Niusy Teksty Galerie Plikownia |
JAPkonW dniach 28-29 maja roku pańskiego 2011 miasto znane jako Rybnik powróciło na konwentową mapę Polski za sprawą kilku młodych ludzi, którzy postanowili zorganizować i wbrew wszelkim przeciwnościom popełnili konwent JAPkon. W kilku krótkich punktach zrelacjonuję wszystko, czego dane mi było na imprezie doświadczyć.
Wiązałem z tym konwentem pewne nadzieje od samego początku. Podobał mi się fakt, że ekipa wydawała się być zgrana, nie zrażały jej kolejne problemy i nie bała się prosić o pomoc, gdy taka pomoc była potrzebna. Sam konwent, choć nie był wolny od wad, był jednak dobrą solidnie przygotowaną imprezą. Oczywiście można podnieść argument przesunięć planu, lub odwołania niektórych atrakcji, ale wedle mojej wiedzy na przynajmniej część z tych zdążeń organizator nie miał wpływu. Co mogę jeszcze napisać. Identyfikatory były ładne, i o ile zostały przedziurkowane we właściwy sposób, to również całkiem solidne. Informator był wydrukowany w układzie znanym nam z mang, czyli od prawej do lewej. Plan obiektu był czytelny, rozplanowanie sal nie najgorsze, choć trzeba było się nieco po schodach nabiegać. Jedzenie w bufecie było całkiem niezłe (próbowałem pizzy), Banzai Sushi ponownie pokazało klasę (i Sushi Mana, ale o tym kiedy indziej). Słowem podsumowania. Ostatnie dni spędziłem pracując i bawiąc się w bardzo dobrej atmosferze małej, dobrze przygotowanej imprezy, która w moim odczuciu ma szansę na honorowy tytuł debiutu roku. Po raz kolejny okazje się, że receptą na sukces nie jest wyłącznie blichtr cosplayu, blask reflektorów i ryk głośników, ale przede wszystkim pasja, poświęcenie i szczera radość z robienia czegoś - tak po prostu. Dziękuje wam moi młodzi przyjaciele za udany weekend. P.S. Zdecydowanie uważam. że jakkolwiek propsy w LARPach są potrzebne tak akcja z elementami martwej krowy była krokiem za daleko. Szczerze rozważyłbym, przed kolejnym tego typu wyskokiem kilka głębokich wdechów i być może cios w głowę czymś możliwe ciężkim. Na wszystko jest czas i miejsce - ale bez jaj... Dodaj do: Zobacz takżePowiązane tematy: JAPkon. Nasze publikacje:
Z tą publikacją nie są jeszcze powiązane żadne sznurki. Ocena
Wystawiać oceny mogą tylko zarejestrowani użytkownicy. 9,62/10 (13 głosów)KomentarzeIlość komentarzy: 46 dodaj [2] Re: JAPkon
[3] Re: JAPkon
O dziękuje :) Komentarz ukryty z powodu przewagi negatywnych ocen. [27] Re: JAPkon
[30] Re: JAPkon
[38] Re: JAPkon
[4] Re: JAPkon
Moim zdaniem na minus mogło być jeszcze niedopracowanie niektórych paneli oraz nie domówienie w sprawie laptopa. Do tego niektóre panele były inaczej zrobione niż to było opisane na stronie internetowej czy w informatorze . Co do nocy to fakt faktem było cicho i spokojnie , ale też nie było za dużo rzeczy do roboty . Od 4 rano powyłączane były 4 sale z grami (games room , ultrastar , ddr i rock band)co spowodowało lekką nudę (dla tych co nie znaleźli dla siebie ciekawych paneli) . Ale ogółem dla nowych konwentowiczów na pewno był to dość udany konwent , a dla tych którzy mają ich ciut więcej może być jako jeden z lepszych ^^ Brawa dla organizatorek [5] Re: JAPkon
Na pewno minusem dla cosplayerów było to, że brak był reflektorów przez co caly czas wlaczone bylo swiatlo. Na pewno duzym problemem był laptop. Nie było go w sali i na wiedzowce z One piece pierwsze 5 minut tyrałam po laptop ktory co chwilę się zacinał. Aczkolwiek trzeba konwent pochwalić. Fotostudio było po prostu genialne! jego organizator miał w sobie TO COŚ. Nie robił tego na odwal się, proponował różne ustawienia i był bardzo pozytywny :). Ludzie byli naprawdę przesympatyczni i poznać mozna było dużo genialnych osób. Dziękuje organizatorowi cosplayu, bo słyszałam ze lekko przedluzal czas abym mogła się spokojnie przebrać z Aloisa na Nami. Game Room, Rock Band i Ultrastar również odwiedzilam i również byłam zadowolona bardzo. Ogołem konwent był bardzo udany i będę go na pewno długo wspominać, też na pewno ze względu na nasza pierwszą nagrodę. :) [6] Re: JAPkon
[8] Re: JAPkon
