header imageheader imageheader image

Mangadō czyli droga polskiego mangowca

Der

— Czemu chodzisz na konwenty, Kubusiu? — zapytał się Prosiaczek. Puchatek w zamyśleniu podrapał łapką główkę i odrzekł.
— Bo lubię oglądać bajeczki. Rozmawiać z nowymi ludźmi i bawić się. A najbardziej to lubię zjeść małe Conieco razem z osobami, które są mi tam bliskie — odrzekł Puchatek. — A ty dlaczego się pojawiasz na konwentach, Prosiaczku?
— Bo czuję, że to bardzo ważna część mojego życia. Tam jestem kimś! Kubuś Puchatek skinął głową w zamyśleniu.
— To na jedno wychodzi — powiedział.

Powyżej Kubuś Puchatek i Prosiaczek wymienili swoje spostrzeżenia na temat bycia mangowcem. Na pozór zupełnie różne podejścia do fandomu m&a dwóch przyjaciół ze Stumilowego Lasu zostają skwitowane przez Puchatka stwierdzeniem „To na jedno wychodzi”. I to jest kwestia, którą będę chciał poruszyć tutaj, teraz, zaraz, czyli mangadō – droga mangowca.

Głowa w słoju…

Jest lipiec 2003. Od roku 2002 czytuję „Kawaii”, oglądam pierwsze anime zdobyte z pełną świadomością zdobycia wysoko niedowartościowanego w naszym kraju japońskiego produktu. Michio w „Kawaii” tak nakręca człowieka, że zaczyna myśleć o m&a jak o tajemniczym stowarzyszeniu, dzięki któremu stanie się wyjątkowy. Zdjęcia z konwentów zachęcają do wybrania się na pierwsze takie imprezy w życiu. Tworzy się dla mnie jakiś nowy, bardzo interesujący świat. A nie ma nic bardziej pociągającego dla młodego człowieka, niż danie mu jakiejś drogi, dzięki której poczuje się oryginalniejszy od innych, a w dodatku, będzie czerpał z tego faktyczną przyjemność. Ja moją mangadō obieram w latach 2002-2003. W lipcu 2003 jadę na pierwszy konwent. Są osoby, które zainteresowały się i weszły w ten świat wcześniej. Duża część zainteresowała się później i z roku na rok przybywa wyznawców drogi mangowca. Myślę, że ten półświatek, ten fandom ciągle ma właśnie taką magię, która sprawia, że młodzi ludzie (starsi oczywiście też, choć nie w takim stopniu) wciągają się w ten świat.

Być mangoistą…

Myślę, że zbędne będzie dokładne opisywanie tej religii. Kubuś z Prosiaczkiem już dość dobrze opisali połowę. Pokrótce: zazwyczaj poprzez zainteresowanie mangą i anime z czasem wkręcamy się w fandom m&a. Są ludzie, którzy od lat oglądają anime i mają gdzieś acp i konwenty, i cokolwiek. Są ludzie, którzy obejrzeli „Naruto” i popędzili na konwent z kocimi uszami na główce, starając się wzbudzić zainteresowanie kwakoporterów. Wejście w fandom często oznacza spadek zainteresowania stricte m&a i początek interesowania się sprawą konwentów. Jeździmy dla ludzi, spotkać się z ludźmi, pogadać o wszystkim tylko nie o anime. Jedziemy coś zrobić dla ludzi. Jedziemy być kimś wśród ludzi. To piszę oczywiście lekko generalizując, aczkolwiek nie odbiega to daleko od prawdy. To jest właśnie droga mangowca. Niektórzy zostają na długie lata, niektórzy znikają szybko. Co się wiąże z moim świeżo ukutym terminem mangadō?

Sake i śpiew…

Jak to często bywa z grupami społecznymi, do których należą zazwyczaj młodzi ludzie, fandom m&a jest narkotykiem. Ma trochę inne działanie niż wiele grup społecznych, bowiem niesie ze sobą trochę zagrożeń. Pamiętam, że kiedyś mocno zakorzeniony był termin otaku na określenie człowieka, który się zatracił w fandomie m&a. Gdy miałem 15 lat i zacząłem regularnie pojawiać się na krakowskich spotkaniach mangowych, wyczekiwałem niemal z nabożnym uwielbieniem sobót, kiedy to o 14:00 moje życie kwitło — tak mi się wydawało. Czułem się tam akceptowany. Dziś te parę lat minęło, a ja obcuję z niejedną grupą społeczną, w której w jakimś stopniu jestem mile widziany i akceptowany. Aczkolwiek różnie to bywa. Mówi się o tym, więc wspominam o tym i ja. Fandom m&a kusi tym, że mangowcy zazwyczaj prezentują wysoki poziom empatii. Łatwo nawiązujemy kontakty. Potrafimy silnie wciągnąć nową osobę w towarzystwo. W zasadzie większość osób, z którymi jakkolwiek zamienisz słowo, staje się Twoimi znajomymi. Z czasem z niektórymi zawiążą się bardzo silne kontakty. Gdzie w takim razie jest niebezpieczeństwo? Fandom m&a stanie się łatwym do osiągnięcia azylem dla osób z różnymi problemami. Tutaj, gdzie każdy jest akceptowany (a często im człowiek dziwniejszy tym bardziej rozpoznawalny), taki człowiek może osiąść. To samo dzieje się ze światkiem MMORPG, pewnie fantastów, czy jakichś innych grup społecznych. Choć nie we wszystkich są tak silne więzi międzyludzkie. Problem rodzi się w miejscu, gdzie osoba, która ma jakiś kontakt ze światem, izoluje się od niego, uznając fandom m&a za swój jedyny prawdziwy dom. Dodam jeszcze, że dla wielu ludzi m&a to uzupełnienie ich stylu bycia/niebycia.

Jest jeszcze niemal odwrotny aspekt. Dla wielu droga mangowca to droga do stania się kimś, tylko często to „kimś” jest bardzo na pokaz. Jest coś takiego jak fandomowe parcie na szkło. A niektóre osoby fandom w taki czy inny sposób sam wypycha na szkło. Każda grupa społeczna potrzebuje swoich idoli. Jest to niebezpieczne… dla idoli. Zastanawiał się ktoś kiedyś skąd się wziął temat Wacka Dajmosa? To nieistotne, aczkolwiek to jest dobry przykład tego, jak fandom sam sobie stworzył mit. Dajmos dzięki poczuciu humoru poradził sobie z sytuacją, w której został postawiony. Jednak Dajmos nie jest jedyną osobą w takiej sytuacji. Też jestem dość rozpoznawalny i dostałem raz czy dwa SMS-y w stylu „Deru, nie wiem czy wiesz, ale masz fanklub w takiej a takiej szkole!”. Niektóre osoby są, powiedzmy, wypchane do pozycji bycia kimś. Niektóre, widząc (płynny i nieklarowany) temat szych fantomu, też starają się do nich przynależeć. Często, aby być jak największym kimś w fandomie m&a, trzeba jak najwięcej krzyczeć, biegać i wydurniać się — najlepiej przed obiektywem kwakoporterów. Jest to niebezpieczne, choć zazwyczaj mija. Może są wyjątki, ale uważam, że to wszystko wpływa na rozwój ludzi. Zazwyczaj młodych ludzi postawionych w tych sytuacjach. Jednak może to ich również skrzywdzić.

Mangadō sensei…

Na szczęście nie wszytko jest takie złe. Fandom m&a daje masę możliwości rozwoju. Nie chcę całego tekstu pisać w czarnych barwach. Chciałem nakreślić dwa główne niebezpieczeństwa związane z byciem w fandomie m&a (według mnie oczywiście). Jednak może to czytać także świeża krew naszego półświatka. Jak już wiecie po tej lekturze, sam od paru lat idę drogą mangowca. Fandom daje ogrom możliwości. Cosplaye to nic innego, jak poważna zabawa w aktorstwo i nauka charakteryzacji — tworzenia strojów. Prowadzący atrakcje uczą się pewności siebie prowadząc panele i konkursy. Niektórzy szkolą rysunek zafascynowani japońską kreską. Ja sam od paru lat montuję klipy anime, ale wiem, że teraz, z moimi umiejętnościami, być może mógłbym już szukać pracy związanej z montażem. Gwoli ścisłości, Arcziemu i AceManowi jako tako to się udało. Kolejny przykład: nie wiem, czy to jest dochodowe zajęcie ani na ile jest czasowo-życiowo obciążające, ale ludzie odpowiedzialni za portale internetowe związane z m&a, ludzie organizujący konwenty, ludzie prowadzący konkursy i panele, jak wspomniałem wcześniej — ludzie udzielający się, zyskują pewność siebie, motywację do pracy nad sobą i pracy dla innych. Zyskują możliwość robienia czegoś więcej, niż tylko siedzenia na tyłku i oglądania animców, a trzy razy w tygodniu pójścia na do knajpy imprezę. A jak część z was wie, sam pracuję teraz nad konwentem i ciężko tutaj liczyć na jakieś zyski. Ale jest olbrzymia satysfakcja z robienia czegoś dla bliskich, z zyskiwania doświadczenia.

Żyj życie…

Czym więc będzie ta cała droga mangowca? To może być masa znajomości, masa zabawy i rozwijającej pracy. To może być wielki problem, związany z zaklinowaniem się w tej subkulturze, gdy wokół mamy cały świat do odbierania. Moja rada na to wszystko? Działać dla fandomu, nie narzekać, a motywować i przede wszystkim nie zapominać, że poza m&a jest cały piękny świat do poznania, a mangoiści to nie jedyna warta poznania grupa społeczna. Problemy tutaj przedstawione w dużo mniejszym stopniu dotyczą osób starszych. Taka już natura ludzka. Sami się przekonacie. :P Aczkolwiek to, z jakim podejściem do świata i jak się wychowamy, mając 15-20 lat, będzie rzutować na całe nasze życie.

PS. Fragment o Kubusiu Puchatku jest parafrazowany z książki Benjamina Hoffa „Tao Kubusia Puchatka”, którą serdecznie wszystkim polecam.

PS2. Taką fajną grupę tworzymy. Nie dajmy się skomercjalizować w tym komercyjnym już świecie. Nie zamieniłbym drogi polskiego mangoisty na jakąkolwiek zachodnią drogę.

Dodaj do:

Zobacz także

Z tą publikacją nie są jeszcze powiązane żadne sznurki.

Ocena

12345678910
Wystawiać oceny mogą tylko zarejestrowani użytkownicy.
9,69/10 (32 głosów)

Komentarze

Sposób wyświetlania:

Ilość komentarzy: 586 dodaj

[1] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Lord Raven [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 08.11.2009, 19:04:12, oceny: +1 -1
Świetny tekst. Dobra robota.
[2] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
AceMan [*.telpol.net.pl], 08.11.2009, 19:10:32, oceny: +0 -1
AceManPisanie tego typu tekstów świadczy tylko o jednym - musimy się napić, bo zaczynasz ****dolić :D
[3] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
AvantaR [*.ekspres.net.pl], 08.11.2009, 19:34:42, oceny: +2 -1
AvantaR> Wejście w fandom często oznacza spadek zainteresowania stricte m&a i początek interesowania się sprawą konwentów.

So true ...
[22] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zyll666 [62.61.51.*], 08.11.2009, 23:31:14, odpowiedź na #3, oceny: +0 -1
No to chyba nie chcę wchodzić w fandom... A tak poza tym bardzo dobry tekst !
[4] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zuoś [89.72.141.*], 08.11.2009, 19:44:09, oceny: +1 -1
ZuośTrue True True! Niesamowite, jak tekst brutalnie trafia w sedno^^'
[5] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
komarEX [*.146.226.194.ip.abpl.pl], 08.11.2009, 19:53:59, oceny: +0 -1
Nigdy nie czytam do końca długich tekstów na ACP, ale ten mnie poruszył.
Cytując poprzedników "True".
[34] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
AvantaR [*.internetdsl.tpnet.pl], 09.11.2009, 08:53:44, odpowiedź na #5, oceny: +1 -0
AvantaRTo nie jest dlugi tekst ...
[36] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 09.11.2009, 10:42:07, odpowiedź na #34, oceny: +0 -0
GrisznakTo jest długie? Prych, pokolenie ściąg i streszczeń.
[50] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
komarEX [*.146.226.194.ip.abpl.pl], 09.11.2009, 18:16:20, odpowiedź na #36, oceny: +0 -0
Pisząc "długie teksty" miałem na myśli dział "Teksty". A napisałem tak, a nie inaczej, bo zapomniałem jak się ten dział nazywał.
[116] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 01:55:16, odpowiedź na #5, oceny: +0 -0
ChaosDługie, to jest "TO" Stephena Kinga, 1,2k+ stron, a nie ten parodziesięciolinijkowy felieton. Skala, ludzie, skala!
[189] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
borek [*.adsl.inetia.pl], 12.11.2009, 01:12:41, odpowiedź na #116, oceny: +0 -0
borekDuh, ale chłopak ma rację. Jak na typowy materiał publikowany w internecie to *jest* długie i sam często traktuję takie artykuliki TL/DR'em.

Za to książki, im dłuższe tym lepsze. A najlepiej od razu całe trylogie:)
[6] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Vranz [213.155.191.*], 08.11.2009, 20:04:41, oceny: +0 -1
Głębokie i bardzo trafne. Fandom mimo swej otwartości jest niebezpiecznym miejscem, ale jakże wzmacniającym.
[7] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Kwak [*.adsl.inetia.pl], 08.11.2009, 20:05:33, oceny: +0 -0
KwakMangadō sensei…
Bardzo sensowny akapit. Osobiście uważam, że rzeczy w nim opisane są wielkim plusem naszych fanowskich, swojskich konwentów.
[8] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 08.11.2009, 20:57:12, odpowiedź na #7, oceny: +0 -0
Jukiczy Ciebie bardziej nie powinien ruszyć "kwakporter"? :>
[51] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Kwak [*.ghnet.pl], 09.11.2009, 18:38:51, odpowiedź na #8, oceny: +2 -0
KwakRelax, odnotowałem. Kolejne punkty lansu dopisane :) Chociaż i tak Wacek mnie przyćmił :/
[9] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 08.11.2009, 21:22:33, oceny: +4 -0
JoeNo proszę, nie spodziewałem pozytywnego przyjęcia tego tekstu. Mnie najpierw odrzuciła jego forma: za dużo lania wody, przekaz ginie w stylistycznych wygibasach. Po przefiltrowaniu wciąż mi się nie podoba: niektóre obserwacje są trafne (np. fakt istnienia fandomowych celebrytów, korelacja pomiędzy zainteresowaniem konwentami i spadkiem zainteresowania anime), ale już budowane na ich podstawie wnioski są mocno naciągane. Że niby środowisko fanów mangi i anime znacząco się różni od innych grup zainteresowań? Nie sądzę. Zgaduję, że Der raczej nigdy nie siedział w niczym innym tak samo głęboko. Mangowcy prezentują wysoki poziom empatii? Za duże uogólnienie. Powiedziałbym, że empatia mangowców ma inny zwrot niż tzw. większości społeczeństwa, stąd wrażenie, że akceptujemy osoby, które gdzie indziej nie są akceptowane. Niebezpieczeństwa związane z fandomowym parciem na szkło? To już wolne żarty. No, chyba że za takowe niebezpieczeństwo uznać, że ktoś pokaże części niesforne na cosplayu. Fandom m&a daje masę możliwości rozwoju? Nie sądzę by perspektywy oferowane przez nasz fandom znacząco różniły się od tych oferowanych przez inne społeczności. Jeśli ktoś ma dryg do szycia strojów to równie dobrze mógłby realizować się u fantastów, w bractwie rycerskim czy nawet przebierając się za piratów z Karaibów. To samo z talentem plastycznym. Ja sam kilkukrotnie pokazywałem acp jako próbkę moich umiejętności programistycznych, ale gdybym się nie zainteresował mangą to pewnie stworzyłbym portal dla graczy we frisbee albo dla miłośników prozy Pratchetta.

Reasumując: fandom mangi i anime jako społeczność naprawdę nie różni się znacząco od innych grup zainteresowań. Takie wypowiedzi jak powyższy artykuł Dera to moim zdaniem dorabianie ideologii na siłę. Oglądajmy animki, czytajmy mangusie, jeździjmy na konwenty, ale nie róbmy wokół tego więcej szumu niż to jest warte.
[11] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Albi [*.pl], 08.11.2009, 21:34:21, odpowiedź na #9, oceny: +1 -0
AlbiLepiej bym tego nie ujęła :) Tekst wydaje mi się pisany na siłę. Z drugiej strony ciężko napisać odkrywczy felieton, AleCepy są chociaż zabawne (niekoniecznie zrozumiałe) :P
[12] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Koiori [*.ver.abpl.pl], 08.11.2009, 21:37:34, odpowiedź na #9, oceny: +0 -0
KoioriAle bardzo prawdopodobne że ten ktoś nie odkryłby tego drygu lub talentu. To się często zdarza ;).
[14] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 08.11.2009, 21:46:08, odpowiedź na #12, oceny: +0 -0
JoeNa tej samej zasadzie można gdybać, że przez mangę i anime marnują się talenty. Być może następca Małysza jeszcze nie odkrył swojego powołania, bo przebiera się za L-a na cosplayach. ;-)

Jestem zdania, że swoje talenty można odkryć na wiele sposobów, ale fandom mangi i anime nie oferuje w tym względzie większych możliwości.
[21] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zuoś [89.72.141.*], 08.11.2009, 22:46:30, odpowiedź na #14, oceny: +0 -0
ZuośAle też bez odnalezienia się w takim "swoiskim" środowisku, wielu nigdy nie wyszło by na scenę, czy przed ludzi :3
[35] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
AvantaR [*.internetdsl.tpnet.pl], 09.11.2009, 09:54:05, odpowiedź na #14, oceny: +1 -0
AvantaRNa pewno oferuje wieksze niz spolecznosc tzw. blokersow. Oczywiscie, ze mozna talent odkryc w wielu miejscach, ale fandom mangi i anime z pewnoscia doskonale sie do tego nadaje :)
[13] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zuoś [89.72.141.*], 08.11.2009, 21:43:32, odpowiedź na #9, oceny: +0 -0
Zuośno wiesz, ale to, że Fantaści niewiele się różnią od Mangowców, nie znaczy że obie grupy nie są niezwykle uzależniające, rozwijające i naładowane empatią dla siebie nawzajem, a z drugiej strony bardzo hermetyczni jednocześnie :3 Mangowcy naprawdę tworzą taką subkulturę jak opisał Der, a twoje przykłady pokazują jedynie, że Fantaści też tworzą podobną :D
[16] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 08.11.2009, 21:53:07, odpowiedź na #13, oceny: +0 -0
JoeOazy też są niezwykle uzależniające, rozwijające i naładowane empatią dla siebie nawzajem, a z drugiej strony bardzo hermetyczne. Jednocześnie dość znacznie różnią się od mangowców.

Nie neguję faktu, że mangowcy tworzą subkulturę. Nie zgadzam się tylko z twierdzeniem, że jest to subkultura wyjątkowa.
[18] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Luchianka [*.dynamic.gprs.plus.pl], 08.11.2009, 22:03:17, odpowiedź na #16, oceny: +0 -0
LuchiankaMangowcy nie są subkulturą wyjątkową.Raczej specyficzną.
[19] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 08.11.2009, 22:07:25, odpowiedź na #18, oceny: +2 -0
JoeSpecyficzność jest chyba częścią definicji subkultury. Jaki sens byłby w tworzeniu nowej subkultury, gdyby nie różniła się od innych?
[15] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Rushi [*.chello.pl], 08.11.2009, 21:46:51, odpowiedź na #9, oceny: +0 -0
RushiA dla mnie ten tekst jest bardzo prawdziwy i sensowny (pomijając te zagrożenia dla celebrytów i w sumie twoja opinia o empatii też do mnie przemawia).
Przy czym o każdej innej grupie zainteresowań można by napisać bardzo podobny. Der skupił się po prostu na swojej dziedzinie ;p
[23] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Der [*.devs.futuro.pl], 08.11.2009, 23:44:27, odpowiedź na #9, oceny: +2 -1
DerWidzisz. Szczerze. Jak czytałem tekst już po wysłaniu go do Was po raz któryś, to też myślałem, że popełniłem wielką pomyłkę dając go do opublikowania. Forma jest tragiczna. Trochę jakbym czytał spis treści książki o problemach i zaletach fandomu m&a. :P Ale jestem słaby w formie.

Czy wnioski są mocno naciągane?
Uważam, że nie. Według mnie to są trafne wnioski, ale zaznaczyłem, że całość tekstu jest mocną generalizacją. Wielu osób to o czym pisze nie będzie dotyczyć w ogóle, aczkolwiek nielicznych może dotyczyć bardzo mocno. I trzeba pamiętać o tych nielicznych.

"Empatia mangowców ma inny zwrot niż tzw. większość społeczeństwa".
Wrażenie? Prawda? Trochę to się opiera na młodzieńczym buncie. W wielu przypadkach, fakt, że fandom często "docenia niedocenianych" po prostu dowartościowywuje człowieka. W niektórych sprawia, że człowiek, myśli, że jak zerwie z wszystkimi "zasadami społeczeństwa", będzie lepszy. To może go później skrzywdzić.

"Parcie na szkło" jako problem?
To też może być problem. Czasami, będziemy się realizować poprzez bycie kimś w fandomie m&a, całkowicie nie dbając o to, kim jesteśmy na co dzień. Czy to wyolbrzymione? Nie. To raczej nie często spotykane. Ale to też jest problem. Trochę jak przykładowy-mityczny gracz Tibii. Osiąga dam wiele. Czuje się wspaniałym wojownikiem w GRZE komputerowej, ale poza monitorem pierze matkę krzesłem.

Możliwości.
Ja nie wątpię, że zajmując się bliżej każdą dziedziną można się w niej wyszkolić i zacząć w jakiś sposób rozwijać. Stwierdziłem, jedynie, że fandom m&a daje dużo takich możliwości.

Generalnie? Zgadzam się, że fandom mangi i anime się nie różni bardzo od innych grup zainteresowań. Ale jednak jest trochę różny. Ma własną charakterystykę. Pewne rzeczy są odrębne. Poza tym mój tekst miał na celu opisanie sytuacji w Naszym fandomie, bardziej niezależnie od innych grup.

I wybacz formę. Wiem, że nie jestem cudownym pismakiem :)

A wszystko co powyżej napisałem, piszę według mojej opinii. Także dla Ciebie Joe czy dla kogokolwiek czytającego mogą to być zupełne brednie. :) Ale chciałem zwrócić uwagę na parę rzeczy istniejących w Naszym fandomie, z których należy zdawać sobie sprawe.
Bo fandom m&a to jednak nie tylko "oglądanie animków, czytanie mangusiów, jeżdzenie na konwenciki" a acp to niezły dowód, że dla wielu ludzi to znacznie więcej.

I nie da się ukryć. Wiele rzeczy jest wspólne z innymi grupami społecznymi. Bo jakby nie patrzeć ludźmi tylko jesteśmy i wszędzie podobne zależności tworzyć będziemy. :)
[29] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 09.11.2009, 00:19:53, odpowiedź na #23, oceny: +0 -0
JoeSwoje zarzuty już opisałem wcześniej, natomiast teraz chcę podkreślić, że nie potępiam tego tekstu w całości. Gdyby to były li tylko brednie to by go tu nie było. Po drugie spodziewałem się, że wywoła owocną dyskusję (co uważam za dużą zaletę) i faktycznie na taką się zanosi, choć spodziewałem się, że proporcje krytyków do pochlebców będą odwrotne. Zatem nie posypuj głowy popiołem, rób swoje.
[26] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
AceMan [*.telpol.net.pl], 09.11.2009, 00:05:50, odpowiedź na #9, oceny: +2 -0
AceMan >>Oglądajmy animki, czytajmy mangusie, jeździjmy na konwenty, ale nie róbmy wokół tego więcej szumu niż to jest warte.

Amen.
[27] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Kolo_z_Wrocka [*.internetdsl.tpnet.pl], 09.11.2009, 00:09:46, odpowiedź na #9, oceny: +1 -0
Kolo_z_WrockaHmm, moim zdaniem mimo wszystko mangowcy (w fandomowym znaczeniu, a nie po prostu fanów m&a) mocno różnią się od innych grup zainteresowań, zwłaszcza ze względu na charakterystyczny język, zachowanie i wygląd.

Swoją drogą, ma ktoś może dojście do tej pracy magisterskiej, która była oparta na fandomie m&a? Wiem, że jakaś dziewczyna coś takiego pisała.

Także Garet robi wywiady z mangowcami w kontekście socjologicznym, nie mogę się doczekać wyników jego pracy, bo jestem bardzo ciekaw, jak to wygląda z naukowego podejścia ;]
[86] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Dembol [*.net.autocom.pl], 10.11.2009, 21:53:52, odpowiedź na #27, oceny: +0 -0
DembolJuż o tym pisałem, ale napiszę jeszcze raz.

Każda grupa zainteresowań ma swój język niezrozumiały dla otoczenia. Niewielu ludzi poza graczami w Starcrafta wie co to jest Bisu Build i kiedy lepiej zrobić 12-pool czy 8-racks (i co to w ogóle znaczy). Podobnie fani RPG, modelarstwa i walenia konia pewnie też mają swoją terminologię. Nie ma ubioru po którym jednoznacznie mógłbyś stwierdzić, że ktoś jest mangowcem.

Zresztą nie ma się co powtarzać. Reszta jest w podlinkowanym poście.
[108] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Kolo_z_Wrocka [*.internetdsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 00:36:58, odpowiedź na #86, oceny: +0 -0
Kolo_z_WrockaAle tak, jak masz graczy Starcrafta i środowisko Netwars, tak samo są fani m&a i fandomowcy.

Dalej uważam, że tryb życia mangowca bardziej odbiega od ogółu niż tryb życia innych grup ;p
[152] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Dembol [*.net.autocom.pl], 11.11.2009, 15:08:18, odpowiedź na #108, oceny: +0 -0
DembolW jaki sposób odbiega?

O różnym stopniu zaangażowania w hobby już pisałem. To normalne, że to Ci najbardziej zaangażowani hobbyści mają swój język, który nawet przygodni fani niekoniecznie zrozumieją.

Ludziom się wiele rzeczy wydaje i dopóki ich przypuszczenia nie zostaną solidnie uargumentowane nic z tego nie wynika. Bez przykładów Twoje zdanie warte jest tyle co zdanie agenta Tomka.
[155] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Kolo_z_Wrocka [*.internetdsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 16:10:42, odpowiedź na #152, oceny: +0 -0
Kolo_z_WrockaDlatego, tak jak pisałem, czekam z niecierpliwością na wyniki jakichś badań socjologicznych, bo to, co piszę, to moje własne odczucia.

Ale wystarczy chociażby porównać fanów mangi z fanami komiksu amerykańskiego - ci drudzy, z tego co mi wiadomo, nie wytworzyli tak silnej i charakterystycznej sceny, nie wpływa to na ich życie codzienne w tak dużym stopniu.
[45] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 09.11.2009, 15:55:06, odpowiedź na #9, oceny: +0 -0
AnkhTakie wypowiedzi jak powyższy artykuł Dera to moim zdaniem dorabianie ideologii na siłę. Oglądajmy animki, czytajmy mangusie, jeździjmy na konwenty, ale nie róbmy wokół tego więcej szumu niż to jest warte.

Tak się dzieje z każdą subkulturą, że dorabiane są do niej różnego rodzaju ideologie. Co osobiście uważam za szczyt bezsensu. Ale tekst podoba mi się jako ujęcie sposobu kogoś kto na serio siedzi w danej subkulturze (tutaj mowa o "mangowcach" ale myślę że np po zamianie słów "manga" na "ciężka muzyka" każdy metal by się pod tym podpisał ;)
[111] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 01:23:28, odpowiedź na #45, oceny: +0 -0
ChaosJesteśmy Epikurejczykami Dwudziestego Pierwszego Wieku...

Co wy na to?
[133] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 12:32:25, odpowiedź na #111, oceny: +0 -0
AnkhEpikureizm to bardzo adekwatna do naszego świata filozofia. Jak dla mnie może być ^^
[59] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.bielsko.dialog.net.pl], 09.11.2009, 22:10:02, odpowiedź na #9, oceny: +1 -1
Trafna ocena, jak dla mnie bardzo dużo naiwności, wiary w cuda i idealizmu. To o tekstach Michia to chyba jakiś dowcip. Wnioski nie zawsze trafne - to o spadku zainteresowania filmami na rzecz konwentów wynika z interakcji z innymi ludźmi. Żywi ludzie są ciekawsi niż wyimaginowani a z spotkania na spotkanie umiejętności socjalizowania się zwiększają. Hobby to tylko wspólny mianownik który zresztą potem przemienia się właśnie w krąg znajomych.
Fandom jako narkotyk czy azyl? Empatia?? OTAKU??? Z szerokiej grupy przejście w pojedyńcze przypadki to dopiero numer. Jak ktoś chce diagnozować grupę niech nie wybiera ekstremalny przypadek.
Ale najbardziej mnie rozbawiła ta motywacja do pracy dla innych. Poświęciłbym resztę czasu na ironicznym obśmiewaniu tego stwierdzenia ale zakończmy to poważnie - tak na serio, jestem ciekaw o co chodzi z tym niekomercjalizowaniem się? Organizowanie konwentu za darmo? Gdzie za free dostanie się budynek i sprzęt? Pardon - ale nawet miejsce pod namiot trzeba często opłacić. Mam li chrzanić profesjonalizm organizacji na rzecz hippisowskiego bałaganu? Wybaczcie cynizm - ale brzmi to jak wymówka do odwalania radosnej prowizory. Miałbym obawy nad przekazaniem pieczy nad dużą grupą ludzi osobie o takim podejściu do spraw.
[63] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Der [*.devs.futuro.pl], 10.11.2009, 12:18:30, odpowiedź na #59, oceny: +0 -1
DerTo co piszesz to Twoja opinia. Ja wierzę w cuda i jestem idealistą-optymistą, który jedynie umie to wszystko zaadoptować do realiów świata. Ale to nie istotne.

Czy ja mówiłem o organizowaniu konwentu za darmo? To nic nowego, że pewna komercjalizacja jest nieunikniona w celu zapewnienia jak najlepszej zabawy zainteresowanych. I nikt mi nie powie, że odwalam radosną prowizorę, poczynając od tego, że ten tekst nie traktował o organizowaniu konwentu. Bo cała organizacja nad B-conem tyra równo, jedynie celem jest zrobienie jak najbardziej socjalnego konwentu. Thats all..

Pisałem. Nie chcę diagnozować grupy, tylko zwrócić uwagę na te przypadki. One są. Może i jak wszędzie ale wielu tutejszych siedzi tylko w tej grupie. I nie takie pojedyczne przypadki bo jest trochu takich ludzi. A mnie zawsze uczono, że dobro jednostki jest równie ważne co masy.
[94] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 10.11.2009, 22:47:58, odpowiedź na #63, oceny: +0 -0
Fakt - piszesz ogólnikowo o niekomercjalizowaniu się. Jakby nie zwracać na artykuł większej uwagi to rzeczywiście, po cholerę się produkować i wyrażać swoją opinię. Przecie ona jest tylko moja i tylko mnie ona obchodzi. Cudów nie ma i nikogo ona nie będzie obchodziła - pomimo iż słyszy się czasem że polemika, że współdziałanie, itd.
Niestety intryguje mnie ten leitmotif niekomercjalizacji który powtarza się w twych wypowiedziach (przynajmniej z 3 news/koment) i stąd te pytania. Zagadką też jest dla mnie ta nowo kreowana kategoria - konwenty socjalne? Za przeproszeniem - co to jest i czym się różni od innych konwentów które to niby się komercjalizują. Bo musi to być jakaś nowość - a nie tylko chwyt marketingowy. I chyba nie chodzi też o to aby uczestnicy zajęli się sami sobą oraz organizowali sobie sami atrakcję? Właśnie przypomniałem sobie cóż takiego spowodowało wcześniej moje zaciekawienie - to był twój komentarz pod ankietą "W jaki sposób chcesz nabyć wejściówki na B-con?". Od tamtego czasu zastanawiam się co złego jest w systematyzowaniu organizacji, w przejrzystości i jasności. O, systematyzowanie aż dwukrotnie. Nie chce robić wiwisekcji - ale nasze wyobrażenie o organizowaniu się diametralnie różnią, choć to nie jest taki duży problem. Problemem jest to iż jak na mą logikę to co mówisz i to co zamierzasz nie idzie w parze.
I nie widzę nic złego w tym iż ktoś się deklaruje wykonać swoje zadanie dlatego iż samo wykonanie tej pracy jest dla niego motywacją. Nie widzę tu komercjalizacji, nie widzę komercjalizacji w planowaniu przyszłych zadań i zdobywaniu środków na je wykonanie. Więc skąd ta mantra?
Ale miało być o całym artykule - nie tylko o postscriptum.
Droga polskiego mangowca. Oh w8! To tylko o pewnych przypadkach na które - jak piszesz - trzeba jeszcze zwracać uwagę. Dobra, nie będę się czepiać słówek - ale na koniec tekstu nie ma żadnego wniosku, recepty, pomysłu - nic co mogło by odmienić, poprawić świat sprzed powstania tekstu. Jaki więc jest cel tego tekstu? To postscriptum, które mnie non stop intryguje? Najciekawsze że już dawno nie widziałem anime czy mangi nie nastawionej na tą niedobrą komercję. Chyba od ostatniego MA-88.
[192] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
borek [*.adsl.inetia.pl], 12.11.2009, 01:41:04, odpowiedź na #9, oceny: +0 -0
borekRóżni się specyficzną niszowością i wynikającym stąd poziomem tolerancyjności (bardziej nawet niż empatii). Zostając mangowcem, niejako z definicji jest się lekko porty (i to mówiąc o zwykłych fanach, którym po prostu podoba się mało znany i emferyczny typ kultury, a nie o tych którzy są zafascynowani bardziej specyficznymi częściami tej kultury takimi jak lolicony czy inne moe, i inne eeek!-i).

