -0
Loganja generalnie i tak albo nie śpię w ogóle albo jak już śpię to do tej pory krzesła sprawdzały się wystarczająco dobrze ;d chociaż nie powiem, że bym nie przyjął zaproszenia na materac od fajnej panny xD
[428] Re: Piknikon strikes back
borek [*.adsl.inetia.pl], 01.09.2009, 04:26:48, odpowiedź na #378, oceny: +0 -0
borekPozatym jednosobowa wersja takiego materaca kosztuje cale 29.99. I wazy znacznie mniej.
[429] Re: Piknikon strikes back
Had [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 01.09.2009, 16:38:06, odpowiedź na #428, oceny: +0 -1
HadDwuosobową kupiłam za jakieś 39 złotych, więc to akurat czysta ekonomia, że bardziej się opłaca kupić większe, ale wazne, żeby mieć na względzie nie tylko swoją wygodę, ale też reszty ludzi z którymi przychodzi nam dzielić sleepa. Osobiście mam wyjebane, bo spię zawsze na stoisku z dwuosobowym materacem na którym jednoczesnie i po 3 osoby śpią, a takto jest "przechodni" i jeśli ktoś z moich znajomych chce się zdrzemnąć, to nie widzę w tym większego problemu.
[434] Re: Piknikon strikes back
Aries [*.1 ML350], 02.09.2009, 15:03:24, odpowiedź na #429, oceny: +0 -0
AriesI tak powinno być, ale nie każdy potrafi się dogadać albo się wstydzą ;P
[385] Re: Piknikon strikes back
Vranz [213.155.191.*], 29.08.2009, 23:15:43, odpowiedź na #367, oceny: +0 -0
Miło, że ktoś też to dostrzega.
Te materace to obłęd. Kilka osób od nas z grupy przywozi takowe, ale w ramach akcji "tetris" upycha się tam więcej niż dwie osoby.
[389] Re: Piknikon strikes back
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 29.08.2009, 23:57:59, odpowiedź na #385, oceny: +0 -0
Jukisorry, a ja bede dalej spala na moim materacu w dwie osoby :( i ani jednej wiecej...
[391] Re: Piknikon strikes back
Mate [*.pz3-nat.espol.com.pl], 30.08.2009, 01:20:32, odpowiedź na #389, oceny: +0 -0
MateSorry, ale kiedyś spóźnisz sie 15 min na konwent i w sleepie nie będziesz miała gdzie rozstawić się ze swoim materacykiem, bo inni też będą tak robić...
I nawet 50 sleepromów nie pomoże. Najlepiej wprowadzić limit miejsca zajmowanego przez osobę, bo inaczej ktoś przytarga w końcu łoże z baldachimem.
[393] Re: Piknikon strikes back
Had [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 30.08.2009, 02:00:52, odpowiedź na #391, oceny: +0 -0
HadJa jeszcze spokojnie rozumie po dwie osoby na takim materacu, ale bardzo, ale to naprawdę BARDZO często widzę, jak taki ogromny materac jest zajmowany przed jedną, do tego krępej budowy osobę... A gdzies obok ściśnięte 3 między dwoma takimi materacami...
[399] Re: Piknikon strikes back
SD [*.adsl.inetia.pl], 30.08.2009, 10:55:44, odpowiedź na #393, oceny: +0 -0
No niestety, ludzie chcą mieć swoje małe państewko na konwencie. Dobrze, że niektórzy chociaż trochę myślą i pozwalają się położyć obok na materacu-cian :)
[414] Re: Piknikon strikes back
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 31.08.2009, 01:55:26, odpowiedź na #393, oceny: +0 -0
Jukichyba jezdzimy na inne konwenty, bo ja nie widzialam, by ktos spal sam na materacu. co wiecej, wydaje mi sie, ze w sleepach nie idzie sie spac na alarm, o tej samej porze - wiec fakt, ze widzialas, jak jakis kolo lezal sam na materacu nie oznacza, ze jego "wspollokator" tam nie dojdzie za 15 minut. albo za 10. albo za 20, dobrze.
co wiecej! zdarzalo mi sie byc swiadkiem sytuacji, gdy ktos w formie dwoch osob na materacu spal przez jakis czas, a jego koledzy spali na tym samym w innych godzinach. coz za oszczednosc miejsca! cztery osoby do jednego materaca!

i w ogole.

generalnie, ja nie widzę tego problemu.
[413] Re: Piknikon strikes back
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 31.08.2009, 01:48:33, odpowiedź na #391, oceny: +0 -0
Jukiwol raz przyjechala z lozkiem :> zapytaj jej, odpowie Ci ,ze to prawda.
mysle wiec, ze wol powinna miec bana na konwenty :/ w ogole swinia ludzka, jak tak moze D: ze sobie jezdzi z lozkiem.