[9] Re: JAPkon
[10] Re: JAPkon
[11] Re: JAPkon
[13] Re: JAPkon
[15] Re: JAPkon
[20] Re: JAPkon
[23] Re: JAPkon
[40] Re: JAPkon
[41] Re: JAPkon
[42] Re: JAPkon
Marek Galica ;) Jeśli chodzi o sprzęt to prawda była taka,że nie zmieścił się do auta. ;p [45] Re: JAPkon
[43] Re: JAPkon
[44] Re: JAPkon
[7] Re: JAPkon
W konsolówce trzeba było zrobić przerwę, ponieważ konsole chodziły już 15 godzin bez najmniejszej przerwy oraz ponieważ obsługa potrzebowała przynajmniej tych 2 godzin snu po długim i naprawdę męczącym dniu (a w niektórych przypadkach nawet 2 dniach). Na pewno jak bym wiedział, ze nagle w tej samej chwili zamkną się wszystkie te sale, to bym pomyślał o innej godzinie tej przerwy, lecz niestety nie miałem o tym pojęcia. [18] Re: JAPkon
Na DDR'rze podobnie - od 3 siedziałem, a raczej leżałem na ławce obok komputera sam, przez co ok 4 stwierdziłem, że przeniosę się spać na miękki śpiwór. Jednakże z tego co wiem, to już przed 8 DDR ponownie działał :) [12] Re: JAPkon
Dziękuję za tekst o ładnych identach. To był pierwszy raz więc bardzo się bałam o reakcje ludzi i ocenę mojego braku umiejętności. Miło wiedzieć, że może jednak nie poległam. Dla mnie konwent był spokojny co sobie cenię. Nie lubię za bardzo zgiełku i tłumu a tam czułam się bardzo rodzinnie (dziękuję za darmową próbkę sushi-było pyszne!) Szkoda tylko, że w sobotę pogoda nie dopisała, ale ludzie w Rybniku są mega uprzejmi więc nie narzekam. [14] Re: JAPkon
[16] Re: JAPkon
Z Twoim głosem sprzeciwu wobec wieprzowych serc się nie zgodzę trzymały klimat. Jako NPC wciągnięty do gry w trakcie trwania konwentu miałem okazje rozmawiać z organizatorami LARPa niejednokrotnie i dzięki temu wiem, że teren na którym dana drama miała się odgrywać miał być odizolowany od reszty konwentowiczów, którzy ne zapisali się na daną atrakcję. Odcięcie miejscówy niestety nie było możliwe z prostej przyczyny: RPG room był zajęty i organizatorzy LARPA zostali poproszeni o przeniesienie się w inne miejsce, które graniczyło z wejściem do źle ulokowanego (moim zdaniem) sleeproomu. Imo konwent poprowadzony świetnie : D i przede wszystkim było czysto i bez rozrób. ;] a organizatorki były niezwykle pomocne. Gdy stojących w kolejce ludzi dopadł mocny deszcz pozwoliły sobie udzielić przyszłym uczestnikom schronienia w piwnicy szkoły. A kiedy tylko doszły do nich słuchy, że są problemy z zakupem wejściówek przez osoby, które nie dokonały wcześniej rezerwacji natychmiast zareagowały :D [17] Re: JAPkon
[21] Re: JAPkon
Kolego - ja rozumiem, że LARP, ja rozumiem, że wczucie się, ale przynoszenie części martwych zwierząt, używanie śmierdzących substancji nie było "elo". Całą noc i dzień następnym koło naszego sleepa był straszny smród. I nie do końca wiem czemu ten sleep według Ciebie był źle ulokowany. Jako WWFF byliśmy odpowiedzialni za maina między innymi, także balkon był dobrym miejscem, aby spać w miarę blisko sprzętu (choć np. Coach i ja spaliśmy na mainie). Jednym słowem - było to przegięcie i mam nadzieję, że następnym razem organizatorzy do tego nie dopuszczą. Trzeba mieć po prostu troszkę wyobraźni :) [25] Re: JAPkon
[24] Re: JAPkon
[28] Re: JAPkon
RPGuje i LARPuję od dobrych kilku lat i nigdy nie potrzebowąłem do tego używać zwierzęcych odpadków. Dodatkowo zablokowanie połowy szkoły i gaszenie świateł i budowanie barykad na Zombich to kolejne nieporozumienie. Organizatorzy LARPa musza więcej myslec o uczestnikach nie biorących udziału w ich atrakcji. [32] Re: JAPkon
[33] Re: JAPkon
[34] Re: JAPkon