Mając takie zainteresowania, ciężko być nietolerancyjnym w stosunku do innych dupkiem.

W klubie czytelników powieści młodej polski, ktoś przychodzący w odartym swetrze i totalnie rozczochraną fryzurą (sorry, chwilowy brak lepszego przykładu) zostałby potraktowany w stylu: "ty patrz co za dziwak, skad on się tu wział?" "psychiczny jakiś, czy co?", "eeeew". A na naszym konwencie, pewnie został by gwiazdą sleeprooma, a i pewnie ktoś pożyczyłby mu nowy sweter.

Mogę się założyć, że po przeprowadzeniu badań(ankiety na pewnym portalu, ekhm ekhm...) okazałoby się, że fandom jest znacznie bardziej tolerancyjny w dowolnym temacie, choćby homosiowym, niż reszta społeczeństwa (i to po odsianiu głosów yaoistek).
[10] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Koiori [*.ver.abpl.pl], 08.11.2009, 21:33:32, oceny: +0 -0
KoioriJa też bym nie zamieniła. Niesamowicie sobie cenię to jak wylądają polskie kony i naprawdę nie podoba mi się idea upodabnniania ich do tych zachodnich.
Tekst prawdziwy;) Dla mnie świat fandomu, m&a jest właśnie takim uzupełnieniem, ale uzupełnieniem z którego nie umiałabym zrezygnować. :)
Chociaż z tą empatią bym nie przesadzała. Wystarczy spojrzeć na dyskusje acpowe żeby w nią zwątpić... .
[17] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Hotaru [*.multi-play.net.pl], 08.11.2009, 22:03:09, odpowiedź na #10, oceny: +0 -0
HotaruTekst niezwykle interesujący, zwłaszcza dla początkujących socjologów (czyli także i mnie) ;) A tak wracając do tego, że teraz nie jeździ się na konwenty tylko dla paneli o m&a, ostatnio, zwłaszcza w odniesieniu do niedawnego porytkonu, zaczęto używać słowa "social". Na razie pojęcie to nie jest dokładnie sprecyzowane (bo i po co, nie robimy tu słowniczka mangowca), ale każdy wie o co chodzi. Nie ma atrakcji to się ludziska integrują i osobiście (zdaniem przyszłego socjologa) bardzo lubię takie spontaniczne projekty:)

PS. A propo's socjologii. Piszę aktualnie program badawczy o strukturze społecznej konwentowiczów, więc jakby ktoś znał jakieś ciekawe artykuły (byle nie z Bravo) o naszej społeczności to bardzo proszę o kontakt:)
[24] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Joe [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 08.11.2009, 23:57:36, odpowiedź na #17, oceny: +0 -0
JoePojęcia „social” zaczęto używać trochę wcześniej niż „ostatnio”*. Rzeczony „social” był największym atutem PierniCONów (przypominam: w tym roku była piąta edycja), a jakby sięgnąć dalej w przeszłość to można by wyciągnąć takie rzeczy jak OOZK-ki. W każdym razie zmiana, o której piszesz, miała miejsce już z kilka lat temu.

Co do Twojego projektu badawczego, to nie przypominam sobie, żeby były jakieś artykuły publikowane w „poważnej” prasie. Artykuły o cosplayu raczej nie nadają się, więc pozostają Ci publikacje fanowskie takie jak ta. Ewentualnie poszukaj osób, które już pisały magisterki na okołomangowe tematy. Kilka takich było, coś na temat konwentów i ich uczestników pewnie się tam znajdzie.

* - Oczywiście zależy od definicji „ostatnio”. ;-)
[28] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Kolo_z_Wrocka [*.internetdsl.tpnet.pl], 09.11.2009, 00:18:49, odpowiedź na #17, oceny: +0 -0
Kolo_z_WrockaO, teraz przeczytałem ten komentarz, a wyżej trochę do tego tematu nawiązałem.

Tak jak Joe pisał, były jakieś magisterki w tym temacie.

Obecnie zajmuje się tym tematem Garet, więc warto do niego w tej kwestii uderzyć :) Nie wiem, na jakim etapie w tej chwili znajduje się jego praca, na Piernikonie biegał z dyktafonem i robił 10-15 minutowe wywiady z konwentowiczami ;p
[20] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Dajmos [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 08.11.2009, 22:19:40, oceny: +0 -0
DajmosBardzo trafny tekst Deru.
[25] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Kolo_z_Wrocka [*.internetdsl.tpnet.pl], 09.11.2009, 00:04:53, oceny: +0 -0
Kolo_z_WrockaA ja osobiście nie kminię, o czym ten tekst traktuje ;p

Zgadzam się generalnie z zawartymi w nim stwierdzeniami, ale ani nie otworzył mi na nic oczu, ani nic, więc nie wiem, czy miał czemuś służyć, czy miały to być po prostu takie zwierzenia mangowca ;p

Chociaż mam wątpliwości, czy można stwierdzić, że ludzie na siłę są wpychani do pozycji szych fandomu. Jest wielu solidnych rzemieślników, którzy organizują dobre konwenty, pomagają wszędzie, ale robią to spokojnie, poza światłem reflektorów.

Oczywiście nie chcę tutaj nic złego mówić o szychach fandomu, ale jedynie stwierdzić, że sami pracują na taką pozycję.

I nie wydaje mi się, że przykładowy Dajmos byłby tak powszechnie rozpoznawany i wackowany, gdyby mu się to nie podobało i nie angażował by się w różne role w konwentowym życiu, które przedstawiają go szerokiej publiczności.

No i wydaje mi się również, iż jest to trochę generalizowanie, iż jak człowiek zaczyna żyć konwentami, to przestaje żyć m&a. W dużej części jest to prawda, ale mimo wszystko chyba jednak troszkę z tym przesadzasz.

Sprawdza się to na pewno wśród starszej części konwentowiczów, i właśnie osób zaangażowanych mocno w robienie konwentów, ale wiele osób dalej jest nie tylko mangowcem-fandomowcem, ale też mangowcem ;p
[30] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Dajmos [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 09.11.2009, 00:39:16, odpowiedź na #25, oceny: +0 -0
DajmosKolo nigdy nie mowiłem że mi sie podoba żartowanie o braku wacka , poprostu mam do siebei na tyle dystans. Potrafie z siebie żartować to też mi to nei przeszkadza. Jak ludzie maja z tego ucieche to prosze bardzo, :) ale wiadomo że wszystko ma swoje granice i żart niemoże być nadużywany bo sie robi nudny.

Lubie dobra zabawe .
Mam dusze kabareciarza i komika toteż tak czy siak bym sie angażował w co kolwiek dla szerszej publiki.

Prezydentem i tak juz nie zostane :P
[33] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Kolo_z_Wrocka [*.internetdsl.tpnet.pl], 09.11.2009, 06:49:12, odpowiedź na #30, oceny: +0 -0
Kolo_z_WrockaNo ja Dajmosku wiem, że z Ciebie taki kawalarz ;-)

Chodzi mi o to, że gdybyś tego ewidentnie nie chciał, to by Cię żadna masa do tego nie przymusiła ;p

I nie martw się, ja mam wacka, a też prezydentem nie zostanę, więc nic straconego ;-)
[38] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ramroyd Deloro [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 09.11.2009, 11:43:27, odpowiedź na #30, oceny: +0 -0
Ramroyd DeloroMoże i żart o wacku był fajny w dniu jego wymyślenia, jakiś konwent, może dwa po tym... ale żeby po roku dalej to było funny po takim wyeksploatowaniu? To już mnie (czyli osobę, która na YouTubie skecze ogląda po 50 razy i bezbłędnie je potem cytuje śmiejąc się z tego) to troszkę znudziło...

Nie zmienia to faktu, że w niezłym stylu przyjąłeś niespodziewany żart Kruczka z cosplayu na HAX-1 i fuuuu tak powstał mem
[40] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
AvantaR [*.internetdsl.tpnet.pl], 09.11.2009, 13:03:22, odpowiedź na #30, oceny: +0 -0
AvantaRGeneralnie zart z wackiem przejadl sie lata swietlne temu. Az mi ostatnio zszokowalo, ze niektorzy nadal maja na ustach Twoi brak wacka ;)
[41] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
AceMan [*.chello.pl], 09.11.2009, 13:16:53, odpowiedź na #40, oceny: +0 -0
AceManDajmos nie ma wacka?! OLOLOLOLOLOLOL AHAHAHAHAHA ale beka! :D
[42] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Dajmos [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 09.11.2009, 14:11:59, odpowiedź na #40, oceny: +0 -0
DajmosPrzyznam szczerze że też mnei to dziwi.
[48] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Juki [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 09.11.2009, 16:29:08, odpowiedź na #30, oceny: +0 -0
Jukiczemu nie zostaniesz? : D i tak startowac mozna bodajze od 30 roku zycia, wiec swietlana kariera przed Tobą :> masz moj glos! ;>>>>
[31] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Aria [*.187.236.135.ip.abpl.pl], 09.11.2009, 00:40:51, oceny: +0 -0
AriaDer napisał dłuższy tekst bez nadużycia wielokropków?! :O Uso da~! :o
[32] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
rep_ [*.hokkaido.ocn.ne.jp], 09.11.2009, 02:12:12, oceny: +1 -0
Osobiście nie bardzo rozumiem, o czym jest ten tekst i co właściwie mi dało jego przeczytanie. Wiem coś, czego nie wiedziałem? Nie. Zdziwiłem się? Nie. Czerpałem radość z czytania? Też niespecjalnie. Nie wiem nawet, czy poruszona w nim kwestia jest na tyle ważna, żeby o niej w ogóle dyskutować (chociaż są osoby czerpiące z tego niesłychaną radość), a co dopiero pisać tekst. Z tym, że mangowcy są jakąś tam grupą społeczną, zasadniczo się zgadzam. Ale czy odbiegają jakoś mocno od innych, podobnych? Nie sądzę. A nawet jeśli, to kogo to interesuje? : )
[37] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 09.11.2009, 10:48:12, oceny: +0 -0
GrisznakW zasadzie nic nowego, każda osoba po iluś tam latach zabawy w fandom mogłaby napisać identyczny tekst. Celowo piszę "w fandom" a nie "w fandom mangowy", bo rpgowcy, fantaści i inne grupy są tutaj do nas bardzo, ale to bardzo podobne. Wyważyłeś otwarte w sumie drzwi, ale zrobiłeś to na tyle sprawnie, że czytaniu tego tekstu nie towarzyszyły ziewanie ani uparta chęć wyszukiwania błędów. Ergo - jest nieźle.
[39] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
AvantaR [*.internetdsl.tpnet.pl], 09.11.2009, 13:02:06, odpowiedź na #37, oceny: +0 -0
AvantaRKlocilbym sie, czy fantasci sa tutaj do nas podobni ...
[43] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 09.11.2009, 14:34:32, odpowiedź na #39, oceny: +0 -0
GrisznakPodobni nie znaczy "identyczni". Pewne cechy szczególne da się zauważyć w każdym fandomie, jednakże ogół - pozostaje bez zmian. Ba, nawet gdyby się przyjrzeć "scenom" muzycznym, dałoby się od diabła analogii znaleźć.

Można by się zastanowić natomiast, co jest naszą cechą szczególną. To, że jednak fandom mangowy przyciąga ludzi już w dość młodym wieku i szybko ich wtłacza w swoje tryby? Mniejsza przepaść wiekowa między najstarszymi a najmłodszymi? Większa egalitarność?
[44] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
AceMan [*.chello.pl], 09.11.2009, 15:07:23, odpowiedź na #43, oceny: +1 -0
AceManKocie uszka. Nyuu~.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[47] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zyll666 [62.61.51.*], 09.11.2009, 16:08:36, odpowiedź na #46, oceny: +2 -1
A 80 procent twojej wypowiedzi to gruba przesada ....
[49] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 09.11.2009, 17:15:00, odpowiedź na #47, oceny: +4 -3
GrisznakTomuś locuta, sapientia finita.
[52] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
komcia [*.gdynia.mm.pl], 09.11.2009, 19:01:29, odpowiedź na #46, oceny: +1 -0
czemu nei moge powiedziec bajka albo kreskowka? ; __ ; ja to tak lubie ; ___ ;
[56] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
AceMan [*.telpol.net.pl], 09.11.2009, 22:02:12, odpowiedź na #52, oceny: +3 -2
AceManA chcesz być idiotką?

"Ci którzy tak mówię to według mnie są idiotami bo nie widzą różnicy pomiędzy anime, a zachodnimi filmami."

Także wiesz...
[57] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zyll666 [62.61.51.*], 09.11.2009, 22:05:45, odpowiedź na #56, oceny: +2 -1
Powiedział Tomcio xD W takim razie, Komciu, nie musisz się martwić xD
[61] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
komcia [*.gdynia.mm.pl], 09.11.2009, 22:16:52, odpowiedź na #56, oceny: +0 -0
...ale ja tylko zartowalam XD przeciez ja jestem ekstremalnie niepowaznym czlowiekiem :D
[60] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Spirit of Coach [*.dynamic.gprs.plus.pl], 09.11.2009, 22:11:35, odpowiedź na #52, oceny: +0 -0
Spirit of CoachBajka to gatunek, kreskówka to hmm... technika. Oba pojęcia są węższe od 'animacja japońska'.
[62] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 09.11.2009, 22:31:04, odpowiedź na #52, oceny: +9 -5
SStefanAkurat bajka to gatunek literacki. Żadna animacja nie może nią być tak jak lodówka nie może być klawiaturą. Technicznie niewykonalne, jeśli ktoś zna znaczenie tego słowa.
'Kreskówka' za to jest jak najbardziej odpowiednim określeniem, bo anime to przecież rodzaj kreskówek, tak, jak Tom jest rodzajem durnia :)

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[71] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
CainSerafin [194.181.194.*], 10.11.2009, 16:28:19, odpowiedź na #65, oceny: +9 -12
Czytanie postów tak bardzo upośledzonej osoby jak tom-- jest wręcz bolesne, ale skurczybyk pisze takie bzdury że nie da się mu nie odpowiedzieć. Po kolei:

1. Nie minusuje go jedna osoba, ale kilkunastu różnych użytkowników. Takie przypadki jak Tomcio, posiadające dwadzieścia fikcyjnych kont to rzadkość.
2. Czy tylko ja widzę w tym komentarzu sprzeczność? Tomcio najpierw pisze, że nigdy nie był na konwencie, a potem twierdzi że osoby na nie chodzące to idioci. Ciekawe skąd to wie - może matka natura w zamian za odebranie Mu inteligencji dała mu zdolności psioniczne?
3. Tomcio na pewno nie czytał o nockach hentai. Pewnie po prostu COŚ obiło mu się o uszy i ocenił to po swojemu. Poza tym pewnie "myśli" że oglądanie hentai jest równoznaczne z masturbacją. Biedny chłopiec.
4. Doszedłem wreszcie do pozytywnego wniosków - Tomcio nie jeździ na konwenty. Osoby które się bały że spotkają te stworzenie na swojej drodze mogą się czuć bezpiecznie.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[75] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
CainSerafin [194.181.194.*], 10.11.2009, 17:44:10, odpowiedź na #72, oceny: +11 -12
Tom-- wiesz, to dziwne że piszesz sam o siebie. W końcu to Ty jesteś tu jedynym kłamcą i głupkiem. Niezbyt to dobrze świadczy o twoim zdrowiu psychicznym. Może to najlepszy moment byś poszedł odwiedzić swojego lekarza psychiatrę?
[76] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 10.11.2009, 18:49:43, odpowiedź na #75, oceny: +10 -12
GrisznakWiesz, gdyby każdy, wzorem tego mądrali, założył sobie po kilka kont i minusował z nich Tomka, to ten biedny kretyn nie nadążyłby nawet z plusowaniem swoich bredni.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[78] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
CainSerafin [194.181.194.*], 10.11.2009, 19:02:09, odpowiedź na #77, oceny: +6 -5
No i biedny Tomuś minus minus, oraz jego armia dodatkowych kont rozpoczęła rozdawanie minusów (i plusów, ale tylko sobie). To żenujące...
[81] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 10.11.2009, 19:31:11, odpowiedź na #78, oceny: +3 -2
[80] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 10.11.2009, 19:25:11, odpowiedź na #76, oceny: +1 -2
Pharaoh_90I minusowaniem wszystkich, którzy podejmą się dyskusji... Zastanawia mnie jeszcze, jakim cudem nie dostał jeszcze bana na IP...
[82] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 10.11.2009, 20:05:03, odpowiedź na #80, oceny: +2 -4
GrisznakJoe jest miłosierny, nie uskutecznia takich praktyk. Poza tym dba o nas, wie, że bez Homka byłoby nudno. Ech, te minusy i plusy... jego to musi autentycznie podniecać.
[83] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zyll666 [62.61.51.*], 10.11.2009, 20:23:21, odpowiedź na #80, oceny: +3 -1
Nie zabija się legendy xD
[84] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 10.11.2009, 20:41:22, odpowiedź na #83, oceny: +2 -1
Ankhnie za wcześnie z tą legendą? może poczekajmy jeszcze z dwa miesiące...:D
[85] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 10.11.2009, 21:06:35, odpowiedź na #84, oceny: +1 -3
GrisznakOn tak pierniczy od ładnych kilku lat.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[91] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 10.11.2009, 22:19:55, odpowiedź na #87, oceny: +1 -4
GrisznakStoi ci już od tych kilkunastu minusów? Skakanie z konta na konto musi być podniecające, co?
[102] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 10.11.2009, 23:21:44, odpowiedź na #87, oceny: +2 -3
Znaczy się iż jesteś masochista. I lubisz osoby które nazywasz żałosny idioto. A wal się idioto to wyraz sympatii?
Ja niestety jestem niedoskonały - razi mnie każda twa głupota.
Ewentualnie jestem sadystą. Ale przynajmniej jestem szczery.
[118] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 02:03:39, odpowiedź na #87, oceny: +7 -6
ChaosJak się nie zgadzasz z tym co piszę to napisz swoje zdanie na dany temat.
Ja nikomu nic nie narzucam.


Gówno prawda.
Bluzgasz na każdego, kto ma odmienny gust od ciebie, a bardziej na tych, którzy podeprą swoje opinie argumentami, bo argumentów sam praktycznie nie posiadasz i boisz się ich.

A poza tym lubię was i nie mam w sobie nic nienawiści do ciebie ani innych.

Widzisz, ja cię nie lubię. Acep też cię nie lubi.
Jesteś głupim, apodyktycznym chujem, którego nikt nie lubi. Zdaj sobie z tego sprawę i dorośnij wreszcie.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[190] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
kabu [*.chello.pl], 12.11.2009, 01:20:35, odpowiedź na #87, oceny: +2 -0
hmmmm, czy ludzi ktorych lubisz i "nie masz w sobie nic nienawisci do nich" czesto wyzywasz od kretynow i debili?

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[92] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zyll666 [62.61.51.*], 10.11.2009, 22:30:14, odpowiedź na #89, oceny: +1 -0
Głównie głupawy...
[93] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Mate [*.pz3-nat.espol.com.pl], 10.11.2009, 22:46:26, odpowiedź na #89, oceny: +1 -0
MateTo sie nazywa trolling xD
[95] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Haiko [86.145.148.*], 10.11.2009, 22:52:07, odpowiedź na #89, oceny: +4 -0
Haiko'tom-- nie ma jeszcze żadnych znajomych.'
tak.
[96] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 10.11.2009, 22:55:54, odpowiedź na #89, oceny: +3 -4
Nie Tom. "Kontrowersyjny" to niewłaściwe słowo. Piszesz kompletne bzdury - a tym jest trudno być kontrowersyjnymi. Ludzie nie dyskutują z tobą - oni Ciebie z uprzejmości poprawiają z nadzieją iż po ntym razie zapadnie ci w pustkę poprawna myśl. Po prostu pełno tu optymistów, ludzi uczynnych, chętnych do pomocy a nawet szczerych. Ci ostatni to ci którzy mówią ci per "bucu" - lub podobne.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[113] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 01:32:16, odpowiedź na #109, oceny: +2 -5
ChaosNie piszę bzdur lecz boską prawdę. Zawsze jak napiszę o tym jakie anime jest dobre, a jakie złe to znaczy, że takie jest.

Zaburzenia percepcji społecznej i złudzenia wielkości. To się leczy.

BTW, wiesz dlaczego nikt cię nie lubi?

I don't see you guys rating
The kind of mate I'm contemplating
I'd let you watch, I would invite you
But the queens we use would not excite you
[135] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 11.11.2009, 13:15:04, odpowiedź na #109, oceny: +1 -2
Pomijając fakt twej głupoty - napisanie w ten sposób iż to anime jest dobre a to anime jest złe - to tylko stwierdzenie NIC za sobą nie niosące oprócz szczątkowej ostatecznej oceny. I łajno krowie cokolwiek wnosi taka wypowiedź. Więcej sensu wnosi zwrot "zgadzam się", lub "ja też".
[324] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 22:34:18, odpowiedź na #109, oceny: +0 -0
Pharaoh_90Dekalog czytał? A przynajmniej drugie przykazanie?
[97] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Psiaq [*.chello.pl], 10.11.2009, 23:11:49, odpowiedź na #89, oceny: +2 -2
PsiaqKolego pozwól że spytam całkiem szczerze i nie obraźliwie :) . Ile masz lat? Nie mów , że więcej niż dziesięć ,bo trudno byłoby w to uwierzyć... :P
[101] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
CainSerafin [194.181.194.*], 10.11.2009, 23:19:21, odpowiedź na #97, oceny: +1 -2
Podobno na dwadzieścia sześć lat. Wiem, mi też trudno w to uwierzyć.
[103] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Psiaq [*.chello.pl], 10.11.2009, 23:22:44, odpowiedź na #101, oceny: +1 -2
PsiaqAjtam , słyszałem o przypadku rozpoczęcia rozwoju umysłowego w wieku dwudziestu lat ;).
[218] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zyll666 [62.61.51.*], 13.11.2009, 00:00:12, odpowiedź na #101, oceny: +1 -0
26 ? O_O Chyba podzielone przez dwa...
[351] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 17.11.2009, 10:47:46, odpowiedź na #218, oceny: +0 -0
Pharaoh_90Albo jeszcze dalej - przez cztery :>
[119] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 02:05:13, odpowiedź na #89, oceny: +2 -4
ChaosZnowu gówno prawda.

Jesteś regularnie, ba, ciągle, obraźliwy, opryskliwy, apodyktyczny i pierdolisz od rzeczy nie zastanowiwszy się, co tak naprawdę masz do przekazania.
To nie jest kontrowersyjne, to jest dość jednoznaczne.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[120] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 02:05:32, odpowiedź na #76, oceny: +1 -4
ChaosSzkoda wysiłku na tego palanta.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[117] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 01:59:18, odpowiedź na #65, oceny: +5 -4
ChaosUważam, że na konwentach jest masa idiotów i świrów

Skąd wiesz? Przecież nigdy nie byłeś na konwencie.

(ten kto mnie minusuje jest idiotą na przykład)

Nie, to jest po prostu ktoś, kto się z tobą serdecznie nie zgadza.

Czytałem o jakichś nockach hentai i tam muszą być sami idioci wtedy.

Do wszystkich osób, które były na BACE2k4 na HN:

NIECH KTOŚ CZYTA NAPISY!!!

Oczywiście bez obrazy dla inteligentnych osób, których na konwentach jest zapewne bardzo mało.

Nie rozpoznałbyś inteligentej osoby, nawet gdyby ci pokazała certyfikat z Mensy.

Kreskówka zbyt dziecinnie brzmi więc niech ludzie na zachodnie gówna używają tą nazwę.

A "anime" nie jest polskim słowem. Mówimy po polsku. I co? Jak powiesz po polsku? No?

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[141] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 13:33:21, odpowiedź na #127, oceny: +5 -1
ChaosTo moje wnioski z tego co widziałem (zdjęcia, filmy) i czytałem o konwentach anime.

Czyli i tak gówno wiesz :D

Anime dobrze brzmi.

Ani "be", anime, ani "kukuryku"?

Nadal nie po polsku :)

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[165] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Mroczus [188.33.201.*], 11.11.2009, 18:56:29, odpowiedź na #158, oceny: +0 -1
Mroczusno to masz minusik chociaż nie od bota...
[186] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 12.11.2009, 00:14:06, odpowiedź na #158, oceny: +1 -1
ChaosBycie Zerem bazowo wymiata, a bycie dnem sugeruje obrót kasy.

Wolę Zero.
[321] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ramroyd Deloro [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 22:07:38, odpowiedź na #186, oceny: +1 -0
Ramroyd DeloroZero rządzi bro!! ^^
[67] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Der [*.devs.futuro.pl], 10.11.2009, 14:43:54, odpowiedź na #46, oceny: +1 -0
Derostre.. i chyba wyjatkowo szczerze.. bez acepowo fandomowego lania wody.. choc troche brutalne.. wpadnij na piwo .. pogadamy ^^
[68] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
AceMan [*.chello.pl], 10.11.2009, 15:49:40, odpowiedź na #67, oceny: +0 -0
AceManololololololol :D
[73] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Der [*.devs.futuro.pl], 10.11.2009, 17:35:32, odpowiedź na #68, oceny: +2 -0
DerAce.. TY tez masz byc.. pieprzyc konflikty! wypic wspolnie piwo :)

zeby mozna bylo wypic z kumplami piwo piszac jednoczesnie z Nimi na acp.. w cholere mniej dziadostwa by tutaj było XD
[98] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 10.11.2009, 23:13:21, odpowiedź na #46, oceny: +2 -4
Nie można używać nazwy bajka / kreskówka? A dobranocka można?
Na przykład dobranocka Pszczółka Maja? Bestialski Tom odebrał małym Japończykom ich bajki. A przecie nie mogą oglądać bez rozgraniczenia wszelkiego anime - trafią na Perfect Blue albo Urotsukidoji i im się psychika ztomizuje. Nie daj Boże zobaczą Elfen Lied. Btw mnie się wydaje iż tylko idiota rezerwuje termin bajka dla "zachodnich filmów". A do filmów jedynie - to osobny idiotyzm. Pomińmy subtelny idiotyzm - czy raczej niewiedzę iż Japończycy często robią koprodukcje z innymi krajami - nawet "zachodnimi". Luźna uwaga - Chińczyków mają na "zachodzie", na "wschodzie" Stany.
Spytałbym na koniec na czym opierasz swą ocenę anime - jako najlepsze filmy animowane na świecie - ale ty nie masz argumentów. Jesteś Tomem.
[115] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 01:54:21, odpowiedź na #46, oceny: +4 -5
ChaosNigdy nie byłem na konwencie...

Więc nie wiesz co się tam dzieje. Nie masz podstaw się wypowiadać. Dziękuję bardzo.

Oglądam anime bo to fajny wypełniacz czasu, rozrywka (np jak gry komputerowe) i nic więcej.

Widzisz, dla nas rozrywka nie ogranicza się do odbioru mediów, ale poszerzona jest o życie towarzyskie, prace twórcze, stawianie sobie życiowych celów i dążenie do nich (tak, to jest rozrywka) i parę innych pewnie też.

Bardzo cenię słabą fabułę w anime i grach.

Fixed.

Anime należy traktować na poważnie no chyba, że ogląda się komedie,parodie itp. Nienawidzę durnych świrów śmiejących się z poważnych scen w anime.

1. Anime należy traktować tak, jak się oczekuje je traktować.
2. Fakt: Scena zrobiona ZBYT poważnie JEST śmieszna.
3. Nie znasz żadnych ludzi osobiście, więc jak możesz ich nienawidzieć?

Należy używać nazwy anime, a nie bajki/kreskówki. Ci którzy tak mówię to według mnie są idiotami bo nie widzą różnicy pomiędzy anime, a zachodnimi filmami.

Należy używać takiej nazwy, jaka pasuje używającemu, a jedyna różnica między animacjami japońskimi a zachodnimi jest taka, że te pierwsze robią japończycy, a tych drugich już nie.

Mnie w 80 procentach interesuje anime (bo to najlepsze filmy animowane na świecie), a rzeczy pozostałe (manga) już dużo mniej.

O ile pamiętam jeden artykuł, to JAPOŃCZYCY uważają, że najlepsze filmy animowane nadal robi studio Disneya. Ba, samo istnienie anime wynikło z faktu, że Japończycy chcieli mieć filmy animowane TAKIE JAK DISNEY.

Przy okazji, to pokazujesz, że sam sobie ograniczasz horyzonty na siłę, skoro tak powstrzymujesz się przed czytaniem mang, których jest wielokrotnie więcej niż anime, które niejednokrotnie mają lepsze fabuły, lepiej poprowadzoną narrację i dużo lepiej zrealizowany chara-design.

Tak poza tym, to ja, tak po starogrecku, lubię przeżyć katharsis, czy to przy książce, grze, sztuce, kreskówce, komiksie, czymkolwiek.
Ty eweidentnie w życiu żadnego nie przeżyłeś. Żal mi ciebie.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[130] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Mroczus [188.33.186.*], 11.11.2009, 10:26:21, odpowiedź na #128, oceny: +2 -0
Mroczus"Jesteś taki nieposłuszny, a pisałem o tym wcześniej."
Raczej nie jest twoim niewolnikiem żeby być ci posłusznym.
[138] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
-Zombik- [*.chello.pl], 11.11.2009, 13:21:04, odpowiedź na #128, oceny: +1 -1
-Zombik-Jesteś taki nieposłuszny, a pisałem o tym wcześniej.

Chaos dostanie klapsa od Tomeczka? ;>
[143] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 13:36:30, odpowiedź na #138, oceny: +1 -2
ChaosSpierdalaj XD
[147] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 11.11.2009, 14:02:09, odpowiedź na #143, oceny: +3 -5
GrisznakRaczej kilkanaście minusów. Tomek cię ukarze w imieniu księ... tfu, Elfenrzyga.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[166] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Mroczus [188.33.201.*], 11.11.2009, 18:57:55, odpowiedź na #159, oceny: +3 -3
Mroczusjeśli jego to i ciebie też
[200] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 12.11.2009, 17:51:56, odpowiedź na #159, oceny: +1 -3
Najgłupszy jak i najmądrzejszy bohater w Umishou nie istnieje w rzeczywistości. Grisznak istnieje. Fikcja zawsze przegrywa z rzeczywistością. Przestań słuchać głosów. One też są durniami.
[230] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Dembol [*.net.autocom.pl], 13.11.2009, 11:41:07, odpowiedź na #200, oceny: +1 -1
Dembol"Fikcja zawsze przegrywa z rzeczywistością."

3D PIG DISGUSTING.
[239] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [78.8.104.*], 13.11.2009, 19:23:21, odpowiedź na #230, oceny: +3 -1
Fikcyjna osoba nie skoczy po piwo. Win.
[142] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 13:33:42, odpowiedź na #128, oceny: +3 -3
ChaosBo te stare anime (lata 70-80) to gówna. Teraz są dopiero fajne anime.

...napisałeś to na ACePie.
Pozwól, że coś ci unaocznię: Większość ACePa ma długi staż w oglądaniu anime i najprawdopodobniej nie zgodzi się z twoim powyższym stwierdzeniem.
Ale i tak wiadomo, że dla ciebie w anime najważniejsze są cycki i kolorki, więc ty byś się zadowolił pokazem slajdów z lolitkami.