moj materac ma 160 cm szerokosci i 203 cm dlugosci.
wychodzi na to, ze na jedna osobe na moim materacu wypada 80 x 203 cm. IMO mam prawo zajmowac taka powierzchnie i nikt nie bedzie mi chodzil z centymetrem i tego wymierzal, bo to po prostu smieszne :>
a co potem?
bede za gruba? zeby byc na konwencie? bo nawet jak bedzie 50 sleepow, to i tak zajmuje za duzo miejsca? wiec wprowadzicie limity wagowe uczestnikow? czy objetosciowe? mierzac wymiary w stosunku do wzrostu, czy czego?
lecimy dalej, pojemnosc pluc? bedziecie mierzyc, czy za gleboko nie oddycham? i zabieram tlen innym?
co jeszcze bedziecie mierzyc i robic limity?

wybacz mi taka hiperbole, ale nie moge przejsc obojetnie wobec Twojego stanowiska.
[415] Re: Piknikon strikes back
Mate [*.pz3-nat.espol.com.pl], 31.08.2009, 02:28:09, odpowiedź na #413, oceny: +0 -0
MateHiperbolę wybaczam, ale to trochę kiepska argumentacja przeciw mojemu stanowisku ^^
Tu nie chodzi o bieganie z miarką, ale o jako takie zachowanie przyzwoitości w kontaktach międzyludzkich. Pół biedy ,jeśli w sleepie śpi ekipa znajomych i to, że się obudzę nagle przytulony do kogoś, to nie problem (no cóż, wiercę się w nocy xD). Jednak sytuacja,w której ktoś zmusza innych uczestników do ściskania się na małej powierzchni jest po prostu niegrzeczna (blablabla, tutaj wstawiamy tradycyjną kwestię 30cm sfery prywatności, której nie powinien zaburzać nikt postronny). Sleeproom to nie hotel, na konwentach coraz więcej uczestników, a miejsca wciąż tyle samo, zaś duże materace nie pomagają w oszczędności miejsca.
Konkludując, nie chodziło mi o to, żeby wydzielać miejsce dokładnie, tylko, żeby zajmując sobie pozycje do spania mieć na względzie komfort innych uczestników.
Bo przez to, że Ty "masz prawo" zajmować powierzchnie 80 x 200cm, to ktoś nieuprzywilejowany (bez materacyka) dostaje powierzchnie dwa razy mniejszą. Natomiast orgowie opiernicz za to, że za mało sleepów. I jest ogólna przykrość.
Mam nadzieję, że wyjaśniłem się jasno. xD
[419] Re: Piknikon strikes back
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 31.08.2009, 12:53:36, odpowiedź na #415, oceny: +0 -0
Jukiok, ale problem jest na razie jeden - nie materace, nie cokolwiek innego tylko brak miejsca w ogole. szkoly konwentowe sa nieprzystosowane do ilosci osob, jaka tam wkracza.
[420] Re: Piknikon strikes back
Vranz [213.155.191.*], 31.08.2009, 14:11:48, odpowiedź na #419, oceny: +0 -0
Wchodzimy zatem w erę tetrisa 3D. Gdzie piętrowe spanie z udziałem ławek wchodzi w grę. Ale tu też jest problem:
a) bezpieczeństwa
b) komfortu psychicznego
[441] Re: Piknikon strikes back
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 03.09.2009, 18:37:28, odpowiedź na #420, oceny: +0 -0
A ja się zawsze zastanawiałem czemu ludziom nie przeszkadza zbyt mała ilość tlenu (lub zbyt duża tlenku węgla) w takim pomieszczeniu.
[443] Re: Piknikon strikes back
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 04.09.2009, 14:15:28, odpowiedź na #441, oceny: +0 -0
Pharaoh_90Tlenku, czy dwutlenku węgla? Tlenek węgla to tzw. czad, który jest silnie toksyczny (większe powinowactwo do hemoglobiny, niż tlenu - zaczadzone czerwone krwinki nie mogą pobierać tlenu w płucach i organizm się dusi). Z kolei pewna ilość dwutlenku węgla jest potrzebna dla zachowania równowagi kwasowo-zasadowej (dlatego hiperwentylacja potrafi być groźna).
Chyba mi nie powiesz, że ktoś wydycha czad? No, chyba, że palacz...

A mała ilość tlenu faktycznie, może przeszkadzać...
[435] Re: Piknikon strikes back
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 02.09.2009, 19:59:37, odpowiedź na #385, oceny: +0 -0
Proponuję zakup kilku szpul sznurka, następnie rolowanie właściciela materaca wraz z nim w coś co przypomina pewne popularne danie japońskie - a potem sekcję takich ruloników układać piętrowo.
IMHO wyznaczenie jednego pomieszczenia/sleepa dla takich materacy rozwiąże problem samoistnie.
[427] Re: Piknikon strikes back
borek [*.adsl.inetia.pl], 01.09.2009, 04:25:26, odpowiedź na #367, oceny: +0 -0
borekeee, tam pierniczenie sie.