Widzę, że farbki do ciała zdały egzamin. Cała krew jaką mieliście okazję widzieć to były właśnie farbki. A smród pochodził z fiolek z magii (pełne fiolki imo były chybionym pomysłem, szczególnie kiedy się roztrzaskały). Serc będę bronił jako rekwizytu do tego typu działań. Rozumiem Wasze oburzenie, a o tym, że to właśnie techniczni i inni mieli tam swój sleep nie wiedziałem. Ale odbiegłem, wracając: O przepalaniu ran nie ma mowy(chyba, że przepalisz ją sobie w domu; na własne życzenie), podczas trwania atrakcji nikomu nie stała się krzywda, a pomysły uczestników w stylu: "wchodzę na parapet-tam mnie nie znajdą" były natychmiastowo tłumione przez ekipę organizującą. Przede wszystkim bezpieczeństwo. Jak już wspominałem smród magii nie wydostałby się poza teren 'laboratorium' gdyby nie zmiana sali. Przemyślałem sprawę i zgadzam się, że świeże mięso na konwentach nie zda egzaminu, ale tylko i wyłącznie z jednego powodu: higieny. Od razu pragnę sprostować kilka niejasności: odpieram zarzuty przeciwko LARPowi 'Czarne Serca', który odbył się w holu przed mainem. Nie mieliśmy styczności z żadnymi szybami-mówisz po prostu o innym LARPie. Co organizatorzy LARPa zrobili z odpadami to już ich sprawa i ja w to nie wnikam. Rozumiem, że wielu z Was bierze czynny udział w tworzeniu konwentów, skoro macie takie odczucia na temat tego typu rekwizytów to w Waszym interesie leży aby się to więcej nie powtórzyło. Jako zwykły uczestnik, a może w przyszłości organizator atrakcji ustosunkuje się do regulaminu. [37] Re: JAPkon
Oczywistym jest, że prawdziwej krwi nie mieliście. Zwierzęce serce jest moim zdaniem pomysłem po prostu odrażającym - trzeba trochę znać umiar. Co innego sesja w domu, co innego na konwencie (swoją drogą - chciałbym widzieć opinię mediów, jakby wpadli na konwent i Was tam zobaczyli z krowim czy jakim tam sercem). I o ile bym przebolał to, że LARP nie kojarzył się dobrze (chwała, że era kojarzenia konwentów z satanizmem już za nami), to ciężko było przeboleć smród, który spowodowaliście. Także na przyszłość - trochę stonować, szczególnie ze specyfikami, które walą później przez 24h :) [39] Re: JAPkon
W sprawie utrzymującego się smrodu mogę Wam tylko współczuć, ale nie przepraszać. Zwykli uczestnicy nie mają zbyt wielkiego wpływu na rekwizyty sprowadzane przez twórców atrakcji. :) [35] Re: JAPkon
Musze tutaj się trochę wybronić... bo "LARP" (nazwałbym bardziej to grą terenową xD) Zombie był moim punktem programu, zazwyczaj grę tą lokowało się dość późno w nocy.. Na JAPkonie spotkałem się pierwszy raz z atrakcjami przez całą noc. Za blokady mogę jak najbardziej przeprosić, była to inwencja graczy ^^ I tak starałem się robić długie przerwy między starciami xD Niestety w sumie nie było innego lepszego miejsca. W takim wypadku można było odwołać atrakcje, albo spróbować grać na korytarzu, niestety tym samym poprzeszkadzać trochę nie uczestniczącym... Nie miałem pojęcia, ze było to aż tak uciążliwe... Raczej spotykałem się jeszcze z uśmiechem rozbawienia osób tylko przechodzących. Jednak ogólnie powiem tyle- Ja chcę kolejnego JApkonu za rok!!! Było świetnie!!! (nawet jeśli nie spałem całą noc xD) [36] Re: JAPkon
Widzisz - sam LARP w sensie ludzie mi nie przeszkadzają. Jak pisałem jeździłem na wiele konwentów, brałem udział w wielu LARPach. Problemem nie jest tłum osób biegających jedni za drugimi tlyko brak światła. Jest to po prostu niebezpieczne i niepotrzebne. Ja rozumiem klimat, ale da się to rozwiązać inaczej. Można uzyć jakichś minilampek które rozświetlą korytarz lub coś. Całkowita ciemnośc jest nieakceptowalna. [19] Re: JAPkon
[26] Re: JAPkon
A nie wiecie kiedy będą zdjęcia od Marka Galicy? I czy to będą dodane na facebooka? :3 [29] Re: JAPkon
Zdjęcia będą pod koniec tygodnia, póki co te, które zostaną dodane na ACP są obrabiane. Od siebie powiem tyle, jest na co czekać. ^^ [31] Re: JAPkon
Acha, dzięki. To fajnie, ale mam nadzieję, że mojego tutaj nie zobaczę, bo ludzie zawału dostaną z mojego wyglądu, hehe. W każdym razie już nie będę wypruwała sobie flaków i codziennie wchodziła na fb od fotografa. Dzięki jeszcze raz! *_* [46] Re: JAPkon
Witam, witam. Byłem współorganizatorem wspomnianego ,,czarnego serca". Pytanie skierowane do uczestników larpa (resztę, przepraszam, nie o was chodzi) Co byście dodali, zmienili, usunęli (ale usunąć i zasugerować coś w zamian, a nie bezmyślne narzekanie) ? Jestem otwarty na propozycje, w końcu człowiek uczy się przez całe życie. Pozdrawiam Legion | Użytkownik Szukacz Radio Gorące teksty | ||||||||||
Następnym razem też na pewno będę ;)