I zmieniaj moje wypowiedzi gwożdziu.

Się robi :)

Jesteś taki nieposłuszny, a pisałem o tym wcześniej.

A dlaczego miałbym być posłuszny? Nie jesteś moim przełożonym, ani siłą wyższą. Jesteś tylko frajerem, który nie rucha i odczuwa potrzebę wyzwierzania się w internecie z tego powodu.

Scena ZBYT poważna śmieszna ? Podaj kilka przykładów.

Może podam, jeżeli ty retroaktywnie podasz argumenty z przykładami do wszystkich swoich wypowiedzi na wszystkich forach na których działasz od ostatnich czterech lat. Wtedy będzie mniej-więcej wyrównany bilans argumentów między nami.

Już pisałem, że w animacjach zachodnich jest wstrętna kreska, są nudne, głupie, brzydkie.

Mówisz, jakby w animacjach zachodnich była jedna kreska i wszystkie były takie same, co jest oczywistą nieprawdą. Francuzi, Angole i Amerloci eksperymentują z wieloma rodzajmi kresek i animacji w przeciwieństwie do większości studiów japońskich.
Poza tym "nudne" i "brzydkie" pozostają kwestią gustu, zresztą podlegające oddzielnej ocenie od przypasku do przypadku, to nie masz prawa do argumentu "głupie" będąc fanem Kanokona, którego całość opiera się o to, że jest gościu, który wygląda na kilkulatka, którego chcą przelecieć dwie kilkusetletnie dziewice.

Dlatego nawet słabe anime będzie od tego lepsze.

Biorąc pod uwagę, że preferujesz słabe i płytkie anime od ambitnych, to to nie jest argument.

Dobra, a teraz spadam, Joker wzywa :D

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[203] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 12.11.2009, 18:04:45, odpowiedź na #160, oceny: +2 -3
A kto ci biedaku napisał że anime z dużymi oczami i małymi noskami cechują duże oczy i małe noski? No kto ci tak napisał bidulku, kto. Poskarż się.
I skąd ten pomysł iż pisanie na twój temat kogoś podnieca? Do tych celów to się zapisz na jakiś portal randkowy albo podrywaj policjantów na chatach dla nastolatek.
Ewentualnie oglądaj komedie ecchi - tylko nie śmiej się pełną gębą bo sobie nachlapiesz podczas fapania.
P.S. My tu wszyscy nie lubimy komedii ecchi - więc się zamknij i nie odpisuj.
[206] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 12.11.2009, 18:23:20, odpowiedź na #203, oceny: +0 -2
ChaosP.S. My tu nie wszyscy lubimy komedie ecchi - więc się zamknij i nie odpisuj.

Fixed, Frohu, tak wiesz, dla zasady - ja lubię.
[215] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 12.11.2009, 23:49:50, odpowiedź na #203, oceny: +5 -10
Ty się podniecasz czytając moje posty i zawsze odpisujesz.
Jesteś żałosnym osobnikiem.
[216] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zyll666 [62.61.51.*], 12.11.2009, 23:57:35, odpowiedź na #215, oceny: +0 -1
Naprawdę trudno powstrzymać się od odpisywania xD Z pewnością nie chodzi o podnietę ( bleh !), a raczej o jakąś złośliwą radochę... tudzież zażenowanie xD
[220] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 13.11.2009, 00:09:24, odpowiedź na #215, oceny: +1 -3
Ale naprawdę nie lubimy tych zboczonych chińskich porno komedii ecchi. Zapytaj na forum gazety albo na salonie24 - może tam ktoś podziela twe upodobania.
[224] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom--- [62.121.76.*], 13.11.2009, 09:02:54, odpowiedź na #220, oceny: +1 -6
Disregard that.
I suck cock :D
[232] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Mroczus [94.254.173.*], 13.11.2009, 17:47:11, odpowiedź na #224, oceny: +0 -3
MroczusAlbo coś jest z moim angielskim nie tak albo byś się chociaż nie odzywał.
[244] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 14.11.2009, 00:08:55, odpowiedź na #232, oceny: +1 -4
ChaosNo, powiedział, żeby nie zwracać na to co mówi uwagi, po czym dodał, że ssie pałę.
[252] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 14.11.2009, 13:58:57, odpowiedź na #244, oceny: +1 -1
O dziwo, jedna z jego osobowości pisze z sensem.
[225] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Szawranido [*.internetdsl.tpnet.pl], 13.11.2009, 09:09:53, odpowiedź na #220, oceny: +0 -0
SzawranidoKto nie lubi ten nie lubi . Niektóre są całkiem fajne , mam na myśli komedie ecchi . Na pewno i one mają swoich fanów na acp
[233] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Mroczus [94.254.173.*], 13.11.2009, 17:48:13, odpowiedź na #225, oceny: +0 -0
MroczusMają,mają...komedie ecchi są dobre jak chcesz się odstresować czymś lekkim i zabawnym.
[236] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 13.11.2009, 18:15:20, odpowiedź na #233, oceny: +5 -7
Zawsze podkreślałem, że komedia ma być zabawna. Te komedie ecchi które rozśmieszają są najlepsze.
Owszem chwilami jest taki idiotyczny humor i kretyńskie zachowania że nie jest śmieszne.
Najbardziej nienawidzę w komediach ecchi i haremówkach jak chłopak obrywa od dziewczyny (szczególnie jak na to nie zasłużył) i ma to niby być śmieszne.
To jest najbardziej idiotyczny typ humoru bo irytujący.
[237] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
-Zombik- [*.chello.pl], 13.11.2009, 18:19:47, odpowiedź na #233, oceny: +1 -3
-Zombik-Są komedie ecchi, które pomimo bycia lekkimi i zabawnymi niosą ze sobą głębsze przesłanie. Niestety żaden z polecanych przez Tomeczka tytułów do nich nie należy.
[246] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 14.11.2009, 01:04:54, odpowiedź na #237, oceny: +3 -6
Podaj przykłady takich komedii ecchi bo zapewne też takie oglądałem.
[247] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 14.11.2009, 01:08:56, odpowiedź na #246, oceny: +0 -2
ChaosMasakazu Katsura.
[251] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 14.11.2009, 13:56:00, odpowiedź na #247, oceny: +0 -1
Dla Toma zabawną komedią ecchi będzie większość hentajów.
Najpierw się rozbierają - więc jest fanserwis a potem postacie wykonują te dziwne, śmieszne ruchy...

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[271] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [78.8.107.*], 14.11.2009, 20:44:22, odpowiedź na #266, oceny: +0 -1
No to teraz zakasowałeś Karola Strasburgera.
[257] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 14.11.2009, 15:02:27, odpowiedź na #247, oceny: +0 -1
SStefanBym się trochę kłóciła z przykładem Katsury, bo taka jego sztandarowa Ai jest komedią na początku, a potem, na większość czasu, to przecież melodramat, z jęczeniem, wzdychaniem i głębokimi introspekcjami. Choć nadal ecchi.
[248] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
-Zombik- [*.chello.pl], 14.11.2009, 01:37:42, odpowiedź na #246, oceny: +1 -0
-Zombik-Golden Boy chociażby.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[269] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 14.11.2009, 20:13:54, odpowiedź na #265, oceny: +1 -0
SStefanI lol'd. Jednak masz całkiem niezłe poczucie humoru.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[274] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [78.8.107.*], 14.11.2009, 21:14:11, odpowiedź na #272, oceny: +5 -1
Tom nie zazdrości Kintaro Oe jego wykształcenia, jego inteligencji, zaradności, zdolności szybkiego uczenia się nowych rzeczy, fachów, umiejętności. Jest ponad to.
Nie zazdrości mu też licznych znajomości z pięknymi kobietami, ani też tego iż jest darzony przez nie uczuciem. Tom ma Elfen Lied i dużo papierowych ręczników.
Nie zazdrości też tego że Kintaro podróżuje, poznaje nowe miejsca, miasta, ludzi. Zawiera znajomości i zaprzyjaźnia się z ludźmi pozostając w ich pamięci jako miłe wspomnienie spotkania. Tom ma internet, oraz tony portali, forów i userów którzy jeszcze nie doświadczyli horroru.
To czego Tom zazdrości powodując jego bluzgania z zazdrości jest fakt iż: KINTARO OE POTRAFI JEŹDZIĆ NA ROWERZE. Tom nie.
[275] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 14.11.2009, 21:46:09, odpowiedź na #274, oceny: +0 -1
ChaosWiesz, co Frohu? Wiesz co sądzę o twojej wypowiedzi?

TO SĄDZĘ o twojej wypowiedzi!
[281] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 14.11.2009, 22:07:38, odpowiedź na #274, oceny: +0 -5
Wiesz, co Frohu. Jesteś głupi (albo jak wolisz durny) jak but.
[286] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 00:18:18, odpowiedź na #274, oceny: +1 -1
SStefanFrohike, wygrałeś Internet.
[278] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 14.11.2009, 21:48:44, odpowiedź na #272, oceny: +1 -1
ChaosZachowanie?
Masz na myśli to, że ciągle się doskonalił, to, że nie tracił ducha wobec przeciwności losu, czy to, że był w stanie do drastycznych poświęceń?

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[287] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 00:19:10, odpowiedź na #282, oceny: +0 -0
SStefanSkąd wiesz, czy seksowne, dorosłe laski zachowują się w Golden Boyu sztucznie, czy nie, skoro cały czas siedzisz w swojej piwnicy?
[289] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 15.11.2009, 01:13:51, odpowiedź na #287, oceny: +0 -5
Lolitki są najlepsze w anime pod warunkiem, że nie tsundere (choć są również nieliczne fajne tsundere).
Nikt ci nie zabrania lubić Golden Boya.
[290] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 15.11.2009, 01:18:13, odpowiedź na #289, oceny: +1 -0
ChaosNie odpowiedziałeś na pytanie.

A najfajniesze laski i tak są w Prawdziwym Życiu (tm).
[295] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 15.11.2009, 03:16:09, odpowiedź na #290, oceny: +1 -3
No są.
[297] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 03:24:06, odpowiedź na #290, oceny: +1 -1
SStefanW imieniu wszystkich lasek z Prawdziwego Życia (choć imię nasze Legion)- dziękuję! :3
[298] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 03:24:57, odpowiedź na #289, oceny: +0 -0
SStefanNie zrozumiałeś.
Przedmiotem pytania nie było JAKIE laski w anime wolisz, tylko DLACZEGO uważasz, że te akurat zachowywały się nienaturalnie, skoro nigdy żadnej takiej kobiety nie spotkałeś?
[307] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 15.11.2009, 14:32:33, odpowiedź na #298, oceny: +0 -3
Były tak naturalne jak główny bohater tego anime.
[314] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 18:27:58, odpowiedź na #307, oceny: +0 -0
SStefanCzyli: cała Twoja ocena psychologii w Golden Boyu opiera się na tym, że Kintaro wolał dojrzałe kobiety, a nie małe dziewczynki/nastolatki - to nienaturalne, bo przecież każdy woli małe dziewczynki (np. te z basenu).
I lol'd. Prawie wyplułam płuca. Dzięki.
[332] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 15.11.2009, 23:21:45, odpowiedź na #314, oceny: +0 -4
Nie o to mi chodziło.
[291] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 15.11.2009, 01:27:17, odpowiedź na #287, oceny: +0 -4
Co prawda to nikogo nie interesuje, ale moje biurko komputerowe z monitorem tak wygląda.
Lecz zdjęcie już trochę nieaktualne (np mam inne głośniki).

Moje biurko
[292] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 15.11.2009, 01:36:33, odpowiedź na #291, oceny: +0 -0
[293] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 15.11.2009, 02:31:14, odpowiedź na #292, oceny: +1 -0
Jakiś ty Chaos niedomyślny - to jest legendarne gadające biurko. Ono właśnie mu o wszystkim opowiedziało.
[294] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 15.11.2009, 03:11:31, odpowiedź na #293, oceny: +1 -4
Jest całkiem zwyczajne, a nie legendarne.
[299] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 15.11.2009, 08:03:10, odpowiedź na #293, oceny: +0 -0
ChaosNIE, mnie właśnie oświeciło.
Anfan jest z SOWIECKIEJ ROSJI!
[296] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 03:20:23, odpowiedź na #291, oceny: +0 -0
SStefanNo i wydało się, dlaczego nie myślisz - cały czas marnujesz na sprzątanie wokół siebie.
A tak w ogóle - piwnica to taki codename, mądry inaczej człowieku.
[306] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 15.11.2009, 14:26:46, odpowiedź na #296, oceny: +0 -4
Na ekranie telewizora piękny kadr z ognistej Shany.

Jak widziałem biurka innych to łatwo wysnuć wniosek jacy to ohydni bałaganiarze.
Nawalone tam wszystko mieli na biurku i obok.
Jak wtedy można oglądać anime ?
[285] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
-Zombik- [*.chello.pl], 15.11.2009, 00:11:41, odpowiedź na #265, oceny: +2 -1
-Zombik-No widzisz. I dlatego jesteś głupi. Nie oglądasz dobrych anime.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[323] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 15.11.2009, 22:11:23, odpowiedź na #288, oceny: +0 -0
ampher"mondry" ?

hmmmm co ja miałem powie .... ach tak!

FAIL!
[238] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [78.8.104.*], 13.11.2009, 19:21:20, odpowiedź na #233, oceny: +2 -7
Na pewno nie lubisz. Na pewno - jeśli alternatywą jest wizyta Toma z walizką kaset i kartonem chusteczek. I może przyjechać bez papierowej torby na głowie...
[150] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
AlexRrR [*.adsl.inetia.pl], 11.11.2009, 14:53:51, odpowiedź na #128, oceny: +3 -3
AlexRrRJuż pisałem, że w animacjach zachodnich jest wstrętna kreska, są nudne, głupie, brzydkie.
Dlatego nawet słabe anime będzie od tego lepsze.


W Pierwszy Dzień Świąt Bożego Narodzenia proponuje wstać wcześniej i włączyć telewizor. Na TVP albo Polsat na pewno będzie lecieć coś spod znaku Pixar, DreamWorks, czy Disney. Obejrzyj, a potem porównaj do swojego Elfen Lied. Tylko się nie popłacz.

Śmiem twierdzić, że nawet tę polską Wieczorynkę na podstawie legend ogląda mi się lepiej niż niejedno słabe anime. A na takie "Walt Disney Przedstawia" to doczekać się nie mogłam.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[162] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
AlexRrR [*.adsl.inetia.pl], 11.11.2009, 17:40:28, odpowiedź na #161, oceny: +2 -1
AlexRrRJeśli z 2D nie ma to znaczy, że w 3D jest, tak?
Czyli NIE WSZYSTKIE zachodnie animacje są złe.

Jak ktoś nie lubi anime to niech przestanie je oglądać i wypowiadać się na ten temat.
Fochnij się jeszcze i przytupnij :)
[167] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Mroczus [188.33.201.*], 11.11.2009, 19:00:15, odpowiedź na #161, oceny: +1 -0
MroczusI przez takich jak ty TVN i super niania mogą narzekać.
[168] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Wspólna świadomość społeczności fanów mangi i anime w Polsce [*.komster.pl], 11.11.2009, 19:01:08, odpowiedź na #161, oceny: +6 -6
Koleś, jesteś pojebany.
[179] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 21:53:02, odpowiedź na #161, oceny: +0 -2
ChaosNajsłabsze anime jest lepsze niż te zachodnie gówna.

Jak widać z okolicznych wypowiedzi, to użytkownicy portalu anime.com.pl nie są przekonani.

Już Hatsukoi Limited lepiej wygląda od gniotów zachodnich choć i tak to shit graficzny.
Z 2D nie ma nic wartościowego na zachodzie.


Pierwsze primo, już udowodniłeś, że wartościowej produkcji od gniota nie odróżniasz, więc początek nie jest problemem. Problemy zaczynają się, kiedy mówisz, że Kawashita Mizuki ma słabą kreskę (jej fabuły są wątpliwej jakości, ale kreska jest co najmniej poprawna i bardzo rzeczowa).
Twoje zaś ostatnie zdanie jest po prostu jawną nieprawdą i konkretnym pokazem ignorancji :)

Anime jest BOSKIE i NAJLEPSZE NA ŚWIECIE.

Nieprawda! BOSKIE i NAJLEPSZE NA ŚWIECIE są wypieki mojej babci :3

A tak poza tym, to waląc słowa samymi dużymi literami nie sprawiasz, że czytamy je głośniej, bo opanowaliśmy sztukę czytania nie mówiąc. SZtukę, której ty prawdopodobnie jeszcze nie posiadłeś :3

Wszystkie inne animacje to shit.

Abstrahując od Francuzów i Kanadyjczyków, to koreańscy i chińscy animatorzy mogliby się poczuć urażeni tym stwierdzeniem.
[187] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 12.11.2009, 00:47:22, odpowiedź na #179, oceny: +7 -8
Styl kreski jest ładny w Hatsukoi, ale ja tu mówię o jakości której nie ma. Jak zwykle nie myślisz.

I ja nic nie muszę udowadniać bo dobrze wiem co wygląda ładnie i jest lub nie jest wysokiej jakości w anime/mandze.
[198] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Guile [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 12.11.2009, 15:28:04, odpowiedź na #187, oceny: +0 -0
GuilePrzeciez nie czytasz mang, wiec skad mozesz miec pojecie o jakosci mangi?
[199] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 12.11.2009, 16:02:12, odpowiedź na #198, oceny: +5 -5
Czytam i nigdy nie pisałem, że nie czytam.
Po prostu więcej oglądam anime, a manga jedynie jak coś mnie zaciekawi.
[202] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 12.11.2009, 17:56:12, odpowiedź na #199, oceny: +3 -5
Czytasz? A kto ci trudne słowa wyjaśnia? Czy też się gniewasz i wyzywasz autora mangi iż napisał coś nie po twej myśli?
[226] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Szawranido [*.internetdsl.tpnet.pl], 13.11.2009, 09:13:47, odpowiedź na #202, oceny: +1 -4
SzawranidoPomyśl co robi jak anime mu nie przypada do gustu ...
[240] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [78.8.104.*], 13.11.2009, 19:26:04, odpowiedź na #226, oceny: +2 -4
Wyłącza Internet aby nikt więcej tego nie ściągnął i oglądnął.
[171] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 19:43:36, odpowiedź na #128, oceny: +1 -0
SStefanTomciu, istnieje już nawet określenie na coś, co jest tak poważne, że śmieszy - to Narm. W linku, który podałam, możesz poczytać więcej na ten temat, wraz z przykładami, z anime i nie tylko.
Ale nie, serio, czy to ktokolwiek może odebrać na poważnie?...
[178] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 21:40:08, odpowiedź na #171, oceny: +0 -0
ChaosOMG, ktoś oprócz mnie się tu trope'uje XD

Lol, scena z czipsem (która, notabene, w mandze nie była tak przedramatyzowana XD)
[183] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 23:26:26, odpowiedź na #178, oceny: +1 -0
SStefanE tam, w samej japońskiej wersji anime przynajmniej głos nie był tak morderczo narmowy :D
Ano, tropy poprawiają humor ^^
[279] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 14.11.2009, 21:51:21, odpowiedź na #183, oceny: +0 -0
ChaosMnie i tak w tej scenie miażdży ominous latin chanting.
[172] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 19:46:02, odpowiedź na #128, oceny: +0 -0
Pharaoh_90"Bo te stare anime (lata 70-80) to gówna."
Polemizowałbym. Fanserwis w latach 80-tych wyglądał imho o wiele lepiej, niż obecnie ("City Hunter", "Dirty Pair"). Wtedy przynajmniej dbano o anatomię. Nie to, co teraz...

Lum, "Urusei Yatsura" - przykład kreski z lat 80-tych dla porównania ;)

"Jesteś taki nieposłuszny"
A ty kim jesteś, że mamy być wobec ciebie posłuszni?

"Scena ZBYT poważna śmieszna ?"
Jeśli dasz za dużo soli do zupy, to przestanie być smaczna.

"animacjach zachodnich jest wstrętna kreska"
Myślę, że się mylisz ;)
[188] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 12.11.2009, 00:51:54, odpowiedź na #172, oceny: +7 -8
Ty jak TVN z tym Eiken.

Takie przykłady to można równie dobrze podać w odwrotną stronę i będzie to dużo łatwiejsze.

Kreskówki zachodnie współczesne 2D są jakieś ładne ?

Bo te co podałeś to trzeba uwielbiać Disneya żeby się spodobały. Choć i w to wątpię.
[204] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 12.11.2009, 18:07:55, odpowiedź na #188, oceny: +2 -4
Podaj! Podaj przykłady! Ale będzie przełomowe wydarzenie - Tom poda argumenty!
Zrobimy crossposta na wszelkie fora dyskusyjne na których utracono nadzieje na zatrzymanie ekspansji głupoty.
[227] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Szawranido [*.internetdsl.tpnet.pl], 13.11.2009, 09:15:11, odpowiedź na #204, oceny: +0 -2
SzawranidoNie liczył bym na to .Cudów niema
[311] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
LadyStyx [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 17:59:10, odpowiedź na #128, oceny: +0 -0
LadyStyxkurde? czy tomuś pisze to wszystko na serio?
Zachowuje się jak wykapana karykatura :3
[330] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 15.11.2009, 23:19:52, odpowiedź na #311, oceny: +0 -1
Pół na pół ;)
[53] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Airie [89.191.147.*], 09.11.2009, 19:55:04, oceny: +0 -0
AirieMimo wszystko jest okeja.
[54] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
KnP [*.98.19.197.meganet.net.pl], 09.11.2009, 21:15:54, oceny: +0 -0
KnPFandom m&a daje masę możliwości rozwoju.

Prawie napisałam, że się totalnie zgadzam i gdyby nie manga i anime, to nie byłoby mnie tu, gdzie teraz jestem. Po czym to przemyślałam.

Nie zgadzam się.

Fandom m&a nie daje możliwości rozwoju. Jest tylko jedną z możliwych dróg rozwoju lub zastoju swoich cech (organizacyjnych, umiejętności rysunku i te pe). Gdybym nie odkryła sailorek, to nie poznałabym mangi i nie rysowała tejże mangi teraz. Teraz rysowałabym realistycznie albo Disneya, albo suberbohaterów, albo cokolwiek innego, ale rysowałabym. Może nie byłabym dokładnie w tutaj, gdzie jestem, ale zdecydowanie w okolicy.

Ogólnie zgadzam się z czymś innym- jest dużo ludzi, którzy zahaczyli o mange i anime i urosło ponad to, i umieją patrzeć z dystansem na ten cały fandom. Z drugiej strony jest wielu ludzi, którzy na włąsne życzenie marynują się w tym sosie i to jest czasem przykre, a czasem wręcz żałosne.

Ale nie można tego uogólniać tylko do fandomu mangi i anime, bo to co opisujesz ma miejsce w każdej grupie, chyba tylko oprócz kółka samobójców.
[99] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Psiaq [*.chello.pl], 10.11.2009, 23:14:14, odpowiedź na #54, oceny: +1 -0
PsiaqWiesz niby argument masz :P Ale skąd wiesz że byś rysowała , może zamiast obejrzenia sailorek , wyszłabyś na spacer , zauważyłby cię znany reżyser i byś była sławną aktorką XD. Nie można powiedzieć co by było gdyby ,bo tego nie wiemy , ludzie mają wiele talentów i właśnie takie wydarzenia potrafią nam wybrać jeden z nich :P.
[370] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
knyp logged out [*.98.19.197.meganet.net.pl], 21.11.2009, 16:22:04, odpowiedź na #99, oceny: +0 -0
bo znalazłam całą teczkę rysunków od kiedy skończyłam dwa lata do połowy szkoły podstawowej i przypomniałam sobie, że to zawsze kochałam i rysowanie zawsze było dla mnie celem samym w sobie.
Akurat z aktorstwem nietrafiony przykład, mam wadę wymowy, której nie jestem w stanie się pozbyć ;)
[55] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Spirit of Coach [*.dynamic.gprs.plus.pl], 09.11.2009, 21:22:31, oceny: +4 -0
Spirit of CoachNa początku też wszem i wobec głosiłem, że anime i manga są inne, głębsze i w ogóle wyższe od wszystkiej innej twórczości.
Przeszło mi. I dobrze, bo zachłyśnięcie się własną innością szkodzi.
Mandom ma jednak swoją specyfikę, która odróżnia go od innych środowisk, subkultur - niesamowitą tolerancję dziwności.
Spójrzmy na taki konwent, gdzie w jednym wielkim tyglu mieszają się wszelkie subkultury i robią dziwne rzeczy.
Mamy metali, satanistów, fanów jazzu, osoby mocno religijne, piskliwe orędowniczki męskiej braterskiej miłości, geeków, freaków, punków, skinów... I każdy z nich może nosić kocie uszka.
Na konwencie ktoś, kto w świecie zewnętrznym jest normalny, patrzy się cokolwiek podejrzliwie.
Konwent mangowy to taka bańka, gdzie nienormalne jest normalne, gdzie można być sobą, gdzie można być kimkolwiek.
Owszem, u fantastów też się można przebrać za rycerza, też na konach koło siebie może siedzieć skin i punk, ale jednak dziwność/magia jest słabsza.
Na konwentach mieszanych fantastyczno-mangowych widać ten zgrzyt, kiedy na mangowców patrzy się jak na hałaśliwych zdziecinniałych dziwaków, a na fantastów jak na szpiegów z krainy normalnych.

Srodowisko mangowe akceptuje wiele form zachowań.
Daje także sporo narzędzi do przełamywania lodów.
Bo lody są, nie jesteśmy tak superempatyczni i otwarci jak piszesz. Fandom dzieli się na podgrupy, tym bardziej zamknięte, im dłużej kiszą się we własnym sosie.
Tu koronnym przykładem są kluby mangowe, gdzie podział tworzy się szybko, a nowa osoba może przesiedzieć dzień i nikt się nią nie zainteresuje.
Konwent jest fajniejszy, bo ma się maaasę możliwości, ilość osób statystycznie działa na korzyść, a oferowane atrakcje dają zajęcie oraz pozwalają przełamać lody.
Dorzućmy jeszcze fakt, iż konwentowicze wyrwani są chwilowo spod władzy rodzicielskiej, co daje poczucie wolności i przygody. Dorośli wyzwoleni są od odpowiedzialności i codzienności dom-praca.

Na konwencie można też się realizować. Jest sporo możliwości by się wybić, by być kimś wyjątkowym.
I by czegoś dokonać wraz z innymi.
Nie wiem czy kojarzysz potrzebę samorealizacji z piramidy maslova?
Konwent to istna magia samorealizacji.
Organizatorzy i helperzy zapierniczają by stworzyć środowisko dla innych którzy zapierniczają by wygrać jakiś konkurs, przebojem zdobyć atrakcję, zrobić fajny strój...
Trybiki się zazębiają, bo wysiłek jednych jest nagrodą dla drugich.
Nawet upierdliwi malkontenci też się realizują, bo przez psioczenie podnoszą sobie ego (tu pracuje ciut niższa część piramidy).
Konwent zaspokaja także potrzebę przynależności. Plakietka, kocie uszka, podpaska naruto - i już przynależysz.
Konwent jest wciągający, bo oferuje pełną piramidę masłowa*.
A czegóż chcieć więcej?

* Na bezpieczenstwo oraz potrzeby fizjologiczne spóśćmy póki co zasłonę milczenia, WWFF już nad tym pracuje ;>
[58] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
AceMan [*.telpol.net.pl], 09.11.2009, 22:07:03, odpowiedź na #55, oceny: +0 -0
AceManPodoba mi się sposób, w jaki piszesz o lodach :))))
[64] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Der [*.devs.futuro.pl], 10.11.2009, 12:20:55, odpowiedź na #55, oceny: +0 -0
Derładnie Coachu napisane

i też mi sięto o lodach podobało :)
[110] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Alqua [*.ver.abpl.pl], 11.11.2009, 01:15:40, odpowiedź na #55, oceny: +0 -0
AlquaCoachu nie w pełni mogę się zgodzić.
Mnie sie wydaje, ze oba fandomy tak smao tolerują dziwność tylko, że idącą w innych trochę kierunkach. My mangowcy idziemy w zdziecinnienie, a fantaści w mrok ;)
[112] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 01:30:19, odpowiedź na #55, oceny: +0 -0
ChaosCzytam tego twojego posta w kontrapunkcji do "Sekcji 9 w Teleranku" i stwierdzam, że, cholera jasna, dorośliśmy (my, fandom), przynajmniej trochę. Nadal popadamy w ekscentryzmy we własnym gronie, nadal wypadają przy nas drzwi pizzerii, nadal toleruje się wśród nas naprawdę anormalne zachowania, ale i tak jesteśmy "starsi".

Coachu, słusznie prawisz, i mam tylko nadzieję, że to nam nie przejdzie.

BTW, słucham właśnie w kółko zarąbistej piosenki (którą legion ludzi znać powinien ;P ), więc będę ją cytował kontekstowo (mam nadzieję, że kontekstowo XD )...

Time flies -- doesn't seem a minute
Since the Tirolean spa had the chess boys in it
All change -- don't you know that when you
Play at this level there's no ordinary venue

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[69] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
AceMan [*.chello.pl], 10.11.2009, 15:51:47, odpowiedź na #66, oceny: +13 -8
AceManOficjalnie jesteś moim ulubionym mangozjebkiem :D

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[74] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zyll666 [62.61.51.*], 10.11.2009, 17:36:24, odpowiedź na #70, oceny: +4 -2
Z tobą się nie da nawet po dobroci xD
[79] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 10.11.2009, 19:17:04, odpowiedź na #74, oceny: +1 -3
To ja też coś oficjalnie zakomunikuje:
Tom, jesteś moim wrogiem ^-^
Z tekstem zgadzam się mniej lub więcej ale ogólnie uważam go za bardzo dobry.
Na koniec dodam ze zachodnie kony są gorsze od polskich.
Dziękuje za uwagę.
[114] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 01:33:07, odpowiedź na #70, oceny: +2 -4
ChaosA on był dla ciebie miły.

Ty chujem jesteś, wiesz?
[122] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 11.11.2009, 03:54:54, odpowiedź na #114, oceny: +8 -12
Wal się.
[136] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 13:18:49, odpowiedź na #122, oceny: +2 -2
ChaosGet Thai'd! You're talking to a tourist
Whose every move's among the purest
I get my kicks above the waistline, sunshine
[145] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 13:40:39, odpowiedź na #136, oceny: +1 -0
AnkhChaos czego słuchasz że tak cały czas nawijasz cytatami? ;)
[146] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Szawranido [*.internetdsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 13:43:22, odpowiedź na #145, oceny: +2 -1
SzawranidoMurray Head - One Night In Bangkok
[88] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Sivii [*.as.kn.pl], 10.11.2009, 22:17:04, odpowiedź na #66, oceny: +3 -0
SiviiJa bym u ciebie widział jakieś dwubiegunowe zaburzenia mózgu, potrafisz w przeciągu dwóch zdań wychwalać i krytykować ten sam element ...