Metoda z baki - poprostu polz sie obok kolesia/wacpanny na tym materacu. Nerwow mniej, a i jak wygodnie sie wyspisz:D
[417] Re: Piknikon strikes back
Gargu [*.154.246.94.artcom.pl], 31.08.2009, 10:59:35, oceny: +0 -0
Gargu"O dziwo sklepik stał, ale nagrody w nim dostępne pozostawiały naprawdę dużo do życzenia i zwyczajnie nie było czego brać. Ostatecznie wziąłem drugi sezon „Karasa” od Anime Gate. Osobiście myślałem, że przy takiej ilości wystawców powinno być więcej nagród, ale powiedzmy, że po prostu to co było nie trafiło w moje gusta."

Bo specjalnie (!) wystawiona byla tylko mala czesc nagrod. Pozniej zadbalem, zeby byly wszystkie.

"Ciekawym pomysłem było włączenie uczestnikom innych gier niż tylko bijatyki."

To jest dosc normalne.
[423] Re: Piknikon strikes back
Ryuji [*.adsl.inetia.pl], 31.08.2009, 19:03:33, oceny: +0 -0
RyujiMoje odczucia względem tej edycji są takie, że ze wszystkich, na których byłem (Piernik 3 i 4), ta ssała najbardziej. Nie znalazłem w informatorze zbyt wielu atrakcji na które poszedłbym z przyjemnością, co przyczyniło się do wzmożonej integracji z innymi uczestnikami - tak więc nie będę wypowiadał się na temat poziomu atrakcji w ogóle. Ogólnie jak dla mnie było zbyt nudno i nijako- tak jakby klimat Pierników gdzieś uleciał. Mimo tego wszystkiego uważam piątego Piernika za imprezę udaną, w większości dzięki wspaniałym ludziom z którymi przyjechałem i tym, których poznałem. W szczególności pozdrawiam i dziękuję ekipom konsolówek, dziewczynom, którym chciało się ze mną grać na PS3 ;), ekipie Dziaa Cafe za podtrzymywanie mnie przy życiu herbatą i dowcipami przez całą pierwszą noc, Dominikowi za mózgojebną sesyjkę ^^ i w ogóle wszystkim wspaniałym ludziom, którzy byli w tym czasie na konie. Obym na każdym innej imprezie bawił się tak dobrze.
[436] Re: Piknikon strikes back
Noriko [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 02.09.2009, 20:40:16, oceny: +0 -0
NorikoNikt nie napisał nic na temat Dziaaa Cafe, chciałabym znac wasze zdanie ;>
[437] Re: Piknikon strikes back
CELL767 [*.gdynia.mm.pl], 03.09.2009, 01:00:13, odpowiedź na #436, oceny: +0 -0
CELL767Było zacne :] Dzienx za darmową herbatkę, ale głosu do dzisiaj nie odzyskałem mimo to :(
[438] Re: Piknikon strikes back
-SQuall- [*.net.azartsat.pl], 03.09.2009, 01:14:27, odpowiedź na #436, oceny: +0 -0
-SQuall-Dobra robota, żywiłem się w Dziaaa przez 3 dni :D
[448] Re: Piknikon strikes back
Kolo_z_Wrocka [*.internetdsl.tpnet.pl], 06.09.2009, 18:30:36, odpowiedź na #436, oceny: +0 -0
Kolo_z_WrockaTosty. I wszystko na temat :)
[450] Re: Piknikon strikes back
Had [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 07.09.2009, 18:25:40, odpowiedź na #436, oceny: +0 -0
HadZa herbatkę, za tosty, za wszystko :*
[453] Re: Piknikon strikes back
AvantaR [*.ekspres.net.pl], 18.09.2009, 13:05:01, odpowiedź na #436, oceny: +0 -0
AvantaRA ja musze niestety napisac, ze sie zawiodlem, gdyz co przychodzilem to praktycznie nic nie bylo. Herbate to sobie moge sam zrobic, bo wrzatek mozna bylo dostac. W bufecie konwentowym licze na jakies cieple zarcie (lub po prostu zarcie ale konkret, a nie ciastka). Tutaj niestety co przychodzilem to nie bylo chleba, nie bylo sera, nie bylo niczego. Ale widze, ze innym sie podobalo, wiec najwyrazniej to ja mialem pecha ;)
[439] Re: Piknikon strikes back
Super Niania [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 03.09.2009, 08:37:06, oceny: +0 -2
Super NianiaTo ktoś jeszcze jeździ na konwenty? Ja już z tego wyrosłam.
[440] Re: Piknikon strikes back
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 03.09.2009, 18:02:33, odpowiedź na #439, oceny: +0 -0
Gratulację. Zaraz zoorganizujemy zrzutkę na dyplom.
[442] Re: Piknikon strikes back
Cwistak [*.toya.net.pl], 04.09.2009, 00:51:55, odpowiedź na #439, oceny: +0 -0
CwistakNom, podobno.
[449] Re: Piknikon strikes back
Had [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 07.09.2009, 18:25:03, odpowiedź na #439, oceny: +0 -0
HadSpierdalaj.
[451] Re: Piknikon strikes back
Super Niania [*.nat.umts.dynamic.eranet.pl], 08.09.2009, 05:01:24, odpowiedź na #449, oceny: +0 -1
Super NianiaHadziorku, nie wypada, żeby kobieta była tak werbalnie wyuzdana.
Powered by WashuOS