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[100] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Psiaq [*.chello.pl], 10.11.2009, 23:17:51, odpowiedź na #90, oceny: +1 -1
PsiaqNie.. To Nie złudzenie :P . Złudzeniem może być twoje skrzywione podejście do rzeczywistości i oceniania w tym przypadku Anime ,jak to mówi przedmówca , zarówno wychwalasz jak i po chwili "besztasz" Animce , cóż . Nie mam ci tego za złe broń boże - rób co chcesz , tylko nie wyzywaj tak ludzi bo jest to żałosne,dziecinne i irytujące :). A jak już się zabierasz za wyzywanie , to kolego zachowujący się jak przedszkolak ,pójdź i powiedz im to w prost :).
[104] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 10.11.2009, 23:25:26, odpowiedź na #100, oceny: +1 -3
Te jego jaźnie które się porejestrowały na acepie czasem się nie zgadzają ze sobą - dlatego raz dostaniesz 11 minusów a innym razem żadnego. Cały "urok" Toma-----------
[105] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Psiaq [*.chello.pl], 10.11.2009, 23:45:42, odpowiedź na #104, oceny: +1 -1
PsiaqCóż to świadczy tylko o nim i o jego braku czasu i bezczynności w prawdziwym życiu XD.
[107] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 11.11.2009, 00:31:52, odpowiedź na #100, oceny: +11 -11
To inni mnie wyzywają, a ja im tylko odpisuję w podobny sposób.
Nie mam powodu czuć się winny.
[131] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Mroczus [188.33.186.*], 11.11.2009, 10:35:45, odpowiedź na #107, oceny: +1 -1
Mroczusno akurat nie zauważyłem żeby został wyzwany zanim ty kogoś wcześniej wyzwałeś/obraziłeś/próbowałeś być pro i zjechałeś.
[140] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Szawranido [*.internetdsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 13:31:22, odpowiedź na #131, oceny: +1 -0
SzawranidoTechnicznie nie masz racji on obrażał ludzi „bezosobowo” dopiero w odpowiedzi na nazwanie go durniem zaczął obrażać innych już w pełni personalnie .Chociaż jego wypowiedzi są powiedzmy ze dość kontrowersyjne... Technicznie to on zastał sprowokowany
[156] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Mroczus [188.33.201.*], 11.11.2009, 17:05:20, odpowiedź na #140, oceny: +2 -0
MroczusAle wyzywając jakiś rodzaj/grupę(nie mogę znaleźć odpowiedniego słowa teraz) ludzi ubliża każdemu kto się do tej grupy poczówa. Przykład jakby powiedział że każdy kto nie ogląda EL jest idiotą to by ubliżył wielu osobom na raz.
[196] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Szawranido [*.internetdsl.tpnet.pl], 12.11.2009, 14:48:55, odpowiedź na #156, oceny: +0 -0
SzawranidoPunkt dla ciebie
[205] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 12.11.2009, 18:14:48, odpowiedź na #196, oceny: +1 -2
Tom Anfan obudził się na acepie pod wpływem dyskusji o Elfen Lied, które to dzieło nie jest nawet słabe, a rzec się odważę że jest nawet szkodliwe. I ubodło go to w jego jedyną myślącą część ciała czyli w zadek. I ukazał zakutość jego pały oraz odporność na wszelakie argumenty - łącznie z inwektywami. On je po prostu lubi - gdyż każden inny normalny jak i nie normalny człowiek strzeliłby focha a następnie znikł w odchłani netu pokrzykując o adwokacie, wolności wypowiedzi i innych zabawnych rzeczach. Ale Tom tkwi jak kołek, więc kołkiem go nazwę. cdn.
[211] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 12.11.2009, 19:56:57, odpowiedź na #205, oceny: +1 -1
SStefanOn chyba po prostu chce strzelić Froha. Tzn. ma nadzieję, że przemówi Tobie i innym do rozsądku (bo przecież wszyscy się mylimy) i masowo strzelimy sobie w łeb z rozpaczy :)

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[219] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 13.11.2009, 00:06:36, odpowiedź na #214, oceny: +0 -3
Tylko nie przychodź znowu z babcią na skargę. Tom, kto tu by cie chciał? Musiałeś porejestrować swe klony aby cie ludzie nie zaminusowali. Btw - stuknij się w czółko na poprawę wizji - to nie jest FORUM, a ludzie woleli by najazd Hunów niż twe durności. Poza tym nie zatruwam nikomu życia tylko tobie. Truję cie powiewem rzeczywistości.
[223] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Joker [62.121.76.*], 13.11.2009, 00:59:49, odpowiedź na #219, oceny: +1 -4
Uważaj, on wygląda jak idiota i mówi jak idiota, ale nie daj się zmylić - on naprawdę jest idiotą!

Haaahaha, ha,aee, ehee, eohohoo, ooehe, heeehaaa, heoo, hooahhaaheeee!!
[235] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 13.11.2009, 18:10:08, odpowiedź na #219, oceny: +4 -7
Debilny troll jak ty i rzeczywistość to dwie sprzeczności.
[242] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 13.11.2009, 23:58:20, odpowiedź na #235, oceny: +2 -4
ChaosCzyżby tom minus-minus miał problemy z rzeczywistością?
Rzeczywistość go troluje?
Może jeszcze chłopak dostanie permabana IRL :D
[249] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Szawranido [*.internetdsl.tpnet.pl], 14.11.2009, 13:40:05, odpowiedź na #242, oceny: +0 -1
SzawranidoSorki za minusa nie tu kliknąłem gdzie trzeba.
Nie zgadzam się na bana nawet trolle są pożyteczne .
[255] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 14.11.2009, 14:06:36, odpowiedź na #249, oceny: +0 -1
Tylko jak takiego przekonać aby dyskutował z bannerem? Może niech się zapisze na listę mailową S.P.A.M i wymienia korespondencję?
[260] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 14.11.2009, 16:14:25, odpowiedź na #249, oceny: +0 -0
ChaosNie rozumiesz idei bana IRL.
[254] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 14.11.2009, 14:04:11, odpowiedź na #235, oceny: +0 -1
W rzeczywistości to czujesz się samotny - dlatego siedzisz z garnkiem na głowie, gdyż to poprawia odbiór fal internetowych. Dzięki temu zostaniesz panem i władcą sieci a wszyscy będą musieli z tobą rozmawiać.
Hint: przesuń garnek trochę w lewo gdyż uszy od niego zakłócają polaryzację.
[221] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Rzeczywistość [62.121.76.*], 13.11.2009, 00:53:47, odpowiedź na #214, oceny: +0 -3
On cię raczej nie posłucha.

Nikt na anime-com-pl cię nie posłucha, bo jesteś kretynem bez autorytetu.
[234] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 13.11.2009, 18:09:03, odpowiedź na #221, oceny: +4 -5
Taki śmieć jak ty nie ma znaczenia.
[243] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 13.11.2009, 23:59:36, odpowiedź na #234, oceny: +0 -4
ChaosWiesz, to jest rzeczywistość.
Protip: należy liczyć się z rzeczywistością, bo inaczej rzeczywistość gotowa policzyć się z tobą.
[250] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Szawranido [*.internetdsl.tpnet.pl], 14.11.2009, 13:45:10, odpowiedź na #243, oceny: +0 -1
SzawranidoWypluj te słowa mangowiec i rzeczywistość ... straszne ...
Co prawda niektórzy nie są zdolni do życia w rzeczywistośći .
Tom człowieku jak byś miał troszku godności/rozsądku to byś się zamkną
[253] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 14.11.2009, 14:01:05, odpowiedź na #250, oceny: +0 -1
W ofercie usług Vectranetu był tylko Internet. Godności czy rozsądku nie zaoferowali.
[259] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 14.11.2009, 15:40:03, odpowiedź na #250, oceny: +0 -3
Odpisuję bo oczekujecie moich odpowiedzi pisząc o mnie lub do mnie. Wystarczy, że nie będziecie o mnie pisać.
Co ciekawe to wy zawsze odpowiadacie na moje posty CO OZNACZA, że bardzo oczekujecie moich (chwilami niekulturalnych) odpowiedzi, które zresztą wynikają z waszego chamstwa i prostactwa.
[263] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 14.11.2009, 17:46:04, odpowiedź na #259, oceny: +1 -0
SStefanNie wiem jak inni, ale ja mam z Ciebie całkiem fajny lol. No i przy okazji, z Twoją niemądrością jako pretekstem, mogłam sobie fajnie kilka razy z Chaosem podyskutować, więc jest miło :)
[264] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 14.11.2009, 18:17:25, odpowiedź na #263, oceny: +1 -0
AnkhNie wiem jak inni, ale ja mam z Ciebie całkiem fajny lol. No i przy okazji, z Twoją niemądrością jako pretekstem, mogłam sobie fajnie kilka razy z Chaosem podyskutować, więc jest miło :)
seconded ;)
[277] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 14.11.2009, 21:46:44, odpowiedź na #264, oceny: +0 -0
ChaosRównież dziękuję :3 i również nawzajem :)
[267] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 14.11.2009, 19:44:26, odpowiedź na #263, oceny: +0 -2
Teraz żałuję, że przez tyle lat zapomniałem o tej stronie, a zapewne było dużo świetnych niusów do skomentowania.

Dziwią mnie wysokie oceny Hayate no Gotoku. Przecież to totalny gniot, który ma irytujące i kretyńskie postacie.
[268] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 14.11.2009, 20:06:37, odpowiedź na #267, oceny: +0 -1
Niemożliwe - ktoś ciebie tam sportretował? Ale ten internet mały...
[270] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 14.11.2009, 20:41:11, odpowiedź na #268, oceny: +0 -3
Pisz myśląc bo to twój podstawowy problem.
[273] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [78.8.107.*], 14.11.2009, 20:48:27, odpowiedź na #270, oceny: +0 -1
Kolejność wyrazów ci się popieprzyła. To znaczy jesteś popieprzony - ale to teraz rzuca się nawet na sposób pisania - nie tylko treść.
[280] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 14.11.2009, 22:05:26, odpowiedź na #273, oceny: +0 -3
Piszesz nie myśląc i to twój problem pacanie.
[283] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [78.8.107.*], 14.11.2009, 23:03:12, odpowiedź na #280, oceny: +0 -1
Popatrz, popatrz - po tylu komentarzach, tłuczeniu w cofnięte czółko - POSTĘP! Zareagowałeś na uwagę i się poprawiłeś.
Czas na szampana! Jest nadzieja!
[284] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 14.11.2009, 23:21:56, odpowiedź na #283, oceny: +0 -4
Jesteś niepełnosprawny umysłowo Froh.
[276] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 14.11.2009, 21:46:27, odpowiedź na #263, oceny: +0 -1
ChaosDziękuję :3 Nawzajem :)
[210] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Mroczus [188.33.214.*], 12.11.2009, 19:40:07, odpowiedź na #196, oceny: +0 -4
MroczusOdpowiadam u ciebie bo nie chce frohowi blokować możliwości edycji. Może wymyśli coś jeszcze bardziej zabawnego :d

Brawo Froh
[106] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
komcia [*.szczecin.mm.pl], 11.11.2009, 00:20:17, odpowiedź na #66, oceny: +1 -0
jestes dziwny :c
[121] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 02:12:36, odpowiedź na #66, oceny: +7 -6
ChaosAnime to jest coś o dużo większej wartości niż te gówniate animacje (zarówno 2D jak i 3D) zachodnie.

Jakieś argumenty?

Kiedyś oglądałem różne kreskówki, ale jak tylko zobaczyłem anime w telewizji (ale te lepsze jak choćby czarodziejka z księżyca) to zauważyłem, że są poważniejsze od innych kreskówek i dużo bardziej urozmaicone. Mimo, że teraz z perspektywy wielu lepszych anime to sailor moon wypada średnio, ale w porównaniu z zachodnimi gównianymi kreskówkami wypada doskonale i jest tysiąc razy lepsze.

O, udajesz, że masz, ale jedyny wniosek, jaki wyciągam z twojej wypowiedzi, to to, że nie oglądałeś zbyt wielu zachodnich (i na pewno żadnych spoza Stanów lub Polski) animacji.

Od razu da się zauważyć większą naturalność zachowań niż w śmieciowatych kreskówkach na Jetix, CN czy innych takich kanałach.

Wymień serie, podaj przykłady. Nie masz? Dziękuję bardzo :)

W anime i mangach też tyle kretyńskich bredni wciskają jeśli o zachowania ludzi, że brak słów.

I sam zaprzeczyłeś swojemu pseudoargumentowi, gratuluję. Masz, zjedz banana.

W Japonii świetne są anime bo prawdę mówiąc zbytnio żółtków nie lubię i często ich idiotyczne zachowania/zwyczaje są irytujące.

A tak przy okazji, jak zamierzasz być otwarcie rasistowski, to możesz spierdalać. Specyfika japońskich animacji wynika z japońskiej kultury, którą właśnie obraziłeś.
Jesteś wewnętrznie sprzeczny i do tego jeszcze jesteś rasistowskim skurwielem.
Gratuluję.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[129] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Szawranido [*.internetdsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 10:23:23, odpowiedź na #123, oceny: +1 -0
Szawranido?? nie można generalizować
po pierwsze są bajki które są nawet znośne jest tez totalnie szajstkie anime
po za tym ludzie z wschodu i zachodu mają inną mentalność i inne poglądy na wiele spraw dlatego nie powinno się tego porównywać . Co do grafiki jest to kwestia gustu . To po co oglądałeś
[132] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 11.11.2009, 12:09:42, odpowiedź na #129, oceny: +1 -0
Szkoda gadać... Już wolę tego od Hypera, przynajmniej mówił coś mądrego ^.^
Acha i wg. mnie Jesteś rasistą, może nawet jeszcze o tym nie Wiesz ale taka gadanina o tym świadczy.
I tak jak mój poprzednik wspomniał jest wiele rodzajów bajek które są dobre i wiele szajskich animców.
[134] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 11.11.2009, 12:51:18, odpowiedź na #129, oceny: +9 -14
Są dobre jak na poziom amerykańców/zachodu, ale w porównaniu do anime to byle co.
I nie chodzi o kwestię gustu tylko o samą jakość kreski i wygląd postaci i tła które w anime są lepsze.

Są owszem beznadziejne anime, ale to głównie pod względem zachowań bo jeśli chodzi o kreskę to taki Akikan ma już dużo lepszą niż te zachodnie.
[137] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Szawranido [*.internetdsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 13:19:08, odpowiedź na #134, oceny: +1 -0
SzawranidoTo jest kwestia gustu a o gustach się nie dyskutuje
Nie musze mówić ze jest wiele anime które miały szajskom kreskę
Podoba mi się stwierdzenie jak na poziom Amerykańców , to wcale nie brzmi rasistowsko stary weź się puknij
Kraska jest pojęciem powiązanym mocno z anime i nie stosuje się do amerykańskich bajek
Różnice kulturowe miedzy wschodem a zachodem są bardzo durze i obejmują podejście do „kreskówek, istnieją anim i istnieją bajki .jak ci się bajki nie podobają to ich nie oglądaj , ale nie musisz obrażać ich fanów

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[144] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Szawranido [*.internetdsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 13:37:27, odpowiedź na #139, oceny: +1 -0
SzawranidoW swoim życiu oglądałem inne rzeczy nisz anim .
Nie oto chodzi tylko o zasady KULTURE i takie tam rozumiem wyrażanie swojej opinii ale nie musisz przy tym obrażać całej rzeszy ludzi .
To jak by ktoś obrażał anime ktoś kiedyś powiedział "nie czyń drugiemu co to tobie niemiłe"
[148] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 11.11.2009, 14:02:54, odpowiedź na #144, oceny: +2 -0
A żebyś wiedział, że są! Nie samym anime człowiek żyje.
Jest wiele niejapońskich bajek które są ciekawe.
[149] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Szawranido [*.internetdsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 14:20:32, odpowiedź na #148, oceny: +1 -0
SzawranidoŚwięte słowa
[153] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zuoś [*.chello.pl], 11.11.2009, 15:38:17, odpowiedź na #149, oceny: +2 -3
ZuośWy chyba ludzie macie przednią zabawę karmiąc tego trolla :P
[194] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Szawranido [*.internetdsl.tpnet.pl], 12.11.2009, 14:42:28, odpowiedź na #153, oceny: +0 -0
SzawranidoDlaczego tak uważasz ;)
[151] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
AlexRrR [*.adsl.inetia.pl], 11.11.2009, 15:07:06, odpowiedź na #139, oceny: +6 -0
AlexRrRJestem fanką bajek.
Zarówno tych animowanych jak i Braci Grimm, Andersena, czy Krasickiego :)
[173] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 19:51:49, odpowiedź na #151, oceny: +1 -0
SStefanA ja najbardziej lubię LaFontaine'a D:
[176] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 21:36:50, odpowiedź na #173, oceny: +0 -0
ChaosProszę nie zapominać Perrault'a.

Tak przy okazji całkiem zajebisty webocmic w klimatach bajkowych.
[154] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Psiaq [*.chello.pl], 11.11.2009, 16:09:51, odpowiedź na #139, oceny: +3 -3
PsiaqI co z tego że są ? Zabijesz ich O_o XDDDDDD daj spokój naprawdę , ja lubie Anime , ale lubie też kaczora donalda czy inne animacje nawet z czystej U.S.A . Nie patrze kto to zrobił a jak to zrobił , tak samo jak są słabe Anime , są słabe kreskówki ... Poprostu walisz a nawet nie - prawie powiedziałem bezsensownymi argumentami .. Ty nawet nie masz jednego argumentu :) Kolego , szanuje naprawdę twoje zdanie ale powiedz mi , skoro wszyscy są tacy chujowi i źli bo lubią co lubią , po cholere wdajesz sie w dyskusje w której i tak wiesz że nie masz racji , bo każdy ma wolną wole . Pozdrawiam .
P.S. Jak dla mnie Chaos cię rozwalił - Chaos , to było śliczne xD!
[180] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 21:53:36, odpowiedź na #154, oceny: +0 -1
ChaosP.S. Jak dla mnie Chaos cię rozwalił - Chaos , to było śliczne xD!

Dziękuję ^.^

Któro konkretnie?
[174] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 19:53:35, odpowiedź na #121, oceny: +0 -0
SStefan gówniate animacje (zarówno 2D jak i 3D) zachodnie.

Jakieś argumenty?


Po prostu jeszcze nie oglądał 'Barbie i Trzech Muszkieterek' :)
[175] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 11.11.2009, 20:16:22, odpowiedź na #174, oceny: +0 -0
GrisznakTrzech...? nie, nie chcę wiedzieć.
[184] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 23:32:47, odpowiedź na #175, oceny: +0 -0
SStefanEj nie, serio, jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, mało która ekranizacja aktorska była tak dobra (większość robi z d'Artagnana lub jego odpowiedników debili, a w ogóle morduje mnie zawsze 'zły kardynał chcący zabić króla' - lol, wut?) i wierna książce, oczywiście trzeba przymknąć oko na dziewczyński stuff. Ale znów, Barbie i jej koleżanki są bardziej jak magical girls (nawet się 'przemieniają', ze sparklami), a piosenki z debilniejszymi tekstami słyszałam w niejednym anime. Sto razy lepsze od żenującej 'Córki d'Artagnana' z Sophie Marceau :)
[191] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
kabu [*.chello.pl], 12.11.2009, 01:37:14, odpowiedź na #66, oceny: +0 -0
taka ot dygresja. Jezeli tak bardzo chcesz uzywac anzwy anime, dla japonskiej kreskowki i uwazasz amerykanska i europejska kreske za zla. To prosze nie uzywaj amerykanskich nazw anime. Bo to jest zdeczka dziwne. Tak jakby sie interesowac Francja a nazywac francuskie np obrazy po niemiecku.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[164] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 11.11.2009, 18:08:36, odpowiedź na #157, oceny: +1 -0
Czy tylko ja mam deja vu ? Czy on tego wcześniej już nie napisał.
O poprawka teraz jest 81% a nie 80% ^.^

Edit:
Zuoś, Święte Słowa!
[163] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zuoś [*.chello.pl], 11.11.2009, 18:07:44, oceny: +1 -0
ZuośPo poczytaniu tego wszystkiego podzieliłbym się też swoim przemyśleniem, mam nadzieję, że ktoś jeszcze na mnie zwróci uwagę pomimo tego flejma powyżej ^^''
Otóż we współczesnym świecie widzę tak naprawdę 3 podstawowe subkultury wśród tej inteligenckiej młodzieży
Fantastów, Nerdów komputerowych (mmorpg) i naszych kochanych "mangozjebków" :3
Takie rzeczy jak Metale, poppunki, emo etc to nie są subkultury, to są jedynie style bycia. Mogę być jednego dnia emo, a następnego ubrać się indie i iść na koncert Oasis. Ale nie mogę nagle przestać być mangowcem, którym się już stałem. I nie chodzi o lubienie Anime, chodzi o silne poczucie przynależności do subkultury ludzi, związanych z konwentami mangowymi, o zaangażowanie psychiczne w nasz mały autonomiczny świat rządzący się własnymi prawami i ideologią i podążanie tą droga mangowca^^ To takie tymczasowe przechodzenie z codzienności do innego alternatywnego, w naszym rozumieniu o wiele lepszego świata. To samo tyczy się zapalonych graczy MMO i Fantastów. Zawsze lubiłem fantastykę i grałem ładnych marę miesięcy w World of WarCraft. Grałem też przez 5r lat w StarCrafta, i miałem swój klan z którym grałem w weekendy. Ale tutaj nie czuję że "lubię anime". Ja po prostum, od kiedy zacząłem jeździć na konwenty, mangowcem czuję się w sercu. To dlatego tekst Dera tak do nas trafia i dlatego niektórzy nie potrafią zrozumieć dlaczego^^
[169] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 19:09:42, odpowiedź na #163, oceny: +0 -0
Ankhdyskredytujesz muzyczne subkultury, a niesłusznie ;) może mniej osób się mocno z nimi identyfikuje ale jak już to robią to na całego. Najlepiej widać to na przykładzie gothów, którzy są...no, po prostu totalnie inni.
[177] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zuoś [*.chello.pl], 11.11.2009, 21:38:00, odpowiedź na #169, oceny: +0 -0
ZuośWiesz, pisałem o subkulturach jakie ja zauważam :P Słyszałem faktycznie kiedyś o Gothach, epiccy są :D
[208] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 12.11.2009, 18:30:22, odpowiedź na #177, oceny: +0 -0
Ankh"epiccy" to nie jest dobre słowo w tym kontekście :D

takich subkultur związanych w jakiś sposób z muzyką było sporo w dr. połowie XX w, obecnie ze względu na ogólną dostępność wszystkiego trochę to się faktycznie rozmyło...ale wciąż istnieją. Patrz wyżej wymienieni goci albo tacy depeszowce (yes! ta subkultura wciąż istnieje! :D). Ogólnie warto chociażby powierzchownie rozejrzeć się w temacie, bo daje to ciekawy punkt widzenia na przemiany społeczne XX wieku.
[170] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Spirit of Coach [195.177.87.*], 11.11.2009, 19:25:02, odpowiedź na #163, oceny: +1 -0
Spirit of CoachJa widzę 2 podstawowe.
Nerdów (nie tylko komputerowych) oraz Freaków.
Kiedyś dominowali nerdzi (wystarczy spojrzeć na stare foty) aktualnie mamy dominację freaków.
Całość to wielka generalizacja.
[181] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Alqua [*.ver.abpl.pl], 11.11.2009, 22:03:08, odpowiedź na #163, oceny: +0 -0
AlquaKompletnie, całkowicie i totalnie nie mogę się zgodzić. To w wypadku mangowców można się zastanawiać czy to subkultura. Emo i inne subkultury muzyczne są subkulturami...
Stwierdzenie, że Nerd komputerowy = mmorpg to wieeelkie uogólnienie.
[182] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 11.11.2009, 22:20:08, odpowiedź na #181, oceny: +0 -0
ChaosA ja się i zgodzę, i nie zgodzę, bo na dzisiaj, to zależy, którego socjologa spytasz o definicję subkultury.

Należy pamiętać, żeby odizolować przed zadaniem pytania takiego delikwenta od innych mu podobnych, bo gotowi zacząć się bić o to, czyja odpowiedź jest słuszna.
[185] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 11.11.2009, 23:35:40, odpowiedź na #181, oceny: +0 -0
SStefanNerd growy może, w tym worku będą i konsolowcy, i wielbiciele MMO i grający tylko na blaszaku :)
[193] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Alqua z pracy [57.66.195.*], 12.11.2009, 12:50:25, odpowiedź na #185, oceny: +0 -0
Nerd to jest szersze pojecie....
[195] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 12.11.2009, 14:48:24, odpowiedź na #193, oceny: +0 -0
SStefanStąd ten przymiotnik :)
[197] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Szawranido [*.internetdsl.tpnet.pl], 12.11.2009, 14:50:57, odpowiedź na #163, oceny: +0 -0
SzawranidoIstnieje dużo więcej subkultur nisz te 3
[201] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zuoś [*.chello.pl], 12.11.2009, 17:52:28, odpowiedź na #197, oceny: +0 -0
ZuośDo dobrze dobrze, poprawiam się, są 3 z którymi kontakt daje mi się jako tako odczuć, dominujące w moim środowisku :p Bo osobiście uważam, że takie rzeczy jak ubieranie się w stylu Emo to nie jest subkultura noo ^^'' Bo jak pomyślałem to ci przykładowi Goci mają swoją ciekawą, inną i rozbudowaną subkulturę ^^
[207] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 12.11.2009, 18:25:42, odpowiedź na #201, oceny: +0 -0
Kinderpunki i kindermetale też należą do odpowiednio do subkultur punków i metali?
[209] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 12.11.2009, 18:31:31, odpowiedź na #207, oceny: +0 -0
AnkhNie. To są dzieci które nie umieją ogarnąć się ze swoim życiem. Świadome przynależenie do jakiejś subkultury zakłada wybór i wiedzę, w co się człowiek pakuje ;]
[212] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zyll666 [62.61.51.*], 12.11.2009, 22:15:13, odpowiedź na #207, oceny: +0 -0
Mam nadzieję, że punki i metale tego nie czytają :P
[213] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 12.11.2009, 23:08:19, odpowiedź na #212, oceny: +0 -0
GrisznakNależą, należą... tak, jak Tomek należy do mandomu, czy tego chcemy, czy nie.
[217] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 12.11.2009, 23:59:56, odpowiedź na #213, oceny: +0 -0
Ja tak w sumie retorycznie zapytałem...
bardziej mi chodziło czy pseudonaśladownictwo też zalicza się do nurtu - typu te poppunki wspomniane wcześniej... (btw wtf poppunk?)
[222] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Mroczus [188.33.214.*], 13.11.2009, 00:54:52, odpowiedź na #217, oceny: +0 -0
MroczusDla osoby z zewnątrz i tak może nie być różnicy między pseudonaśladowcą a stricte członkiem subkultury. Dopiero kiedy jesteś głębiej zaczynasz rozumieć dlaczego jest tom i jest cała reszta.
Przez takich niestety psuje się opinia wśród ludzi często.
Po za tym to co to jest ten poppunk? Bo ja jeśli chodzi o subkultury związane z muzyką to jestem noga mimo że robiłem referat na WOK w zeszłym roku...
[228] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Szawranido [*.internetdsl.tpnet.pl], 13.11.2009, 09:20:57, odpowiedź na #222, oceny: +0 -0
Szawranidotaki rodzaj muzyki :)
Wystarczy chwila rozmowy naśladowca zwykle zna „ swoją ” subkulturę bardzo powierzchownie . tom nie jest naśladowcom nie obrażaj naśladowców niektórzy kiedyś naprawdę dołączają do subkultury
[229] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 13.11.2009, 10:04:17, odpowiedź na #228, oceny: +0 -0
GrisznakPop punk - Blink 182, Green Day czy Offspring (choć dwa ostatnie wyrosły z klasycznego punk rocka). Od biedy nawet Avril można tu zaliczyć.
[231] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Mroczus [94.254.173.*], 13.11.2009, 17:44:28, odpowiedź na #229, oceny: +0 -0
Mroczusaaa... 3 ostatnie znam :D
Nie wiedziałem że to do poppunku się zalicza jakoś w empiku to oznaczają jako POP/Rock.
[241] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 13.11.2009, 22:20:29, odpowiedź na #231, oceny: +0 -0
Ankhjeśli sugerujesz się oznaczeniami z empiku to...radzę przemyśleć ten pomysł jeszcze raz ;)
[394] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Mroczus [*.mobile.playmobile.pl], 27.11.2009, 00:17:26, odpowiedź na #241, oceny: +0 -0
Mroczusaha

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[256] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zuoś [*.chello.pl], 14.11.2009, 14:54:06, odpowiedź na #245, oceny: +0 -0
ZuośDobra, to już nie ma prawa być prawdziwe, przyznać się, kto trolluje xD?
[258] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Szawranido [*.internetdsl.tpnet.pl], 14.11.2009, 15:17:34, odpowiedź na #256, oceny: +1 -0
SzawranidoBywało gorzej
Nie widziałeś jeszcze prawdziwego trolowania
[261] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 14.11.2009, 16:19:20, odpowiedź na #258, oceny: +2 -0
GrisznakObstawiam, że to prawdziwe "ja" Tomka się odezwało.
[262] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Szawranido [*.internetdsl.tpnet.pl], 14.11.2009, 16:50:11, odpowiedź na #261, oceny: +0 -0
Szawranido?? Do mnie pijesz .
[349] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 16.11.2009, 18:11:49, odpowiedź na #245, oceny: +0 -1
Pharaoh_90Czyżbyś wreszcie był szczery? :)
[350] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom++ [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 16.11.2009, 21:23:15, odpowiedź na #245, oceny: +2 -0
Nigdy nie oddawałem kału na konwencie i nie mam zamiaru go oddawać. Oglądam prąciowe animu, bo to fajny wypełniacz czasu, rozrywka (np. jak leżenie na odbezpieczonym granacie) i nic więcej.
Bardzo cenię brak fabuły w animu i grach.
Animu należy traktować poważnie, no, chyba, że się masturbuje do hentaja, lub, jak ja, do ecchi itp. Nienawidzę głupich wariatów doceniających poważne sceny w animu. Należy używać nazwy animu, a nie anime. Ci, którzy tak mówią, to według mnie są bystrzy inaczej, bo nie widzą różnicy, między animu, a bycie gejem.
Mnie w 82 procentach interesuje animu (bo kał w odbycie widziałem i nie mam skali porównawczej), a rzeczy pozostałe (logika, życie, rzeczywistość) już dużo mniej

:>
[300] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Slova [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 10:19:48, oceny: +3 -1
SlovaDobra, dodaje ten komentarz pomimo tego, iż wiem, że w tym całym okołotomowym chujoflejmie zauważy go jedna osoba i będzie ona googlebotem. Ale to nic, niech się pastwią nad biednym idiotą równi mu idioci, bo znaleźli sobie kozła ofiarnego, a ten, zamiast dać spokój i powiedzieć "chuj wam w oczy" dalej się pogrąża. IChuk z tym. Kiedyś wkleję do komentarza zdjęcie jakiejś loli z kutasem dłuższym od ciała, może wtedy się obiekty zainteresowań zmienią, bo ta cała tomomania jest już mocno niezdrowa. Tak, wkurwia mnie, ale nie o tym miałem mówić.

Chciałem nawiązać małą polemikę z przesłaniem tekstu i mogę tylko powiedzieć "bzdura".
Droga? Chyba podmyta autostrada, niedokończona, w dodatku Polska C. Tak, ja też głowy ze słoika wyławiałem, też od Kawajca zaczynałem i też latach przełomu wieków, no, bardziej już po fenomenach lat 00 i 01, jakoś tak w 2003-04. I także wtedy owe mangadoo obrałem. Tak, było miło, muszę przyznać, udało mi się załapać jeszcze na stare Kawaii, nowe Kawaii i nawet Mangazyny mam w domu (poza jednym numerem chyba). Dzisiaj mimo wszystko niewielu już może się taką kolekcją poszczycić. Mnie też wciągnęło. Nawet mangi kupowałem! Tak, nie czytam skanów!
Potem pod mój dach przyszedł Internet. Ponoć dla fana M&A nie może być nic lepszego, a jednak. Tutaj droga się kończy, autostrada się urywa, zakaz wjazdu. Ze swojej perspektywy mogę jedynie te wszystkie fandomowe wybryki obserwować. tak, takie, jak tomomania właśnie, bo nawet nie mam sposobności się jakoś ustosunkować. Człowiek kiedyś był fanem, ale miał pecha, że urodził się w Polsce C, a fandom to jest w KrK Wawie i Wrocku.
[301] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Slova [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 10:34:39, odpowiedź na #300, oceny: +1 -0
SlovaKto to widział, żeby komentarze długościowo limitować, ale chier to.
Co tu jeszcze mogę dodać? A, no tak, przecież wsiąść w pociąg to nie problem... Tak by niektórzy powiedzieli. I co? Dwa dni oglądania oszołomów, którym od anime mózg wyjadło. Nie wszyscy oczywiście, ale często takie wrażenie odnoszę jakieś mniej oficjalne nagrania z konwentów czy bardziej prywatne fotografie oglądając. Zanim ich nie ujrzałem, sądziłem, że ta cała wariacka otoczka to tylko stylizacja, że taka specyfika fandomu i dzicz tego potrzebuje. Może ja jestem zaściankowy, tępy i z pługa na peceta się przesiadłem, ale mój chłopski rozum logiki pozbawiony jeszcze nie jest tak do końca nie jest.
Owszem, podoba mi się, że M&A stają się coraz bardziej popularne, ale tak naprawdę, to tylko wokół tych większych ośrodków. Znam wiele osób, które z braku kontaktu z "centralami" po prostu rzuciły hobby, bo to nie jest zbieranie banknotów i tego życia społecznego się wymaga. Ale, obserwując takie przypadki, jak się czasem na acepie pojawiają, można odnieść wrażenie, że to społeczeństwo równie dobrze może nakopać do dupy i jak kot, bawić się ofiarą tak długo, aż sama nie zdechnie. A co! I oczywiście ta zamknięta kasta się czuje w tym najlepiej, bo jak na moje oko, we wszystkich tych niemiłych procederach cały czas udział biorą te same osoby. Ok, na zewnątrz fandom wygląda ładnie, po latach oblężenia ludzie potrafili się zebrać, ale chyba ludzka strona człowieka wzięła górę i zaczęła się wyżywać wewnątrz siebie. To jak rak, od zewnątrz wszystko jest ok, ale w środku już nie tak ładnie.
Ok, to tyle ode mnie. Wybaczcie, czasem muszę głupoty pogadać, a akurat była okazja, to wyrzuciłem część pretensji z siebie.
[302] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 15.11.2009, 11:48:46, odpowiedź na #301, oceny: +0 -0
ChaosCałkiem porządna polemika, ciut za dużo cynizmu życiowego jak dla mnie, ale wypada to świetnie w porównaniu do tonu felietonu i daje ciekawą paralelę.

Trochę się nie mogę zgodzić co do "hermetyzmu" fandomu jako grupy - fandom z otwartymi ramionami przyjmuje młodych/nowych, ale niektórzy mogą się po prostu poczuć onieśmieleni wobec masy silnych osobowości w fandomie widocznych.

A "tomomanię" skwitowałeś celnie i precyzyjnie, aczkolwiek parę osób być może się poczuje urażonych postawieniem przez ciebie znaku równości między tomem-- a nimi.
[303] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Slova [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 12:37:20, odpowiedź na #302, oceny: +0 -0
SlovaJa wiem, że otwarte ramiona i takietam, ale mi nie chodzi o hermetyzm zamierzony, tylko właśnie takie sytuacja, jak ta, gdzie stado dobrze zgranych ludzi rzuca się na kogoś. ja wiem, Tom sam to sprowokował swoją głupotą, ale NA LITOŚĆ, co osoba, która chciałaby sobie np. rozpoznać przedpole przed wejściem do fandomu pomyśli? Zobaczy takie obrzucanie się obornikiem i sama z siebie barierę zbuduje.
[304] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
SStefan [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 12:55:58, odpowiedź na #303, oceny: +0 -0
SStefanMówisz, że ludzie z Acepa powinni zachowywać się reprezentatywnie dla fandomu w każdej sytuacji? Niewykonalne. Wystarczy jedna osoba, żeby grupa, z którą się ją wiąże, dostała etykietkę - z całego IW Balcon skrytykowałam ja i jeszcze jeden gość, ekipa konwentu psy powiesiła na wszystkich, zbiorowo.
Nie dasz rady wszystkich upilnować, każdy odpowiada za siebie, te sprawy.
[315] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 15.11.2009, 18:59:38, odpowiedź na #304, oceny: +0 -0
"Nie dasz rady wszystkich upilnować, każdy odpowiada za siebie, te sprawy."
No to bądźmy konsekwentni: jeśli Avik ci nagadał to robił to Avik a nie My, Borg.
Jeśli chodzi o dyskusję - z tego co pamiętam na acepie był tylko twój "foch" - a dyskusja prawdopodobnie była na IW i prawdopodobnie z Avikiem. I jej wynik końcowy przeniósł się na acep. Ja jako Frohike - nie organizator, którym byłem tylko od piątku do niedzieli - dyskutowałem głównie nad błędami w opiniach z dwoma osobami. Z tego co pamiętam raczej się zgodziły ze mną.
Wracając do: "ekipy konwentu", "wieszania psów", "wszystkich" i "zbiorowo" - ja wiem że takie stwierdzenia dają świetny efekt, nie trzeba też się wdawać w szczegóły stosując uogólnienia, rozumiem to. Tyle że na logikę - nie wszyscy z ekipy wieszali, pisali na acepie, spotkali cię na konwencie czy nawet cię znają. Nie wszystkich - gdyż niezadowolonych z różnych powodów mogło być więcej więc logicznie nie da się ich obwiesić psami i nie zbiorowo skoro Avik wytknął jakieś błędy paru osobom.
Co do Avika - jest dorosły, odpowiedzialny, myśli samodzielnie więc go tak traktuj - jego wypowiedzi też traktuj za jego, a nie dyktowane przez jakąś organizację. Jeśli pisze wkurzony czymś jest to jego wkurzenie - nie organizacji. Ma swoją opinię i ocenę więc ją wyraża naturalnie.
[305] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 15.11.2009, 14:18:46, odpowiedź na #303, oceny: +6 -9
Slova jaki ty jesteś głupi. Porównujesz tych idiotów do mnie ?
No dobra w części to może być i moja wina bo ich podpuszczam (formułując zabawne i kontrowersyjne wypowiedzi), ale inaczej by tu było strasznie nudno.

Najzabawniejsze jest to, że te barany myślą, że ja biorę na poważnie ich słowa, a w rzeczywistości prawie wszystko traktuję jak durny bełkot trolli internetowych (choć staram się odpisywać w sposób wyglądający na poważny).

Co do fandomu to nigdy w nim nie byłem i nie mam zamiaru nikogo z tego szamba osobiście poznać.
[308] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Slova [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 15:42:35, odpowiedź na #305, oceny: +3 -1
[309] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
CainSerafin [194.181.194.*], 15.11.2009, 16:48:13, odpowiedź na #308, oceny: +0 -0
Nie przejmuj się! Takie odpowiedzi w wykonaniu Toma to norma.

A co do samych wypowiedzi Slovy - przyznaje że są niezłe i dają do myślenia, choć nie mogę się z nimi w pełni zgodzić. Fandom jednak powoli wychodzi ze swojej oblężonej twierdzy i nawet takie tematy jak negatywne wypowiedzi o m&a w mediach już nie kończą się takim flejmem jak kiedyś. Byłem naprawdę miło zaskoczony ogólnie niezbyt agresywnymi komentarzami pod niedawnymi tematami o Radiu Maryja i seksownych kreskówkach w TVN.

A jeśli chodzi o Tomcia to chyba rzeczywiście dyskutowanie z nim jest bezsensowne i przypomina raczej walenie łbem o kamień. Nie sposób go poruszyć, a jedynym efektem jest ból głowy. Ciekawe czy wreszcie dałby sobie spokój gdyby wszyscy zaczęli go ignorować. Wiem - mało prawdopodobne, ale przynajmniej pisałby mniej swoich "mondrych" komentarzy.
[310] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 15.11.2009, 17:12:40, odpowiedź na #309, oceny: +6 -9
To tylko niewielki przykład idiotycznych recenzji anime ze znacznie zaniżonymi ocenami, które oglądałem.
Za to z oceną widzów się zgadzam więc redakcja i recenzenci są nic nie warci w swoich ocenach.

Shakugan no Shana

shakugan-no-shana-second

shikabane-hime-aka

shikabane-hime-kuro

itazura-na-kiss

shuffle

vampire-knight

vampire-knight-guilty

berserk

Szczególnie beznadziejni recenzenci to ci od vampire knight (5/10 za grafikę to głupi żart tamtej osoby), Shuffle (w ogóle idiotyczny bełkot), Itazura na Kiss (całkowity brak myślenia podczas pisania tamtej recenzji) i Shana gdyż to jedno z najlepszych anime do oglądania głównie dzięki głównej bohaterce. Berserk widocznie dla recenzenta było za stare. Shikabane Hime co prawda bardziej mnie zawiodło, ale i tak taka ocena w recenzji jest niedorzeczna.
Więc te anime powinny mieć 8-9/10, a Shikabane 6/10.
Już teraz po I oavce nowej Shany widać,że to arcydzieło.
[313] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
LadyStyx [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 18:21:29, odpowiedź na #310, oceny: +1 -0
LadyStyxarcydzieło powiadasz?
a wiesz kim był da vinci?
[326] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 15.11.2009, 22:39:53, odpowiedź na #313, oceny: +1 -1
Co to ma wspólnego z opinią o anime ?

Mogę jeszcze dodać przy okazji 3 inne anime których recenzje też są bardzo zaniżone. To typowe komedie, ale widać że dla tamtych pseudo recenzentów to zbyt skomplikowane do pojęcia.

hyakko

akikan

kodomo-no-jikan

Z mojej strony bym je ocenił na 6-7/10, a Kodomo na 8/10.
[328] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 22:46:41, odpowiedź na #326, oceny: +0 -0
Pharaoh_90Pedofilskie ecchi, jakim jest "Kodomo no Jikan" imho dostało na tanuku wyjątkowo wysoką ocenę, ale cóż... Są gusta i guściki.
[333] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 15.11.2009, 23:25:59, odpowiedź na #328, oceny: +0 -1
Wysoką ? Masz problemy ze wzrokiem czy może gorzej ?
Jak miało mniejszą ocenę niż 7/10 to znaczy, że nikt normalny tego nie oceniał. Zobacz na średnią z anidb.
A że kontrowersyjne ? Biedny Pawełek i śmieszna redakcja się zniesmaczyli tym anime, a to tylko zwykłe ecchi ze świetnymi tekstami.
Jakby zobaczyli takie doujiny i gry to by chyba padli na ziemię z zaskoczenia.
[339] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 16.11.2009, 00:03:32, odpowiedź na #333, oceny: +0 -0
Pharaoh_90"Masz problemy ze wzrokiem czy może gorzej ?"
Co rozumiesz przez "gorzej"?
[341] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 16.11.2009, 00:06:23, odpowiedź na #339, oceny: +0 -1
Nie odpowiadaj pytaniem na pytanie.
[342] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 16.11.2009, 00:08:08, odpowiedź na #341, oceny: +0 -0
[334] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
oszfak [*.komster.pl], 15.11.2009, 23:34:27, odpowiedź na #326, oceny: +0 -0
To, że ostatnimi czasy nadużywane jest słowo "arcydzieło" w stosunku do całkiem przeciętnych i niewątpliwie niezasługujących na to miano rzeczy. I to nie ma nic związanego z gatunkiem. Powiedziałbyś, że "Niewolnica Isaura" to arcydzieło wśród telenowel?
[335] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 15.11.2009, 23:46:12, odpowiedź na #334, oceny: +0 -0
Nie oglądam telenowel. Arcydzieło to zależy w jakim sensie bo jeśli już o tym piszę to po prostu w kontekście danych elementów, które anime zawiera (lub gatunku) i jak mi się podobają to mogę je nazwać arcydziełem.
Anime ma sprawiać radość i przyjemność.
Potem zdarza się, że zobaczę po obejrzeniu takiego anime jakąś żałosną recenzję, która mi psuje humor.
[338] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
LadyStyx [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 23:59:57, odpowiedź na #335, oceny: +0 -0
LadyStyxjeszcze jedno - ARCYDZIEŁO to coś uznanego za ponadczasowe, trafiające do odbiorcy pomimo upływu lat.

Czy Twoje kochane serie są dziedzictwem kulturowym, skoro je tak nazywasz?
[340] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 16.11.2009, 00:04:38, odpowiedź na #338, oceny: +0 -2
Już pisałem o tym.
[343] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 16.11.2009, 00:26:06, odpowiedź na #335, oceny: +1 -1
Pharaoh_90"Nie oglądam telenowel."
Przy elfenrzygu i "komediach" ecchi telenowele wychodzą na ambitne produkcje.

"Anime ma sprawiać radość i przyjemność."
Czy tylko podniecać (i to niezdrowym obiektem)?

"Potem zdarza się, że zobaczę po obejrzeniu takiego anime jakąś żałosną recenzję, która mi psuje humor."
Prawda w oczy kole.
[345] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 16.11.2009, 00:56:35, odpowiedź na #343, oceny: +5 -9
Przestałeś być zabawny.

Najgorsze anime pacanie jest lepsze od gównianych telenowel i nieważne czy polskich czy meksykańskich.

Jakbyś spotkał taką postać z EL na żywo to by została z ciebie czerwona plama krwi i nic więcej.
[347] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 16.11.2009, 01:11:35, odpowiedź na #345, oceny: +0 -0
Pharaoh_90"Przestałeś być zabawny."
Za to ty nie przestałeś być irytujący.

"Najgorsze anime pacanie jest lepsze od gównianych telenowel i nieważne czy polskich czy meksykańskich."
Argument nie do poważenia :]

"Jakbyś spotkał taką postać z EL na żywo to by została z ciebie czerwona plama krwi i nic więcej."
I ma mnie to przekonać? Bo sprawia wrażenie, że postacie z Elfen Lied są skrajnie niesympatyczne i lepiej się trzymać od nich na kilometr. I od samej serii również.
[348] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 16.11.2009, 01:25:26, odpowiedź na #347, oceny: +6 -9
Ja lubię postacie w stylu mordercze lolitki czy inne podobne które nie mają problemów z zabijaniem ludzi (bo potwory to często zbyt dziecinne).
Oczywiście pod warunkiem, że to na poważnie, a nie w jakimś głupim komediowym stylu.

Jak ktoś oglądał najnowsze Higurashi to właśnie Rika w III odcinku się świetnie zachowała w stosunku do Satoko.
Uwielbiam takie rzeczy w anime.

Albo w Utawarerumono jak ten Bóg rozszarpał takiego jednego wroga w tej boskiej zbroi. Już nie pamiętam, który to odcinek ale blisko końca.
[336] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
LadyStyx [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 23:53:55, odpowiedź na #326, oceny: +0 -0
LadyStyxnie oszukujmy się - gdyby nie wpływy sztuki zachodniej, japonia dalej tkwiłaby w martwym punkcie. (czyt. klasycznych drzeworytach o ile wiesz co to takiego ;D)

serie które podałeś są w większości godne pożałowania.
[337] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 15.11.2009, 23:59:06, odpowiedź na #336, oceny: +0 -3
Nie o tym mowa więc nie wiem po co z tym wyskakujesz.
Ale jeśli chodzi o Japonię to w niektórych kwestiach (może być i wielu) normalni nie są. Jak choćby ich żałosna cenzura wielu scen i to nawet na DVD.

Serie które podałem są dla ludzi myślących i potrafiących oglądać anime dla wesołych scen, tekstów, postaci, a nie narzekających na to.
Oczywiście logiczne, że dla wielu ludzi dobry humor co innego oznacza, ale według mnie był bardzo śmieszny, a w takich anime jak choćby Umisho i Green Green był jeszcze lepszy.
[344] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 16.11.2009, 00:51:17, odpowiedź na #336, oceny: +2 -0
ChaosStyx, odpuść sobie.
Anfan jest odporny na logikę i argumenty, nie uznaje autorytetów innych niż on sam, ma dość jednoznaczne gusta, prezentuje cechy rasistowskie, ma tendencje do puszenia się i używania "internetowej agresji", regularnie zaprzecza sam sobie, ergo uprawia ciężką hipokryzję i jest absolutnie antypatyczny.
Zostaw go złym ludziom, takim jak ja.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[316] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 15.11.2009, 19:05:57, odpowiedź na #310, oceny: +1 -1
Oto mistrzowski sposób nieużywania argumentów w wypowiedzi. Równy mistrzostwu w omijaniu groszku w sałatce warzywnej. Ktoś ma ochotę na dyskusje z młotkiem czy preferuje jednak używanie go do wbijania gwoździ?
[322] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ramroyd Deloro [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 22:11:14, odpowiedź na #316, oceny: +0 -1
Ramroyd DeloroZawsze można go zeswatać z AIDSem z innego tematu - ich dyskusja byłaby naprawdę interesująca.
[325] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 15.11.2009, 22:37:44, odpowiedź na #322, oceny: +1 -1
Apage Satanas! Lepiej niech się rozmnaża za pomocą klonowania gdyż natura łatwiej się pozbywa tworów o tej samej puli genetycznej.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[354] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 17.11.2009, 19:47:01, odpowiedź na #327, oceny: +0 -0
Ależ młotku nie przestawaj - z kogo będziemy mogli się pośmiać jak się zamkniesz? Nie ważne jest że nigdy nic mądrego nie napisałeś.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[357] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 17.11.2009, 22:05:38, odpowiedź na #356, oceny: +0 -0
Pisz, nie pisz. Ustal ze swymi alter ego kto wypisuje głupoty w tym tygodniu.
[362] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 17.11.2009, 23:46:57, odpowiedź na #357, oceny: +1 -0
ampherTo trochę potrwa skoro ma ich koło 20.
[363] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Grisznak [*.satfilm.net.pl], 18.11.2009, 19:30:25, odpowiedź na #362, oceny: +0 -0
GrisznakW tym momencie, patrząc na ilość plusów jakie sobie wystawia, zbliża się do 30.
[367] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 19.11.2009, 01:48:47, odpowiedź na #363, oceny: +0 -0
ampherAtakują Tomy, już są ich miliony,
dzisiaj osiedle i dzielnica, jutro ACP!

czy to może być prawdziwe?
[320] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 15.11.2009, 20:01:09, odpowiedź na #308, oceny: +0 -0
ChaosWygrywasz :D
Serio: krótkie, zwięzłe i do rzeczy :D

A teraz pozwól, że coś zademonstruję.
[360] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 17.11.2009, 23:39:28, odpowiedź na #320, oceny: +0 -0
ChaosNo i cóż, demonstracja zakończona.
Anfan był zbyt miękki, żeby odpowiedzieć na mój przyjazny link i nie posiadał argumentów, żeby ustosunkować się do mojej prośby na koniec posta.
[319] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 15.11.2009, 20:00:53, odpowiedź na #305, oceny: +3 -1
Chaos(formułując zabawne i kontrowersyjne wypowiedzi)

Zabawna i kontrowersyjna to ta miła stronka jest :), a nie twoje wypowiedzi.

NWS. NMS.

...by tu było strasznie nudno.

Bez ciebie na nudę nie narzekaliśmy, a ty robisz się monotonny :)

(choć staram się odpisywać w sposób wyglądający na poważny)

Nie wychodzi ci :)

Co do fandomu to nigdy w nim nie byłem i nie mam zamiaru nikogo z tego szamba osobiście poznać.

Cieszymy się :)

A teraz, zanim powiesz, że cię obrażam i bełkoczę, to proszę, wskaż które moje stwierdzenia są obraźliwe lub bełkotliwe.
Świat patrzy :)
[312] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 15.11.2009, 18:04:32, odpowiedź na #301, oceny: +3 -0
Ani specyfika, ani fandom - ludzie jako ludzie, w dodatku młodzi robią różne dzikie rzeczy. Nie trzeba być mangowcem, fantastą czy oazowcem aby robić głupoty. Dodatkowo jeśli robi to jedna, dwie, trzy osoby - nie przekłada się to na resztę. Ja rozumiem iż ekstremalne przypadki zawsze się wyraźnie odcinają od reszty szarej masy - ale wyliczanie tylko na ich przykładzie średniej z fandomu przeczy wszelkim zasadom.
Zaścianek? Phi, Bielsko ma około 170 tysięcy mieszkańców a osób które "są z fandomu", mają ochotę i umiejętności coś robić policzę na palcach. Z resztą patrzenie "gdzie jest fandom" też jest mylne - wystarczy gdy rozdzielisz sobie ów zdeklarowany fandom na osoby "czynne" i "bierne".
Wiesz co jest ciekawym zjawiskiem? Upowszechnianie się mangi i anime. A dlaczego? Gdyż ujmuje rangi, niezwykłości i wyjątkowości tego hobby. Z jednej strony jest to coś co powoduje większą akceptację i popularność w społeczeństwie tych mediów, z drugiej strony jak tu zachowywać odrębną świadomość grupy gdy nawet dres czy inny antybohater społeczny ogląda chińskie kreskówki na Hyperze. I tutaj ginie fanboyizm, czy otakizm w zderzeniu z rzeczywistością.
Paradoks. Tym bardziej iż to owe oblężenie było niczym innym tylko ostrożnym obchodzeniem z daleka. Ewentualnie sensacją sezonu ogórkowego. Ostatecznie nie jest celem aby ludzie pozostawali sztucznie w fandomie - jeśli ich priorytetem jest rodzina, znajomi, praca, wykształcenie. Nic nie przeszkadza im od czasu do czasu przeczytać mangę, oglądnąć anime - ba wpaść na konwent. Celem zawsze było aby nie trzeba było siedzieć w szafie czytając mangę. Normalizacja i otwarcie - nie zamykanie się i ograniczanie do minimum zainteresowań - dlatego poznawanie reszty kultury, poznawanie filmografii nawet sąsiadów Japonii, to jest ten zauważalny choć powolny rozwój fandomu (na poziomie zainteresowań). Tyle by sensownej dyskusji.
A teraz o pierdołach - źle oceniasz Toma. Świadomie czy nie - przybywa on gdzieś po to dokładnie co teraz dostaje. Niestety tutaj dostaje to w szczątkowej formie i o "smaku" który mu się do końca nie podoba. Nie wdając się w rozważania czy jest czy tylko stylizuje się na idiotę - odpowiedź dostaje jak dla idioty. Skoro ma zamiar bawić się naszym kosztem niech się wysili. To nie jest grupa wsparcia i nie będzie specjalnie przyjęty zwłaszcza że jego zła fama poprzedza go jak brzydki zapach. Co do inwektyw - świetnie służą jako blokada rozwijania się jednostronnej dyskusji ratując też biednego oponenta Toma - gdyż Tom nie używa argumentów tylko stwierdzeń. Dlatego dyskusja będzie tylko jednostronnym monologiem z upartą ścianą pozbawiając cierpliwości i nerwów biedną ofiarę. Równowaga jest w miarę zachowana - na idiotyczną wypowiedź Toma nic nie wnoszącą pojawia się komentarz którym nie wdaję się w dyskusję tylko unaoczniam fakt iż właśnie idiotyzm napisał. Ja to mogę udowodnić, Tom udowodnić że jest inaczej nie (i nie będzie się starał bo wtedy musiałby się wysilić), dodatkowo dostaję od niego parę minusów chowających wypowiedź i jest gites. Tzn nie dla Toma - ale to mało ważne. Ale to są już teoretycznie rzeczy między mną (innymi) a Tomem. Nowi i tak muszą się otrzaskać (kiedyś się mówiło polurkować) z całą atmosferą.
Jakie są pozytywy tego wszystkiego? Ilość odsłon strony przekładane na odświeżenia reklamy. Temat utrzymuje się długo w skrótach i więcej osób czyta tekst Dera - mnie tyle wystarczy. To że ustawiam Toma w roli błazna w naszej tragikomedii to dla mnie tylko bonus - z resztą komu by się chciało przeczytać tony komentarzy pod tekstem. Podziw za upór.
[317] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Slova [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 15.11.2009, 19:06:53, odpowiedź na #312, oceny: +0 -0
SlovaO którym Bilsku mówisz? Bo sądzę, że o Bielsko-Białej. Z resztą, ja pisząc zaścianek, miałem na myśli tereny raczej ze wschodniej strony mapy.
[318] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 15.11.2009, 19:35:14, odpowiedź na #317, oceny: +0 -0
Dokładnie to Bielsko. A sens jest taki iż w większych skupiskach młodych osób, n procent z nich oznaczający tych którzy są w fandomie i aktywnie w nim uczestniczą osiąga w przeliczeniu wartości przed przecinkiem. Czyli osoby.

Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. pokaż

[353] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 17.11.2009, 19:42:53, odpowiedź na #329, oceny: +0 -0
Oj Tom, nie bądź taki skromny. Zaszalej i walnij coś super głupiego. Teraz piszesz non stop przeciętne tomidiotyzmy. Ja bym o tobie nie powiedział iż nie masz żadnej wartości - chyba że napisałeś oświadczenie iż nie zgadzasz się na pobranie twych organów po śmierci.
Ach - już bym zapomniał się z tobą bawić: nie złam sobie karku kiedy będziesz ssał jak twa ulubiona wampirza bohaterka.
[355] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 17.11.2009, 19:47:16, odpowiedź na #353, oceny: +5 -8
Najlepsze bohaterki to takie o wyglądzie dzieci, a zarazem bez skrupułów jeśli chodzi o zabijanie ludzi.
[358] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 17.11.2009, 22:06:53, odpowiedź na #355, oceny: +1 -0
Było. Przyprowadźcie następnego idiotę. Ten się zaciął.
[359] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 17.11.2009, 22:26:30, odpowiedź na #358, oceny: +5 -8
Ty nim jesteś od zawsze.
A nawet nie tylko bo skończony jełop lepiej do ciebie pasuje.
[365] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 18.11.2009, 21:52:10, odpowiedź na #359, oceny: +11 -15
A, tak... miałem ci dziś też poświęcić trochę uwagi: Spierdalaj.
[331] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 15.11.2009, 23:20:56, odpowiedź na #312, oceny: +0 -0
ChaosFrohu, kim ty jesteś z wykształcenia/zawodu?

Chciałbym to przeczytać przez takowy pryzmat.
[352] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 17.11.2009, 19:26:01, odpowiedź na #331, oceny: +0 -0
Elektronik
[361] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 17.11.2009, 23:39:45, odpowiedź na #352, oceny: +0 -0
ChaosDzięki. :)
[364] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 18.11.2009, 21:50:45, odpowiedź na #361, oceny: +2 -0
Opór mam w swej naturze.
[366] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zuoś [*.chello.pl], 18.11.2009, 23:41:44, odpowiedź na #352, oceny: +0 -0
Zuośzabawne bo ja automatyk, a to dość pokrewna dziedzina :P
[368] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 21.11.2009, 03:21:07, oceny: +7 -11
A mnie teraz ciekawi jaki baran napisze recenzję Queen Blade 2 i Asura Cryin 2.
To świetne anime, ale dwie recenzje I sezonów są idiotyczne i zaniżone.
Po co w ogóle te dziwadła się biorą za pisanie recenzji tych anime skoro nie lubią takich klimatów/gatunku.
Oj naprawdę recenzenci to najbardziej ograniczeni z fanów anime i całkowicie niepotrzebni. No bo jeśli taki pseudorecenzent pisze o Queen Blade 2, że dobrze iż nie było lolitek, a zarazem narzeka na zbyt duże biusty to normalna ta osoba nie jest. Jak chce natomiast normalne rozmiary piersi to po co baran ogląda mocne ecchi ?
A kreska to bez wątpienia 9/10, a nie 6 jak w ocenie pseudorecenzenta.
Już nie mówię o kretyńskich recenzjach (dwóch) Ikkitousen, które również było świetnym anime.
W ogóle fani anime nie lubiący dobrych mocnych ecchi to idioci i powinni przestań oglądać anime.
[369] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
meme [*.komster.pl], 21.11.2009, 14:05:12, odpowiedź na #368, oceny: +4 -0
Lol, powiedz to yaoistkom
[371] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 23.11.2009, 17:36:27, odpowiedź na #369, oceny: +2 -1
Tomeczek, napisz coś jeszcze. Tak "fajnie" czyta się te twoje idiotyzmy.
btw.
daje 100zł ze Ikkitousena widziałeś na necie już po wydaniu w Polsce ^.^
Pozdrawiam xDD
[372] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Zyll666 [62.61.51.*], 24.11.2009, 12:55:28, odpowiedź na #368, oceny: +0 -0
Queens Blade- świetne anime ? Buahahahahaha xD Niby laski i fantasy to moje klimaty, ale szybko odpadłem po kilku odcinkach pierwszej serii, bo nudne i głupie to jak cholera...
[373] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 24.11.2009, 14:15:26, odpowiedź na #372, oceny: +1 -2
Ikkitousen było lepsze. Też tak sądzę.
Ale jednak są gorsze anime do Queen Blade.
[374] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Anka [*.nat.tvk.wroc.pl], 24.11.2009, 22:57:44, odpowiedź na #368, oceny: +3 -0
Recenzja, drogi Tomie, ma to do siebie, ze jest SUBIEKTYWNA. Jako ze kazdy ma prawo do WLASNEGO ZDANIA, mial prawo im wystawic NAWET -9000. Jesli Twoje zdanie jest inne i uwazasz, ze napisalbys lepiej, TO TO PO PROSTU ZROB I NIE PIZDECZ.
[375] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 25.11.2009, 00:51:22, odpowiedź na #374, oceny: +2 -4
Pisałem jedynie o tym, że nie zgadzam się z oceną. Więc mam prawo napisać, że recenzja to szit i recenzent(ka)jest beznadziejny(a).
[534] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Anka [*.nat.tvk.wroc.pl], 03.12.2009, 20:25:27, odpowiedź na #375, oceny: +2 -0
Nie. Jesli ktos sie z nami nie zgadza, nie mowimy "wypierdalaj, ssiesz pauke", tylko "nie zgadzam sie, poniewaz...". Od razu dyskusja wskakuje na poziom wyzej. Recenzja to szit - nawet jesli, to nie z powodu przedstawianej opinii. Owszem, moze ssac jezykowo, interpunkcyjnie, stylistycznie, etc., ale NIE dlatego, ze masz inne zdanie i nie dorosles do zaakceptowania tego.
[536] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 04.12.2009, 01:35:34, odpowiedź na #534, oceny: +0 -5
Jest shitem jeśli recenzent pisze w głupi sposób recenzję czyli na przykład wyśmiewa dane anime. Choć trochę myślący recenzent nawet pisząc krytycznie powinien tak pisać żeby również zwolenników danego anime nie zdenerwować.
[539] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [78.8.104.*], 04.12.2009, 22:54:47, odpowiedź na #536, oceny: +1 -0
Czyli ma traktować czytelników jak upośledzone dzieci i uważać aby się nie popluli z ekscytacji? Widzisz Tomuś - non stop udowadniamy iż pomimo iż doprowadzamy ciebie do ekscytacji tak że aż się plujesz to nic więcej ci się nie dzieje. Berecik? Bo ziemniaki ci się z kieszeni wysypują..?
[540] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 05.12.2009, 01:40:39, odpowiedź na #539, oceny: +0 -5
Ma pisać tak jakby miał(a) mózg. Niech przynajmniej udaje, że potrafi dobrze recenzję napisać.
[541] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [78.8.105.*], 05.12.2009, 22:05:34, odpowiedź na #540, oceny: +0 -0
Posiadanie mózgu nie przeszkadza w obśmianiu anime. Można obśmiać inteligentnie i głupio zaś intelekt nie ma nic wspólnego z uczuciami fanów danego tytułu. Zwłaszcza jeśli fan nie akceptuje iż recenzent nie spuścił się z ekscytacji opisując jego ukochane anime. Ciekaw jestem czy to pojmiesz czy podryfujemy w otchłanie twego absurdu.
[542] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 06.12.2009, 00:04:14, odpowiedź na #541, oceny: +0 -5
Co tu jest do pojmowania głupku.
Może się nie podobać dana recenzja zarówno pod względem argumentów, stylu pisania lub nawet samej oceny.
Wystarczy, że jedną z tych rzeczy uznam za kretyńską i już taki recenzent jest dnem totalnym podobnie jak jego recenzja.
[543] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 06.12.2009, 11:20:49, odpowiedź na #542, oceny: +0 -0
Dlatego też cokolwiek piszesz - nawet jeśli jakimś zbiegiem okoliczności masz rację - to totalne dno. Pod względem argumentów, stylu pisania i oceny jesteś kretynem. Widzisz, nawet sam się z tym zgadzasz - choć nie wiesz kiedy.
[544] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tomciu [*.dynamic.gprs.plus.pl], 06.12.2009, 12:07:08, odpowiedź na #543, oceny: +3 -8
tomciusam jesteś dno, przecież nie wiesz co piszesz i dobrze o tym wiesz
[545] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 06.12.2009, 14:56:13, odpowiedź na #543, oceny: +0 -3
Jest parszywym, upośledzonym trollem w środowisku mangi i anime więc nikt tu ciebie nie chce. Wynoś się z ACP.

Przez chwilę sądziłem, że ty tylko udajesz nie rozumiejąc co się do ciebie pisze, ale teraz wiem że faktycznie jesteś poważnie ograniczony umysłowo.
[546] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
. [*.komster.pl], 06.12.2009, 15:02:35, odpowiedź na #545, oceny: +0 -1
toż on w tym momencie idealnie opisuje siebie!
[547] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 06.12.2009, 15:11:28, odpowiedź na #546, oceny: +0 -3
Nie martw się. Ten mój opis Froha również pasuje do ciebie. Też jedynie szkodzisz ACP.
[549] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 06.12.2009, 19:25:57, odpowiedź na #545, oceny: +2 -0
Sam pisałeś drogi kretynie iż jeśli recenzja nie podoba się pod względem argumentów to uznajesz recenzenta za dno totalne. Stosując Tommologie debilizowaną, Tom jest głębiej niż dno totalne (w skrócie jest kretynem) gdyż nie posługuje się argumentami. Nawet kretyńskimi. A tak swoją drogą, niska samoocena, omamy iż reprezentujesz wolę jakiejś społeczności, ba - nawet wydaje cie się żeś jej zbawcą czy obrońcą. Odstawienie proszków to był zły pomysł. Skończy się tym że znów zamkną cie w izolatce.
[554] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 07.12.2009, 04:35:02, odpowiedź na #549, oceny: +0 -5
Biedny Froh. Ale się podnieciłeś stosując tyle przekleństw.
Takie śmierdzące gówienko jak ty tylko nadaje się do kibla.
[560] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 07.12.2009, 19:41:54, odpowiedź na #554, oceny: +0 -0
Wow, tylko tyle? Szkoda był czyichś minusów na to. Zapomniałeś obrazić Anfana który napisał, iż recenzja bez argumentów to dno. Jawnie ma coś do ciebie - olewanie argumentów to twój znak firmowy. Dno Tomku, dno i jeszcze głębiej. Ale możesz czmychnąć w inny wątek aby puszczać gazy z tego mułu - pozwalam ci. A jeśli cię duma trochę zabolała to zawsze możesz wygrać dyskusję z gówienkiem z twojego kibla. Przypuszczam że ono nie góruje nad tobą intelektem, ale niestety nie zaręczę.
[552] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tomciu [*.dynamic.gprs.plus.pl], 06.12.2009, 23:57:24, odpowiedź na #545, oceny: +2 -1
tomciu>Jest parszywym, upośledzonym trollem w środowisku mangi i anime więc nikt tu ciebie nie chce. Wynoś się z ACP.

Nazywam się tomciu, jestem parszywym, upośledzonym trollem w środowisku mangi i anime więc nikt mnie tu nie chce. Ale z ACP się niestety nie wyniosę :(
[548] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Anka [*.nat.tvk.wroc.pl], 06.12.2009, 15:55:26, odpowiedź na #536, oceny: +2 -0
Jesli wysmiewa, ale z jakims uzasadnieniem, to czemu nie? Czlowiek nie ma klapek na oczach ani ograniczen co do posiadanych opinii. Jesli ktos twierdzi, ze moj ulubiony animiec, piosenka, pozycja z kamasutry czy deser posysaja, i potrafi swoja opinie poprzec argumentami, to chetnie podyskutuje na taki temat, bez rzucania sie i bluzgow. Gorzej, jesli sie trafia na pseudodoroslego pseudoznawce, kurwiacego na kazdego, kto smie miec inne zdanie od niego (bazujace oczywiscie na zasadzie "mi sie podobalo! jak Ci sie nie podoba, to spierdalaj, bo jestes glupim chujem i zlamasem!")
[550] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 06.12.2009, 21:00:26, odpowiedź na #548, oceny: +0 -0
ampher Czlowiek nie ma klapek na oczach ani ograniczen co do posiadanych opinii.

Tomeczek niestety ma ale jednak trzeba na to spojrzeć ze strony biologicznej, anfan w takim wypadku nie jest człowiekiem tylko personifikacją słów : nietolerancja, głupota, chamsto i prostota.

Anfan-- teraz już nie chcę być złośliwy, tylko z dobrego serca (które chowam w piwnicy) piszę Ci żebyś przynajmniej spróbował zrozumieć innych, ich tok myślenie bo wiesz ... nie jesteś sam na tym świecie. (no w końcu ktoś ci daje te minusy nie używając do tego sztucznych kont ACP)
[553] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 07.12.2009, 04:31:17, odpowiedź na #550, oceny: +0 -4
I po co się znowu powtarzać. Jak gniotowata recenzja z oceną wyjętą z kosmosu to nie można inaczej nazwać takiego recenzenta niż dnem.
[556] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 07.12.2009, 15:15:21, odpowiedź na #553, oceny: +0 -0
amphernie chodziło mi tylko o recenzentów, ale o WSZYSTKICH, którzy moga mieć odmienne zdanie niż ty Mr.Perfect :-/
[376] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 25.11.2009, 02:00:51, odpowiedź na #368, oceny: +3 -1
Pharaoh_90"Po co w ogóle te dziwadła się biorą za pisanie recenzji tych anime skoro nie lubią takich klimatów/gatunku."
Choćby po to, by pozostali, którzy nie lubią takich klimatów/gatunku wiedzieli, po co nie sięgać.

"Oj naprawdę recenzenci to najbardziej ograniczeni z fanów anime i całkowicie niepotrzebni."
To skąd wiedziałbyś, czy warto sięgnąć po dany tytuł? Ba - skąd wiedziałbyś, że dany tytuł istnieje? Recenzenci wbrew pozorom są potrzebni.

"No bo jeśli taki pseudorecenzent pisze o Queen Blade 2, że dobrze iż nie było lolitek, a zarazem narzeka na zbyt duże biusty to normalna ta osoba nie jest."
Lolitki podpadają pod pedofilię, a nienaturalnie duży biust (np. Eiken), wbrew pozorom, nie jest sexy, tylko obleśny.

"W ogóle fani anime nie lubiący dobrych mocnych ecchi to idioci i powinni przestań oglądać anime."
Mnie się wydaje, że jest na odwrót... Chyba, że myślisz nie tym narządem, co trzeba.
[377] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 25.11.2009, 02:22:39, odpowiedź na #376, oceny: +3 -6
Nienaturalnie duży biust to w większości anime jest bo przynajmniej jakaś dziewczyna taki ma.
Natomiast w niektórych (Princess Lover) jest ogromny biust, a w Eiken do tego obrzydliwy (i jeszcze większy).

Co do lolitek to rysowane bez względu na wiek są legalne.
Poza tym w bardzo wielu ecchi musi być jakaś płaska nastoletnia (albo i nie) bohaterka.

Jak dla mnie recenzenci nie są potrzebni, a potrzebne są polskie napisy bo bez nich bym nigdy anime nie oglądał.
Co do wyboru anime to jest wiele możliwości począwszy od ocen użytkowników, a skończywszy na wyglądzie postaci/kresce czy gatunku.
Anidb jest bardzo pomocne.
Dlatego najlepszym źródłem wiedzy o nowych jak i starszych jest anidb. Są tam podane również tagi więc bardzo łatwo zauważyć jakie elementy w nim można znaleźć. Nie trzeba czytać idiotycznych recenzji, w których zdradzana jest część fabuł i opis postaci. Mimo, że unikają spojlerów to często wiele tajemnic anime taka głupia recenzja ujawnia, a na pewno zrecenzuje ci postacie. Powiedz czy przyjemnie ci się ogląda anime jak znasz charaktery postaci (przed oglądaniem oczywiście) bo recenzent ci napisze i oceni jakie one są według niego ?
[378] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 25.11.2009, 14:38:29, odpowiedź na #377, oceny: +3 -0
Ankhpotrzebne są polskie napisy bo bez nich bym nigdy anime nie oglądał.

a to Ci dopiero smutne ;> korona Ci z głowy nie spadnie jak raz na jakiś czas obejrzysz coś z angielskimi napisami. Może nawet się czegoś nauczysz ;>

(wiadomo, że nie gramatyki. od razu zaznaczam ;) ale czasem się trafiają fajne słówka, a poza tym nabiera się wprawy w czytaniu po angielsku)
[379] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 25.11.2009, 14:45:35, odpowiedź na #378, oceny: +3 -4
Oglądałem po angielsku Narutaru, ale skoro są polskie to głupotą jest oglądać po angielsku. Nawet jeśli wiele polskich napisów jest słabych to i tak to lepsze niż angielskie.
[380] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 25.11.2009, 20:26:08, odpowiedź na #379, oceny: +1 -1
Pewnie martwisz się ze do kłin blejds nie ma napisów ^.^
[381] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 25.11.2009, 21:22:08, odpowiedź na #380, oceny: +4 -4
Pisz normalnie choć widocznie za dużo oczekuję od ciebie.
[382] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 25.11.2009, 22:08:01, odpowiedź na #381, oceny: +3 -8
Nie, nie jest normą walenie głową w klawiaturę w celu wystukiwania literek. To nie jest pisanie normalnie. Nie wymagaj tego od zwykłych, normalnych ludzi.
[383] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
CainSerafin [194.181.194.*], 25.11.2009, 22:26:53, odpowiedź na #380, oceny: +3 -2
Wiesz... Do oglądania Cyc Blejda wcale nie są potrzebne napisy ani znajomość japońskiego. Ten pornol jest tak głupi, że oglądając go w rawach nic nie tracisz. Wręcz przeciwnie - właścicielki biustów wkurzają trochę mniej, gdy nie wiadomo o czym mówią.
[384] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 25.11.2009, 22:36:31, odpowiedź na #383, oceny: +3 -6
Bredzisz jak nienormalny. Nawet w najbardziej ohydnym hentai polskie napisy są istotne żeby dokładnie wiadomo było o czym jest fabuła.
A jak ty pornola od zwykłego ecchi nie rozróżniasz to najwyższa pora na leczenie.
[385] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
CainSerafin [194.181.194.*], 25.11.2009, 22:52:12, odpowiedź na #384, oceny: +2 -2
Z reguły fabuła w hentajcu wygląda następująco:
1. Bohater uprawia seks z panienką.
2. Bohater bzyka panienkę.
3. Bohater rżnie panienkę.
4. The End.

Wniosek - fabuła w hentajach jest niezwykle urozmaicona, głęboka i tak pełna metafizycznych odniesień do filozofii, sztuki i nauki jak w mordę strzelił (cumshotem). Nie mam pojęcia jak ktokolwiek może je oglądać bez polskich napisów ;P

A Cyc Blejdo jest pornolem, choćby dlatego że tamtejsze "walki" wyglądają jak striptiz lub seks lesbijski.
[386] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 25.11.2009, 23:05:06, odpowiedź na #385, oceny: +3 -5
To coś miało być podobne do Ikkitousen lecz pokazują jeszcze więcej.
A co nie lubisz walk kobiet w anime w lekko erotycznym stylu ?
Boże jakie dziwadło z ciebie.

Co do hentai to są również takie.
1. Rozterki egzystencjalne głównego bohatera
2. Dużo gadania.
3. Krótka scenka erotyczna.
4. Krótka scenka rozmowy.
5. The End.

I teraz oglądaj hentai gdzie w 90 procentach są rozmowy bez żadnych napisów. Więc zacznij myśleć.
[388] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 26.11.2009, 01:06:06, odpowiedź na #386, oceny: +3 -0
Wbrew założeniom twórców doszukamy się sensu w pornosie. Jakby odbiorcę filmie o bzykaniu interesowało zbytnio wprowadzenie do bzykania, przejście fabularne (taki eufemizm) pomiędzy bzykaniami i na koniec jakieś podsumowanie czy morał wstawiany aby film nie kończył się bzykaniem. Owszem, można się doszukiwać głębi w saperce, lecz nie zmienia to faktu iż służy ona do kopania.
Aaaaa... mówimy o animcach - no to odejmijmy jeszcze przynajmniej z połowę sensu z fabuły (w EL to nawet 100%) i teraz to samo co powyżej.
Abyś miał powód aby zaminusować - jesteś durniem. W normalnej pornografii fabuła jest tylko grą, przybraniem do samego bzykania. W przypadku chińskich twórców pornobajek gdzie cały wysiłek idzie głównie na zobrazowanie zboczonych fantazji, rozwijanie "fabuły" to tylko kiepska wymówka aby cały film nie był napchany samym posuwaniem. To tak jakby doszukiwać się w fanserwisie czegoś więcej niż wabienie seksem.
Ale Tom jak to Tom może oglądać hentaje dla fabuły. Nie będę świnią i nie napiszę abyś zaczął myśleć. Nie kopie się leżącego.
[390] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 26.11.2009, 02:28:46, odpowiedź na #388, oceny: +3 -7
Będę kulturalny i grzecznie ci odpiszę mimo, że mnie obrażasz.

Posłuchaj zakuta pało. Ja nie mówię, że fabuła w hentai jest czymś niesamowicie ważnym. Pisałem jedynie, że są i takie hentai gdzie seksu będzie 3 minuty na 25 minutowy odcinek.
I nikt nie powie, że w takim hentai fabuła nie ma znaczenia bo jak jakiś pajac tak sądzi to niech wytnie te 3 minuty, a resztę wywali.

Fanserwis to nie tylko seks przecież, ale ogólnie wszystko specjalnie dla fanów co ma przyciągać do anime.
[392] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 26.11.2009, 22:55:21, odpowiedź na #390, oceny: +2 -1
Posłuchaj gumiżelku, będę cię obrażać - a raczej będę z tobą szczery gdy czytam twe głupoty. Chcesz kultury i szacunku? Zasłuż na nie - bo jak na razie wykorzystałeś wszelkie limity pobłażliwości.
To że są jakieś hentaje, w których twórca zapomniał iż chodziło mu o bzykanie lub nie może się zdecydować co kręci albo co gorsza wstydzi się, że w ogóle się zaczął robić hentaja - nie przekłada się na ogół porno bajek jako zasada, skoro są wyjątkiem od tej zasady. I tak niezwykłym jest iż wystarczają że rozbudowane ideogramy (bo postaciom z anime często daleko do wizerunku realnego człowieka) symulują seks a ludziom (jakimś) to odpowiada. No cóż, siła wyobraźni.
Fanserwis to nie seks? A co, przecier pomidorowy? Pokazywanie majtek bohaterki to jakiś zwyczaj ludowy? A może istnieje jakiś klub entuzjastów bielizny damskiej i jest to nie związane z pociągiem seksualnym? Sorry ale żaden eufemizm mi się nie przypomina, amebo.
[393] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 26.11.2009, 23:23:19, odpowiedź na #392, oceny: +2 -5
Głupoty ? Ty jesteś tak porąbany, że nawet nie rozumiesz postów.

Twórca zapomniał ?
Ci wszyscy twórcy co tworzą eroge gdzie seksu jest 5 %, a reszta to fabuła gdzie zresztą seks często jest z nią powiązany (fate stay night, air i setki innych) to co o nich powiesz ?
Co do anime to masz rację, że bardzo wiele postaci ma mało wspólnego z żywym człowiekiem gdyż są ZBYT SCHEMATYCZNE.
O tym się często mówi lecz musisz wiedzieć, że producenci to wiedzą, a fani chcą różnorodne postacie gdyż wtedy na pewno jakąś polubią.
Ja też bym chciał oglądać postacie, które choć trochę bardziej realistycznie się zachowują w odniesieniu do świata, w którym się toczy akcja anime.

Fanserwis to serwis dla fanów i nie musi chodzić tylko o erotykę. Przemoc i krew również może się do tego zaliczać.
[426] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 27.11.2009, 21:19:21, odpowiedź na #393, oceny: +0 -0
Tomuś, ciebie nawet Bóg nie rozumie. Eroge? Czyżbyś się w końcu ujawniał onanoholiku? Jeśli masz chwilkę to poudawaj że się zastanawiasz i odegraj scenkę w której zastanawiasz się po co w grze jest scena/sceny seksu. Ani chybi żeby postacie w grze miały trochę zabawy i trochę sobie poharcowały. Jeśli się zgadzasz z poprzednim zdaniem to wygrałeś wesele z postacią z chińskiej porno gry. Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. Nie zapomnij sejwować. To że ktoś dodaje romantyczną historię przez którą musisz się przeklikać zanim rozepniesz rozporek nie robi to z niewinnego zamiaru przedstawienia wspaniałej i interesującej historii tylko z wymogów odbiorcy. Przestał wystarczać szybki numerek z ręką i paczką chusteczek a wzrósł popyt na grę wstępną zanim się weźmie interes w swoje ręce. Jeśli chcesz sobie wpychać kit między uszy to sobie wpychaj - ale fakt jest faktem, dobra opowieść nie musi być sprzedawana bzykaniem - a na pewno nie jest dobra jeśli już sam twórca premiuje przebrnięcie przez fabułę tym bzykaniem.
Fanserwis to serwis dla fanów. Genialne. Gdzieś ty był jak Peter Jackson kręcił Martwicę mózgu...
[428] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 21:29:39, odpowiedź na #426, oceny: +1 -4
A ty znowu swoje żałosna namiastko fana anime.
Bzdurnym dogryzaniem nic nie osiągniesz głupku.

Jeśli ty masz gdzieś fabułę w eroge to twoja sprawa, ale nie wmawiaj tego innym. Dla tych są powtarzane scenki w tych grach, które są właśnie scenami erotycznymi.
A w takiej eroge to jak w życiu (chociaż w życiu łatwiej). Najpierw rozmowy, randki, a potem seks (oczywiście ten z miłości).
[391] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 26.11.2009, 08:47:31, odpowiedź na #388, oceny: +0 -0
ChaosDlaczego blondyka ogląda pornosa do końca?
Bo myśli, że na końcu filmu będzie ślub.
[397] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 27.11.2009, 01:24:45, odpowiedź na #391, oceny: +1 -0
ampherczy chcesz przez to powiedziec że tom-- to blondyna?
[387] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 26.11.2009, 00:52:27, odpowiedź na #384, oceny: +2 -0
Pharaoh_90"Nawet w najbardziej ohydnym hentai polskie napisy są istotne żeby dokładnie wiadomo było o czym jest fabuła."
To pornosy mają fabułę???
[389] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 26.11.2009, 01:07:58, odpowiedź na #387, oceny: +3 -0
Tom potrzebuje napisów z komentarzami reżysera. Inaczej nie pojmie co reżyser chciał przekazać w danej scenie hentaja.
[395] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 27.11.2009, 01:10:49, odpowiedź na #379, oceny: +1 -0
amphernie
[396] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 01:21:04, odpowiedź na #395, oceny: +1 -3
tak
[398] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 27.11.2009, 01:26:53, odpowiedź na #396, oceny: +2 -0
ampherprzyznanie się do słabej znajomości angielskiego to nie grzech wiesz?
[399] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 01:38:49, odpowiedź na #398, oceny: +1 -4
Anime najlepiej się ogląda z polskimi napisami lub nawet z lektorem.
Najgorszy jest dubbing.
[400] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 27.11.2009, 01:42:40, odpowiedź na #399, oceny: +2 -0
ampheranime to najlepiej oglądać z takimi napisami, które się rozumie, czyli potwierdzasz że z angielskiego jestes nici i niepotrzebnie przez to wywyższasz napisy polskie :)
[401] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 01:46:29, odpowiedź na #400, oceny: +3 -8
Jakbym nie znał angielskiego to bym nie oglądał Narutaru po angielsku.
Natomiast wielu żałosnych fanów anime jest tak spragnionych nowego odcinka czy serii, że nawet rawy po japońsku ogląda nie znając tego języka.
To są dopiero barany.
Ale oczywiście wtedy pacanek może się pochwalić innym co było w najnowszym odcinku lub o najnowszym anime.
[402] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 27.11.2009, 01:56:59, odpowiedź na #401, oceny: +1 -0
ampherno tak, ale wychodzi na to że byłes "spragniony" więc widziałeś Narutaru po angielsku bo nie było po polsku,
oglądałeś jeszcze cos po angielsku bo jak narazie dalej twierdze że niepotrzebnie wywyższasz polskie napisy
[403] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 02:06:48, odpowiedź na #402, oceny: +2 -6
Nie wywyższam, ale lubię mieć po polsku anime.
Powiem, że nawet wnerwia mnie jak wielu tłumaczy zostawia po angielsku zaklęcia, nazwy ataków czy nazwy opisowe postaci. Parę sekund w słowniku i jest dobre tłumaczenie, a takie cymbały zostawiają po angielsku.
Lubię mieć ładne pełne spolszczenia z zachowaniem sensu.
Tytuły anime też najlepiej na polski tłumaczyć, a nie tylko po angielsku i po japońsku zostawiać bo to już nudne się robi.
Aczkolwiek taki tłumacz jak na przykład Suzaku przeginał w drugą stronę np w marnych swoich napisach do Kanon 2006 czy Nana gdyż wymyślał z dupy jakieś polskie słówka, powiedzonka, przysłowia, polskie imiona czy po prostu najzwyczajniej w świecie zmieniał sens zdań i pisał to co mu się podobało.
Najbardziej ze wszystkiego lubię tłumaczenie, które oddaje dokładnie to co mówią postacie.
[404] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 27.11.2009, 02:32:32, odpowiedź na #403, oceny: +1 -0
ampherOglądałem po angielsku Narutaru, ale skoro są polskie to głupotą jest oglądać po angielsku. Nawet jeśli wiele polskich napisów jest słabych to i tak to lepsze niż angielskie

Nie, wcale nie wywyższasz. Czy głupotą jest czytanie po angielsku co pomaga szlifowac ten język dla samego siebie?

Pare sekund w słowniku nie zrobi z ciebie tłumacza, tłumaczenia to długa ciężka robota, gdybyś nie wiedział to są słowa których sie NIE TŁUMACZY, przy czym pełne tłumacznie nie zawsze oznacza zachowania sensu, a co do "z dupy powiedzonek" to slang można tłumaczyć(nie zawsze), przy czym pamiętać trzeba że jedno słowo NIE ZAWSZE ma jedno znaczenie, więc zanim zaczniesz marudzić na tłumaczenie to upewnij się że masz w tym jakiekolwiek doświadczenie, bo jeżeli nie byłeś na żadnych szkoleniach albo nie uczęszczałeś na żaden kierunek związany z językoznastwem to siedź cicho
[405] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 03:56:52, odpowiedź na #404, oceny: +2 -5
Jak ktoś woli po angielsku niech czyta po angielsku.

Co do polskich napisów to styl tłumaczenia wielu z nich mi się nie podoba i to właśnie głupkowate nie tłumaczenie.

Taki przykład z Shany. Flame Haze należy tłumaczyć, a nie zostawiać po angielsku.
Albo Reshuffle też "mądry" tłumacz nie przetłumaczył, a należało.
[470] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
-Zombik- [*.chello.pl], 28.11.2009, 00:45:33, odpowiedź na #403, oceny: +3 -0
-Zombik-Vash Ucieczka w Popłochu. Ustosunkuj się do tego.
[490] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ty debilu [*.adsl.inetia.pl], 29.11.2009, 12:41:46, odpowiedź na #403, oceny: +2 -0
Ouran High School Host Club = Klub Bawidamek Liceum "Ouran"?
Inuyasha - Piesoyasza?
DN Angel - DN Anioł?
"X-1999" - też ci przetłumaczyć?
Zamilcz dziecko, bo nie wiesz co bredzisz.
[492] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 29.11.2009, 12:50:35, odpowiedź na #490, oceny: +1 -5
Posłuchaj mnie ty pajacowaty, durny trollu. Jesteś kretyn.
[515] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Aries [*.internetdsl.tpnet.pl], 30.11.2009, 14:15:53, odpowiedź na #403, oceny: +0 -0
AriesOk. Mogę się zgodzić z tym że napisy się przydają, chociażby w chwili kiedy przyjeżdża do mnie siostrzenica która zawsze chętnie obejrzy coś z wujaszkiem, który kiedyś i na konwent ją zabierze a póki co nie chce mi się co chwila odpowiadać co oznacza taki lub taki wyraz, jednak jak widać w tym przypadku konieczność tworzenia napisów do hentaiów mija się z celem gdyż, co tu ukrywać, prędzej z nią obejrzę FMA niż jakiekolwiek ecchi czy hentai.

"Parę sekund w słowniku i jest dobre tłumaczenie..."
Może osobiście pora zabrać się za tłumaczenie skoro to takie proste?? Będziesz miał napisy właśnie do tych tytułów które Ci pasują...

Chyba zapomniałeś że ideą robienia fansubów jest umożliwienie obejrzenia danego tytułu komuś kto z językiem angielskim nie radzi sobie tak sprawnie jak Ty (np w szkole uczył się niemieckiego, francuskiego, hiszpańskiego czy jeszcze innego...) zna jedynie podstawy gdyż przeszedł któreś "final fantasy" ze słownikiem w ręku (brzmi zabawnie ale się zdarza), możliwe też, że fansuberzy nie czują satysfakcji z tłumaczenia czegoś co nie grzeszy tak zawiłymi wątkami fabularnymi aby nie można było ich zrozumieć znając podstawy języka obcego..
[406] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.11.2009, 14:21:16, odpowiedź na #401, oceny: +4 -0
Ankho przepraszam co złego jest w oglądaniu rawów? sama parę razy tak robiłam bo właśnie nie mogłam się doczekać nowego odcinka. Ale co złego jest w tym że anime mnie na tyle wciągnęło? jakoś nie uważam żeby mi to w czymś zaszkodziło, zwłaszcza ze wiem że potem i tak obejrzę jeszcze raz po angielsku..
[407] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 27.11.2009, 16:01:36, odpowiedź na #406, oceny: +1 -1
ampherskoro taki mądry to niech sam zacznie tłumaczyć, zobaczymy jak go zjadą (jak by już tego nie robili xD)
[408] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 27.11.2009, 16:06:59, odpowiedź na #406, oceny: +2 -1
"...że nawet rawy po japońsku ogląda nie znając tego języka.
To są dopiero barany."

tomkodebilu, chciałbym cię za to tak zwyzwać że do końca swego zakichanego życia tego byś nie zapomniał,
ale szkoda na to mojego czasu. Powiem tylko, że jesteś kompletnym idiotą który udaje że zna się na temacie, a tak na prawdę g. o tym wie.
I jeszcze, na co niby Flame Hazel miało być tłumaczone??
No pochwal się swoją wiedzą stupid kid.
[409] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 16:13:23, odpowiedź na #408, oceny: +2 -5
Nie Flame Hazel kretynie tylko Flame Haze. A po co ? Po to żebyś się pytał baranie.

Akurat na temacie anime/mangi/gier i tłumaczeń to na pewno lepiej się znam od ciebie i podobnych.
[411] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 27.11.2009, 16:19:24, odpowiedź na #409, oceny: +1 -1
ampherskoro się znasz lepiej to przyjedź na DOWOLNY konwent i zrób panel/prelekcje o jakiejś serii i oświeć innych swoją inteligencją (że czym?)
I DARE YA, I DOUBLE DARE YA!!!
[412] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 16:20:52, odpowiedź na #411, oceny: +1 -4
O konwentach już pisałem co sądzę.
[413] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 27.11.2009, 16:31:52, odpowiedź na #412, oceny: +1 -1
ampherno i dałeś plame
FAIL AGAIN!
[414] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 27.11.2009, 17:35:54, odpowiedź na #413, oceny: +2 -1
ChaosAmpher, nie karm niedoróbki trolla. Klawiatury szkoda.
[415] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 17:47:35, odpowiedź na #414, oceny: +2 -5
Nie jestem głodny padalcu.
[475] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 28.11.2009, 04:01:10, odpowiedź na #414, oceny: +0 -0
amphermam dobrego Logitech'a więc jeszcze sporo potrzyma :)
a tom-- mojej klawiaturze jest niegroźny, no chyba że bym nią przez łeb mu dał to wtedy miałbym wąty że by wytrzymała :P
[410] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 27.11.2009, 16:15:01, odpowiedź na #408, oceny: +1 -1
ampherDaiku nie ma co marnować na niego wyobraźni przy wymyślaniu wiązanek, nie ważne w jakim języku i tak by nie zrozumiał.
[416] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 27.11.2009, 18:13:46, odpowiedź na #408, oceny: +2 -0
ChaosScratch that.

Obejrzałem pierwszego epa tej szmiry, żeby wiedzieć, o czym wy tu w ogóle mówicie.
1. "Flame Haze" jest "Flame Haze" w japońskim oryginale, zatem nie podlega tłumaczeniu. Niezależnie od tego, że samo w sobie jest semantycznym dysonansem.
2. Nie licz, że anfan-- ci odpowie, a na pewno nie sensownie. On nie potrafi.

BTW, tomciu, jak tak się znasz na tłumaczeniu, to mi powiedz, ile za sobą masz nauki o języku, godzin translatoryki, praktyki tłumaczeniowej, etc.
A skoro twierdzisz, że znasz się na tłumaczeniu anime, to znaczy, że znasz japoński, prawda?
[417] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 18:53:14, odpowiedź na #416, oceny: +3 -7
Sam jesteś szmirą baranie. To najlepsze anime i tylko kretyński fan anime (choćby ten recenzent na tanuki) oceni je niżej niż 7/10 "Ognista Mgła" to piękne tłumaczenie i takie było używane zarówno w I jak i II sezonie przez polskich tłumaczy.

Wiem co lubię w tłumaczeniu jak również podczas oglądania łatwo zauważyć przeinaczane słowa i inne bzdury. Poza tym zawsze (prawie) oglądam angielskie fansuby więc mogę porównać tłumaczenia.
[418] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 27.11.2009, 19:11:09, odpowiedź na #417, oceny: +0 -1
Ech.. faktycznie szkoda marnować klawiaturki i głowy na odpisywanie temu czemuś.
Ognista Mgła wtf
[419] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 19:30:27, odpowiedź na #418, oceny: +2 -5
To się zamknij i nie odpisuj.
Shana to zdecydowanie najlepsza tsundere ( w typie loli) jaka jest w anime.
Ona jest Ognistą Mgłą.
[420] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 27.11.2009, 20:15:37, odpowiedź na #419, oceny: +1 -1
Za dużo pomrocznej mgły. Anfan, nie obgryzaj słowników tylko je czytaj. Ognistą mgłę to wymyśliłby tylko idiota. Pewnie miałby też w swym dorobku coś typu stalowy pudding czy kamienna trampolina albo kamień wyścigowy. Co jak co ale Tom połyka absurdy na śniadanie.
[421] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 20:27:16, odpowiedź na #420, oceny: +2 -7
Sam jesteś idiotą palancie. To jest najlepsze możliwe tłumaczenie Flame Haze no chyba, że ty znasz lepsze.
Słowa angielskie nie mają żadnej wartości w anime jeśli nie są tłumaczone.

Poza tym nie oglądałeś tego anime więc się nie wypowiadaj o nim.
W Shanie były jeszcze dziwniejsze określenia, ale takie miały być bo Japończycy takie nazwy wymyślają.
[422] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 27.11.2009, 20:44:26, odpowiedź na #421, oceny: +0 -0
amphertomciu, zacznij tłumaczyć, chce się pośmiać :D
[423] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 20:46:45, odpowiedź na #422, oceny: +1 -4
Kilka razy zrobiłem synchro i przesłałem na ansi, ale głupki mówili, że trzeba się pytać o zgodę autorów napisów żebym łaskawie mógł wrzucić synchro (np do wersji DVD).
[424] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 27.11.2009, 21:01:27, odpowiedź na #423, oceny: +2 -1
amphertak swoją drogś jakie znasz języki obce i w jakich stopniach?
[425] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 21:02:42, odpowiedź na #424, oceny: +2 -5
Już wielokrotnie to pisałem, że dosyć dobrze angielski, ale głównie przy czytaniu.
[427] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 27.11.2009, 21:21:53, odpowiedź na #424, oceny: +2 -1
w siódmym i ósmym stopniu - chyba że liczyć od góry schodów.
[429] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 27.11.2009, 21:34:18, odpowiedź na #427, oceny: +0 -0
Przy czytani mówisz, ale (nie)wiesz,
każdy potrafi przeczytać tekst nawet nie wiedząc w jakim jest języku ^-^
[430] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 27.11.2009, 21:47:04, odpowiedź na #429, oceny: +0 -0
amphertylko z zrozumieniem już troche gorzej
[431] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 27.11.2009, 21:48:59, odpowiedź na #421, oceny: +1 -1
A znam, smętny błaźnie.
Poza tym i tamtym, skąd ta wiedza co oglądałem a co nie? Wyrywałeś płatki kwiatom? Oglądał, nie oglądał, oglądał...
Tom powiada że angielski nie mają żadnej wartości jeśli nie są tłumaczone. Pomijając iż umiejętność dymania zasad ojczystego języka, Tom znów popisuje się ignorancją. Przykładowo Tom chciałby przetłumaczyć Yankee, tyle że kartofel nie bardzo mu pasuje.Kartofel, kartofel - tak na niego wołają...
Jeżeli Japończyk walnie kretynizm gdyż nie rozumie angielskiego, podoba mu się brzmienie, dźwięk złożonych słów, czy też zna angielski ale nie znalazł nic bliższego jego pomysłowi - rozsądnym jest albo pozostawić tak jak autor to spłodził czy też stworzyć coś co by odpowiadało zamysłowi czy wizji autora lub choćby nie budziło kpin. Ale Ty jako głąb chyba nie masz takich zmartwień.
[432] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 21:57:31, odpowiedź na #431, oceny: +2 -6
To właśnie idioto należy przetłumaczyć tak żeby pasowało do danej postaci, w tym przypadku idealnie pasuje tzn nie ośmiesza jej i tajemniczo brzmi.
Japończycy bardzo często w anime angielsko podobne zwroty używają lecz to należy tłumaczyć.
No chyba, że ktoś jest kretynem jak Froh.
[433] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.11.2009, 22:06:11, odpowiedź na #432, oceny: +3 -1
Ankhpo to autor wymyślił to PO ANGIELSKU (mimo że jest JAPOŃCZYKIEM) żeby kurna było PO ANGIELSKU a nie PO JAPOŃSKU.

Zakładając, że autor wiedział co robi, tłumacz chce jak najlepiej przekazać jego intencję. A zatem to co Japończyk wymyślił PO ANGIELSKU zostawia W TYMŻE języku, żeby wywołać tym podobne wrażenie jak na Japończykach, mianowicie że język ANGIELSKI właśnie tam powinien być. Zresztą TO SAMO dotyczy wszystkich innych wstawek z JĘZYKÓW OBCYCH (francuski - Gankutsuou, niemiecki - Rozen Maiden, i pewnie bym coś jeszcze wygrzebała gdybym się zastanowiła)

tak wiec Tomaszu NAUCZ SIĘ KURDE ŻE WIĘCEJ OD AUTORA NIE WIESZ i USZANUJ JEGO PIER...ONĄ WOLĘ

a wszystkich postronnych czytelników przepraszam za wulgaryzm i caps lock. Sama chcę zostać w przyszłości tłumacza i mam do tego bardzo konkretne podejście a ten tłuk zachowuje się jak Francuzi i Hiszpanie którzy tłumacza nawet nazwiska postaci na francuski/hiszpański co jest po prostu STRASZNE (parę razy czytałam takie kwiatki i...zgroza) i w związku z tym kaleczy moje wszelkie pojęcie o moim przyszłym (jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem ;) zawodzie
[434] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 27.11.2009, 22:14:21, odpowiedź na #433, oceny: +0 -0
Dobre mówisz Ankh. I powodzenia w zawodzie ^-^
[437] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.11.2009, 22:26:47, odpowiedź na #434, oceny: +1 -1
Ankhgracias Daiku ;) albo raczej nie gracias żeby nie zapeszyć :D
[440] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 27.11.2009, 22:55:57, odpowiedź na #437, oceny: +0 -0
amphersam chciałem być tłumaczen na anglistyce ale niestety ta możliwość się ulotniła, to niech chociaż Tobie się poszczęści ^^
[435] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 22:15:44, odpowiedź na #433, oceny: +3 -7
A po gówno ma zostawiać po angielsku np Flame Haze skoro to może tyle samo znaczyć co fsafasfwafwf itp. Oglądając anime nie trzeba znać angielskiego więc polski tłumacz ma obowiązek to tłumaczyć. To, że Japończycy mają po angielsku nie znaczy, że Polacy również mają tak mieć. Język angielski tam powinien być ? Co ty bredzisz. Zwykłe łatwo przetłumaczalne słowa się tłumaczy no chyba, że to imiona czy inne podobne słowa.
Zrozum, że jak przetłumaczy na polski to od razu wrażenie opisowe występuje i wszystko zaczyna mieć sens.

Rozen Maiden też można łatwo przetłumaczyć więc po gówno tego nie robić ?
Magical girl też można przetłumaczyć na magiczną dziewczynę. Rozumiesz to ?
Nie po to oglądam z polskimi napisami żeby wiele słów było po angielsku.
[436] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.11.2009, 22:25:49, odpowiedź na #435, oceny: +5 -1
Ankhnie dotarło? powtórzę jeszcze raz. prostszym językiem.

BO JAK AUTOR CHCIAŁ KURWA ŻEBY TO BYŁO PO ANGIELSKU/FRANCUSKU/WHATEVER TO WIDOCZNIE MIAŁ W TYM JAKIŚ CEL!!!

a taki dupek jak ty może ten cel i zamysł zupełnie zagubić. skończyłam.

i jeszcze raz przepraszam wszystkich postronnych za formę tego co napisane powyżej ;)
[438] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 22:31:41, odpowiedź na #436, oceny: +3 -8
Tylko mnie nie przezywaj idiotko.
Producent chciał mieć tytuły anime po japońsku, a jakoś tłumaczą wszyscy na angielski, a dlaczego nie na polski.
Wszystko ma być po angielsku. Co ty za brednie chrzanisz.
Łatwo przetłumaczalne słowa/zwroty mają być po polsku i za zostawianie po angielsku oceniam napisy na ansi jako słabe.
[439] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 27.11.2009, 22:55:39, odpowiedź na #438, oceny: +2 -1
Zamknij wreszcie swoją jadaczkę gówniarzu!
Chyba sam nie wiesz co pieprzysz.
[441] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 22:59:05, odpowiedź na #439, oceny: +3 -7
Gówniarzu ?
Ale z ciebie żałosny kretyn. Jak jesteś tak tępy że nie rozumiesz co piszę to się nie wypowiadaj.
[442] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 27.11.2009, 23:02:41, odpowiedź na #438, oceny: +0 -0
amphertłumaczą bo mogą tłumaczyć, nikt im tego nie narzuca, a na angielski dlatego bo jest to najbardziej uniwersalny język
[443] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.11.2009, 23:06:07, odpowiedź na #442, oceny: +0 -0
Pharaoh_90nie dla wszystkich, jak widać
[444] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 27.11.2009, 23:12:26, odpowiedź na #443, oceny: +0 -0
Są ludzie i młotki.
[446] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 23:17:07, odpowiedź na #444, oceny: +2 -5
Ty jesteś młotkiem i to jednym z najgłupszych.
[445] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 27.11.2009, 23:13:57, odpowiedź na #443, oceny: +2 -0
amphersię dziwisz skoro przez 99% swojego marnego żywotu tom-- "komunikował się" w ten sposób bo innego nie znał
[448] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 23:18:03, odpowiedź na #442, oceny: +1 -4
W polskich napisach ma być po polsku.
[447] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.11.2009, 23:17:16, odpowiedź na #438, oceny: +2 -0
Ankhmam wrażenie że mój adresat nie czyta co do niego piszę tylko wyłapuje słowa klucze i dorabia do nich ideologię...mimo wszystko spróbuje po raz trzeci. na spokojnie.

Nie wiem czy zauważyłeś ale niektórzy autorzy SPECJALNIE dają swoim dziełom tytuły w obcych językach. Przykłady

Hirano Kohta - Hellsing (dosł Piekielna pieśń, w mandze i anime nazwa organizacji a także nazwisko szefowej. Btw. Integra-sama rządzi ^^)
Tsugumi Ōba - Death Note (uwaga - jeden z bohaterów mówi że specjalnie opisał działanie notatnika śmierci PO ANGIELSKU i napisał DEATH NOTE na okładce bo to najpopularniejszy język świata i żeby każdy mógł obczaić o co kaman)
Devil May Cry - anime jest oparte na serii gier pod tym amym tytułem, którego zwyczajowo sie nie tłumaczy. W związku z tym tytuł anime również pozostaje bez zmian

uwaga teraz argument który powinien trafić, jako że tyczy się Twojego ulubionego anime Elfen Lied autorstwa Lynn Okamoto. Czy uważasz że tytuł tego powinien brzmieć Elfia Pieśń? Chyba nie, biorąc pod uwagę że Elfen Lied to przyjęty tytuł utworu klasycznego (nie pomnę kogo ale kiedyś specjalnie sprawdzałam).

No i jeszcze masa takich rzeczy jak Vampire Knight które wynikają jedynie z widzimisię autora.

UWAGA, WAŻNE! Z tego samego powodu co tytułów nie tłumaczy się również niektórych pojęć, nazwisk, nazw własnych. mogłoby to bowiem zakłócić odbiór serii jak również wynikające z niej skojarzenia kulturowe (Elfen Lied).

I co ty na to? Można po przyjacielsku, czy tak też nie dotrze? :
[450] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 23:25:18, odpowiedź na #447, oceny: +3 -8
Ale z ciebie głuptasek.
Zakłócić odbiór serii ? Chyba raczej polepszyć odbiór serii.
Niepotrzebne nic nie znaczące angielskie słówka.
Nie można mieszać polskiego tekstu z co pewien czas pojawiającymi się angielskimi słowami bo to idiotycznie wygląda.

Elfia pieśń pięknie brzmi i nawet na anidb (możesz sprawdzić) jest Elfia Pieśń.

Devil May Cry też należy tłumaczyć - diabeł może płakać

Death Note to oczywiście, że Notatnik Śmierci.

Ale to szczegóły. Rozumiesz ?
Tytuły niech se będą nawet po angielsku, ale już w trakcie anime nie powinno być łatwo przetłumaczalnych angielskich słówek.
[452] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 27.11.2009, 23:33:52, odpowiedź na #450, oceny: +5 -1
ChaosDevil May Cry też należy tłumaczyć - diabeł może płakać

AAAAAAAGHHHHHHHHH!!!!!!!!!!!!

GHHHHAAAAAAAAAAAAA!!!!

Jak można być takim debilem?!?

"Devil May Cry" jest stworzoną na potrzeby serii modyfikacją "Devil May Care", czyli określenia na osobę, która nie zwraca uwagi na niebezpieczeństwa. Przez analogię, "Devil May Cry" to opis zachowania osoby ignorującej cudze problemy i odczucia.

Tłumaczenie tekstu nie polega na tłumaczeniu po prostu słów w nim napisanych jednego po drugim, wynika z tego, tak zwany, "negatywny transfer", który sprawia, że ludzie popełniają straszliwe byki w języku obcym.

A "Elfen Lied" nie ma prawa funkcjonować jako "Elfia Pieśń", ponieważ utwór z którego seria wzięła tytuł, KTÓRY JEST CYTOWANY PO NIEMIECKU W MANDZE, jest "Pieśnią o Elfie". Z tego wiersza/pieśni pochodzi też używane w nieco innym znaczeniu w serii słowo "Silpelit".

BOGOWIE! WIDZICIE I NIE GRZMICIE?!?
[454] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 23:49:57, odpowiedź na #452, oceny: +3 -8
Ty skończony deklu. Debilem sam jesteś. Na wielu stronach w internecie "diabeł może płakać" jest napisane (oczywiście nie jako żadne oficjalne tłumaczenie lecz luźne tłumaczenie choć taki tępol jak ty zapewne tego nie rozumie).

Pieśń o Elfie cymbale. Co jeszcze ?
Elfia pieśń lepiej brzmi, a w tym anime nie było elfów.

Elfia Pieśń jest powszechnie używane bo ładnie brzmi i dobrze tłumaczy tytuł.
[457] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.11.2009, 00:05:51, odpowiedź na #450, oceny: +0 -0
Ankhw tym wypadku tytuł implikuje sposób podania treści.
[461] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 28.11.2009, 00:11:44, odpowiedź na #457, oceny: +2 -6
To jest różnie. W niektórych anime/grach tytuł wygląda na "urwany z choinki", a w innych ma duże znaczenie albo opisowe albo do kogoś konkretnego się odnosi.
[468] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.11.2009, 00:26:24, odpowiedź na #461, oceny: +2 -0
Ankhno i dlatego, jeśli tytuł odnosi się do treści, to termin przez niego określany w dalszej części również powinien być podany w obcym jezyku, tak jak w tytule. Tak jak np jest Death Note w tytule a potem nagle wszyscy mówią o jakiś notatnikach. żeby nei było reakcji: WTF?

ps. nie nazywaj mnie głuptaskiem. już wolę określenie "idiotka" ;>
[474] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 28.11.2009, 01:44:21, odpowiedź na #468, oceny: +1 -5
Ja nie mam w zwyczaju przezywania nikogo (pierwszy).

Nie licząc kilku wyjątków czyli:

- ktoś obraża anime (lub postacie z anime), które lubię.
- pisze durnowate recenzje z całkowicie idiotyczną oceną.
- uważa, że to co piszę to głupoty
- obraża mnie
[477] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.11.2009, 09:02:59, odpowiedź na #474, oceny: +0 -0
Pharaoh_90"- ktoś obraża anime (lub postacie z anime), które lubię."
A jak ty nazywasz osoby, które nie lubią "mocnych ecchi" idiotami, to w porządku? Nie mówiąc już o nazywaniu anime, które lubią "gównem".

"- pisze durnowate recenzje z całkowicie idiotyczną oceną."
Chciałeś powiedzieć - pisze recenzję z którą się nie zgadzam i tylko dlatego jest idiotyczna. Podejście małego dziecka, nie 26-o letniego faceta. Może sam byś jakąś recenzję napisał?

"- uważa, że to co piszę to głupoty"
Prawie wszyscy oprócz ciebie...

"- obraża mnie"
A jak ty wyzywasz wszystkich od debili to w porządku? Nie mówiąc już o tekstach typu "żal mi twojej matki, że taką pokrakę umysłową jak ty urodziła", czy jakoś tak... To nie jest obrażanie ludzi???
[479] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 28.11.2009, 16:14:35, odpowiedź na #477, oceny: +1 -4
Odnośnie pokraki umysłowej to ta osoba jako pierwsza obraziła moją rodzinę. Ja nigdy pierwszy w te zabawne kłótnie nie wciągam rodziny.

Odnośnie recenzji to sam podkreślałem, że ocena to jedno, ale sposób napisania to co innego bo jak jakiś gnojek pisze recenzję w wyśmiewczym stylu (recenzja Canaan) to niedobrze.

Nie piszę głupot, a jeśli nawet ktoś tak uważa to z chęcią wysłucham konkretnych powodów czemu moje wypowiedzi uważa za nieprawdziwe.
[449] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 27.11.2009, 23:19:27, odpowiedź na #435, oceny: +8 -3
ChaosMiałem nie odpisywać temu bucowi bezpośrednio, ale moja godność translatorska po prostu tego już dłużej nie wytrzyma.

1) To co ty mówisz wypływa jednocześnie z ust kretynków którzy mówią, żeby nazwy technik/ataków/czegokolwiek pozostawały po japońsku. Oba postulaty są niesłuszne, aczkolwiek rozumiem zarówno tłumaczy, którzy tłumaczą oba, albo nie tłumaczą żadnego. Ty nie pisałeś jeszcze niczego takiego, aczkolwiek po prostu przypomniała mi się pewna grupa dzięki tobie.

2) To, co napisała Ankh: jeżeli autor wstawia coś wobcym sobie języku do swojego dzieła, to najwidoczniej rzeczony autor pragnie, aby to w tym języku było. Dlatego "Chateux d'If" (pisownia?) nie jest "Zamkiem If", "Rosa Mystica" nie jest "Mistyczną Różą" ani "Rozen Maiden" nie są "Panienkami Rozena".

3) Tłumaczenie "Flame Haze" na "Ognista Mgła" jest porażką samą w sobie w obrębie tłumaczenia z angielskiego na polski. Zarówno w obu słowach, jak i w znaczeniu kompletnym.
Od początku:
"Flame" to nie "ogień". To "Płomień". Jeżeli myślisz, że "ogień" i "płomień" są swoimi ekwiwalentami dla tłumacza, to się mylisz. Różnica między nimi jest prosta: "Ogień" to reakcja spalania, czyli gwałtownego utleniania, powodująca efekt cieplny, a "płomień" to specyficzny efekt świetlny, zazwyczaj, aczkolwiek nie zawsze, towarzyszący ogniowi. Przykład: gdy coś eksploduje, to mamy ogień, lecz nie mamy płomieni. Różnica drobna, aczkolwiek znacząca, ponieważ "flame" powinno nasuwać skojarzenia optyczne najpierw, a termiczne drugorzędnie (wiem, jedna synapsa różnicy to mało, ale czyni cuda przy oglądaniu anime). Przy okazji, co mnie bawi, ogień jest często widziany jako atrybut męski, podczas gdy płomienie są atrybutem żeńskim.
"Haze" tłumaczone jako "mgła" napotyka problem, a właściwie dwa. Wiesz, że mówi się, że Eskimosi mają sto różnych słów na śnieg? I, że oni ROZRÓŻNIAJĄ te sto rodzai śniegu? Robią to, bo mają śniegu od groma i ciut-ciut od pierdyliona pokoleń i zaczęli widzieć różnice. A słowo "haze" wymyślili Brytyjczycy, którzy mogliby równie dobrze zrobić z mgły towar eksportowy, gdyby mieli jak, a i tak by im jej nie zabrakło. I nasi lubiący herbatę koledzy zza morza mają 20 słow na mgłę. Znaczyłoby to, w normalnych warunkach, że "haze" ma 19 synonimów w ich języku. Skoro miała być "mgła" to dlaczego takie szczególne słowo jak "haze". Ponieważ, radosny chłopcze, "haze" synonimów ma 35. "Haze" może znaczyć "mgła" tak samo, jak może znaczyć "niepewność" lub "rozmycie", stan nieskupionego umysłu, na który w polskim słów jest mało i są mało konkretne (albo potrzebuję poszerzyć tezaurus). W obu wypadkach "haze" ma jedną, bardzo prostą, cechę wspólną: wskazuje, że coś znajduje się poza granicą naszej percepcji, że czegoś nie można dostrzec, pojąć, czy dotknąć. W tym kontekście wybór słowa "Haze" jest sensowny, ponieważ Shana jest bytem operującym gdzieś "obok rzeczywistości", jednocześnie sama będąc półprzezroczysta, jakoby dodatkowo niematerialna.
W ten sposób nazywanie Shany "Ognistą Mgłą" jest obrazą dla autora serii trójnasób. Nie dość, że chcesz olać jego wizję artystyczną, tłumaczysz na pałę, nie zastanawiając się nad znaczeniem semantycznym i merytorycznym słów, to jeszcze całkowicie ignorujesz kontekst.

Oczywiście ja teraz wykładam perły przed wieprze, bo piszę o kontekście i ekwiwalentach funkcjonalnych do typa, który nie wie, że w języku polskim nie funcjonuje związek frazeologiczny "po gówno", ani nie istnieje coś takiego, jak "wrażenie opisowe". Pierwszą rzeczą, jaką mówią na translatoryce jest to, że tłumacz powinien nade wszystko znać język docelowy. Wniosek? Tomku, idź ucz się polskiego na nowo, przyda ci się.

A co do twojego kontestowania stwierdzenia, że Shana jest szmirą, to wzywam cię do zauwawżenia, że wszystkie motywy w niej funkcjonujące są kradzione z anime urban-fantasy z ostatnich 19 lat (pi razy oko, może więcej) i użyte niewprawnie. 7/10? To jest wysoki wynik, zwłaszcza, że wynik jest tym więcej wart, im trudniej go osiągnąć. Gdyby krytycy zawyżali wyniki, to wysokie noty mniej by znaczyły. A ja nadal będę powtarzał za Yahtzee'm, że określenie wartości liczbowej odpowiadającej jakości gry/anime/czegokolwiek mija się z celem, ponieważ opinia ludzka jest zbyt złożona, by reprezentować ją w tak prosty sposób.

Oczywiście, jak tomeczek na to odpowie, to powie, że jestem idiotą/głupkiem/debilem i na niczym się nie znam, że obrażam jego i jego ukochaną Shanę, etc i absolutnie, za Chiny Ludowe, nie ustosunkuje się do moich argumentów dotyczących translatoryki.
Bo tak samo, jak jeździć na rowerze, po prostu tego nie potrafi.

BTW, lol, tl;dr XD
[451] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.11.2009, 23:28:49, odpowiedź na #449, oceny: +4 -0
AnkhChateaux d'If (zgubiłeś a po drodze)ale to drobiazg ;)
Chaos - właśnie poczułam z Tobą więź duchową :) Mimo że nie oglądałam Flame Haze, twój wykład translatorki bardzo mi się podoba i podpisuje się obiema dłońmi
[453] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 27.11.2009, 23:46:22, odpowiedź na #449, oceny: +3 -7
Posłuchaj mnie uważnie mądralo.

1. Nazwy ataków mają być na polski tłumaczone, a nie żaden japoński czy angielski (lecz pomijając ataki praktycznie nie do przetłumaczenia z japońskiego. To wtedy muszą pozostać w oryginale).
2. Znasz słowo tsundere itp. Pomyśl choć raz to zauważysz, że to jest również zwykłe japońskie przetłumaczalne słowo, które jak się nie mylę oznacza "złośnica" lub coś w tym stylu.

3. Panny Rozena i Mistyczna Róża bardzo ładnie brzmi. Szkoda, że to do ciebie nie dociera, ale wielu dobrych tłumaczy patrzy właśnie na brzmienie słów po przetłumaczeniu i czy mają sens.

4.Ognista Mgła bardzo rozsądnie brzmi więc nie zachowuj się jak idiota i nie wmawiaj czegoś innego gdyż mądrzejsi tłumacze od ciebie lepiej wiedzą jak przetłumaczyć Flame Haze. Płomienna Mgła trochę gorzej brzmi i dlatego została Ognista.

5. Shana ma dwie formy bo jest również zwyczajną dziewczyną lecz ma moc zamiany we Flame Haze i wtedy wyglądała jakby się paliła w płomieniach.

6. Szmira to anime na które nie możesz patrzyć, strasznie cię denerwuje i/albo jest bardzo nudne. Natomiast Shana ma świetne postacie, piękne walki i doskonałą wprost muzykę.

7. No i odnośnie tego twojego złego tłumaczenia jako Ognista Mgła to jakbyś miał choć trochę oleju w głowie to byś podał swoje propozycje tłumaczenia dla Flame Haze.

8. Anime nie nazywa się Flame Haze lecz Shakugan no Shana czyli Burning Eyes Shana czyli Ognistooka Shana.
[455] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
meme [*.komster.pl], 28.11.2009, 00:02:27, odpowiedź na #453, oceny: +2 -0
koleś, masz nasrane we łbie, ty dosłownie nie rozumiesz co się do ciebie pisze. Argumenty które podałeś nie odnoszą się nawet w 10% do wypowiedzi Chaosa!
[456] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 28.11.2009, 00:04:40, odpowiedź na #455, oceny: +3 -6
Zamknij się trollu.
[458] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
meme [*.komster.pl], 28.11.2009, 00:06:45, odpowiedź na #456, oceny: +2 -0
Kto tu jest trollem? Chyba tylko ty. Podaj lepiej definicję trolla, jak jesteś taki mądry. I przestań bełkotać i wszystkich obrażać - cały polski fandom mangi i anime ma Cię dość.
[459] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 28.11.2009, 00:07:49, odpowiedź na #453, oceny: +4 -0
amphertomciu--, po mimo faktu że co do Ciebie nie napiszemy to i tak tego nie zrozumiesz ale mam nadzieję że tym jednym jedynym razem zrozumiesz co zapewne wszyscy mamy Ci do powiedzenia
[460] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
meme [*.komster.pl], 28.11.2009, 00:10:04, odpowiedź na #459, oceny: +2 -0
Nie łudź się - i tak nie przemówi. Teraz pewnie przelogowywuje się z konta na konto aby powtykać wszystkim minuski.
[462] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 28.11.2009, 00:13:41, odpowiedź na #459, oceny: +2 -5
Nie zgadzasz się z tym co piszę ?
To podaj swoje przeciwne argumenty.

Z miłą chęcią je przeczytam i się do nich kulturalnie ustosunkuję.
[463] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
meme [*.komster.pl], 28.11.2009, 00:15:07, odpowiedź na #462, oceny: +2 -0
Najpierw Ty lepiej podaj wszystkim argumenty których od ciebie żądali.
[464] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 28.11.2009, 00:16:23, odpowiedź na #463, oceny: +3 -7
To co miałem odpisać to odpisałem zawierając argumenty.
[467] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
meme [*.komster.pl], 28.11.2009, 00:25:08, odpowiedź na #464, oceny: +3 -0
Napisanie "Bo tak" albo "To jest dobre bo ja uważam, że jest" nie jest argumentem.
[466] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 28.11.2009, 00:23:40, odpowiedź na #463, oceny: +3 -0
ampherTo All exept tom--

Nie sądzicie że wymagamy od niego za dużo?
[469] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.11.2009, 00:27:19, odpowiedź na #466, oceny: +3 -0
Ankha wiesz co to "organicznikowska praca u podstaw"? xD
[471] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 28.11.2009, 00:49:41, odpowiedź na #469, oceny: +2 -0
ampherczy to w tym przypadku kiedykolwiek miało sens?
[465] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 28.11.2009, 00:22:21, odpowiedź na #462, oceny: +2 -0
ampher1.nikt się nie zgadza z tym co piszesz
2.po co podawać argumentu jakiekolwiek skoro i tak je zanegujesz podając argumenty niezwiązane z treścią poprzednika albo najzwyczajniej podając argument "bo tak/nie"
3.kulturalnie? chyba sobie jaja robisz, w prawie każdym poście musisz kogoś obrazić żeby kontynuowac tego flejm'a żeby sobie albo rekonpensować brak któregoś organu albo żeby sobie zaspokoić ego
[472] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 28.11.2009, 01:37:53, odpowiedź na #465, oceny: +2 -5
Tylko idiota się nie zgadza z tym co piszę nie podając powodu.
Piszę wiele rzeczy według swojego gustu, oczekiwań, preferencji. No ale po co ja to tłumaczę takim pacanom jak wy.

Ja z chęcią wysłucham argumentu każdej osoby pod warunkiem, że będzie podany w kulturalny sposób.
[473] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
meme [*.komster.pl], 28.11.2009, 01:39:45, odpowiedź na #472, oceny: +1 -0
Najbardziej niekulturalną osobą jesteś ty.
[476] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 28.11.2009, 08:08:24, odpowiedź na #453, oceny: +6 -3
ChaosSłucham, słucham i nic nie słyszę.
Proponuję czytanie ze zrozumieniem:

1. Jesteś tłumaczeniowym ortodoksem, okej, ale nie masz żadnych podstaw, jako człowiek, który o tłumaczeniu nie ma pojęcia.

2. Mylisz się. "Tsundere" nie znaczy złośnica. "Tsun tsun" i "dere dere", składniki z których zostało wybite to słowo, są onomatopejami, pojawiącymi się, IIRC, gdy ktoś marszczy brwi/zaciska zęby (tsun tsun) i kiedy postać "rozpływa się" pod wpływem obecności ukochanej osoby (dere dere). Samo słowo zostało po raz pierwszy użyte w grze Tsuyokiss, jeżeli się nie mylę. "Tsundere" ma wystarczająco szczególne znaczenie, żeby powoli się przebijać do międzynarodowego słownictwa.

3. "Ładnie brzmi" nie jest argumentem dla żadnego liczącego się tłumacza. Dla tłumacza argumentami są kontekst, funkcjonalność, semantyka, merytoryka, treść, ewentualnie, jeżeli robi tłumaczenie do dubbingu, to liczba sylab.

4. Rozsądnie brzmi dlaczego? Jest to byk tłumaczeniowy jak stąd w kosmos. Jest to tłumaczenie osoby, która nie pomyślała i się spieszyła. I co to za "tłumacze mądrzejsi ode mnie"? Podaj jakieś nazwiska/nicki/kontakty, to sobie chętnie pogadam z ludźmi, którzy tłumaczeniami zajmują się na codzień.

5. a) I dlaczego uważasz, że tego nie wiem? W przeciwieństwie do ciebie, ja nie wypowiadam się na tematy, o których nie mam pojęcia. b) co to ma do rzeczy?

6. Widzisz, Shana po kilku kolejnych odcinkach nadal pozostaje dla mnie nudną, wkurzającą wariacją Czarodziejki z Księżyca biorącą jakieś mniej legalne środki i będącą opowiadaną przez gościa, który nie jest człowiekiem, tylko magicznym przedmiotem numer piętnaście, któremu wydaje się, że jest człowiekiem. Ambitne, nie ma co.

7. Widzisz chłopcze, moim postulatem pozostaje, aby tego nie tłumaczyć w ogóle. A ewentualne inne propozycje tłumaczenia mogę podać, jeżeli poprosi mnie o nie ktoś, kto się zna na rzeczy.

8. LOL, kto przetłumaczył "Shakugan" na "Ognistooka"?

Okej, a teraz zabawa, dla ciebie, skoro uważasz, że tak się znasz na rzeczy (co ja uważam za wierutną bzdurę):

Przed tobą wypisanych zostanie osiem nazw mocy bohaterów pewnej serii, w wersji japońskiej wymawianych po angielsku. Chcę, żebyś zaproponował ewentualne tłumaczenia i umotywował je jakoś. Przy okazji, nazwy te można podzielić na dwie grupy, według pewnego kryterium, spróbuj je znaleźć:
Nazwy (w losowej kolejności):

Hermit Purple
Crazy Diamond
Gold Experience
Temperance Yellow
Hierophant Green
White Snake
Tower of Grey
King Crimson

Baw się dobrze :)
[478] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 28.11.2009, 16:07:38, odpowiedź na #476, oceny: +3 -7
W wielkim skrócie.
1. Jesteś głupim ignorantem.
2. Nie dociera do ciebie, że tłumaczenia które pasują do danej postaci mogą być dobre nawet jeśli nie jest dokładnie tak jak powinno być. Takie Yandere czy inne też można ładniej przetłumaczyć na polski.
3. Co do tłumaczy to jak umiesz korzystać z ansi to ich znajdziesz.
4. Shana nie ma nic wspólnego baranie z sailor moon więc się nie ośmieszaj. To nawet nie jest gatunek magical girl błaźnie.
5. Jak ciebie shana denerwuje to jesteś dziwadłem (choć nie jedynym). Mnie ten kretyn z Golden Boy denerwował i inne tamte baby.
6.Co do tłumaczenia Shany to podałem ci angielską nazwę również ignorancie.
7. Nawet lepiej żeby gorzej brzmiało niż jakiś durny buc zostawił to po angielsku nieprzetłumaczone w ogóle np Flame Haze.
[480] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 28.11.2009, 16:27:29, odpowiedź na #478, oceny: +1 -0
amphertak oczywiście anfan--, a ziemia jest płaska, łysy walnie czupryną o kant kuli, astma jest w kolanie, a ty masz afro na dupie

P.S. znowu wypowiedź nie na temat ale tego pewnie i tak nie zauważyłeś, więc mamy dla Ciebie fajną zabawe żebyś się nie nudził, potrzebujesz tylko młotka i swojego łba, reszte chyba się domyślisz ..... nie, jednak nie, a więc żebyś się domyślił to użyj młotka z dużą prędkością na swojej głowie i wszyscy będziemy zadowoleni ^^

P.P.S. dostaniesz później od nas prezent w postaci kamiennej tablicy

P.P.P.S.NOT!!!
[481] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 28.11.2009, 16:32:06, odpowiedź na #480, oceny: +1 -4
Nie zaśmiecaj forum swoją obecnością ty namiastko człowieka.

Jak uważasz, że nie odpisałem na wszystko to podaj przykład bezmyślny będzwale, a nie mnie obrażasz.
[482] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 28.11.2009, 19:08:38, odpowiedź na #481, oceny: +5 -2
Chaos, fajne teksty o tłumaczeniu. Pomyśl o dłuższych - gdyż przyjemnie się czyta.

Wracając do Toma - krótka instrukcja pisania z Tomem.
Gdy zdarza nam się iż mamy nieodpartą chęć zareagować na jego głupotę - nie starajmy się specjalnie argumentować czy przytaczać przykładów. Nie warto, gdyż nie przeczyta. Jeśli przeczyta to nie zrozumie. Jeśli zdoła jakoś pojąć, nie odpowie na nie - nie ma też co liczyć że poprze je argumentem czy przykładem. To co robicie ponad napisanie stwierdzeń to marnowanie czasu.
Zalecana odpowiedź dla Toma powinna zawierać wstęp - powitanie może nawiązywać do atrybutów Tomka (np cześć bęcwale, lub podobne). Potem możemy w formie stwierdzenia wskazać gdzie się myli i podać prawidłową wersję. Na koniec można pozdrowić jego rodziców (nieszczęśliwi ludzie, ale dzielni) albo go skomplementować przykładowo nazywając durniem (choć niektórzy mogą się poczuć urażeni takim porównaniem ich z Tomem).
Daje to dużą gwarancję iż Tom poprzestanie na zwykłym obrażaniu i nie będzie dyskutował snując swe idiotyczne teorie.
[483] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 28.11.2009, 19:25:25, odpowiedź na #482, oceny: +3 -6
Mam nadzieję, że taki bezwartościowy kretyn jak Froh dostanie bana na ACP bo największa pora żebyś się zamknął.
Niestety twoje marzenia, że wielu użytkowników ACP będzie tak głupich jak ty się nie spełnią.
[484] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 28.11.2009, 19:32:15, odpowiedź na #482, oceny: +5 -2
Czyli coś takiego.
Witaj Tom-debilu,
nie wiesz czasem ze każdy ma prawo
do swobodnego wypowiadania się.
Ok Nara ty namiastko człowieka
P.s.
Mam nadzieję, że taki bezwartościowy kretyn jak tom dostanie bana na ACP, bo największa pora żebyś się zamknął.
[485] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
CainSerafin [194.181.194.*], 28.11.2009, 20:04:01, odpowiedź na #484, oceny: +2 -2
Gratulacje! Właśnie opanowałeś w stopniu mistrzowskim sztukę rozmawiania z tomciem minus minus. Masz plusa!
[486] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 28.11.2009, 22:34:10, odpowiedź na #482, oceny: +0 -0
AnkhFroh ale co to za moralna satysfakcja jeśli się zniżasz w swoich wypowiedziach do jego poziomu? ;)
[487] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 29.11.2009, 09:51:12, odpowiedź na #482, oceny: +0 -0
ChaosChaos, fajne teksty o tłumaczeniu. Pomyśl o dłuższych - gdyż przyjemnie się czyta.

Nah, ja tu po prostu zacytowałem trzech zawodowców na krzyż i doprawiłem to jednym czy dwoma wykładowcami, nic spektakularnego. Nic nowego, tak poza tym.

Coraz bardziej przychylam się do opinii Grisznaka co do modus operandi w zaistniałej sytuacji. Ale jeszcze nie całkowicie.

Poza tym bawię się teraz Transformerami i jest to zajebiste :D
[488] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 29.11.2009, 10:03:23, odpowiedź na #481, oceny: +0 -1
ChaosPrzykład 1.:

Okej, a teraz zabawa, dla ciebie, skoro uważasz, że tak się znasz na rzeczy (co ja uważam za wierutną bzdurę):

Przed tobą wypisanych zostanie osiem nazw mocy bohaterów pewnej serii, w wersji japońskiej wymawianych po angielsku. Chcę, żebyś zaproponował ewentualne tłumaczenia i umotywował je jakoś. Przy okazji, nazwy te można podzielić na dwie grupy, według pewnego kryterium, spróbuj je znaleźć:
Nazwy (w losowej kolejności):

Hermit Purple
Crazy Diamond
Gold Experience
Temperance Yellow
Hierophant Green
White Snake
Tower of Grey
King Crimson

Baw się dobrze :)


Na to nie odpisałeś w ogóle. Co, nie umiesz?

Przykład 2.:

8. LOL, kto przetłumaczył "Shakugan" na "Ognistooka"?

"KTO?" się pytam, "Kto przetłumaczył?". Nie, czy podałeś inną wersję tytułu, tylko kto przetłumaczył.

Przykład 3.:

4. Rozsądnie brzmi dlaczego? Jest to byk tłumaczeniowy jak stąd w kosmos. Jest to tłumaczenie osoby, która nie pomyślała i się spieszyła. I co to za "tłumacze mądrzejsi ode mnie"? Podaj jakieś nazwiska/nicki/kontakty, to sobie chętnie pogadam z ludźmi, którzy tłumaczeniami zajmują się na codzień.

5. a) I dlaczego uważasz, że tego nie wiem? W przeciwieństwie do ciebie, ja nie wypowiadam się na tematy, o których nie mam pojęcia. b) co to ma do rzeczy?


Na żadne z tych pytań nie odpowiedziałeś, a gdzie tłumaczy szukać, to ja wiem bez ciebie.

Trzy przykłady z mojego posta wystarczą, no chyba, że jesteś jakoś bardziej ograniczony niż myślałem.

To co? Odpowiesz chociaż na przykład 1., czy przyznasz się, poprzez brak odpowiedzi, że nie umiesz i, że nie masz żadnych podstaw, żeby się wypowiadać na temat?
[489] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 29.11.2009, 12:14:21, odpowiedź na #488, oceny: +2 -4
1. Po pierwsze TY nie jesteś od sprawdzania mnie. Nie musisz tak samo uważać np odnośnie tłumaczeń. I już ci to mówiłem. PODAWAJ SWOJE PRZYKŁADY jak ty byś przetłumaczył dane słowo/ zwrot jeśli nie podoba ci się tłumaczenie innych.

Na anime-gate masz między innymi takie tłumaczenie. Na pewno lepsze niż by zrobił baran twojego pokroju.
[491] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 29.11.2009, 12:43:13, odpowiedź na #489, oceny: +1 -1
Idioto, nie obrażaj innych.
I z wielką chęcią chciałbym usłyszeć twoje tłumaczenia przykładów podanych przez Chaosa
Nara debilu ^-^
[493] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 29.11.2009, 12:51:16, odpowiedź na #491, oceny: +3 -7
Posłuchaj mnie ty pajacowaty, durny trollu. Jesteś kretyn.
Rozumiesz głupku czy muszę powtórzyć.

Na razie głąbie.
[494] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 29.11.2009, 13:18:40, odpowiedź na #493, oceny: +2 -1
Ależ Tom, trochę kultury - nie używaj takiego słownictwa którym zwracają się do ciebie rodzice przy stole, kiedy po raz n-ty wpychasz groszek do nosa.
[495] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 29.11.2009, 19:08:07, odpowiedź na #491, oceny: +0 -1
ChaosPo co? Przez brak odpowiedzi, bo jego post jest tylko pustą inwektywą, przyznał się, że nie zna się na temacie i, że jego opinia jest nieważna. Można go zatem spokojnie zignorować.
[496] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 29.11.2009, 19:15:49, odpowiedź na #495, oceny: +2 -4
Ja się nie znam ? Chyba ci odbija zupełnie.
Na każde twoje pytanie odpowiedziałem. Poza tym nie piszę na tematy na które się nie znam lub mnie nie interesują.
Jeśli zaczynam rozmowę to posiadam dużą wiedzę na dany temat.
[497] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [78.8.107.*], 29.11.2009, 19:19:31, odpowiedź na #496, oceny: +1 -0
Puste słowa
[498] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 29.11.2009, 19:31:19, odpowiedź na #497, oceny: +2 -0
Naprawdę, a krowy latają co nie ?
Jak jesteś taki obeznany w temacie to proszę pochwal się wiedzą, aczkolwiek przypuszczam jak mi odpowiesz:
a)Głupi debilu, przecież wcześniej wszystko pisałem.
b)Głupi idioto zamknij się wreszcie i nie trolluj.
[499] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 29.11.2009, 19:47:22, odpowiedź na #496, oceny: +1 -0
ChaosAno się nie znasz, pokazujesz to, odmawiając przedstawienia jakichkolwiek dowodów, jakobyś się znał. Podejmij wyzwanie - skoro masz dużą wiedzę, to powinno być dla ciebie łatwe.
Do trzech razy sztuka:

Hermit Purple
Crazy Diamond
Gold Experience
Temperance Yellow
Hierophant Green
White Snake
Tower of Grey
King Crimson

Jeżeli teraz nie spróbujesz chociaż tego przetłumaczyć, to będzie znaczyć, że sam przyznajesz, że gówno wiesz, i że nie jest warto z tobą gadać.
[500] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 29.11.2009, 19:54:40, odpowiedź na #499, oceny: +3 -5
Jedno pytanie ?

Czy ty naprawdę sądzisz, że to ja wymyślam te tłumaczenia na polski, których przykłady tu podałem.
Wszystko jest przetłumaczone przez tłumaczy i to bardzo dobrych tłumaczy dlatego nie widzę najmniejszego powodu żebym coś ci musiał przetłumaczyć/udowodnić skoro od samego początku podawałem przykłady tłumaczeń choćby Flame Haze jakie były zawarte w napisach na ansi, które bardzo często jakością dorównują profesjonalnym napisom.
[502] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 29.11.2009, 20:00:57, odpowiedź na #500, oceny: +1 -0
Puste słowa, pusta głowa. Nie umiesz się nawet przyznać iż nie potrafisz odpowiedzieć. Jeśli nie umiesz odpowiedzieć też na pytanie jak się nazywasz to jest mi ciebie szczerze szkoda.
[503] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 29.11.2009, 20:03:00, odpowiedź na #500, oceny: +1 -1
ChaosOczywiście, że nie.

Aczkolwiek, radosny chłopcze, bardzo agresywnie bronisz tych tłumaczeń, i twierdzisz, według mnie niesłusznie, że znasz się na tłumaczeniach.

Dlatego też, skoro twierdzisz, że się znasz, to proszę, proste osiem nazw po dwa łatwe słowa, przetłumacz, skoroś taki mądry.

Hermit Purple
Crazy Diamond
Gold Experience
Temperance Yellow
Hierophant Green
White Snake
Tower of Grey
King Crimson

Ale pamiętaj, jeżeli teraz nie spróbujesz chociaż tego przetłumaczyć, to będzie znaczyć, że sam przyznajesz, że gówno wiesz, i że nie jest warto z tobą gadać.
[506] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 30.11.2009, 04:14:29, odpowiedź na #503, oceny: +2 -5
Nie będę odpowiadał na takie pytania, ale nie dlatego, że nie umiem lecz dlatego bo nie podoba mi się ton w jakim się do mnie zwracasz. Ja jestem miły tylko dla tych co są dla mnie mili.

I jeszcze raz powtórzę, że ja nic nie muszę nikomu udowodniać jak również nikogo nie zmuszam żeby się ze mną zgadzał.
Wystarczy, że jeśli ktoś napisze, że piszę bzdury to niech to uzasadni czyli co konkretnie i dlaczego.
Bo wtedy będę mógł mu logicznie odpisać.
Natomiast jak ktoś mnie obraża, wyśmiewa, dokucza itp to niech nie oczekuje jakiejkolwiek poważnej odpowiedzi.
[508] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 30.11.2009, 06:22:15, odpowiedź na #506, oceny: +0 -1
ChaosPrzegrałeś.
Gra skończona.
Życzymy miłego dnia.
[511] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 30.11.2009, 12:15:46, odpowiedź na #508, oceny: +3 -6
Twoja gra, w której nigdy nawet nie miałem zamiaru brać udziału.
Wymyśliłeś ją sobie więc jedynie sam mogłeś w nią grać.
[501] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 29.11.2009, 19:58:36, odpowiedź na #499, oceny: +2 -1
ampherCzy anfan-- podał kiedykolwiek jakieś dowody? NIE (przyp. nie moge podać Ci racjonalnych argumentów, jestem Tomeczkiem). Po tym raczej sie nie ma co spodziewać że napisze cokolwiek, kiedykolwiek mądrego albo przynajmniej cos co będzie wyższe w stopniu rozwojowym od ameby.

I anfanie-- byłbyś łaskawy nie wstawiać sobie + z innych kont, my jesteśmy na tyle sprawiedliwi że jeżeli juz wstawiamy te - to po jednym od każdego, bądź łaskaw to zrozumieć (dlaczego mam wrażenie że ktoś mi na to odpisze że spodziewam się cudu)
[504] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 29.11.2009, 22:33:24, odpowiedź na #501, oceny: +1 -0
10 do jednego ze wyzwie Cię od za przeproszeniem idiotów.
Czy ktoś może wreszcie zrobić z tym czymś porządek ?!
[505] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Mroczus [89.108.200.*], 30.11.2009, 01:52:17, odpowiedź na #504, oceny: +2 -0
MroczusJa się zmęczyłem czytaniem jego wypowiedzi,więc już nawet mu zazwyczaj nie odpisuje. Polecam.
[509] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 30.11.2009, 06:29:03, odpowiedź na #505, oceny: +1 -0
ChaosZgadzam się.
Ten frajer nie zasługuje na zużywanie na niego klawiatury, a ja mu dałem szansę, cholera.
[510] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 30.11.2009, 12:13:53, odpowiedź na #509, oceny: +4 -9
Ty kretyński błaźnie. Szanse ?
Nigdy nie chciałem żadnej szansy od ciebie durniu.
Sam coś sobie wymyśliłeś, wmówiłeś i to wszystko.

Jesteś dla mnie ZEREM więc mam gdzieś twoje zdanie jak i każdej osoby, która mnie minusuje lub obraża.
[514] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ankh [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 30.11.2009, 13:47:56, odpowiedź na #510, oceny: +2 -0
AnkhI mamy foch z przytupem. ale dobra, wystarczy już tego flejmu, zwłaszcza że ktoś skomentował sam felieton ;)
[516] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 30.11.2009, 20:16:39, odpowiedź na #509, oceny: +1 -0
Ależ nie. Powinniśmy podziękować Tomowi, gdyż udowodnił iż można pieprzyć idiotyzmy ale obronić ich już się nie da. Tak więc dziękujemy Tom. Dziękujemy i spierdalaj. (Ja nie klnę tylko cytuję Wujka Staszka)
[519] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 01.12.2009, 01:37:43, odpowiedź na #516, oceny: +2 -5
Idiotyzmy ? Co było idiotyzmem ty żałosny bezmózgowcu ?
Nie wypowiadam się jeśli nie posiadam wiedzy na dany temat.
[521] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 01.12.2009, 21:04:53, odpowiedź na #519, oceny: +0 -0
Co było? Co NIE było. Nie posiadasz wiedzy i to udowadniasz niczego nie udowadniając. Brak argumentów to też argument.
[523] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 01.12.2009, 21:21:46, odpowiedź na #521, oceny: +1 -4
Jak nie posiadam wiedzy to się nie wypowiadam bo jeśli już o czymś piszę to znam dany temat.
A jeśli sądzisz, że napisałem gdzieś nieprawdę to podaj przykład.
[531] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 03.12.2009, 00:13:39, odpowiedź na #523, oceny: +1 -0
Nie posiadasz wiedzy i nie muszę ci nic udowadniać - sam tak robisz i uważasz że jest ok. Napisać ci to trzeci raz czy wystarczy że cię obrażę, bucu i nie będę się musiał męczyć?
[533] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 03.12.2009, 02:16:18, odpowiedź na #531, oceny: +1 -4
Obrażasz mnie pisząc, że nie posiadam wiedzy o tym co piszę.
Tylko idiota można tak o mnie powiedzieć.
[535] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 03.12.2009, 20:39:23, odpowiedź na #533, oceny: +1 -1
print "Hello Bucu!n";
goto 532;
[537] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 04.12.2009, 01:36:54, odpowiedź na #535, oceny: +2 -5
Każda mądra osoba stwierdzi, że Froh jest upośledzony psychicznie.
[538] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [78.8.104.*], 04.12.2009, 22:46:40, odpowiedź na #537, oceny: +1 -1
You're no fun anymore.
Mój pies jest bardziej kreatywny od ciebie. Nawet jeśli nie żyje od paru lat.
[507] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 30.11.2009, 04:15:41, odpowiedź na #504, oceny: +3 -7
Nie wyzwę go, ale chciałbym żeby dyskusja o mnie się skończyła.
[512] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 30.11.2009, 13:06:45, odpowiedź na #507, oceny: +1 -0
Dziękujmy Bogu wreszcie mu się znudziło.
[517] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 30.11.2009, 22:13:17, odpowiedź na #512, oceny: +1 -0
ampherAmen.
[520] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Alvarg [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 01.12.2009, 19:00:03, odpowiedź na #507, oceny: +5 -1
Ok ludziska! Przestańmy, bo życie jest za krótkie żeby się kłócić, zwłaszcza z Tomem, który w ramach wyjątku potwierdzającego regułę ma nick o etymologii germańskiej (lub, co uważam za mniej prawdopodobne, miał na myśli książkę...).
Chodźcie Przyjaciele! Pograjmy w Finałową Fantastykę, gdzie to Chmura walczy z Szafirotem, potem zróbmy sobie seans anime, np. Wybielacza (bo to ładnie brzmi, a polacy nie gęsi, ne?), poprzeżywajmy wspólnie przygody Truskawki, która wraz ze swoimi kumplami o mniej lub bardziej zmyślnych imionach, walczą Zjadaczami Dusz. Chyba, że ktoś woli poważniejszą tematykę... W takim wypadku proponuję "Więc Urządzenie pośredniczące w komunikacji z siecią" (Ergo Proxy, pomijając że proxy to nazwa własna i nie posiada tłumaczenia). Dla widzów o większym popędzie seksualnym proponuję jakiegoś Zbokola... Może "Dyscyplinę"? Oczywiście nie dyskryminujmy znanej nam wszystkim serii Tokio Miau Miau, w której to Truskawka używając Dzwoneczka Truskaweczka walczy u boku Budynia, Mięty i innych elementów bogatej w pożywienie kuchni, z Animowanymi Chimerami (od biedy Zwierzopodobnymi Chimerami).

Tak! Język polski na pewno dodaje "smaczku" wszystkim seriom anime. Ale ten smak przyprawia mnie o wymioty...
[524] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 01.12.2009, 21:26:27, odpowiedź na #520, oceny: +2 -5
Żałosne to co napisałeś.
To kolejny przykład ogromnej głupoty pod postacią nie zrozumienia tego co się pisze i traktowania tego wybiórczo.

A najważniejszym argumentem było to, że dane tłumaczenie na polski musi mieć sens i dobrze brzmieć.

Aczkolwiek kabaretowe tłumaczenie na polski jakie przedstawiłeś nie jest złe choć żaden dobry tłumacz by tego nie użył.
[525] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Alvarg [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 01.12.2009, 23:01:35, odpowiedź na #524, oceny: +2 -0
Wiesz czemu ludzie nie mogą cie znieść? Bo np. w momencie kiedy ja to napisałem dla czystej zwały, z samej chęci zobaczenia twojej odpowiedzi, ty podszedłeś do tego poważnie, nazwałeś żałosnym i w ogole sratatata... Ale peace dla ciebie

PS. Czy ja gdzieś użyłem słowa "tłumacz" w odniesieniu do siebie? Nie wydaje mi sie... Poza tym "ognistej (płomiennej) mgły" tez by nie uzyli...
"-Cześć, jestem Szana i jestem Ognistą Mgłą, miło mi cie poznać..."
[527] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 02.12.2009, 04:22:14, odpowiedź na #525, oceny: +2 -5
Ognista Mgła profesjonalnie brzmi czyli tak jak powinno być przetłumaczone z angielskiego.
[526] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Pharaoh_90 [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 02.12.2009, 00:10:03, odpowiedź na #520, oceny: +0 -0
Pharaoh_90A co z "Nowym Początkiem Ewangelii", czy "Zabójcami"? :D
[528] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Mroczus [188.33.124.*], 02.12.2009, 19:29:16, odpowiedź na #526, oceny: +0 -0
Mroczusale zaraz Tomek wyskoczy z tytułem: "Ewangelia Nowego Pokolenia".
[529] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Alvarg [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 02.12.2009, 20:24:21, odpowiedź na #528, oceny: +0 -0
Albo "Nowego Pochodzenia" xDDD Genesis znaczy też pochodzenie...
"Ewangelia Nowego Pochodzenia"... Tak, to także brzmi profesjonalnie. Tylko ciekawe o co może chodzić, może ewangeliści byli z Radzieckiej Rosji...
[532] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 03.12.2009, 00:19:03, odpowiedź na #529, oceny: +0 -0
ChaosProszę, przestańcie. To boli. :(

Tak poza tym: "Nowa Księga Rodzaju". Kontekst FTW.
[575] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom--‌‌ [193.200.150.*], 08.12.2009, 23:30:43, odpowiedź na #532, oceny: +0 -2
Wy wszyscy się mylicie - to ma być Ewangelia Stworzenia Świetlówki. Trzeba było się uczyć angielskiego uważnie, zwłaszcza że to banalny język. Mnie wystarczyło 10 godzin ze słownikiem.
[530] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 02.12.2009, 21:39:17, odpowiedź na #528, oceny: +2 -5
Piszesz baranie jakbym to ja wymyślił ten tytuł czy jakieś tłumaczenie.
[551] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Anka [*.nat.tvk.wroc.pl], 06.12.2009, 22:51:31, odpowiedź na #530, oceny: +1 -0
Could you please GTFO of my ACP?
[513] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Aries [*.internetdsl.tpnet.pl], 30.11.2009, 13:32:40, oceny: +1 -0
AriesDobry txt ^^ i popieram stwierdzenie zawarte w "PS2" nie wiem czy ktoś widział jakiekolwiek relacje z konwentów organizowanych chociażby w Nowym Yorku. Cała ta impreza traci na swojej wartości integracyjnej na rzecz idei zarobkowej...
[518] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 30.11.2009, 23:19:04, odpowiedź na #513, oceny: +0 -0
ChaosWiesz, konwenty w stanach, niezależnie od tematyki, zawsze były raczej targami niż spotkaniami. Za dużo ich jest po prostu na socjal taki jak u nas, chociaż socjal istnieje.
[522] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 01.12.2009, 21:17:19, odpowiedź na #518, oceny: +0 -0
Raczej są bardziej nastawieni na konsumpcje niż na ciułanie grosz do grosza. Także zakup jakiegoś towaru stanowi o wiele niższy procent przeciętnej wypłaty w Stanach w porównaniu do wypłaty w Polsce.
[555] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 07.12.2009, 14:58:59, oceny: +4 -5
UWAGA!!! Pojawił się niedawno na forum obrzydliwy troll, który ukradł mi już dwa awatary po czym je splugawił/oszpecił.

Ta parszywa istota nie zasługuje na reakcję (czyli odpisywanie temu czemuś) i jedynie rozbawia/obrzydza innych userów acp. Podszywa się chwilami również pod mój nick przez co mniej doświadczonych użytkowników może nawet zmylić. Ja jedynie używam tom-- i host [*.pila.vectranet.pl].
[557] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 07.12.2009, 15:18:19, odpowiedź na #555, oceny: +1 -0
ampherwidocznie sobie zasłużyłeś
[558] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 07.12.2009, 16:08:25, odpowiedź na #557, oceny: +2 -0
Brawo dla śmiałka który ma czas aby "udawać" tomka ^-^
~w końcu jest 97 tomków.
[559] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Froh [*.ssp.dialog.net.pl], 07.12.2009, 19:07:25, odpowiedź na #558, oceny: +1 -1
A ja się martwię o biedaka, gdyż jest spore niebezpieczeństwo czy podczas naśladowania wypowiedzi Tomka Ułomka nie odbije się to jakoś na zdrowiu psychicznym. Jak to powiedział Nietzsche "Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem"
[564] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 08.12.2009, 00:48:46, odpowiedź na #559, oceny: +4 -3
Taki debil jak Froh na pewno już głupszy nie będzie.
[574] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Anka [*.nat.tvk.wroc.pl], 08.12.2009, 23:07:37, odpowiedź na #564, oceny: +2 -0
Ok, drogi czlowieku, mam dla Ciebie przykra, niemila, aczkolwiek szczera i prawdziwa wiadomosc.

ODPIERDOL SIE OD FROHA. TO Z TOBA, KURWA, JEST COS NIE TAK.

Nie znam Froha, ale z samych komentarzy stwierdzilam, ze jest calkiem OK. Nie widzialam, zeby poza Toba ktos sie go czepial, wyzywal go, whatever. Tak samo Chaos - slabo go znam, ale fajny z niego facet. Ktorego, zreszta, zwyzywales od debili, dlatego, ze smial miec inne zdanie od Twojego, a do tego podeprzec je sensownymi argumentami.
Przyklady moglabym wymieniac, ale po cholere - chyba juz zrozumiales, o co mi chodzi.
Coz, zmierzam powoli do celu mojego komentarza, czyli pytania - "Czy ty, kurwa, masz JAKICHKOLWIEK znajomych? Jesli tak - jak udalo sie tej osobie wytrzymac z takim monstrualnym, egoistycznym, aroganckim, zakompleksionym tepym dupkiem i ignorantem?"
Pewnie mnie zaraz oplujesz jadem. Pieprze to, wyzywaj swoja frustracje wywolana brakiem bzykania ile chcesz. Prosze Cie tylko, ogarnij sie, albo wypierdalaj.
[577] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Chaos [*.acn.waw.pl], 09.12.2009, 00:45:49, odpowiedź na #574, oceny: +1 -0
ChaosAnka, daj spokój, nie warto.

A, i dziękuję za komplement ^///^
[581] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Ciupuś [81.219.180.*], 11.12.2009, 15:38:11, odpowiedź na #574, oceny: +2 -0
Ciupuśznajomych możne i ma, ale chuja na pewno nie
[565] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 08.12.2009, 00:50:36, odpowiedź na #557, oceny: +4 -4
Mi to nie przeszkadza bo przecież to tylko parszywy troll, którego miejsce jest w szambie. Napisałem to tylko po to, żeby ktoś się nie pomylił bo nie wszyscy przecież patrzą na host i dokładny nick.
[566] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom- - [85.17.162.*], 08.12.2009, 01:04:08, odpowiedź na #565, oceny: +0 -0
tom- -Przestań mnie udawać, ohydny trollu! i nie oszukuj! powinni cię wyrzucic z acepa!
[567] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 08.12.2009, 02:13:04, odpowiedź na #566, oceny: +0 -3
No to zaczynamy zabawę.

Spróbuj może jeszcze host podmienić tępaku bo używać podobnego nicka ze spacją pomiędzy minusami (albo innych podobnych) to nawet takie śmierdzące gówno jak ty potrafi.

A poza tym czemu się ukrywasz gnojku ?

Taki zawszony tchórz z ciebie, że nie pokazujesz PRAWDZIWEGO NICKA.
[570] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom- - [85.17.162.*], 08.12.2009, 07:36:56, odpowiedź na #567, oceny: +0 -0
tom- -Jaką zabawę?!?

Skasowałeś mi konto, ukradłeś IP i bezczelnie się pode mnie podszywasz!

I to ty używaj PRAWDZIWEGO NICKA, bo ja używam swojego!
[571] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 08.12.2009, 14:45:43, odpowiedź na #570, oceny: +0 -2
:):):):):):):) :):):):):) :):):):): ):):):):):): ):):):):):): ):):):) :):) :):):):):): ):):):):):):) :):):): ):):):):) :):):):) :):):): ):):):):) :):):) :):):):):):):):):): ):):):):) :):): ):):):):):):) :):):):) :):):):) :):):) :):):):): ):):):):):):):):):):) :):):):):):):):):) :):):):):): ):):):):) :):):):):):):):):) :):):): ):):):):): ):):):):):):):): ):):):):):) :):):):) :):):):):):) :):):): ):):):) :):) :):):):):) :):):):): ):):) :):):):) :):):):): ):):):):): ):):):):):): ):):) :):):):): ): ):):):):):):):) :):):):):): ):):):): ):):):):): ):):):):): ):): ):):) :): ):):):):):):):): ):):):): ): ):):):): ):):):):):):) :):):):) :):):):) :):):): ):):):):)
[561] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom- - [85.17.162.*], 07.12.2009, 20:04:34, odpowiedź na #555, oceny: +1 -2
tom- -Kłamiesz!
[562] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 07.12.2009, 21:38:04, odpowiedź na #561, oceny: +0 -0
*gleba*
Co jeszcze zrobisz z avkiem z Misuzu xDD
[563] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 07.12.2009, 21:57:32, odpowiedź na #562, oceny: +0 -0
ampherzrób z niej Spork'a ze Star Trek'a xD
albo klasycznie dorób jej brode, wąsy i jeszcze dla jaj jakieś pryszcze xD
[569] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 08.12.2009, 02:17:19, odpowiedź na #563, oceny: +0 -3
Zanurz głowę w szambie i weź oddech.
[573] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
ampher [62.121.76.*], 08.12.2009, 22:24:56, odpowiedź na #569, oceny: +0 -0
ampherA ty idź do kuchni bo mama lody smaży, albo sprawdź czy nie ma ciebie po drugiej stronie drzwi szafy, a skoro już tak bardzo się nudzisz to się rozbierz i popilnuj ubrania ..... albo wiesz co nie, lepiej nas oszczędź i się nie rozbieraj.
[568] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 08.12.2009, 02:14:27, odpowiedź na #562, oceny: +0 -5
E tam. Taki zwyrodniały tępak tylko chce zwrócić na siebie uwagę.
[572] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 08.12.2009, 16:16:06, odpowiedź na #568, oceny: +1 -0
Ok! Teraz mamy walkę pomiędzy tomkami.
Ciekawe który wygra ^-^
[576] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 09.12.2009, 00:40:46, odpowiedź na #572, oceny: +0 -4
Która wygra ?
Jaka walka ?
To zabawa.
[578] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Daiku [*.stk.vectranet.pl], 09.12.2009, 16:51:25, odpowiedź na #576, oceny: +1 -0
[offtop]
pytanie: To coś o sobie mówiło
E tam. Taki zwyrodniały tępak tylko chce zwrócić na siebie uwagę.
[/offtop]
[579] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom-- [*.pila.vectranet.pl], 10.12.2009, 03:44:01, odpowiedź na #578, oceny: +0 -4
No o tobie tępaku.
[580] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
tom--‌‌ [94.23.37.*], 10.12.2009, 19:35:42, odpowiedź na #579, oceny: +4 -0
Przepraszam za literówkę - ma być:
No o tomie tępaku.
[582] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
chiisai-cian [*.6.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl], 18.12.2009, 18:46:19, oceny: +0 -0
Dobra...tu jest tyle komentarzy, że nie chce mi się ich czytać. Więc powiem to, co wiem, czyli swoje zdanie:
tekst utrzymany w trochę hm...niezwykłym stylu, ale źle nie jest. Fakt, ten kto pojawia się na swoim pierwszym konie jest zachwycony i oszołomiony ilością wrażeń. Może latać jak głupi piszcząc jak jakiś fan girl, ale to mija. Zainteresowanie m&a wyróżnia nas ze środowiska, tworzymy odrębną, dość hermetyczną i mało przystępną subkulturę. Bo żeby się wkręcić, trzeba mieć wiedzę, a jak ktoś jej nie ma to znajomości i znajomych, którzy wskażą mu drogę przez zawiły labirynt świetnych pozycji pomieszanych ze strasznym shitem.
Wypowiem się z własnego doświadczenia, że nie trzeba jeździć po całej Polsce, włażąc na wszystkie kony i znając tonę dziwnych ludzi. Wystarczy trochę zaangażowania, dobrego smaku i odrobina czasu, by wciągnąć się w ten mały, wyimaginowany świat. Ale trzeba też nie lada siły woli, by nie zamienić się w jakieś dziecko neo, siedząc 23/h przy kompie i czytając lub oglądając te japońskie twory fantazji mangaków i różnych takich, poświęcając jedną godzinę na myślenie i robienie czegoś innego. Uważam, że trzeba mieć zachować równowagę, bo m&a, kony, ludzie itp są świetną zabawą, ale to nie jest wyznacznik całego twojego życia.
Konwenty są fajne i rozwijające, pozwalają przełamać nieśmiałość itp. Pomagają poznać ciekawych ludzi i zapewniają świetna zabawę. Także tworzenie, panelu, wiedzówki, czy czy całego konu, może nam pokazać nasze umiejętności.

W sumie to się rozpisałam, nie wiem już czy na temat, a jak komuś nie będzie chciało się tego czytać, to niech po prostu przewinie dalej, bo nie wiem, czy w ogóle powinnam to wysyłać...
[583] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Yogi-kun [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 26.12.2009, 23:14:52, oceny: +0 -0
Yogi-kunZaskoczyłeś mnie tą rozkminą, ale muszę przyznać ze jest w tym to COŚ
[584] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Slova [*.neoplus.adsl.tpnet.pl], 27.12.2009, 21:06:14, oceny: +0 -0
SlovaJA PIERDOLĘ
minął miesiąc, nawet więcej, odkąd tu ostatni raz zaglądałem, a wy dalej pierdolicie te smuty? Ze tom, to jeszcze zrozumiem, ale wy chyba sobie już wyznaczyliście dyżury przy czytaniu jego postów, a niektórzy to nawet na trzecią zmianę robią.
[585] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Inalion [*.net.autocom.pl], 16.01.2010, 23:05:56, oceny: +0 -1
Stek oczywistych bzdur. Wybaczcie, że nie rozpisałam tego zdania na półkilometrowy referat i nie ujęłam jakoś ślicznie, ale... no nie byłabym pierwsza i zapewne nie byłabym też ostatnia. Taka już natura człowieka, że potrzebuje akceptacji, znajomych o podobnych zainteresowaniach i jakiegoś takiego magicznego uznania, które pozwoli mu być. Po co o tym pisać tekst na acepa? Napiszmy pracę maturalną o wpływie drastycznych scen z anime na dzieci w wieku 4-8 z poważnymi problemami psychicznymi i wrzućmy w sieć... ^^'

A tak na marginesie, to czy otaku nie określa czasem osoby zapatrzonej w m&a, nie w fandom?
[586] Re: Mangadō czyli droga polskiego mangowca
Kasumi1 [*.adsl.inetia.pl], 17.01.2010, 03:18:07, odpowiedź na #585, oceny: +0 -1
Kasumi1Sama prawda. Świetny tekst. A niektórzy to sobie małżonki na konwentach szukają O.o
Powered by WashuOS